
{"id":19737,"date":"2018-10-30T08:40:35","date_gmt":"2018-10-30T07:40:35","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=19737"},"modified":"2018-10-30T08:43:40","modified_gmt":"2018-10-30T07:43:40","slug":"kurs-na-polwysep-yorke","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2018\/10\/30\/kurs-na-polwysep-yorke\/","title":{"rendered":"Kurs na p\u00f3\u0142wysep Yorke"},"content":{"rendered":"<p><strong>Thom Yorke<\/strong> mia\u0142 wyra\u017anie niezaspokojone ambicje. Czemu trudno si\u0119 dziwi\u0107, bo m\u0142odszy kolega z zespo\u0142u otar\u0142 si\u0119 ju\u017c o Oscara, wykonuje Reicha i klepie si\u0119 po plecach z Pendereckim, a tu lider formacji nagrywa te swoje sol\u00f3wki, owszem, z raczej ciep\u0142ym przyj\u0119ciem, ale bez wielkiego wp\u0142ywu na rynek muzyczny. Potwierdza to wszystko bardzo ciekawy wywiad, na kt\u00f3ry Thoma Yorke&#8217;a naci\u0105gn\u0105\u0142 producent filmu <em>Suspiria<\/em> &#8211; samo to, \u017ce si\u0119 zgodzi\u0142 na rozmow\u0119, \u015bwiadczy o wyj\u0105tkowym zaanga\u017cowaniu &#8211; przeprowadzi\u0142 Artur Zaborski, a<a href=\"https:\/\/www.polityka.pl\/tygodnikpolityka\/kultura\/1768462,1,rozmowa-z-thomem-yorkeem-liderem-grupy-radiohead.read\"> kt\u00f3ry wydrukowali\u015bmy przed tygodniem w &#8222;Polityce&#8221;<\/a>. Lider Radiohead w bezpo\u015bredni spos\u00f3b opowiada o filmowych inspiracjach, w prosty spos\u00f3b wyk\u0142ada, jak pracowa\u0142. Og\u00f3lnie &#8211; musia\u0142o Thomowi zale\u017ce\u0107. S\u0142ucha\u0107 to w jego nowej muzyce, bo soundtrack do remake&#8217;u <em>Suspirii <\/em>Daria Argento trudno odbiera\u0107 tylko jako muzyk\u0119 filmow\u0105. To jest ta trzecia premiera ostatniego wielkiego pi\u0105tku.<!--more--><\/p>\n<p>Poza narzekaniem na spos\u00f3b dystrybucji ostatniej p\u0142yty Yorke&#8217;a (o czym pisa\u0142em obszernie <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2014\/10\/01\/oszukal-mnie-thom-yorke-oszukal-oszukal-mnie\/\">tutaj<\/a>, tocz\u0105c z sukcesem <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2014\/10\/03\/thom-yorke-i-ja-jestesmy-kwita\/\">sp\u00f3r konsumencki<\/a> w tej sprawie) mia\u0142em zawsze jakie\u015b zastrze\u017cenia do solowych p\u0142yt lidera Radiohead. Jest mi wi\u0119c niezmiernie mi\u0142o oznajmi\u0107, \u017ce praktycznie nie mam zastrze\u017ce\u0144 do tej najnowszej. Co wi\u0119cej, jak to rzadko bywa, Yorke nagra\u0142 soundtrack, kt\u00f3ry jest jego pe\u0142noprawnym i w dodatku jeszcze najlepszym jak do tej pory solowym wydawnictwem. Bynajmniej nie dlatego, \u017ce mierzy si\u0119 z filmem muzycznie oprawionym kiedy\u015b przez progresywno-rockowy w\u0142oski zesp\u00f3\u0142 Goblin &#8211; w ge\u015bcie legendarnym, aczkolwiek przez t\u0119 formacj\u0119 chyba wypartym z pami\u0119ci (jak dla mnie &#8211; w zestawieniu z muzyk\u0105 do filmu Argento &#8211; koncert Goblina po latach okaza\u0142 si\u0119 sporym zawodem). Bardziej dlatego, \u017ce &#8211; id\u0105c za rad\u0105 Greenwooda &#8211; kompletnie zignorowa\u0142 film i stworzy\u0142 d\u0142ugi zestaw utwor\u00f3w na podstawie scenariusza i swoich wyobra\u017ce\u0144 o melancholii, kt\u00f3r\u0105 mia\u0142 wed\u0142ug wst\u0119pnego