
{"id":19044,"date":"2018-08-23T09:30:42","date_gmt":"2018-08-23T07:30:42","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=19044"},"modified":"2018-08-23T09:32:20","modified_gmt":"2018-08-23T07:32:20","slug":"ludzi-moze-pociagaja-teraz-dlugie-tytuly-wpisow-na-blogu-ale-za-to-krotkie-piosenki","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2018\/08\/23\/ludzi-moze-pociagaja-teraz-dlugie-tytuly-wpisow-na-blogu-ale-za-to-krotkie-piosenki\/","title":{"rendered":"Ludzi mo\u017ce poci\u0105gaj\u0105 teraz d\u0142ugie tytu\u0142y wpis\u00f3w na blogu, ale za to kr\u00f3tkie piosenki"},"content":{"rendered":"<p>Taki wniosek mo\u017cna wysnu\u0107 po przes\u0142uchaniu nowego albumu <strong>Mitski<\/strong>. Bo tak, zbrodni\u0105 by\u0142oby pomin\u0105\u0107 milczeniem pop-rockow\u0105 p\u0142yt\u0119, o kt\u00f3rej od kilku dni rozmawia ca\u0142y \u015bwiat. No dobra, prawie ca\u0142y, bo polskie media temat raczej ignoruj\u0105, mo\u017ce ze wzgl\u0119du na brak jakie\u015b du\u017cej promocji na miejscu. Jest co\u015b bardzo dzisiejszego w powodach, dla kt\u00f3rych muzyka 27-letniej, urodzonej w Japonii Amerykanki tak szybko podbija publiczno\u015b\u0107. \u0141atwiej mi to zrozumie\u0107 ni\u017c w przypadku poprzedniej p\u0142yty, prze\u0142omowej dla artystki <em>Puberty 2<\/em>. Ta nowa jest co najmniej bardzo ciekawa. <!--more--><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/qooWnw5rEcI\" frameborder=\"0\" allow=\"autoplay; encrypted-media\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Podobnie jak poprzednio dostajemy zestaw kr\u00f3tki (32 minuty) a\u017c 14 nied\u0142ugich nagra\u0144. Cz\u0119sto zrywanych w momencie, gdy wydaje si\u0119, \u017ce najciekawsze jeszcze przed nami, lekko wodz\u0105cych s\u0142uchacza za nos. Jak <em>Lonesome Love<\/em>, zszyta z frustracji zwi\u0105zanych z uczuciami, a do tego raczej mocnych i bezpo\u015brednich, jak na ca\u0142ej p\u0142ycie. W ten sam spos\u00f3b, z nerwem i brakiem szacunku do w\u0142asnej pracy traktowany jest utw\u00f3r. Jest oczywi\u015bcie jaka\u015b logika i proporcja w tym sposobie pisania. Z ponadtrzyminutowego <em>Nobody<\/em> robi to wszystko utw\u00f3r zauwa\u017calnie przeskalowany, id\u0105cy w kulminacji w do\u015b\u0107 spektakularnym, cho\u0107 do\u015b\u0107 przewidywalnym kierunku \u017cywego dyskotekowego grania, troch\u0119 pow\u015bci\u0105gni\u0119tego w finale. Sporo si\u0119 tu dzieje, tak\u017ce w dynamice partii wokalnych, w ci\u0105gu tych paru minut. Z <em>Two Slow Dancers<\/em> (ci\u0105gle minimalnie poni\u017cej 4 minut) robi ta skala ju\u017c balladow\u0105 suit\u0119. Skoro \u017cyjemy w czasach deficytu uwagi, mo\u017ce warto g\u0119stszym i wyrazistszym \u015bciegiem wype\u0142nia\u0107 mniejsze odcinki. <\/p>\n<p>Zdarza\u0142a si\u0119 ju\u017c taka zwi\u0119z\u0142o\u015b\u0107 u wielu artyst\u00f3w &#8211; we\u017amy pierwsz\u0105 z brzegu rockow\u0105 grup\u0119 Pixies, kt\u00f3ra sk\u0105din\u0105d zabra\u0142a Mitski jako support w ostatni\u0105 tras\u0119. Rockowych skojarze\u0144 ta p\u0142yta przynosi niema\u0142o (intro <em>Remember My Name<\/em> to wr\u0119cz The White Stripes), cho\u0107 rozwi\u0105zania, jakie przyjmuje Mitski w liniach melodycznych tych piosenek id\u0105 ostatecznie w kierunku popowym. Wokalistka i multiinstrumentalistka w spos\u00f3b bardzo nonszalancki miesza tu pochodz\u0105ce z r\u00f3\u017cnych p\u00f3\u0142ek stylistycznych elementy aran\u017cacji &#8211; co\u015b jak St Vincent, mo\u017ce nawet w spos\u00f3b bardziej radykalny. Piosenka zaczyna si\u0119 w minimalistycznej syntezatorowej stylizacji (jak <em>Why Didn&#8217;t You Stop Me?<\/em>, jeden z moich ulubionych fragment\u00f3w sk\u0105din\u0105d), \u017ceby si\u0119 sko\u0144czy\u0107 na wprowadzanym przez mocne gitary g\u0142\u00f3wnym riffie, ale ju\u017c w d\u0119ciakowej wersji. Spotykaj\u0105 si\u0119 u samej autorki skrajno\u015bci &#8211; jako klasycznie wykszta\u0142cona pianistka potrafi doaran\u017cowa\u0107, udelikatni\u0107 i pouk\u0142ada\u0107 harmonicznie utw\u00f3r, ale jako rockowa gitarzystka\/basistka potrafi operowa\u0107 surow\u0105 materi\u0105 riffu. A\u017c mnie korci, by t\u0119 przesad\u0119 w \u0142\u0105czeniu skrajno\u015bci powi\u0105za\u0107 z pe\u0142n\u0105 takich skrajnych rozwi\u0105za\u0144 kultur\u0105 muzyczn\u0105 Japonii.  <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/3zdFZJf-B90\" frameborder=\"0\" allow=\"autoplay; encrypted-media\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Ca\u0142e to operowanie dramaturgi\u0105 wynikaj\u0105c\u0105 ze skali dynamicznej to co\u015b, co by\u0142oby bana\u0142em i oczywisto\u015bci\u0105 w latach 80. czy 90., ale przecie\u017c dzi\u015b robi si\u0119 z tego ca\u0142kiem spore odkrycie. Wystarczy rzuci\u0107 uchem, w jakim miejscu zaczyna si\u0119, a w jakim ko\u0144czy pierwszy utw\u00f3r na p\u0142ycie, <em>Geyser<\/em>. <em>You&#8217;re my number one&#8230; <\/em> i tak dalej. Ten do moich ulubionych nie nale\u017cy, jest w nim zn\u00f3w troch\u0119 kiczu i nawet emocjonalnego przesytu (taka Madonna \u015bpiewaj\u0105ca Tori Amos w plenerach z Evanescence), ale nieodpychaj\u0105cego. Rozumiem, dlaczego co\u015b takiego mo\u017ce si\u0119 podoba\u0107. I \u017ce przeprowadzenie nie jednej, ale kilku takich dynamicznych transformacji w utworze trwaj\u0105cym nieca\u0142e dwie i p\u00f3\u0142 minuty to jest ju\u017c z ca\u0142\u0105 pewno\u015bci\u0105 sztuka. Kompletnie nie wiem, po jest ten d\u017awi\u0119kowy brud w 28. sekundzie &#8211; ale sprawdza\u0142em na kilku no\u015bnikach i wsz\u0119dzie si\u0119 pojawia. I mo\u017ce mia\u0142 popsu\u0107 co\u015b, co by\u0142o za \u0142adne, pozostaj\u0105c jedn\u0105 z wielu tego typu interwencji na albumie, kt\u00f3ry ma si\u0119 trzyma\u0107 w bezpiecznej odleg\u0142o\u015bci od cukierkowo\u015bci popu, a nas trzyma\u0107 blisko cz\u0142owieka, blisko prawdziwych emocji. A uczucia, o jakich Mitski w bardzo prosty, bardzo czytelny spos\u00f3b \u015bpiewa &#8211; z t\u0105 wracaj\u0105c\u0105 samotno\u015bci\u0105 w t\u0142umie (o tym jest <em>Nobody<\/em>) &#8211; pewnie te\u017c dotykaj\u0105 ducha czas\u00f3w. I je\u015bli nie te dwie pierwsze cechy, to mo\u017ce ta trzecia poci\u0105ga publiczno\u015b\u0107 p\u0142yty <em>Be the Cowboy<\/em>, \u0142adnie u\u0142o\u017conej w ca\u0142o\u015b\u0107, bo po \u015bwietnej ko\u0144c\u00f3wce (m\u00f3j ulubiony <em>Washing Machine Heart<\/em> i niez\u0142y fina\u0142owy <em>Two Slow Dancers<\/em>) zapraszaj\u0105c\u0105 do zap\u0119tlenia. <\/p>\n<p><strong>MITSKI <em>Be the Cowboy<\/em><\/strong>, Dead Oceans 2018, <strong>7\/10<\/strong>  <\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=1867698700\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/mitski.bandcamp.com\/album\/be-the-cowboy\">Be the Cowboy by Mitski<\/a><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Taki wniosek mo\u017cna wysnu\u0107 po przes\u0142uchaniu nowego albumu Mitski. Bo tak, zbrodni\u0105 by\u0142oby pomin\u0105\u0107 milczeniem pop-rockow\u0105 p\u0142yt\u0119, o kt\u00f3rej od kilku dni rozmawia ca\u0142y \u015bwiat. No dobra, prawie ca\u0142y, bo polskie media temat raczej ignoruj\u0105, mo\u017ce ze wzgl\u0119du na brak jakie\u015b du\u017cej promocji na miejscu. Jest co\u015b bardzo dzisiejszego w powodach, dla kt\u00f3rych muzyka 27-letniej, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":19045,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,3,312,120,1,3219,4,106],"tags":[3665],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/19044"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=19044"}],"version-history":[{"count":9,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/19044\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":19054,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/19044\/revisions\/19054"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/19045"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=19044"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=19044"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=19044"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}