
{"id":19565,"date":"2018-10-15T08:45:58","date_gmt":"2018-10-15T06:45:58","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=19565"},"modified":"2018-10-15T11:44:19","modified_gmt":"2018-10-15T09:44:19","slug":"8-plyt-ktorych-trzeba-posluchac-w-tym-tygodniu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2018\/10\/15\/8-plyt-ktorych-trzeba-posluchac-w-tym-tygodniu\/","title":{"rendered":"8 p\u0142yt, kt\u00f3rych trzeba pos\u0142ucha\u0107 w tym tygodniu"},"content":{"rendered":"<p>A co, je\u015bli nie Nosowska? Zostawiam na moment dyskutowan\u0105 <em>Bast\u0119<\/em> &#8211; czas podsumowa\u0107 ca\u0142y premierowy tydzie\u0144, a album\u00f3w godnych wspomnienia jest wyj\u0105tkowo du\u017co. Za nielicznymi rozczarowaniami (John Grant) czai si\u0119 ca\u0142a sterta dobrych lub wr\u0119cz znakomitych album\u00f3w z ca\u0142ego \u015bwiata. A\u017c osiem z nich poni\u017cej &#8211; dla przypomnienia i inspiracji. A\u017c po\u0142owa to polskie p\u0142yty. Kolejno\u015b\u0107 alfabetyczna, ale warto dotrze\u0107 do ko\u0144ca zestawienia. <!--more--><\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=2736653142\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/bixiga-70.bandcamp.com\/album\/quebra-cabe-a\">Quebra Cabe\u00e7a by Bixiga 70<\/a><\/iframe><\/p>\n<p><strong>BIXIGA 70 <em>Quebra Cabe\u00e7a<\/em><\/strong>, Glitterbeat<br \/>\n<strong>Dlaczego? <\/strong>Bo lepszej zabawy z muzyk\u0105 nieanglosask\u0105 w tym tygodniu nie b\u0119dzie. Dzia\u0142aj\u0105cy od o\u015bmiu lat brazylijski kolektyw <strong>Bixiga 70<\/strong> z S\u00e3o Paulo ju\u017c w nazwie odnosi si\u0119 ewidentnie do zespo\u0142\u00f3w Feli Kutiego i fakt, \u017ce blisko mu do funkuj\u0105cych afryka\u0144skich orkiestr lat 70. i do rytmiki afrobeatu. Ale scena w Brazylii jest dzi\u015b zbyt du\u017ca i zbyt \u017cywio\u0142owo si\u0119 rozwija, \u017ceby zamkn\u0105\u0107 to por\u00f3wnaniami z Afryk\u0105. Pod mocnymi tematami granymi przez czteroosobow\u0105 sekcj\u0119 d\u0119t\u0105 mamy stosownie tropikalny g\u0105szcz partii sekcji rytmicznej z basist\u0105 o swojsko brzmi\u0105cym nazwisku &#8211; Marcelo Dworeckim (gra tak\u017ce w zespole Corte). Znajdziemy tu te\u017c \u015blady Ethio-jazzu, no i rzecz jasna mocny wp\u0142yw sceny jazzu latino.<br \/>\n<strong>Na pocz\u0105tek:<\/strong> <em>Quebra Cabe\u00e7a, Areia<\/em><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" src=\"https:\/\/open.spotify.com\/embed\/album\/5YFcEg0KaTy1Q20EYfsCR2\" width=\"500\" height=\"380\" frameborder=\"0\" allowtransparency=\"true\" allow=\"encrypted-media\"><\/iframe><\/p>\n<p><strong>COLTER WALL <em>Songs of the Plains<\/em><\/strong>, Thirty Tigers<br \/>\n<strong>Dlaczego?