zam\u00f3wienia dostarczy\u0107. <em>A melancholi\u0119 to ja potrafi\u0119<\/em> &#8211; m\u00f3wi w linkowanym wy\u017cej wywiadzie. <\/p>\n<p>Zaszed\u0142 z t\u0105 melancholi\u0105 daleko &#8211; a\u017c do momentu rozp\u0142ywania si\u0119 \u015bwiata naszkicowanego muzyk\u0105. Muzyka Yorke&#8217;a dzi\u0119ki filmowemu zam\u00f3wieniu przesta\u0142a si\u0119 rytmicznie trzyma\u0107 blisko ziemi. W wi\u0119kszo\u015bci nagra\u0144 pozbawiona partii perkusyjnych, sta\u0142a si\u0119 jeszcze bardziej swobodna, \u015bwietnie oddaje ten szczeg\u00f3lny stan emocjonalny, o kt\u00f3rym \u015bpiewa tak\u017ce w Radiohead. B\u0105d\u017amy fair: <em>Suspirium<\/em>, a szczeg\u00f3lnie <em>Unmade<\/em> to tak naprawd\u0119 rzeczy na poziomie klasyk\u00f3w Radiohead, tylko w swojej lekkiej rytmice, w metrum 3\/4 i swobodnej aran\u017cacji wydaj\u0105 si\u0119 czym\u015b, co wyobra\u017caliby\u015bmy sobie wszyscy jako solow\u0105 p\u0142yt\u0119 Yorke&#8217;a gdzie\u015b na pocz\u0105tku wieku, zanim fascynacja scen\u0105 klubow\u0105 pchn\u0119\u0142a go w okolice IDM. Tylko w finale <em>The Universe is Indifferent<\/em> mamy &#8222;Radiohead&#8221; w wersji z perkusj\u0105. Uwolniony Yorke, z odrobin\u0105 zazdro\u015bci w stosunku do m\u0142odszego kolegi z zespo\u0142u, korzysta przy okazji z pe\u0142nej palety brzmie\u0144 &#8211; od orkiestrowych motyw\u00f3w w <em>The Hooks<\/em> czy <em>Klemperer Walks<\/em> (kapitalny, prosty temat), po etiudy na syntezator modularny w rodzaju <em>Synthesizer Speaks<\/em>. A wreszcie, wykorzystuj\u0105c g\u0142osy, kre\u015bli &#8211; te\u017c charakterystyczne dla siebie, ale tu jakby mocniejsze &#8211; rozp\u0142ywaj\u0105ce si\u0119 formy muzyczne, niczym roztopione kszta\u0142ty u Salvadora Dali &#8211; w d\u0142ugim <em>The Choir of One<\/em>. Powracaj\u0105ce tu lekko rozstrojone pianino (z akordami mi\u0119dzy Preludiem e-moll Chopina a Erikiem Satie) brzmi zaskakuj\u0105co blisko ostatnich wariacji wok\u00f3\u0142 tematu z <em>Westworld<\/em>, modnego i powielanego w serialach, ale zarazem pozostaje przecie\u017c elementem \u0142atwym do autorskiej identyfikacji. Wszystko niedaleko od macierzystej grupy, cho\u0107 inaczej. To jeszcze nie samotna wyspa Yorke, ale ju\u017c &#8211; powiedzmy &#8211; p\u00f3\u0142wysep.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/27c3JaZq4_c\" frameborder=\"0\" allow=\"autoplay; encrypted-media\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Trzeba przyzna\u0107, \u017ce w\u0142oski re\u017cyser <em>Suspirii<\/em>, Luca Guadagnino, troch\u0119 mu pom\u00f3g\u0142. Przede wszystkim osadzi\u0142 akcj\u0119 filmu w roku 1977, czyli w chwili wprowadzenia do kin orygina\u0142u Argento. W dodatku w Berlinie. Yorke ma wi\u0119c pole do popisu i okazj\u0119, by wykorzysta\u0107 do\u015b\u0107 oczywiste w jego tw\u00f3rczo\u015bci wp\u0142ywy kraut rocka. Niby nic bardziej oczywistego, tymczasem s\u0105 tu co, owszem, pewne nawi\u0105zania do Popol Vuh, je\u015bli chodzi o atmosfer\u0119, Klausa Schulze gdy chodzi o instrumentarium, ale reszta wcale taka oczywista nie jest. Opakowywanie ca\u0142o\u015bci tym has\u0142em to p\u00f3j\u015bcie na \u0142atwizn\u0119. Anglik idzie raczej w stron\u0119 