
{"id":20294,"date":"2018-12-20T12:20:10","date_gmt":"2018-12-20T11:20:10","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=20294"},"modified":"2018-12-20T21:47:53","modified_gmt":"2018-12-20T20:47:53","slug":"zywiec-na-swieta","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2018\/12\/20\/zywiec-na-swieta\/","title":{"rendered":"\u017bywiec na \u015awi\u0119ta"},"content":{"rendered":"<p>Widzia\u0142em Dawida Podsiad\u0142\u0119 na \u017cywo, na ostatnim koncercie na trasie, i wyszed\u0142em zadowolony. Poza tym nie b\u0119d\u0119 si\u0119 m\u0105drzy\u0142, bo ponad 100 tys. os\u00f3b w ca\u0142ej Polsce ten &#8222;ma\u0142omiasteczkowy&#8221; show widzia\u0142o i pewnie du\u017ca cz\u0119\u015b\u0107 z nich potwierdzi t\u0119 wersj\u0119. Uwierzy\u0142em nawet, musz\u0119 przyzna\u0107, w t\u0119 emocj\u0119 ko\u0144ca tournee. Tymczasem bohater wieczoru og\u0142osi\u0142 nast\u0119pnego dnia <a href=\"https:\/\/www.facebook.com\/tours\/335168427304201\/\">kolejn\u0105 odnog\u0119 tej trasy na przysz\u0142y rok<\/a> &#8211; w du\u017co mniejszych, a czasem ca\u0142kiem niewielkich miejscowo\u015bciach, co uwa\u017cam za pomys\u0142 naprawd\u0119 wyj\u0105tkowy. Je\u015bli bilety nie b\u0119d\u0105 licytowane za jakie\u015b zawrotne sumy &#8211; a na to si\u0119 nie zanosi &#8211; to Podsiad\u0142o tym gestem Janosika raz jeszcze udowodni\u0142, \u017ce jest troch\u0119 inny ni\u017c ca\u0142a reszta.<br \/>\nPo powrocie z wyst\u0119pu t\u0142umaczy\u0142em synowi (te\u017c zadowolony), \u017ce nie us\u0142yszy tych wersji piosenek na \u017cadnej p\u0142ycie (pyta\u0142), bo koncert to, hm, takie wyj\u0105tkowe do\u015bwiadczenie, kt\u00f3re ko\u0144czy si\u0119 i ju\u017c nigdy nie powr\u00f3ci. Zostaje w pami\u0119ci tych, co byli. W tym tkwi jego sens. Troch\u0119 go jednak oszukiwa\u0142em. Tu wr\u00f3c\u0119 do tematu sygnalizowanego przez tytu\u0142 notki. W\u015br\u00f3d wielu przed\u015bwi\u0105tecznych pyta\u0144 o to, czy mo\u017cna \u017cywca pod choink\u0119, jedynym w\u0142a\u015bciwym jest pytanie o prezenty p\u0142ytowe. Bo ZAWSZE ukazuj\u0105 si\u0119 p\u0142yty koncertowe na przyn\u0119t\u0119 dla Miko\u0142aja. Dzi\u015b z czterech tegorocznych spr\u00f3buj\u0119 Wam pom\u00f3c wybra\u0107 t\u0119 jedn\u0105. <!--more--><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/AEp08vVYreg\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>My\u015bla\u0142em sobie o tym naszym Podsiadle, kt\u00f3ry wyszed\u0142 od grania m.in. cover\u00f3w Coldplay i ci\u0105gle ro\u015bnie, s\u0142uchaj\u0105c p\u0142yty koncertowej <em><strong>Live at Buenos Aires<\/strong><\/em> grupy <strong>COLDPLAY<\/strong> (Parlophone), kt\u00f3ra od lata ci\u0105gle leci w d\u00f3\u0142. Wydawnictwo &#8211; dost\u0119pne tak\u017ce w wersji poszerzonej o wyst\u0119p z Sao Paulo i film &#8211; jest raczej potwierdzeniem statusu komercyjnego brytyjskiej grupy i gigantycznej publiczno\u015bci, jak\u0105 jest w stanie zebra\u0107. Mia\u0142em okazj\u0119 widzie\u0107 ich na \u017cywo parokrotnie &#8211; ci\u0105gle clou stanowi ten sam stary repertuar, coraz mocniej przeskalowany na potrzeby tak masowych widowisk jak te organizowane dla grupy dzisiaj. I niestety