
{"id":19208,"date":"2018-09-06T18:18:53","date_gmt":"2018-09-06T16:18:53","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=19208"},"modified":"2018-09-06T18:18:53","modified_gmt":"2018-09-06T16:18:53","slug":"coz-tam-panie-w-fortepianie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2018\/09\/06\/coz-tam-panie-w-fortepianie\/","title":{"rendered":"C\u00f3\u017c tam, panie, w fortepianie?"},"content":{"rendered":"<p>Czym jest fortepian, jak powszechnie wiadomo, nie wiadomo do ko\u0144ca. Albo nie tyle nie wiadomo (bo rzecz jasna powszechnie wiadomo, jak si\u0119 go klasyfikuje), co jest to skomplikowane. Nie pij\u0119 tutaj do r\u00f3\u017cnego rodzaju instrument\u00f3w historycznych &#8211; a &#8222;instrumenty historyczne&#8221; to z pewno\u015bci\u0105 najmodniejsze poj\u0119cie wrze\u015bnia ze wzgl\u0119du na odbywaj\u0105cy si\u0119 w warszawie konkurs, o kt\u00f3rym <a href=\"https:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2018\/09\/03\/sila-kontrowersji\/\">poczyta\u0107 mo\u017cna na blogu Doroty Szwarcman<\/a> &#8211; tylko do tego, jak do fortepianu podchodz\u0105 muzycy z r\u00f3\u017cnych stron. Na przyk\u0142ad elektronicy, kt\u00f3rzy marz\u0105 o tym, \u017ceby pod\u0142\u0105czy\u0107 kabel MIDI czy po prostu spojrze\u0107 jak na syntezator, albo perkusi\u015bci, kt\u00f3rzy klasyfikacyjnie maj\u0105 do niego blisko. <!--more--><\/p>\n<p>Blisko takiego perkusyjnego spojrzenia na instrument Chopina jest kwartet <strong>Yarn\/Wire <\/strong>z Nowego Jorku &#8211; troch\u0119 jak nasz Kwadrofonik, w po\u0142owie perkusi\u015bci, w po\u0142owie piani\u015bci, w proporcji p\u0142ci te\u017c p\u00f3\u0142 na p\u00f3\u0142. I podobnie otwarci na wsp\u00f3\u0142prac\u0119 z artystami z r\u00f3\u017cnych stron, o czym \u015bwiadcz\u0105 przedsi\u0119wzi\u0119cia z tw\u00f3rc\u0105 s\u0142ynnej 1-bitowej symfonii Tristanem Perichem czy eksperymentatorem i noise&#8217;owcem Pete&#8217;em Swansonem. A tak\u017ce wykonania utwor\u00f3w Tyondaia Braxtona czy Petera Evansa (dost\u0119pne zreszt\u0105 za darmo, czy raczej: za dowoln\u0105 cen\u0119, na Bandcampie). Nie pami\u0119tam, czyli i kiedy grali w Polsce (kto\u015b z czytelnik\u00f3w Polifonii na pewno b\u0119dzie to wiedzia\u0142), ale na pewno by\u0142a u nas prezentowana, na Warszawskiej Jesieni, muzyka Alexa Minceka, kt\u00f3rego utw\u00f3r <em>Images of Duration<\/em> prezentuj\u0105 na nowej p\u0142ycie. Posta\u0107 ciekawa, saksofonista i klarnecista, kt\u00f3ry tu spojrza\u0142 na fortepiany w du\u017cej mierze od strony ich perkusyjnych walor\u00f3w.  <\/p>\n<p>Rzecz jest do\u015b\u0107 d\u0142uga &#8211; tytu\u0142 nie k\u0142amie. I momentami do\u015b\u0107 abstrakcyjna &#8211; nie k\u0142amie te\u017c dedykacja dla ameryka\u0144skiego rze\u017abiarza i malarza Ellswortha Kelly&#8217;ego. Kompozycja powsta\u0142a na instrumenty perkusyjne, bardzo r\u00f3\u017cnorodne, od marimby i dzwonk\u00f3w, przez wspominany tu ostatnio parokrotnie waterphone, a\u017c po gongi, a do tego dwa fortepiany, z kt\u00f3rych jeden przestrojony zosta\u0142 o \u0107wier\u0107 tonu w d\u00f3\u0142, nie nale\u017cy si\u0119 wi\u0119c spodziewa\u0107 pi\u0119knych kontrapunkt\u00f3w i harmonii. Ba, fortepiany staj\u0105 si\u0119 jednymi z r\u00f3wnorz\u0119dnych narz\u0119dzi w czteroosobowej orkiestrze. Fragmentami (<em>Grids in Black and White<\/em> z gr\u0105 pauzami i d\u017awi\u0119kami o kr\u00f3tkim ataku) formalizm bierze tu g\u00f3r\u0119, ale na szcz\u0119\u015bcie Mincek &#8211; jak sam twierdzi, testuj\u0105cy percepcj\u0119 czasu i uwag\u0119 s\u0142uchacza &#8211; ma do\u015b\u0107 dobre wyczucie tego, kt\u00f3re z \u0107wicze\u0144 z g\u0142\u0119bokiego s\u0142uchania, jakie tu proponuje, mo\u017ce rozegra\u0107 w trzy minuty, a na kt\u00f3re mo\u017ce po\u015bwi\u0119ci\u0107 ponad kwadrans. <em>Oblique<\/em>, a szczeg\u00f3lnie <em>Oxblood Becomes Orchid<\/em>, to zarazem fragmenty najd\u0142u\u017csze i najciekawsze. Ten pierwszy z podr\u00f3\u017c\u0105 w pot\u0119\u017cny i fascynuj\u0105cy fortepianowy dron, ten drugi &#8211; z d\u0142ugimi minutami motyw\u00f3w tyle\u017c skromnych, co mocnych. Oba s\u0105 niez\u0142\u0105 ilustracj\u0105 tego, jak odpowiednio wymy\u015blona muzyka, bardzo prosta i bynajmniej nie noise, absorbuje uwag\u0119 bez reszty.  <\/p>\n<p><strong>YARN\/WIRE <em>Images of Duration (In homage to Ellsworth Kelly)<\/em><\/strong>, Northern Spy 2018, <strong>7\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=333507559\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/yarnwire.bandcamp.com\/album\/images-of-duration\">Images of Duration by Yarn\/Wire<\/a><\/iframe><\/p>\n<p>Inny jest fortepian na p\u0142ycie <strong>Oondood<\/strong> o do\u015b\u0107 odstr\u0119czaj\u0105cym tytule: <em>Piano Album You Were Never Ready For<\/em>, ale w sumie l\u017cejszej zawarto\u015bci. Szczeg\u00f3lnie je\u015bli wzi\u0105\u0107 pod uwag\u0119 subteln\u0105 trawestacj\u0119 motywu z <em>Maneatera <\/em>duetu Hall &#038; Oates (<em>Almost Maneater<\/em>) czy cie\u0144 Satiego (<em>Piosenki, kt\u00f3rych nie nagra\u0142em<\/em>). Rzecz nie jest wprawdzie w ca\u0142o\u015bci, ale w zdecydowanej wi\u0119kszo\u015bci nagrana na fortepianie, zaczyna si\u0119 w\u0142a\u015bciwie od nie\u015bmia\u0142ej pr\u00f3by brzmieniowej, po czym ka\u017ce szuka\u0107 \u015blad\u00f3w raczej taniej i do\u015b\u0107 intensywnej estetyki tego powi\u0105zanego ze sk\u0142adem RSS B0YS wyj\u0105tkowo niespokojnego artysty (<em>Co je\u015bli z techna zabra\u0107 ca\u0142e techno?<\/em>). Odleg\u0142o\u015b\u0107 brzmieniowa od dotychczasowych p\u0142yt Oondooda sprawia, \u017ce s\u0142ucha si\u0119 tego z rosn\u0105cym zdziwieniem, a tytu\u0142 wypada ca\u0142kiem wiarygodnie. W tym miniaturowym wydawnictwie chodzi\u0142o najwyra\u017aniej o co\u015b przeciwnego ni\u017c w utworze Minceka. Tam sz\u0142o o porzucenie tej czysto\u015bci brzmieniowej i prze\u015bwiadczenia o centralnej pozycji fortepianu, ucieczk\u0119 ze \u015bwiata Beethovena do \u015bwiata Cage&#8217;a. Podczas gdy Oondood przy swoim dalekim punkcie wyj\u015bcia mo\u017ce sobie pozwoli\u0107 na co\u015b zupe\u0142nie innego (<em>fortepian to taki niedoceniony w niezalu instrument <\/em>&#8211; podpowiedzia\u0142 mi wydawca) &#8211; odkrywanie cech, za kt\u00f3ry ten instrument kocha\u0142y pokolenia. Cho\u0107 ewidentnie te\u017c mijaj\u0105 si\u0119 w tych zamierzeniach gdzie\u015b po\u015brodku. <\/p>\n<p>Pisa\u0142em t\u0119 podw\u00f3jn\u0105 recenzj\u0119 przez bite osiem godzin z przerwami, bo ci\u0105gle przerywa\u0142a mi to jaka\u015b pilna redakcyjna praca, wi\u0142em si\u0119 te\u017c w poszukiwaniu puenty, ale na koniec dnia puent\u0119 podpowiedzia\u0142a mi redakcyjna kole\u017canka, pytaj\u0105c, czy ju\u017c widzia\u0142em t\u0119 przer\u00f3bk\u0119 przeboju z refrenem <em>Tylko dudli\u0107, \u015bniada\u0107, lula\u0107, jako tantne dziatki<\/em>. Chodzi\u0142o o <a href=\"https:\/\/aszdziennik.pl\/124099,efekt-przedwiosnia-poprawilismy-taconafide-staromodnymi-slowami\">opublikowan\u0105 kilka dni temu na stronie ASZDziennika<\/a>, kapitaln\u0105 sk\u0105din\u0105d, przer\u00f3bk\u0119 Taconafide w stylu staropolskim. No wi\u0119c fortepian u Minceka to pr\u00f3ba unowocze\u015bnienia <em>Przedwio\u015bnia<\/em>. A fortepian u Oondooda &#8211; pr\u00f3ba zestaropolszczenia <em>Tamagotchi<\/em>.  <\/p>\n<p><strong>OONDOOD <em>Piano Album You Were Never Ready For<\/em><\/strong>, Mik.Musik! 2018, <strong>7\/10 <\/strong><\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=987473555\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/mikmusikarchive.bandcamp.com\/album\/piano-album-you-were-never-ready-for\">PIANO ALBUM YOU WERE NEVER READY FOR. by OONDOOD<\/a><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Czym jest fortepian, jak powszechnie wiadomo, nie wiadomo do ko\u0144ca. Albo nie tyle nie wiadomo (bo rzecz jasna powszechnie wiadomo, jak si\u0119 go klasyfikuje), co jest to skomplikowane. Nie pij\u0119 tutaj do r\u00f3\u017cnego rodzaju instrument\u00f3w historycznych &#8211; a &#8222;instrumenty historyczne&#8221; to z pewno\u015bci\u0105 najmodniejsze poj\u0119cie wrze\u015bnia ze wzgl\u0119du na odbywaj\u0105cy si\u0119 w warszawie konkurs, o [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":19213,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,312,120,107,3219,4,1139,1249,1059],"tags":[3679,3680],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/19208"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=19208"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/19208\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":19215,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/19208\/revisions\/19215"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/19213"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=19208"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=19208"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=19208"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}