
{"id":18655,"date":"2018-07-23T11:00:56","date_gmt":"2018-07-23T09:00:56","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=18655"},"modified":"2018-07-23T11:02:36","modified_gmt":"2018-07-23T09:02:36","slug":"jest-zycie-po-osiemdziesiatce","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2018\/07\/23\/jest-zycie-po-osiemdziesiatce\/","title":{"rendered":"Jest \u017cycie po osiemdziesi\u0105tce"},"content":{"rendered":"<p>W Polsce to prawdopodobnie najmniej wypromowana z wielkich \u015bwiatowych premier tego roku, ale my patrzymy raczej w stron\u0119 \u015bwiata angloj\u0119zycznego. Tymczasem brazylijska gwiazda <strong>Elza Soares<\/strong> wyda\u0142a 33. album po portugalsku. Nie przesadza si\u0119 starych drzew &#8211; w tym wypadku mo\u017cna tego powiedzenia u\u017cy\u0107 bez strachu, \u017ce si\u0119 urazi bohaterk\u0119, kt\u00f3ra sko\u0144czy\u0142a w czerwcu 81 lat. Powiedzenie nijak si\u0119 jednak ma do zawarto\u015bci muzycznej albumu Soares, kt\u00f3ra &#8211; jak to r\u00f3wnie\u017c bywa w tym wieku &#8211; ma gdzie\u015b oblig dostarczania takich samych piosenek masowej publiczno\u015bci, dla kt\u00f3rej \u015bpiewa\u0142a przez dekady. I od kilku lat robi co\u015b bardzo niekonwencjonalnego, czego pos\u0142ucha\u0107 trzeba.<!--more--><\/p>\n<p>Wi\u0119kszo\u015bci s\u0142uchaczy wystarczy ju\u017c pierwsze <em>O Que Se Cala<\/em>. Brzmi, jak gdyby palce w tym macza\u0142 David Byrne. <em>Eu Quero Comer Voce<\/em> przynosi bardzo mistern\u0105 aran\u017cacj\u0119, kt\u00f3ra przypomina RIO* przeniesione do Rio. Rytmiczna gi\u0119tko\u015b\u0107 plus finezja akcentuj\u0105cej ca\u0142o\u015b\u0107 sekcji d\u0119tej i bogata, cho\u0107 czasem lekko dysonansowa melodyka. Albo takie <em>Dentro de Cada Um<\/em>, gdzie &#8211; jak na ca\u0142ej p\u0142ycie &#8211; g\u0119sto od przesterowanych gitar. W og\u00f3le ma\u0142o tu czystych brzmie\u0144, co nie\u017ale wsp\u00f3\u0142gra z niezbyt g\u0142adkim g\u0142osem Soares. Du\u017co jest tu rytmiki tradycyjnej. <em>Hienas na Tv <\/em>przynosi na przyk\u0142ad lini\u0119 perkusji rodem z Batucady, tyle \u017ce zbudowano na tym&#8230; liryczn\u0105 ballad\u0119. Soares w budowaniu takich kontrast\u00f3w te\u017c niezwykle pomaga. G\u0142os ma z jednej strony niski, m\u0119ski i zachrypni\u0119ty, z drugiej &#8211; dysponuje szerok\u0105 skal\u0105. <\/p>\n<p><em>Samba sujo<\/em> &#8211; takiego okre\u015blenia doczeka\u0142y si\u0119 ostatnie dwie p\u0142yty Soares (pierwsz\u0105 z nich by\u0142a <em>A Mulher do Fim do Mundo<\/em> sprzed dw\u00f3ch lat) nagrane z 49-letnim producentem Guilherme Kastrupem, kt\u00f3ry jest specem od tego, co opisuje si\u0119 w\u0142a\u015bnie jako &#8222;brudna samba&#8221;. Czyli przestery, zgrzyty, czasem dysonanse, tremola, \u015bmia\u0142e \u0142\u0105czenie sk\u0142adu akustycznego z elektronicznym instrumentarium. Efekt jest kapitalny, jak to bywa z wieloma niezachodnimi produkcjami pop. A sam Kastrup, w rodzinnym kraju kto\u015b pokroju Becka czy Jacka White&#8217;a, u nas te\u017c pozostaje kompletnie nieznany. Wszelkie skojarzenia ze \u015bwi\u0119tuj\u0105c\u0105 w tym roku 50-lecie Tropicali\u0105 te\u017c s\u0105 na miejscu &#8211; zar\u00f3wno w wypadku Kastrupa, kt\u00f3ry na utworach Gila czy Veloso si\u0119 wychowywa\u0142, jak i Elzy Soares, kt\u00f3ra z tropicalistami dzieli\u0142a scen\u0119.