brzmi\u0105 w tej wersji coraz bardziej kuriozalnie. Kolorowa oprawa, \u015bwiat\u0142a i konfetti nie s\u0105 t\u0105 warto\u015bci\u0105 dodan\u0105, jakiej nale\u017ca\u0142oby oczekiwa\u0107. A show, cho\u0107 porz\u0105dnie dofinansowany i naprawd\u0119 \u015bwietnie kr\u0119cony w wersji filmowej, robi wra\u017cenie coraz bardziej martwego. Nie jest to wi\u0119c co\u015b, z czym przy kupowaniu prezent\u00f3w wyszed\u0142bym poza grono najzagorzalszych i najbardziej bezkrytycznych fan\u00f3w.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/-FlOlTGg0xI\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Wspomina\u0142em ju\u017c na blogu o archiwalnej koncert\u00f3wce mojego ulubionego <strong>NEILA YOUNGA <em>Songs for Judy<\/em><\/strong> (Shakey Pictures Records), kt\u00f3ra &#8211; jak wszystko, co grywa\u0142 na \u017cywo w latach 70. &#8211; zawiera wspania\u0142y, klasyczny repertuar w ascetycznych, solowych wersjach. Oczywi\u015bcie przekle\u0144stwem s\u0105 skojarzenia i por\u00f3wnania, jak r\u00f3wnie\u017c to, \u017ce seria oficjalnych bootleg\u00f3w Younga na CD i winylach ro\u015bnie, wi\u0119c i konkurencja wewn\u0119trzna jest coraz wi\u0119ksza. <em>Live at Massey Hall<\/em> to nie jest. P\u0142yta nie ma ani tego \u0142adunku emocjonalnego, ani takiej reakcji publiczno\u015bci. Ale ci\u0105gle ma niesamowity program, 23 piosenki, kt\u00f3re w kr\u00f3ciutkich cz\u0119sto wersjach wesz\u0142y na jedna p\u0142yt\u0119 CD, i bohatera, kt\u00f3ry, cho\u0107 mocno ju\u017c zm\u0119czony rockandrollowym \u017cyciem w czasach, gdy rejestrowa\u0142 ten materia\u0142 (a by\u0142o to w listopadzie 1976 roku), nie zapomina o publiczno\u015bci i o tym, \u017ce ka\u017cdego wieczoru trzeba z ni\u0105 na nowo nawi\u0105za\u0107 kontakt i porozmawia\u0107. Mo\u017cna si\u0119 z\u017cyma\u0107, mo\u017cna na tym oszcz\u0119dza\u0107, ale etos w tym jest. <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/AZUr5cFqqxw\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>S\u0142ucha\u0142em te\u017c oczywi\u015bcie koncertu <strong><em>Glastonbury 2000 <\/em>DAVIDA BOWIEGO<\/strong> (Parlophone). Pi\u0119kne wydawnictwo na prezent: 2 p\u0142yty CD, jedno DVD z wyst\u0119pu, jednego z tych triumfalnych show na du\u017cej scenie Glastonbury prezentuj\u0105cych ca\u0142y przekr\u00f3j kariery. Bowiego z\u0142apa\u0142o to w momencie leciutkiej zadyszki. I nie b\u0119d\u0119 was oszukiwa\u0142: samo uczestnictwo w tym koncercie mog\u0142o by\u0107 pewnie i do\u015bwiadczeniem \u017cycia, ale jego dokumentacja to trudna mi\u0142o\u015b\u0107. Przede wszystkim rzecz prezentuje artyst\u0119 w okresie do\u015b\u0107 mocno testosteronowym. Sceniczny powr\u00f3t do rocka po eksperymentach z formami elektronicznymi. I w okresie przej\u015bciowym. Koncert powinien teoretycznie promowa\u0107 album <em>\u201aHours&#8230;\u2019<\/em>, ale chyba nie bardzo by\u0142o co promowa\u0107 &#8211; s\u0105 wprawdzie fragmenty wcze\u015bniejszego <em>Earthling<\/em>, ale mamy tu g\u0142\u00f3wnie przegl\u0105d hit\u00f3w. Nie ma \u015bwie\u017cego brzmieniowego pomys\u0142u, wi\u0119c jedne wypadaj\u0105 lepiej, inne gorzej. Gitary (Mark Plati i Earl Slick) zapewniaj\u0105 