
{"id":1822,"date":"2011-11-08T17:28:32","date_gmt":"2011-11-08T15:28:32","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=1822"},"modified":"2011-11-24T17:29:19","modified_gmt":"2011-11-24T15:29:19","slug":"era-tarwatera-13-lat-temu-o-tej-porze","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2011\/11\/08\/era-tarwatera-13-lat-temu-o-tej-porze\/","title":{"rendered":"Era Tarwatera: 13 lat temu o tej porze"},"content":{"rendered":"<p>Ostatnie reedycje album\u00f3w Marka Hollisa (na winylu, nak\u0142adem Ba Da Bing, wysz\u0142a te\u017c fenomenalna p\u0142yta &#8222;Laughing Stock&#8221; Talk Talk) i Tarwater (ca\u0142a dyskografia nak\u0142adem polskiej Gusstaff Records) przypomnia\u0142y mi redaktorskie hajpy sprzed kilkunastu lat. Dok\u0142adnie z czas\u00f3w &#8222;Machiny&#8221;, gdy tam zawita\u0142em. W roku 1998 by\u0142o ich niema\u0142o. &#8222;Silur&#8221; Tarwatera i &#8222;Mark Hollis&#8221; mia\u0142y w\u015br\u00f3d nich mocn\u0105 pozycj\u0119, twardym stronnikiem obu album\u00f3w by\u0142, o ile dobrze pami\u0119tam, Tomek Plata. Grzesiek Brzozowicz tworzy\u0142 raczej frakcj\u0119 &#8222;Moon Safari&#8221; Air, zbieraj\u0105cego wtedy \u015bwietne recenzje za granic\u0105, kolega z dzia\u0142u foto Wojtek Radomski (pisuj\u0105cy te\u017c o p\u0142ytach) upodoba\u0142 sobie z tego, co pami\u0119tam, &#8222;Electro-Shock Blues&#8221; grupy Eels. Pisuj\u0105cy dla &#8222;Machiny&#8221; Jacek Hawryluk przyni\u00f3s\u0142 do redakcji jako pierwszy &#8222;Deserter&#8217;s Songs&#8221; Mercury Rev. Ja sta\u0142em po stronie &#8222;TNT&#8221; Tortoise, koncertu Spiritualized i &#8222;Mezzanine&#8221;, kt\u00f3rego broni\u0142em wtedy zaciekle przed oskar\u017ceniami, \u017ce to upadek w por\u00f3wnaniu z &#8222;Blue Lines&#8221; (zosta\u0142o mi tak i do dzi\u015b wol\u0119 &#8222;Mezzanine&#8221;). Mniej wi\u0119cej o tej porze roku toczy\u0142a si\u0119 wi\u0119c ju\u017c zaciek\u0142\u0105 dyskusja o p\u0142ytach roku. Zgodni byli\u015bmy &#8211; jak pami\u0119tam &#8211; co do &#8222;Statku kosmicznego&#8221; \u015acianki, ale Machinera dosta\u0142 i tak &#8222;P.O.L.O.V.I.R.U.S.&#8221;, kt\u00f3ry niefartownie wyszed\u0142 w tym samym roku. Albo i fartownie &#8211; bo to by\u0142 niez\u0142y rok (dorzu\u0107my do puli cho\u0107by koncert\u00f3wk\u0119 Portishead, albumy Boards Of Canada i Neutral Milk Hotel). <!--more--><\/p>\n<p>Wr\u00f3\u0107my jednak do <strong>Tarwatera<\/strong>. Triphopowcy z Bristolu &#8211; mimo dw\u00f3ch niez\u0142ych koncert\u00f3w Massive Attack w Polsce &#8211; wydawali si\u0119 wtedy czym\u015b tak dalekim i muzycznie nieosi\u0105galnym z nadwi\u015bla\u0144skiej perspektywy (jedyny cie\u0144 gatunku mieli\u015bmy na &#8222;Jaszczurce&#8221; Pati Yang, zreszt\u0105 te\u017c w\u0142a\u015bnie wznowionej), \u017ce fakt istnienia w niedalekim Berlinie duetu, kt\u00f3ry tak\u0105 muzyk\u0119 traktuje jako punkt wyj\u015bcia i jeszcze ciekawie wp\u0142ywy trip-hopu przetwarza, by\u0142 naprawd\u0119 odkryciem. Tym bardziej, \u017ce Tarwater by\u0142 w roku 1998 bardzo doceniony przez brytyjsk\u0105 pras\u0119, zaliczy\u0142 sesje radiowe u Petersona i Peela, a mimo to nie olewa\u0142 Polski. Przeciwnie &#8211; pojawi\u0142 si\u0119 tu b\u0142yskawicznie i wraca\u0142 regularnie. Dowodem tego dzisiejszy pakiet reedycji wychodz\u0105cy w\u0142a\u015bnie w polskiej wytw\u00f3rni.