<\/strong> Cho\u0107by dlatego, \u017ce dawno tu nie by\u0142o p\u0142yty country, a zaskoczenia lubi\u0119. Ostatnio z country s\u0142uchali\u015bcie Casha? W takim razie baryton <strong>Coltera Walla<\/strong> z Kanady mo\u017ce si\u0119 wam wyda\u0107 g\u0142osem z tamtej, zamierzch\u0142ej epoki. I niby sam g\u0142os nie daje od razu wielkiej p\u0142yty, ale jednak od tego, oprawionego zreszt\u0105 do\u015b\u0107 oszcz\u0119dnie w sta\u0142y zestaw country&#8217;owych ornament\u00f3w (bez \u015blad\u00f3w awangardy, ostrzegam), trudno si\u0119 oderwa\u0107. No i albumu <em>Songs of the Plains<\/em> zaczyna si\u0119 za jego spraw\u0105 s\u0142ucha\u0107 z otwartymi szeroko ustami jak jakiej\u015b zagubionej p\u0142yty klasyka country. Zreszt\u0105 w tym wypadku nie mam najmniejszych w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce rzecz idzie w kierunku kultowego klasyka. A wy dalej o tym, \u017ce Mark Lanegan wyda\u0142 ostatnio jak\u0105\u015b p\u0142yt\u0119?<br \/>\n<strong>Na pocz\u0105tek:<\/strong> <em>Wild Dogs<\/em><\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=3395671990\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/hatiduo.bandcamp.com\/album\/hati-zdzis-aw-piernik-avant-garde-out-of-poland\">HATI &amp; ZDZIS\u0141AW PIERNIK &#8211; Avant-garde out of Poland by HATI<\/a><\/iframe><\/p>\n<p><strong>HATI &#038; ZDZIS\u0141AW PIERNIK <em>Avant-garde out of Poland<\/em><\/strong>, Requiem<br \/>\n<strong>Dlaczego?<\/strong> Bo to improwizatorski mi\u0119dzygeneracyjny wypad na przemy\u015blanych zasadach, zorganizowany z sensem i z bardzo plastyczn\u0105 wyobra\u017ani\u0105 (<em>to d\u017awi\u0119ki jak w d\u017cungli <\/em>&#8211; bez wahania zauwa\u017cy\u0142 m\u00f3j syn, s\u0142uchaj\u0105c <em>Tri<\/em> bez wcze\u015bniejszego wprowadzenia ani przygotowania). Chwali\u0142em ju\u017c na Polifonii w czwartek, wi\u0119c <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2018\/10\/11\/na-ucho\/\">odsy\u0142am do tamtego tekstu<\/a>, \u017ceby si\u0119 nie powtarza\u0107.<br \/>\n<strong>Na pocz\u0105tek:<\/strong> <em>Tri<\/em><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" src=\"https:\/\/open.spotify.com\/embed\/album\/7lXj7neMWuwD4PTYkaToes\" width=\"500\" height=\"380\" frameborder=\"0\" allowtransparency=\"true\" allow=\"encrypted-media\"><\/iframe><\/p>\n<p><strong>KURT VILE <em>Bottle It In<\/em><\/strong>, Matador<br \/>\n<strong>Dlaczego?<\/strong> Bo po s\u0142abszych momentach <strong>Kurt Vile <\/strong>nagra\u0142 jedn\u0105 z najlepszych p\u0142yt w swojej dyskografii. Dalej od folk rocka, bli\u017cej po\u0142udniowego rocka w stylu Toma Petty&#8217;ego (do kt\u00f3rego jest bardzo blisko cho\u0107by w <em>One Trick Ponies<\/em>), a nawet pomys\u0142\u00f3w Springsteena czy Neila Younga, podanych tu czasem w d\u0142ugich, rozci\u0105gni\u0119tych rockowych formach, ju\u017c bardziej w stylu tego ostatniego, ale zarazem z charakterystyczn\u0105 dla Vile&#8217;a lekko\u015bci\u0105 i sporym eklektyzmem. W tych d\u0142ugawych format Vile ciekawie &#8211; na nieco l\u017cejszej nucie &#8211; koresponduje z rozgadanym Markiem Kozelkiem, sw\u00f3j rodzaj lirycznego &#8222;zlewu&#8221; uprawiaj\u0105c jednak w spos\u00f3b nieco