
{"id":18431,"date":"2018-07-03T08:52:03","date_gmt":"2018-07-03T06:52:03","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=18431"},"modified":"2018-07-03T08:51:44","modified_gmt":"2018-07-03T06:51:44","slug":"kamasi-czeka-na-rywali","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2018\/07\/03\/kamasi-czeka-na-rywali\/","title":{"rendered":"Kamasi czeka na rywali"},"content":{"rendered":"<p>Powinienem w tym momencie zapyta\u0107: jak tam perkusista na koncercie <strong>R+R=Now<\/strong>? Tyle \u017ce formacja odwo\u0142a\u0142a sw\u00f3j przyjazd do Katowic, wi\u0119c na razie mo\u017cna tylko sprawdzi\u0107 perkusist\u0119 tej formacji, Justina Tysona, na p\u0142ycie. Ale zapewniam, \u017ce wra\u017cenie jest tak czy inaczej du\u017ce. Do tego stopnia, \u017ce postanowi\u0142em dzi\u015b p\u00f3j\u015b\u0107 tropem tej planszy zamykaj\u0105cej klip Kamasiego Washingtona: <em>Kamasi awaits his next challenger&#8230;<\/em> i zastanowi\u0107 si\u0119, co z tym Kamasim, czy ma realn\u0105 konkurencj\u0119 w\u015br\u00f3d p\u0142yt (\u017cyj\u0105cych wykonawc\u00f3w), kt\u00f3re ukaza\u0142y si\u0119 w ostatnich tygodniach. Czy te proporcje mi\u0119dzy jazzem a konwencj\u0105 R&#038;B czy umiej\u0119tnie wykorzystywanego hip-hopu w jego wydaniu s\u0105 rzeczywi\u015bcie wyj\u0105tkowe?<!--more--><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/FvfK5E9kk0s\" frameborder=\"0\" allow=\"autoplay; encrypted-media\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Na pocz\u0105tek oczywi\u015bcie wspomniane ju\u017c <strong>R+R=Now<\/strong>, niedoszli go\u015bcie Nowej Muzyki (ostatecznie w finale wyst\u0105pili Sampha i EABS) i ich p\u0142yta <em>Collagically Speaking<\/em>. Kamasiego od razu zestawiano z <strong>Robertem Glasperem<\/strong>, a R+R=Now to kolejny projekt tego ostatniego. Supergrupa jazzowo-soulowa z Glasperem, a ponadto \u015bwietnym tr\u0119baczem <strong>Christianem Scottem aTunde Adjuahem<\/strong> (wspomina\u0142em go <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2017\/11\/21\/dziwny-upor-ale-upor-playlista-9\/\">tutaj<\/a>), rozrywanym wokalist\u0105, producentem i sidemanem <strong>Terrace&#8217;em Martinem<\/strong>, synem s\u0142ynnego ojca <strong>Taylorem McFerrinem<\/strong> (multiinstrumentalist\u0105), a do tego sekcj\u0105: <strong>Derrick Hodge <\/strong>(znakomity) i w\u0142a\u015bnie <strong>Justin Tyson<\/strong>. Ten ostatni mo\u017ce robi\u0107 w ca\u0142ym gronie wra\u017cenie benjaminka, ale kto si\u0119 interesuje ameryka\u0144skimi perkusistami, ten wie, \u017ce ma wyj\u0105tkowo wysokie notowania. I potwierdza je w kilku utworach z tej p\u0142yty, wyprowadzaj\u0105c ca\u0142\u0105 dru\u017cyn\u0119 w kosmos z okolic jednak do\u015b\u0107 przewidywalnych (cho\u0107 przyjemnie swinguj\u0105cych) sol\u00f3wek fortepianowych i impresyjnych, ale cz\u0119sto sennych partii przetwarzanej tr\u0105bki Adjuaha.<\/p>\n<p>Jak to bywa w supergrupach &#8211; wiele atut\u00f3w nie zawsze daje co\u015b jeszcze wi\u0119kszego po syntezie. Owszem, niejednokrotnie R+R=Now id\u0105 w podobn\u0105 stron\u0119 co Kamasi &#8211; na przyk\u0142ad w wokoderowych ekstrawagancjach Martina, bo w ko\u0144cu na nowej p\u0142ycie tak\u017ce Washington (z pomoc\u0105 swojego keyboardzisty Brandona Colemana) wykorzystuje w pewnym momencie przetwarzane partie wokalne. I tu k\u0142ania si\u0119 Stevie Wonder, kt\u00f3rego nazwisko pad\u0142o w internetowej dyskusji przy okazji premiery Washingtona. Owszem, dysponuj\u0105 du\u017cymi \u015brodkami &#8211; bo nie spos\u00f3b nie zauwa\u017cy\u0107 cho\u0107by mn\u00f3stwa ciekawych wokalnych go\u015bci, z Yasiinem Beyem vel Mos Defem oraz Amber Navran w najlepszym od tej