<\/p>\n<p>Dla mnie ich muzyka by\u0142a czym\u015b idealnym, bo jednocze\u015bnie dawa\u0142a mi\u0119kkie wej\u015bcie w post-rock, no i nios\u0142a w sobie pierwiastek niemieckiego grania krautrockowego. Nawet gdy im si\u0119 co\u015b nie udawa\u0142o, mia\u0142o to artystycznie intryguj\u0105cy klimat poszukiwa\u0144. Pozna\u0142em ich w\u0142a\u015bnie przy okazji albumu <strong>&#8222;Silur&#8221; (Kitty-Yo 1998, 8\/10)<\/strong>, wi\u0119c od niego wypada zacz\u0105\u0107. A najlepiej by by\u0142o od kompozycji &#8222;The Watersample&#8221; (tytu\u0142 roboczy: &#8222;Warschau&#8221;!), kt\u00f3ra jest esencj\u0105 \u00f3wczesnego stylu grupy:<\/p>\n<p>S\u0142ycha\u0107 by\u0142o w muzyce Tarwater ju\u017c poszukiwania zwi\u0105zane z elektronicznym instrumentarium, ale te\u017c klimatyczne sample wycinane na mod\u0142\u0119 triphopow\u0105. Podobnie by\u0142o na debiucie, kt\u00f3ry natychmiast sobie kupi\u0142em. I tu, i tu s\u0142ycha\u0107 by\u0142o blisko\u015b\u0107 Kreidlera, no i zauroczenie muzyk\u0105 grupy Tuxedomoon. W tych zimnych liniach basowych by\u0142 nowofalowy duch. Pojawia\u0142a si\u0119 gitara wykorzystywana w spos\u00f3b charakterystyczny dla post-rocka (\u015bwietne kompozycje &#8222;Otomo&#8221; i &#8222;Ford&#8221; z albumu &#8222;Silur&#8221;). Spo\u015br\u00f3d poprzednich dw\u00f3ch album\u00f3w debiutancki <strong>&#8222;11\/6 12\/10&#8221; (Kitty-Yo 1996, 8\/10) <\/strong>okaza\u0142 si\u0119 niemal r\u00f3wnie dobry, a <strong>&#8222;Rabbit Moon&#8221; (Kitty-Yo 1997, 5\/10)<\/strong> wype\u0142niony remikserskimi eksperymentami &#8211; ju\u017c znacz\u0105co gorszy. Poni\u017cej m\u00f3j ulubiony fragment debiutu, utw\u00f3r &#8222;Tar&#8221;:<\/p>\n<p>Po albumie &#8222;Silur&#8221; ukaza\u0142a si\u0119 jeszcze trzecia bardzo znacz\u0105ca p\u0142yta duetu &#8211; <strong>&#8222;Animals, Suns &amp; Atoms&#8221; (Kitty-Yo 2000, 8\/10)<\/strong>. Ta trafi\u0142a ju\u017c w Polsce nie tylko na \u0142amy prasy, ale te\u017c do radia &#8211; utwory by\u0142y bardziej piosenkowe ni\u017c na poprzedniczkach. Zreszt\u0105 pewnie cz\u0119\u015b\u0107 z Czytelnik\u00f3w tego bloga mia\u0142a okazj\u0119 s\u0142ysze\u0107 &#8222;All of the Ants Left Paris&#8221; albo &#8222;Seven Ways to Fake a Perfect Skin&#8221; na antenie Radiostacji. Dalej w t\u0119 stron\u0119 nie da\u0142o si\u0119 i\u015b\u0107 z tak ograniczonymi mo\u017cliwo\u015bciami wokalnymi Ronalda Lippoka. Ale pr\u00f3bowali. Na <strong>&#8222;Dwellers on the Threshold&#8221; (Kitty-Yo 2002, 7\/10)<\/strong> nie cofaj\u0105 si\u0119, w dodatku rozja\u015bniaj\u0105c jeszcze brzmienie i zatrudniaj\u0105c go\u015bcinnie wokalistk\u0119, cho\u0107 te\u017c nie z tych oczywistych, bo w &#8222;70 Rupies to Paradise Road&#8221; melodeklamuje norweska artystka wizualna mieszkaj\u0105ca w Berlinie &#8211; Tone Avenstroup. No i w dodatku wykonuj\u0105 cover piosenki Swans &#8222;Miracle of Love&#8221;, pokazuj\u0105c jeszcze jeden trop i tak ju\u017c licznych inspiracji. Ja wol\u0119 jednak hipnotyzuj\u0105cy wschodni\u0105 rytmik\u0105 &#8222;Phin&#8221;, kolejny na li\u015bcie.<\/p>\n<p>To ca\u0142a pi\u0105tka reedycji ukazuj\u0105cych si\u0119 w\u0142a\u015bnie osobno i w boksie &#8222;Tarwater 1996-2002&#8221;. Wszystkie zosta\u0142y uzupe\u0142nione o bonusy (najpot\u0119\u017cniej &#8211; &#8222;Dwellers&#8230;&#8221;).