atrakcyjniejszy rynkowo. Ka\u017cda aran\u017cacja jest inna, na ka\u017cd\u0105 niemal piosenk\u0119 Vile&#8217;owi udaje si\u0119 znale\u017a\u0107 od\u015bwie\u017caj\u0105cy pomys\u0142. Zmieniaj\u0105 si\u0119 te\u017c producenci (w\u015br\u00f3d kt\u00f3rych znajdziemy m.in. Roba Schnepfa, znanego ze wsp\u00f3\u0142pracy z Beckiem i Elliottem Smithem). Ale d\u0142uga jest te\u017c ca\u0142a p\u0142yta, co prowadzi jednak do lekkiego wyczerpania pod koniec. W ca\u0142o\u015bci zostanie wi\u0119c na mi\u0142e ods\u0142uchy w czasach, gdy ju\u017c nie b\u0119dzie nas atakowa\u0107 p\u0142yta za p\u0142yt\u0105. Czyli nie wiem, kiedy dok\u0142adnie.<br \/>\n<strong>Na pocz\u0105tek:<\/strong> <em>Bassackwards<\/em><\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=4163522307\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/multikultiproject.bandcamp.com\/album\/williams-things\">William&#39;s Things by Micha\u0142 G\u00f3rczy\u0144ski \/ Sean Palmer \/ Tomasz Wiracki<\/a><\/iframe><\/p>\n<p><strong>MICHA\u0141 G\u00d3RCZY\u0143SKI \/ SEAN PALMER \/ TOMASZ WIRACKI <em>William&#8217;s Things<\/em><\/strong>, Multikulti<br \/>\n<strong>Dlaczego?<\/strong> Bo to kapitalna, je\u015bli chodzi o klimat, muzyczna wersja poezji Williama Blake&#8217;a. Powoli, z du\u017cym spokojem budowany nastr\u00f3j nie nale\u017cy ani do j\u0119zyka improwizacji, ani te\u017c wsp\u00f3\u0142czesnej kameralistyki. \u0141atwiej odnale\u017a\u0107 tu \u015blady pracy <strong>Micha\u0142a G\u00f3rczy\u0144skiego<\/strong> z jego przedsi\u0119wzi\u0119\u0107 muzyczno-j\u0119zykowych, a nawet szczypt\u0119 namaszczenia ze znakomitego albumu Bastardy, w kt\u00f3rej r\u00f3wnie\u017c korzysta z instrumentu o pot\u0119\u017cnym, w miksie na pewno trudnym do skontrolowania brzmieniu (tutaj ta sztuka uda\u0142a si\u0119 Micha\u0142owi Kupiczowi), czyli klarnetu kontrabasowego. <strong>Tomasz Wiracki<\/strong> dok\u0142ada do tego impresyjne partie fortepianowe, ale z biegiem czasu najwa\u017cniejszy staje si\u0119 g\u0142os <strong>Seana Palmera <\/strong>o charakterystyce noworomantycznej. W latach 80. Palmer m\u00f3g\u0142by stan\u0105\u0107 na czele jakiej\u015b synthpopowej formacji, co tutaj nie jest znowu tak bezsensowne, je\u015bli we\u017amiemy pod uwag\u0119 wczesnoromantyczny charakter poezji Blake&#8217;a. Liczne zap\u0119tlenia s\u0105 narz\u0119dziem minimalizmu, ale nie katapultuj\u0105 tego materia\u0142u z miejsca do wsp\u00f3\u0142czesno\u015bci, co te\u017c wydaje si\u0119 zalet\u0105. Tajemnica nie znika, wybrzmiewa ca\u0142a ta ponadczasowo\u015b\u0107 materia\u0142u wyj\u015bciowego.<br \/>\n<strong>Na pocz\u0105tek: <\/strong><em>My Pretty Rose-Tree<\/em> to \u0142atwy i przyjemny punkt startowy <\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=675434271\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/mirt.bandcamp.com\/album\/decaying-land\">Decaying Land by Mirt<\/a><\/iframe><\/p>\n<p><strong>MIRT <em>Decaying Land<\/em><\/strong>, Cat Sun<br \/>\n<strong>Dlaczego?