
{"id":1871,"date":"2011-11-17T16:10:55","date_gmt":"2011-11-17T14:10:55","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=1871"},"modified":"2011-11-24T17:22:42","modified_gmt":"2011-11-24T15:22:42","slug":"albarnizacja-afryki","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2011\/11\/17\/albarnizacja-afryki\/","title":{"rendered":"Albarnizacja Afryki"},"content":{"rendered":"<p>Nagrywanie powsta\u0142ej ponad 30 lat temu p\u0142yty &#8222;My Life in the Bush of Ghosts&#8221; Byrne&#8217;a i Eno (od tego drugiego si\u0119 nie uwolni\u0119 w tym tygodniu) zaj\u0119\u0142o prawie rok. Niezwykle ciekawy projekt <strong><a href=\"http:\/\/drcmusic.org\/kinshasa-one-two\/\">DRC Music<\/a><\/strong> Damona Albarna powstawa\u0142 pi\u0119\u0107 dni. To pokazuje, jak bardzo \u015bwiat przyspieszy\u0142 przez te trzy dekady. Prawdziwie szale\u0144cze i po cz\u0119\u015bci dyskredytuj\u0105ce ca\u0142\u0105 t\u0119 zabaw\u0119 tempo. Cho\u0107 z drugiej strony &#8211; \u015bwiadomo\u015b\u0107 muzyki afryka\u0144skiej przez ten czas zmieni\u0142a si\u0119 diametralnie. Byrne i Eno lizali Afryk\u0119 przez szyb\u0119, pods\u0142uchiwali j\u0105 na falach radiowych, fascynowali si\u0119 strz\u0119pkami d\u017awi\u0119k\u00f3w, nie znaj\u0105c pe\u0142ni kontekstu. Albarn, po do\u015b\u0107 d\u0142ugich studiach muzyki afryka\u0144skiej, zrobi\u0142 co\u015b zupe\u0142nie innego &#8211; \u015bci\u0105gn\u0105\u0142 \u015bmietank\u0119 tw\u00f3rc\u00f3w zachodnich do Konga, by nagrali utwory wsp\u00f3lnie z pi\u0119\u0107dziesi\u0105tk\u0105 miejscowych muzyk\u00f3w z wykorzystaniem studia La Bele Kinoise, kt\u00f3re zosta\u0142o w miejscowym Instytucie Francuskim zainstalowane przez innych poszukiwaczy kongijskich brzmie\u0144 odpowiedzialnych za sukcesy Staff Benda Bilili. Album eksponuje na ok\u0142adce nazwiska miejscowych gwiazd, przedstawia niczym w muzykologicznym albumie ich instrumenty, w dodatku ca\u0142o\u015b\u0107 jest projektem charytatywnym, \u017ceby nie by\u0142o kolejnych oskar\u017ce\u0144 o z\u0142odziejsk\u0105 eksploracj\u0119 kultury Trzeciego \u015awiata. \u015amiem twierdzi\u0107, \u017ce ludzie skupieni wok\u00f3\u0142 DRC Music, nawet je\u015bli nie jest to p\u0142yta w pe\u0142ni satysfakcjonuj\u0105ca, s\u0105 prawdziwymi spadkobiercami &#8222;My Life&#8230;&#8221;.   <!--more--><\/p>\n<p>Jak rzecz powstawa\u0142a? W lipcu tego roku do Demokratycznej Republiki Konga (st\u0105d skr\u00f3t DRC) wybra\u0142a si\u0119 grupa zorganizowanych przez lidera Blur producent\u00f3w, m.in. Actress, Richard Russell, Dan The Automator, Rodaidh McDonald i Marc Antoine. Na miejscu spotkali &#8211; jak to zwykle bywa &#8211; miejscowych. W tym takich, kt\u00f3rzy na pewno nie ograniczyli swojej roli do wykonywania polece\u0144, jak Jupiter Bokondji czy Bokatola System. Zreszt\u0105 kongijscy muzycy figuruj\u0105 tu jako wsp\u00f3\u0142autorzy materia\u0142u. Gatunkowo rzecz jest amalgamatem brzmie\u0144 techno, dubstepowych, hiphopowych &#8211; w aran\u017cacjach mamy starcie najnowszych trend\u00f3w zachodniej produkcji z my\u015bleniem miejscowych, kt\u00f3rzy wprawdzie przynie\u015bli w\u0142asne drewniane instrumenty, ale przecie\u017c pod wzgl\u0119dem ekspresji nie s\u0105 wcale tak daleko (zwr\u00f3\u0107cie uwag\u0119 na \u015bpiewany a cappella utw\u00f3r Love &#8222;Lourds&#8221; &#8211; ten kongijski kolektyw zrobi\u0142by karier\u0119 na scenie hiphopowej). Jeste\u015bmy &#8211; jeszcze raz to podkre\u015bl\u0119 &#8211; o wieki ca\u0142e od &#8222;My Life&#8230;&#8221;, cho\u0107 s\u0142ycha\u0107 dalej w tej muzyce bardziej wypolerowane w studiu marzenie o Afryce ni\u017c Afryk\u0119 w surowej, rdzennej postaci.