
{"id":19728,"date":"2018-10-29T08:51:47","date_gmt":"2018-10-29T07:51:47","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=19728"},"modified":"2018-10-29T08:54:30","modified_gmt":"2018-10-29T07:54:30","slug":"niepewnosc","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2018\/10\/29\/niepewnosc\/","title":{"rendered":"Niepewno\u015b\u0107"},"content":{"rendered":"<p>Ca\u0142e swoje \u017cycie m\u00f3g\u0142bym opowiedzie\u0107 w sze\u015bciu kolejnych artpopowych wokalistkach: Kate Bush, Laurie Anderson, Bj\u00f6rk, Fiona Apple, Joanna Newsom i Julia Holter. \u017badna z nich nie lubi uproszcze\u0144, a Holter na tym etapie to wr\u0119cz definicja tej \u015bcie\u017cki: zagraj to jeszcze raz, ale w spos\u00f3b bardziej skomplikowany. Po p\u0142ycie <em>Have You In My Wilderness<\/em> (<a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2015\/09\/29\/nokaut-prosze-panstwa\/\">tutaj pisa\u0142em<\/a>) Amerykanka znalaz\u0142a si\u0119 w takim punkcie, w jakim ka\u017cda z poprzedniczek ju\u017c by\u0142a, w najlepszym momencie kariery, kiedy wszystkie elementy jej muzyki &#8211; opartej na kszta\u0142tuj\u0105cym si\u0119 d\u0142ugo zespole o kameralistycznym brzmieniu, a do tego w\u0142asnej finezji i melodyjno\u015bci &#8211; z\u0142o\u017cy\u0142y si\u0119 w spos\u00f3b idealny. A skoro idealnie ju\u017c by\u0142o, to teraz czas na eksces. Dlatego pewnie <em>Aviary<\/em> ma szanse by\u0107 w jej dyskografii p\u0142yt\u0105 ju\u017c raczej nie najlepsz\u0105, ale za to najbardziej, hm, ekstraordynaryjn\u0105.<!--more--><\/p>\n<p>P\u00f3\u0142torej godziny muzyki to jak film trwaj\u0105cy trzy i p\u00f3\u0142 godziny albo dwutomowa powie\u015b\u0107. Ryzyko ro\u015bnie. Cho\u0107 zaczyna si\u0119 od trz\u0119sienia ziemi w <em>Turn the Light On<\/em>, wchodz\u0105cym &#8211; jak to opisywane w sobot\u0119 Daughters, tylko w zupe\u0142nie innej konwencji &#8211; z miejsca w sam \u015brodek du\u017cych emocji. P\u00f3\u017aniej parokrotnie ten zachwyt wraca &#8211; cho\u0107by przy okazji singlowego <em>I Shall Love 2<\/em>, gdzie Holter w swoim najlepszym stylu dokonuje pewnej transformacji &#8211; z klasycznie brzmi\u0105cego motywu kojarz\u0105cego si\u0119 z delikatnym, barokowym popem przechodzi do motoryki The Velvet Underground. To jeden z wielkich moment\u00f3w tej p\u0142yty. Tyle \u017ce oczywi\u015bcie wielkie trafienia mieli\u015bmy na kilku poprzednich albumach kalifornijskiej wokalistki i multiinstrumentalistki. <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/k5uwPaCvbhA\" frameborder=\"0\" allow=\"autoplay; encrypted-media\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Szybko przekonujemy si\u0119 te\u017c, \u017ce ka\u017cdy utw\u00f3r jest osobn\u0105 opowie\u015bci\u0105, a o charakterze brzmienia &#8211; zaskakuj\u0105co dzikiego i niesfornego &#8211; decyduj\u0105 po trosze nowe postaci w sk\u0142adzie: odpowiedzialny za cz\u0119\u015b\u0107 syntetycznych brzmie\u0144 Tashi Wada (jego \u015bwietny album nagrany z ojcem, Yoshim Wad\u0105, <a href=\"https:\/\/rvng.bandcamp.com\/album\/frkwys-vol-14-nue\">ca\u0142kiem niedawno wyda\u0142a firma RVNG Intl<\/a>) i tr\u0119baczka Sarah Belle Reid. Sama Holter ch\u0119tnie te\u017c si\u0119ga po brzmienia harfy i przetwarza sw\u00f3j g\u0142os, co w po\u0142\u0105czeniu z ca\u0142\u0105 reszt\u0105 dost\u0119pnych barw &#8211; skrzypiec, kontrabasu, instrument\u00f3w perkusyjnych &#8211; daje momentami idealn\u0105 syntez\u0119 muzyki pi\u0119ciu poprzednich artpopowych wokalistek z mojej listy. Harfa w <em>Voce Simul<\/em> i <em>Another Dream <\/em> (tu opr\u00f3cz harfy s\u0105 dysonansowe dudy) brzmi jak u Bj\u00f6rk. <em>Chaitius <\/em>przynosi narracj\u0119 niczym u Anderson. \u015aredniowieczne skojarzenia powoduj\u0105, \u017ce jest te\u017c chyba najbli\u017cej Newsom, jak si\u0119 da w wypadku Holter.