
{"id":19012,"date":"2018-08-21T08:30:04","date_gmt":"2018-08-21T06:30:04","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=19012"},"modified":"2018-08-21T08:48:08","modified_gmt":"2018-08-21T06:48:08","slug":"superbohaterow","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2018\/08\/21\/superbohaterow\/","title":{"rendered":"Hip-hopu rys-opis"},"content":{"rendered":"<p>Jest jaka\u015b pokoleniowa sprawiedliwo\u015b\u0107 w tym, \u017ce najfajniejsza ksi\u0105\u017cka o historii hip-hopu jest komiksem. Jest te\u017c co\u015b b\u0142yskotliwego i prawdziwego zarazem w tym, \u017ce autor tego komiksu widzi w hiphopowcach odpowiedniki superbohater\u00f3w, a w ich historii opowiadanej od prapocz\u0105tk\u00f3w potrafi dostrzec Nowy Jork w wersji r\u00f3wnie intensywnej i fantastycznej co Nowy Jork z plansz historii Marvela. Mia\u0142em ju\u017c okazj\u0119 pisa\u0107 o wybitnej serii, kt\u00f3r\u0105 stworzy\u0142 <strong>Ed Piskor<\/strong>, przy okazji<a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2016\/08\/16\/mylilem-sie-a-jednak-kreci\/\"> wpisu o serialu <em>The Get Down<\/em><\/a>. Ale to by\u0142o dawno temu, poza tym jest okazja: dok\u0142adnie dzi\u015b pierwszy tom komiksu znanego dot\u0105d jako <em>The Hip Hop Family Tree<\/em>, a dzi\u015b tak\u017ce jako <em>Hip hop genealogia<\/em>, ukazuje si\u0119 po polsku.<!--more--><\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2018\/08\/hhgenealogia3.jpg\" alt=\"\" width=\"603\" height=\"274\" class=\"aligncenter size-full wp-image-19015\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2018\/08\/hhgenealogia3.jpg 603w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2018\/08\/hhgenealogia3-300x136.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 603px) 100vw, 603px\" \/><\/p>\n<p>Nie bez kozery wspomnia\u0142em o tym, \u017ce to ksi\u0105\u017cka historyczna. Nie to, \u017ce nudna czy \u017ce wype\u0142niona datami &#8211; ten tom nie jest jak\u0105\u015b kompletnie fikcyjn\u0105 opowie\u015bci\u0105 na motywach prawdziwych wydarze\u0144, tylko ich ca\u0142kiem wiern\u0105 kronik\u0105. Bohaterowie s\u0105 zgodni z prawdziwymi hiphopowymi pionierami (pierwszy tom obejmuje okres od pierwszych blokowych prywatek po pierwsze rapowe p\u0142yty), wydarzenia z t\u0142a trzymaj\u0105 si\u0119 fakt\u00f3w, a ca\u0142a ta fabu\u0142a to jazda obowi\u0105zkowa, pozwalaj\u0105ca opowiedzie\u0107 dzieje rapu, technik did\u017cejskich i pokaza\u0107 co nieco z Nowego Jorku &#8211; bo na razie jeste\u015bmy g\u0142\u00f3wnie tutaj &#8211; lat 70. Piskor, m\u0142ody (rocznik 1982), ale doceniony (w\u0142\u0105cznie z odcinkami <em>X-Men\u00f3w<\/em> na koncie) tw\u00f3rca, pozostaje do\u015b\u0107 wierny realiom &#8211; s\u0105 tu kadry wr\u0119cz przerysowane ze zdj\u0119\u0107 dokumentuj\u0105cych tamte czasy, ale lekko podbarwia postaci, karykaturuj\u0105c odrobin\u0119 wygl\u0105d i spos\u00f3b zachowania. Kapitalny graficznie jest patent, by udawa\u0107 opowie\u015b\u0107 ze starego groszowego wydawnictwa komiksowego na szarym papierze pod\u0142ej jako\u015bci. Od pierwszego kadru jest jasne, \u017ce to czytanka i przegl\u0105danka z historii. Kilka z tych graficznych patent\u00f3w &#8211; bardzo delikatnych &#8211; niesie niema\u0142e problemy edycyjne. Mam wi\u0119c na przyk\u0142ad drobne zastrze\u017cenia do liternictwa polskiej wersji j\u0119zykowej (troch\u0119 za &#8222;szerokie&#8221; to pismo), ale za to bardzo mi si\u0119 podoba przek\u0142ad, \u015bmia\u0142y i id\u0105cy w stron\u0119 lekkiej archaizacji chuliga\u0144skiego slangu. W ka\u017cdym razie tych, kt\u00f3rzy zamierzaj\u0105 narzeka\u0107, \u017ce kolory s\u0105 jak z polskiego komiksu czas\u00f3w kryzysu, uczulam: tak jest, bo tak mia\u0142o by\u0107.