<\/p>\n<p>Szwankuje na &#8222;Kinshasa One Two&#8221; element do\u015b\u0107 oczywisty &#8211; kompozycje, kt\u00f3re powstawa\u0142y napr\u0119dce, nie by\u0142o mo\u017cliwo\u015bci nabrania dystansu do nich. Brzmieniowo materia\u0142 si\u0119 broni, cho\u0107 i pod tym wzgl\u0119dem s\u0105 fragmenty trudne do zaakceptowania. B\u0142yszcz\u0105 przede wszystkim utwory wokalne, s\u0142ycha\u0107, \u017ce \u015bwie\u017co\u015b\u0107 kongijskich wykonawc\u00f3w sprawdzi\u0142aby si\u0119 w ka\u017cdych warunkach (\u015bwietny Bebson w utworze Actressa, a czy Jupiter Bokondji w &#8222;Ah Congo&#8221; nie przypomina Wam aby Spaceape&#8217;a?). Ale bez wzgl\u0119du na to wszystko nie wyobra\u017cam sobie, \u017ceby fan muzyki afryka\u0144skiej nie mia\u0142 tej p\u0142yty. A tym bardziej &#8211; \u017ceby po tej nowej akcji Albarna ten sam fan nie mia\u0142 ochoty na wi\u0119cej.<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2011\/11\/drc_music.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-1877\" title=\"drc_music\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2011\/11\/drc_music-150x150.jpg\" alt=\"\" width=\"150\" height=\"150\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2011\/11\/drc_music-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2011\/11\/drc_music-300x300.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2011\/11\/drc_music.jpg 368w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>DRC MUSIC &#8222;Kinshasa One Two&#8221;<br \/>\n<\/strong>Warp 2011<br \/>\n<strong>8\/10<br \/>\nTrzeba pos\u0142ucha\u0107:<\/strong> &#8222;Hallo&#8221;, &#8222;Virginia&#8221;, &#8222;Ah  Congo&#8221;, &#8222;Three Piece Sweet Part 1 &amp; 2&#8221;. Dodatkowy punkt za to opisywane wy\u017cej historyczne znaczenie, cho\u0107 na czysto muzycznym planie rzecz jest warta 7.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nagrywanie powsta\u0142ej ponad 30 lat temu p\u0142yty &#8222;My Life in the Bush of Ghosts&#8221; Byrne&#8217;a i Eno (od tego drugiego si\u0119 nie uwolni\u0119 w tym tygodniu) zaj\u0119\u0142o prawie rok. Niezwykle ciekawy projekt DRC Music Damona Albarna powstawa\u0142 pi\u0119\u0107 dni. To pokazuje, jak bardzo \u015bwiat przyspieszy\u0142 przez te trzy dekady. Prawdziwie szale\u0144cze i po cz\u0119\u015bci dyskredytuj\u0105ce [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":1877,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,12,3,120,7,435],"tags":[373,815,817,814,818,816],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1871"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1871"}],"version-history":[{"count":15,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1871\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1880,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1871\/revisions\/1880"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/1877"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1871"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1871"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1871"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}