<\/p>\n<p>Dalej bywa\u0142o r\u00f3\u017cnie, mo\u017cna zaryzykowa\u0107 twierdzenie, \u017ce pi\u0105tka powy\u017cszych wydawnictw to kanon duetu Jestram-Lippok. Nowa p\u0142yta &#8222;Inside the Ships&#8221; nie wnosi do tego obrazu nic zaskakuj\u0105cego, chocia\u017c dor\u00f3wnuje &#8222;Dwellers&#8230;&#8221;. W utworze tytu\u0142owym &#8211; nawet poprzednim albumom Tarwatera. Z reszt\u0105 jej programu bywa r\u00f3\u017cnie. Ciekawy jest &#8222;In a Day&#8221;, a &#8222;Sato Sato&#8221; zesp\u00f3\u0142 reklamuje jako sw\u00f3j pierwszy w historii utw\u00f3r za\u015bpiewany po niemiecku, co &#8211; stwierdzam z zaskoczeniem &#8211; jest prawd\u0105. Fajnie wykorzystane d\u0119ciaki graj\u0105 z elektronik\u0105 tak dobrze jak kiedy\u015b samplowane smyczki. To ci\u0105gle zesp\u00f3\u0142, przy kt\u00f3rym warto si\u0119 na moment zatrzyma\u0107, chocia\u017c 13 lat okaza\u0142o si\u0119 okresem wystarczaj\u0105co d\u0142ugim, by ca\u0142y hajp gdzie\u015b prys\u0142.<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2011\/11\/tarwater_inside_the_ships.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-1831\" title=\"tarwater_inside_the_ships\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2011\/11\/tarwater_inside_the_ships-150x150.jpg\" alt=\"\" width=\"150\" height=\"150\" \/><\/a><strong>TARWATER &#8222;Inside the Ships&#8221;<\/strong><br \/>\nBureau B\/Gusstaff 2011<br \/>\n<strong>7\/10<br \/>\nTrzeba pos\u0142ucha\u0107:<\/strong> utworu tytu\u0142owego.<\/p>\n<p><object classid=\"clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000\" width=\"100%\" height=\"81\" codebase=\"http:\/\/download.macromedia.com\/pub\/shockwave\/cabs\/flash\/swflash.cab#version=6,0,40,0\"><param name=\"allowscriptaccess\" value=\"always\" \/><param name=\"src\" value=\"http:\/\/player.soundcloud.com\/player.swf?url=http%3A%2F%2Fapi.soundcloud.com%2Ftracks%2F19480746\" \/><embed type=\"application\/x-shockwave-flash\" width=\"100%\" height=\"81\" src=\"http:\/\/player.soundcloud.com\/player.swf?url=http%3A%2F%2Fapi.soundcloud.com%2Ftracks%2F19480746\" allowscriptaccess=\"always\"><\/embed><\/object> <span><a href=\"http:\/\/soundcloud.com\/bureau-1\/tarwater-inside-the-ships\">Tarwater &#8211; Inside The Ships<\/a> by <a href=\"http:\/\/soundcloud.com\/bureau-1\">Bureau B<\/a><\/span><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ostatnie reedycje album\u00f3w Marka Hollisa (na winylu, nak\u0142adem Ba Da Bing, wysz\u0142a te\u017c fenomenalna p\u0142yta &#8222;Laughing Stock&#8221; Talk Talk) i Tarwater (ca\u0142a dyskografia nak\u0142adem polskiej Gusstaff Records) przypomnia\u0142y mi redaktorskie hajpy sprzed kilkunastu lat. Dok\u0142adnie z czas\u00f3w &#8222;Machiny&#8221;, gdy tam zawita\u0142em. W roku 1998 by\u0142o ich niema\u0142o. &#8222;Silur&#8221; Tarwatera i &#8222;Mark Hollis&#8221; mia\u0142y w\u015br\u00f3d nich [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":1831,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[48,18,12,312,120,7,250,805,678,804,435,634,557,106],"tags":[803],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1822"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1822"}],"version-history":[{"count":10,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1822\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1983,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1822\/revisions\/1983"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/1831"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1822"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1822"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1822"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}