<\/strong> Bo to w tym tygodniu rzecz, kt\u00f3ra znakomicie si\u0119 uzupe\u0142nia z albumem Piernika i duetu Hati &#8211; tyle \u017ce <strong>Mirt <\/strong>proponuje tu jednoosobowo jeszcze pe\u0142niejsz\u0105 i bardziej dopowiedzian\u0105 narracj\u0119 na wielu poziomach. Ponownie \u0142\u0105czy syntezatory &#8211; \u015bwietnie wykorzystane, z inwencj\u0105, z\u0142udzeniem pe\u0142nej organiczno\u015bci brzmienia, ale bez przesady czy epatowania spektakularnym brzmieniem &#8211; z nagraniami terenowymi. Nie wiem, czy to nie najdojrzalsza p\u0142yta Mirta i co\u015b, co mo\u017ce mu pos\u0142u\u017cy\u0107 za najlepsz\u0105 wizyt\u00f3wk\u0119. Przej\u015bcia pomi\u0119dzy planem field recordingu i d\u017awi\u0119k\u00f3w systemu modularnego s\u0105 naturalne, momentami niezauwa\u017calne. Nieustanny puls przykuwa uwag\u0119, poch\u0142ania, a zarazem tyle tu szczeg\u00f3\u0142\u00f3w na wszystkich planach, \u017ce trudno ten album ometkowa\u0107 trzema zdaniami i od\u0142o\u017cy\u0107 na p\u00f3\u0142k\u0119.<br \/>\n<strong>Na pocz\u0105tek: <\/strong><em>Expect the Unexpected <\/em>&#8211; wszystkie cz\u0119\u015bci<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" src=\"https:\/\/open.spotify.com\/embed\/album\/6progn2tyBT6Hx3NCJv3sq\" width=\"500\" height=\"380\" frameborder=\"0\" allowtransparency=\"true\" allow=\"encrypted-media\"><\/iframe><\/p>\n<p><strong>PABLOPAVO I LUDZIKI <em>Marginal<\/em><\/strong>, Karrot Kommando<br \/>\n<strong>Dlaczego?<\/strong> Do Paw\u0142a So\u0142tysa, czyli <strong>Pablopavo<\/strong>, ka\u017cdy dzi\u015b ma chyba sw\u00f3j stosunek &#8211; i jako do autora, i jako do wokalisty &#8211; ale dla mnie w dyskografii jego Ludzik\u00f3w jest to pr\u00f3ba ciekawa, bo wychodz\u0105ca \u015bmielej jeszcze na terytorium ledwie wcze\u015bniej sygnalizowane. Nie jest to mo\u017ce od razu od\u015bwie\u017cenie formu\u0142y, jakie zafundowa\u0142a fanom Nosowska, ale s\u0142ycha\u0107 w tym potrzeb\u0119 dania sobie na luz i szukania nowego pola wok\u00f3\u0142 peerelowskiego funku albo krajowej nowej fali (<em>Pkb<\/em>). G\u0142o\u015bny <em>Karwoski <\/em>dobrze to opisuje tytu\u0142em, ale nie jest wcale najbardziej reprezentatywnym fragmentem (by\u0107 mo\u017ce w tym kierunku zesp\u00f3\u0142 p\u00f3jdzie w przysz\u0142o\u015bci &#8211; do pary mamy dalej cho\u0107by <em>Piosenk\u0119<\/em>). Bo <em>Marginal<\/em> nie idzie w ca\u0142o\u015bci w elektroniczne brzmienia i dyskotek\u0119, za to momentami wydaje si\u0119 kontynuacj\u0105 ciekawej linii starej Transmisji. A w najlepszych muzycznie numerach, takich ja <em>Ochota<\/em>, zesp\u00f3\u0142 Pabla wydaje si\u0119 korespondowa\u0107 z kolei z dzia\u0142aniami m\u0142odszych zespo\u0142\u00f3w w rodzaju P.Unity. Tyle \u017ce na polskich lirycznych podzespo\u0142ach. Przyda\u0142aby si\u0119 tylko wyrazistsza produkcja, chocia\u017c uda\u0142o si\u0119 na tej p\u0142ycie zr\u00f3wnowa\u017cy\u0107 troch\u0119 liryk\u0119 zdobywcy kilku literackich nagr\u00f3d w kraju propozycj\u0105 czysto muzyczn\u0105.