eksperymentalnych lat 60., kt\u00f3re tak mocno inspirowa\u0142y Greenwooda, przemieszczaj\u0105c si\u0119 po ich pejza\u017cu swobodnie, pewnym krokiem cz\u0142owieka maj\u0105cego do dyspozycji wiedz\u0119 muzyczn\u0105 XXI wieku &#8211; jest szczypta sonoryzmu, jest akuzmatyka, uduchowiony styl Arvo P\u00e4rta. Bez rewolucji, bez odkrywania czego\u015b zupe\u0142nie nowego, ale w poprzek. Eklektycznie jak &#8211; nie przymierzaj\u0105c do ko\u0144ca, bo to dwa inaczej brzmi\u0105ce soundtracki &#8211; niedawna <em>Mandy <\/em>J\u00f3hannssona. Zreszt\u0105 te dwie \u015bcie\u017cki d\u017awi\u0119kowe b\u0119d\u0105 pewnie rywalizowa\u0107 ze sob\u0105 w moim zestawieniu rocznym. W kategorii \u017cyj\u0105cych kompozytor\u00f3w (jakkolwiek dziwnie to zabrzmi) g\u00f3r\u0105 jest ten starszy (jakkolwiek dziwnie to zabrzmi) z nich. Czyli Yorke.<\/p>\n<p>W katalogu samego Thoma Yorke&#8217;a to pewne prze\u0142amanie &#8211; wreszcie uda\u0142o mu si\u0119 stworzy\u0107 soundtrack (po odrzuconej przez Yorke&#8217;a propozycji muzyki do <em>Fight Clubu<\/em>, a potem odrzuconym przez producent\u00f3w utworze do Bonda), od razu z orkiestr\u0105 (\u015bwietna London Contemporary Orchestra), w dodatku pod producenck\u0105 opiek\u0105 Sama Pettsa-Daviesa, realizatora z <em>A Moon Shaped Pool<\/em>, a nie Nigela Godricha. Zmierzy\u0142 si\u0119 z legendarnym orygina\u0142em i nie poni\u00f3s\u0142 kl\u0119ski. A patrz\u0105c z perspektywy raptem czterech dni, od kiedy si\u0119 ukaza\u0142 ten d\u0142ugi (80 minut) materia\u0142 &#8211; s\u0142ucham tego z nies\u0142abn\u0105cym zainteresowaniem. A Greenwood &#8211; je\u015bli ta rywalizacja trwa &#8211; m\u00f3g\u0142by nawet poczu\u0107 rodzaj zazdro\u015bci.  <\/p>\n<p><strong>THOM YORKE <em>Suspiria. Music for the Luca Gudagnino Film<\/em><\/strong>, XL 2018, <strong>8-9\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/BTZl9KMjbrU\" frameborder=\"0\" allow=\"autoplay; encrypted-media\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Thom Yorke mia\u0142 wyra\u017anie niezaspokojone ambicje. Czemu trudno si\u0119 dziwi\u0107, bo m\u0142odszy kolega z zespo\u0142u otar\u0142 si\u0119 ju\u017c o Oscara, wykonuje Reicha i klepie si\u0119 po plecach z Pendereckim, a tu lider formacji nagrywa te swoje sol\u00f3wki, owszem, z raczej ciep\u0142ym przyj\u0119ciem, ale bez wielkiego wp\u0142ywu na rynek muzyczny. Potwierdza to wszystko bardzo ciekawy wywiad, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":19739,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[12,31,3,312,120,3319,3309,7,3219,1059],"tags":[1255],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/19737"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=19737"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/19737\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":19745,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/19737\/revisions\/19745"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/19739"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=19737"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=19737"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=19737"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}