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2018\/08\/hhgenealogia1.jpg\" alt=\"\" width=\"609\" height=\"303\" class=\"aligncenter size-full wp-image-19016\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2018\/08\/hhgenealogia1.jpg 609w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2018\/08\/hhgenealogia1-300x149.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 609px) 100vw, 609px\" \/><\/p>\n<p>Oczywi\u015bcie jest te\u017c cena, kt\u00f3r\u0105 trzeba za ten spos\u00f3b opowiadania zap\u0142aci\u0107. Nie, nie chodzi mi o cen\u0119 ok\u0142adkow\u0105. Jak przysta\u0142o na superbohater\u00f3w, wszystkie najwa\u017cniejsze postacie s\u0105 tutaj troch\u0119 bardziej dwuwymiarowe. Kool Herc jest od razu bardziej ikon\u0105 ni\u017c zapewne kiedykolwiek by\u0142 jako ch\u0142opak z osiedla na Bronksie. Podobnie Grandmaster Flash i kolejni &#8211; trzeba przyzna\u0107, \u017ce w charakterystycznych do b\u00f3lu strojach i pozach b\u0119d\u0105 na tych pojedynczych kadrach ikonami, a nie lud\u017ami z krwi i ko\u015bci. Podobnie jak wszechobecny mened\u017cer Russell Simmons &#8211; znajduj\u0105cy si\u0119 tu s\u0142usznie w centrum wydarze\u0144, w ko\u0144cu to tak\u017ce opowie\u015b\u0107 pocz\u0105tkach wy\u015bcigu po pieni\u0105dze zarobione na rapie. Tyle \u017ce w komiksie Simmons to zabawny, sepleni\u0105cy typek, kt\u00f3ry w \u017caden spos\u00f3b nie kojarzy si\u0119 z figur\u0105 showbiznesowego rekina, a przy okazji r\u00f3wnie\u017c mrocznego bohatera spod znaku #metoo. Ale z drugiej strony &#8211; to na razie pierwsze klatki d\u0142ugiego komiksowego dokumentu o \u017cyciu tego i innych superbohater\u00f3w hh. Przysz\u0142y partner Simmonsa w interesach, Rick Rubin, zaczyna tu na razie jako punkowiec bez skutku pr\u00f3buj\u0105cy zwr\u00f3ci\u0107 na siebie uwag\u0119 &#8211; dalej wszystko na faktach, jest nawet scena (nie)s\u0142awnego wyrzucania m\u0142odego Rubina z klubu CBGB za wej\u015bcie w b\u00f3jk\u0119 z publiczno\u015bci\u0105. Jest te\u017c sporo muzycznego t\u0142a &#8211; rynek soulu, robi\u0105ce karier\u0119 disco, gwiazdy Nowego Jorku, cho\u0107by Debbie Harry z Blondie czy grupa Ramones. Jest podzia\u0142 na hip-hop &#8222;prawdziwy&#8221; i &#8222;uliczny&#8221; oraz ten rodz\u0105cy si\u0119 z potrzeby zysku w studiach nagraniowych. Podzia\u0142, kt\u00f3ry b\u0119dzie leitmotivem ca\u0142ych dziej\u00f3w gatunku.    <\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2018\/08\/hhgenealogia4.jpg\" alt=\"\" width=\"615\" height=\"301\" class=\"aligncenter size-full wp-image-19017\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2018\/08\/hhgenealogia4.jpg 615w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2018\/08\/hhgenealogia4-300x147.