strony, zostawiaj\u0105cym dobre wra\u017cenie <em>Been On My Mind<\/em>. S\u0105 tu znakomite momenty &#8211; cho\u0107by takie jak <em>Resting Warrior<\/em>, z popisow\u0105 gr\u0105 chwalonej ju\u017c sekcji. Ale to nagromadzenie r\u00f3wnorz\u0119dnej wirtuozerii i zag\u0119szczenie my\u015blenia o brzmieniu (warto zauwa\u017cy\u0107, \u017ce prawie ka\u017cdy z tych sideman\u00f3w &#8211; kwestia pokoleniowa &#8211; bywa zarazem producentem) nie przek\u0142ada si\u0119 na og\u00f3ln\u0105, klarown\u0105 wizj\u0119 tak \u0142atwo jak u Kamasiego, gdzie g\u0142os lidera w ewidentny spos\u00f3b organizuje ca\u0142\u0105 prac\u0119 wszystkich cz\u0119\u015bci zespo\u0142u. Zatem jednak poni\u017cej poziomu KW.<\/p>\n<p><strong>R+R=NOW <em>Collagically Speaking<\/em><\/strong>, Blue Note 2018, <strong>7\/10 <\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/gvUv99tT8jU\" frameborder=\"0\" allow=\"autoplay; encrypted-media\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Kolejni pretendenci &#8211; kt\u00f3rych za kilka dni us\u0142yszymy na Warsaw Summer Jazz Days &#8211; to brytyjskie trio <strong>GoGo Penguin<\/strong>. Ciekawe w tym, jak formu\u0142\u0119 klasycznego tria jazzowego i jego brzmienie \u0142\u0105czy z charakterystycznym dla hip-hopu my\u015bleniem p\u0119tlami &#8211; co brzmi jak granie sampli na \u017cywo &#8211; oraz jak cz\u0119sto odwo\u0142uje si\u0119 do stylu Esbj\u00f6rn Svensson Trio i innych formacji patrz\u0105cych na jazz przez pryzmat dynamiki rockowej. Ciekawe to jest, eleganckie i do\u015b\u0107 ograniczone w \u015brodkach wyrazu &#8211; poza metrum, w kt\u00f3rym dzieje si\u0119 sporo. Zreszt\u0105 pianista Chris Illingworth imponuje precyzj\u0105 godn\u0105 metronomu, a jego koledzy &#8211; wszyscy z Manchesteru &#8211; robi\u0105 wra\u017cenie, jak gdyby z jazzu najbardziej lubili, hm&#8230; okolice New Order. Ale jest to dla takiego grania w jazzowym trio formu\u0142a mimo wszystko do\u015b\u0107 sterylna i kwadratowa. I GoGo Penguin wygrywaj\u0105 tu, gdy wciskaj\u0105 dynamiczny peda\u0142 do oporu i z pe\u0142nym entuzjazmem id\u0105 w kierunku Radiohead czy Floating Points. A tak si\u0119 dzieje w najd\u0142u\u017cszych na p\u0142ycie formach: <em>Strid<\/em>, a szczeg\u00f3lnie w utworze <em>Reactor<\/em>. Amatora ta muzyka znajdzie, jest to granie przybli\u017caj\u0105ce jazzowe instrumentarium, ale brak w tym si\u0142y formacji Kamasiego, kt\u00f3ra zaczyna swoje utwory na takim poziomie emocji, na jakim GoGo Penguin je ko\u0144czy.<\/p>\n<p><strong>GOGO PENGUIN <em>A Humdrum Star<\/em><\/strong>, Blue Note 2018, <strong>6-7\/10 <\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/rwx63pCRVDw\" frameborder=\"0\" allow=\"autoplay; encrypted-media\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Naj\u015bwie\u017csza premiera w tym gronie to album <strong>Jazzanovy <\/strong><em>The Pool<\/em>. Niby nu jazz podlany trip hopem w ich wykonaniu z granym na \u017cywo jazzem Kamasiego nie ma wiele wsp\u00f3lnego, ale prosz\u0119 sobie cofn\u0105\u0107 ta\u015bm\u0119 i przypomnie\u0107, jak wa\u017cni byli Niemcy kilkana\u015bcie lat temu, kiedy soul, jazz i rap przez chwil\u0119 koegzystowa\u0142y najlepiej na p\u0142ytach produkowanych w Niemczech. A sam kolektyw w Ameryce z list bestseller\u00f3w tanecznych zgrabnym ruchem przeskoczy\u0142 na jazzowe. Nie trzeba nikomu t\u0142umaczy\u0107, \u017ce bez sceny klubowej nie by\u0142oby dzisiejszego grania w tej formule. Poza tym Jazzanova jako kolektyw did\u017cejski karmi\u0142a si\u0119 estetyk\u0105 Blue Note (dla kt\u00f3rej dzi\u015b nagrywaj\u0105 Glasper i GoGo Penguin), ale te\u017c np. wokalnym jazzem ze Stan\u00f3w albo z Europy Wschodniej (oczywi\u015bcie seria <em>Polish Jazz<\/em>).