<\/p>\n<p>Sama Soares, brazylijska kr\u00f3lowa samby, jest dla mnie p\u00f3\u017anym odkryciem, jakim swego czasu by\u0142a w innej kategorii muzycznej cho\u0107by Mavis Staples. A w jeszcze innej Mercedes Sosa. Czyli postaci\u0105, kt\u00f3r\u0105 z pewnym zawstydzeniem odkrywam du\u017co za p\u00f3\u017ano. A jej dorobek p\u0142ytowy wygl\u0105da r\u00f3wnie nieprawdopodobnie, co \u017cyciorys: wychowana w faweli, \u017cyj\u0105ca w biedzie przez du\u017c\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 \u017cycia, zostaje po latach \u017con\u0105 Garrinchy &#8211; tak, tego samego legendarnego pi\u0142karza &#8211; kt\u00f3remu rozbija poprzednie ma\u0142\u017ce\u0144stwo (narodowy skandal w Brazylii). Tyle \u017ce pi\u0142karz jest pogr\u0105\u017cony w alkoholizmie, a \u017cycie z nim &#8211; cho\u0107 bardziej dostatnie ni\u017c wcze\u015bniej &#8211; do \u0142atwych nie nale\u017cy. Je\u015bli wi\u0119c Soares wpada dzi\u015b w swoich piosenkach w mentorski ton, to wie, przed czym ostrzega. Je\u015bli s\u0142ycha\u0107 w jej g\u0142osie emocje, to wynikaj\u0105 z prze\u017cycia. Mi\u0142o\u015bci, utraty bliskich. W g\u0142osach, jak wiemy z paru b\u0142yskotliwych album\u00f3w nagrywanych w ostatnim czasie przez muzycznych emeryt\u00f3w, to wszystko zostawia \u015blad. Jeszcze par\u0119 takich postaci po osiemdziesi\u0105tce na tak ekscytuj\u0105cych p\u0142ytach i zabraknie miejsca dla debiutant\u00f3w.<\/p>\n<p><strong>ELZA SOARES <em>Deus \u00e9 Mulher<\/em><\/strong>, Deckdisc 2018,<strong> 8\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/Kw9ke8zt7XA\" frameborder=\"0\" allow=\"autoplay; encrypted-media\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>*Rock In Opposition, je\u015bli kto\u015b nie pami\u0119ta ju\u017c tego skr\u00f3tu odnosz\u0105cego si\u0119 do awangardowej sceny muzyki europejskiej lat 70.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W Polsce to prawdopodobnie najmniej wypromowana z wielkich \u015bwiatowych premier tego roku, ale my patrzymy raczej w stron\u0119 \u015bwiata angloj\u0119zycznego. Tymczasem brazylijska gwiazda Elza Soares wyda\u0142a 33. album po portugalsku. Nie przesadza si\u0119 starych drzew &#8211; w tym wypadku mo\u017cna tego powiedzenia u\u017cy\u0107 bez strachu, \u017ce si\u0119 urazi bohaterk\u0119, kt\u00f3ra sko\u0144czy\u0142a w czerwcu 81 lat. [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":18659,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[12,3,2692,312,120,1,7,3219],"tags":[3610],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/18655"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=18655"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/18655\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":18662,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/18655\/revisions\/18662"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/18659"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=18655"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=18655"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=18655"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}