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 615px) 100vw, 615px\" \/><\/p>\n<p>Tu zreszt\u0105, w opowiadaniu klimatu czas\u00f3w, komiksowy skr\u00f3t pozwala na bardzo du\u017co &#8211; wi\u0119cej ni\u017c dokument albo wspomniane <em>The Get Down<\/em>, kt\u00f3re zreszt\u0105 bardzo mocno wzorowa\u0142o si\u0119 na wizji Piskora, czasem wr\u0119cz traktuj\u0105c j\u0105 niczym gotowy storyboard (tak by\u0142o w scenach pokazuj\u0105cych s\u0142ynny nowojorski blackout w 1977 r. z licznymi w\u0142amaniami i kradzie\u017cami, m.in. pierwszego profesjonalnego sprz\u0119tu na hiphopowe imprezy). Komiks pozwala opowiedzie\u0107 o zmienianiu si\u0119 gangster\u00f3w w raper\u00f3w w paru kadrach. Pozwala wmontowa\u0107 w plansze labele p\u0142yt, witryny sklep\u00f3w, wn\u0119trza klub\u00f3w, graffiti, pop-artowe dzie\u0142a sztuki, wygl\u0105d sprz\u0119tu, akcesori\u00f3w. Skupienie na takich detalach \u015bwiadczy o tym, \u017ce autor kocha sw\u00f3j temat i go rozumie. A spos\u00f3b, w jaki traktuje czytelnika &#8211; z gestem rapowych biznes\u00f3w sprzedaj\u0105cych estetyk\u0119, nieoszcz\u0119dzaj\u0105cych na poligrafii czy dodatkach specjalnych, a zarazem z gestem rasowego kronikarza (wydawnictwo wyposa\u017cy\u0142 np. w indeks nazw i nazwisk) &#8211; prowadzi do ko\u0144cowego wniosku: to nie jest tom, kt\u00f3ry ka\u017cdemu zainteresowanemu gatunkiem s\u0142uchaczowi si\u0119 spodoba, ale to jest tom, kt\u00f3ry ka\u017cdy zainteresowany gatunkiem s\u0142uchacz powinien mie\u0107 na p\u00f3\u0142ce.   <\/p>\n<p><strong>ED PISKOR<\/strong> (scenariusz i rysunki) <strong><em>Hip hop genealogia 1: 1970s-1981<\/em><\/strong>, prze\u0142. Marceli Szpak i Piotr Czarnota, Timof i Cisi Wsp\u00f3lnicy 2018, <strong>9\/10<\/strong><\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2018\/08\/hhgenealogia2.jpg\" alt=\"\" width=\"618\" height=\"608\" class=\"aligncenter size-full wp-image-19018\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2018\/08\/hhgenealogia2.jpg 618w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2018\/08\/hhgenealogia2-300x295.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 618px) 100vw, 618px\" \/><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jest jaka\u015b pokoleniowa sprawiedliwo\u015b\u0107 w tym, \u017ce najfajniejsza ksi\u0105\u017cka o historii hip-hopu jest komiksem. Jest te\u017c co\u015b b\u0142yskotliwego i prawdziwego zarazem w tym, \u017ce autor tego komiksu widzi w hiphopowcach odpowiedniki superbohater\u00f3w, a w ich historii opowiadanej od prapocz\u0105tk\u00f3w potrafi dostrzec Nowy Jork w wersji r\u00f3wnie intensywnej i fantastycznej co Nowy Jork z plansz historii [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":19014,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[31,3556,3,607,120,7,3219,1139],"tags":[2512,2662,3658],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/19012"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=19012"}],"version-history":[{"count":8,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/19012\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":19026,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/19012\/revisions\/19026"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/19014"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=19012"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=19012"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=19012"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}