<\/p>\n<p><em>The Pool<\/em>, pi\u0105ty autorski album Jazzanovy, wydany sze\u015b\u0107 lat po p\u0142ycie <em>Funhaus Studio Sessions&#8230; <\/em>(kt\u00f3ra oznacza\u0142a <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2012\/07\/27\/za-duzo-muzyki\/\">krok w stron\u0119 Jamiroquai<\/a> &#8211; na nowej p\u0142ycie blisko jest w <em>Sincere<\/em>), ukazuje si\u0119 w du\u017co trudniejszych czasach. Wa\u017cne walory od pocz\u0105tku dzia\u0142a\u0144 kolektywu &#8211; wokali\u015bci Ben Westbeech i Paul Randolph &#8211; nie robi\u0105 ju\u017c takiego wra\u017cenia. To mo\u017ce zrobi\u0107 oczywi\u015bcie Jamie Cullum jako go\u015b\u0107 specjalny &#8211; dla mnie jednak bardziej potwierdza wag\u0119 dawnych nagra\u0144 Jazzanovy, <em>Let&#8217;s Live Well <\/em>to do\u015b\u0107 s\u0142odki i g\u0142adki utw\u00f3r. Muzyki z tych okolic robi si\u0119 dzi\u015b du\u017co, coraz wi\u0119cej w Ameryce, szczeg\u00f3lnie w Kalifornii. Raperzy brzmi\u0105 w zaproponowanych aran\u017cacjach do\u015b\u0107 banalnie, z wyj\u0105tkiem KPTN, kt\u00f3ry w utworze <em>No. 9<\/em> bawi si\u0119 klasycznym motywem, w\u0142a\u015bciwie cytatem z Beatles\u00f3w. Ale w tym wypadku bez rewolucji.<\/p>\n<p><strong>JAZZANOVA <em>The Pool<\/em><\/strong>, Sonar Kollektif\/NoPaper Records 2018, <strong>6\/10<\/strong>    <\/p>\n<p>Wnioski? Kamasi Washington pozostaje niezagro\u017cony w ka\u017cdym z tych trzech star\u0107. Po trosze decyduje o tym jego orkiestrowa si\u0142a ognia, ale po trosze jednak dopracowanie w\u0142asnego, \u0142atwo rozpoznawalnego j\u0119zyka i umiej\u0119tno\u015b\u0107 grania j\u0119zykiem afroameryka\u0144skiej tradycji. A przy tym doprowadzenie do perfekcji gry stylem &#8211; troch\u0119 raperskiej w tym wszystkim, podejmowanej te\u017c cho\u0107by przez cz\u0142onk\u00f3w kolektywu Glaspera. Przy czym s\u0142ucham &#8211; jak ju\u017c sygnalizowa\u0142em &#8211; koncertowej p\u0142yty polskiego <strong>EABS <\/strong>i zaryzykuj\u0119, \u017ce w\u0142a\u015bnie z t\u0105 grup\u0105 Kalifornijczyk w swojej muzycznej odmianie <em>Street Fightera<\/em> mia\u0142by najci\u0119\u017csz\u0105 przepraw\u0119.  <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/LdyabrdFMC8\" frameborder=\"0\" allow=\"autoplay; encrypted-media\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>R+R=NOW C   <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Powinienem w tym momencie zapyta\u0107: jak tam perkusista na koncercie R+R=Now? Tyle \u017ce formacja odwo\u0142a\u0142a sw\u00f3j przyjazd do Katowic, wi\u0119c na razie mo\u017cna tylko sprawdzi\u0107 perkusist\u0119 tej formacji, Justina Tysona, na p\u0142ycie. Ale zapewniam, \u017ce wra\u017cenie jest tak czy inaczej du\u017ce. Do tego stopnia, \u017ce postanowi\u0142em dzi\u015b p\u00f3j\u015b\u0107 tropem tej planszy zamykaj\u0105cej klip Kamasiego Washingtona: [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":18434,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[48,18,3,312,120,558,3219,4,1249,1059,106],"tags":[2840,3578,3579,2052,3577,3576],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/18431"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=18431"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/18431\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":18438,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/18431\/revisions\/18438"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/18434"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=18431"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=18431"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=18431"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}