<br \/>\n<strong>Na pocz\u0105tek:<\/strong> <em>Ochota<\/em>, <em>Panie in\u017cynierze<\/em><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" src=\"https:\/\/open.spotify.com\/embed\/album\/3XwQPcRrrSNxETjuD5ka5r\" width=\"500\" height=\"380\" frameborder=\"0\" allowtransparency=\"true\" allow=\"encrypted-media\"><\/iframe><\/p>\n<p><strong>ST. VINCENT <em>MassEducation<\/em><\/strong>, Loma Vista<br \/>\n<strong>Dlaczego?<\/strong> Bo <em>Masseduction <\/em>by\u0142o jedn\u0105 z p\u0142yt roku na Polifonii, a to jej pierwsza pochodna. I niejako potwierdzenie klasy oryginalnych piosenek, tutaj u\u0142o\u017conych w nieco innej kolejno\u015bci i wykonanych z fortepianem. Co zreszt\u0105 zabawne w kontek\u015bcie tego ostatniego fortepianowego Prince&#8217;a &#8211; skoro Annie Clark ma sporo wsp\u00f3lnego z Prince&#8217;em, tak\u017ce na ostatniej p\u0142ycie, to mo\u017ce tym bardziej warto pos\u0142ucha\u0107 wersji na fortepian (Thomas Bartlett) i g\u0142os. Teoretycznie powinny odbiera\u0107 p\u0142ycie du\u017co, bo w produkcji i aran\u017cacjach tkwi\u0142a du\u017ca cz\u0119\u015b\u0107 si\u0142y uderzeniowej zesz\u0142orocznej p\u0142yty. Tymczasem bywa, \u017ce &#8211; tak jak w wypadku minimalistycznie oprawionego utworu <em>Sugarboy<\/em> &#8211; jest ciekawiej ni\u017c w oryginale. A przy tym \u0142atwiej doceni\u0107 <strong>St. Vincent<\/strong> jako wokalistk\u0119, wi\u0119c ci wszyscy, kt\u00f3rym si\u0119 ostatni album podoba\u0142, w\u0142a\u015bciwie nawet musz\u0105 si\u0119 i tu zameldowa\u0107. Domy\u015blam si\u0119, \u017ce znajd\u0105 si\u0119 i tacy, dla kt\u00f3rych tak kameralnie nagrany zestaw b\u0119dzie nawet jeszcze lepszy ni\u017c orygina\u0142. Powinni jeszcze do tego dodawa\u0107 broszur\u0119 z nutami do samodzielnego wykonania.<br \/>\n<strong>Na pocz\u0105tek:<\/strong> <em>Sugarboy, Fear the Future, Los Angeles<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>A co, je\u015bli nie Nosowska?<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":19566,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,12,289,3,120,3319,107,558,3219,4,1139,1249,1059,106],"tags":[3724,3723,1270,3722,2369,135,587,3720,751,3721,3474],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/19565"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=19565"}],"version-history":[{"count":8,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/19565\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":19575,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/19565\/revisions\/19575"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/19566"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=19565"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=19565"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=19565"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}