<\/p>\n<p>P\u0142yta Julii Holter pozostawia m\u0119tlik w g\u0142owie, bo ma pozostawia\u0107. <em>Kakofonia umys\u0142u w roztapiaj\u0105cym si\u0119 \u015bwiecie<\/em> &#8211; opisuje sw\u00f3j pomys\u0142 autorka. M\u00f3wi o braku oparcia, niepewno\u015bci wynikaj\u0105cej z rozpadu na r\u00f3\u017cnych poziomach: politycznym, klimatycznym, braku empatii itd. I o tym, \u017ce metafora wype\u0142nionej rozwrzeszczanymi ptakami woliery (tytu\u0142owa <em>Aviary<\/em>) wyra\u017ca\u0142a najlepiej ten zewn\u0119trzny i wewn\u0119trzny niepok\u00f3j, zam\u0119t. Metafor\u0119 wzi\u0119\u0142a od Etel Adnan, ameryka\u0144skiej poetki i malarki o liba\u0144skich korzeniach, cho\u0107 powo\u0142uje si\u0119 te\u017c na \u015bredniowieczn\u0105 symbolik\u0119 ptak\u00f3w wyra\u017caj\u0105cych pami\u0119\u0107. Jak zwykle w wypadku p\u0142yt Holter mo\u017cna by pewnie osobny tekst napisa\u0107 o inspiracjach i by\u0142oby ciekawie, cho\u0107 zeszliby\u015bmy jednak z tematu. <\/p>\n<p>Najwa\u017cniejszy jest tu spos\u00f3b pracy, kt\u00f3ry bardzo mocno wypchn\u0105\u0142 Holter z pisania piosenek w kierunku bardziej zaskakuj\u0105cych, czasem wr\u0119cz amorficznych utwor\u00f3w. Podstaw\u0105 by\u0142a improwizacja. I tu mam w\u0105tpliwo\u015b\u0107 &#8211; nie wiem po prostu, czy grono, kt\u00f3re zebra\u0142a, okaza\u0142o si\u0119 w tej dziedzinie do\u015b\u0107 kreatywne. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 ze \u015blad\u00f3w tych improwizacji, kt\u00f3re odnajdujemy, to abstrakcje z j\u0119zyka XX-wiecznej orkiestrowej muzyki powa\u017cnej, czasem z granicy z New Age. Na szcz\u0119\u015bcie ca\u0142e to przedsi\u0119wzi\u0119cie zrealizowane zosta\u0142o bez \u017celaznej konsekwencji. Co i rusz piosenki wracaj\u0105. A mnie podoba si\u0119 najbardziej, gdy spod spodu wychodzi bardziej pospolita, popowa, chwilami nawet rockowa wra\u017cliwo\u015b\u0107 Holter &#8211; poza dwiema cz\u0119\u015bciami <em>I Shall Love<\/em> b\u0119dzie to cho\u0107by utw\u00f3r <em>Underneath the Moon<\/em> (z pasa\u017cem improwizowanym w stylu bli\u017cszym jazzu). W og\u00f3le imponuje ca\u0142a ko\u0144c\u00f3wka p\u0142yty, z paroma bardziej pouk\u0142adanymi pie\u015bniami (jak <em>I Would Rather See<\/em>), kt\u00f3re mog\u0142yby trafi\u0107 na poprzedni\u0105 p\u0142yt\u0119. Razem te wielkie utwory da\u0142yby 45-minutowy album, spokojnie na poziomie <em>Have You&#8230;<\/em>. D\u0142uga historia ws\u0142uchiwania si\u0119 w albumy kobiet kolejno rz\u0105dz\u0105cych w artystycznym popie podpowiada, \u017ce jakkolwiek egzotyczne i abstrakcyjne by\u0142yby ich kolejne pomys\u0142y, da si\u0119 w nich odkry\u0107 rozs\u0105dek i sens. Cho\u0107 pewien m\u0119tlik w g\u0142owie dotyczy tym razem tak\u017ce kwestii oceny tego, co nagra\u0142a Julia Holter. <\/p>\n<p><strong>JULIA HOLTER <em>Aviary<\/em><\/strong>, Domino 2018, <strong>8\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=989980970\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/juliaholter.bandcamp.com\/album\/aviary\">Aviary by Julia Holter<\/a><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ca\u0142e swoje \u017cycie m\u00f3g\u0142bym opowiedzie\u0107 w sze\u015bciu kolejnych artpopowych wokalistkach: Kate Bush, Laurie Anderson, Bj\u00f6rk, Fiona Apple, Joanna Newsom i Julia Holter. \u017badna z nich nie lubi uproszcze\u0144, a Holter na tym etapie to wr\u0119cz definicja tej \u015bcie\u017cki: zagraj to jeszcze raz, ale w spos\u00f3b bardziej skomplikowany. Po p\u0142ycie Have You In My Wilderness (tutaj [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":19731,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[12,3,3681,3745,312,120,1,7,3219,1249],"tags":[983],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/19728"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=19728"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/19728\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":19735,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/19728\/revisions\/19735"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/19731"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=19728"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=19728"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=19728"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}