Bowiemu &#8211; \u015bpiewaj\u0105cemu nieco poni\u017cej w\u0142asnej \u015bredniej &#8211; opraw\u0119 do\u015b\u0107 konwencjonaln\u0105. Cho\u0107 stare numery z <em>Ziggy&#8217;ego Stardusta<\/em> i <em>The Man Who Sold the World<\/em> brzmi\u0105 naprawd\u0119 nie\u017ale (nie na darmo image si\u0119 zgadza!). Utw\u00f3r tytu\u0142owy z tej ostatniej p\u0142yty wyra\u017anie wykorzystuje do\u015bwiadczenie coveru Nirvany. Ale \u017ce Bowie pilnie s\u0142ucha\u0142 tego, co si\u0119 gra, wiemy i bez tego. Wydane typowo prezentowe, przegl\u0105d karty to niby rzecz dla ka\u017cdego, ale najpierw pos\u0142uchajcie. <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/M1xDzgob1JI\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Na pewno warta uwagi jest za to p\u0142yta <strong>BRUCE&#8217;A SPRINGSTEENA <em>Springsteen on Broadway<\/em><\/strong> (Columbia). Troch\u0119 stand-upu (Podsiad\u0142o te\u017c ma talent w tej dziedzinie, ale tutaj wersja scenicznego weterana), d\u0142ugie opowie\u015bci o momentami naprawd\u0119 magnetycznej sile, momentami kilkunastominutowe (!), w sumie niesamowity i inspiruj\u0105cy przyk\u0142ad, jak na scenie muzyka, piosenki i ca\u0142y spajaj\u0105cy je show zamienia si\u0119 w inne oblicze literatury. Utwory z ca\u0142ego repertuaru Springsteena grane s\u0105 w nierzadko zupe\u0142nie zmienionych, bardzo oszcz\u0119dnych aran\u017cacjach &#8211; z towarzyszeniem fortepianu, gitary, harmonijki ustnej, solo lub z Patti Scialf\u0105 &#8211; na do\u015b\u0107 kameralnej scenie na Broadwayu, gdzie Boss wyst\u0119powa\u0142 przez 14 miesi\u0119cy, daj\u0105c 236 koncert\u00f3w. A w\u0142a\u015bciwie przedstawie\u0144 do napisanego wcze\u015bniej tekstu, co jest rzecz\u0105 bez precedensu. To wi\u0119cej ni\u017c Podsiad\u0142o na tej zapowiadanej w\u0142a\u015bnie Wielkomiejskiej Trasie po mniejszych miejscowo\u015bciach. Springsteen jest dla mnie artyst\u0105 trudnym, bo uczucia w stosunku do niego miewam ambiwalentne. Ale to robi kolosalne wra\u017cenie. Podw\u00f3jnemu albumowi (2,5 godziny muzyki i s\u0142owa w proporcjach ju\u017c wzmiankowanych) towarzyszy dost\u0119pny na Netfliksie dokument &#8211; i jak dla mnie w wersji CD te\u017c przyda\u0142yby si\u0119 polskie napisy. A ca\u0142o\u015b\u0107 nale\u017cy do tych spo\u015br\u00f3d wydawnictw Springsteena, kt\u00f3re &#8211; jak ostatnio chyba tylko <em>We Shall Overcome: The Seeger Sessions<\/em> &#8211; kupuj\u0119 w ca\u0142o\u015bci. Fantastyczna p\u0142yta, w szczeg\u00f3lno\u015bci na \u015bwi\u0119ta, gdy czasu b\u0119dziecie mie\u0107 zapewne nieco wi\u0119cej. Czy musz\u0119 dodawa\u0107, \u017ce z czterech przed\u015bwi\u0105tecznych \u017cywc\u00f3w wydanych na p\u0142ytach ten robi na mnie najwi\u0119ksze wra\u017cenie?<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Widzia\u0142em Dawida Podsiad\u0142\u0119 na \u017cywo, na ostatnim koncercie na trasie, i wyszed\u0142em zadowolony. Poza tym nie b\u0119d\u0119 si\u0119 m\u0105drzy\u0142, bo ponad 100 tys. os\u00f3b w ca\u0142ej Polsce ten &#8222;ma\u0142omiasteczkowy&#8221; show widzia\u0142o i pewnie du\u017ca cz\u0119\u015b\u0107 z nich potwierdzi t\u0119 wersj\u0119. Uwierzy\u0142em nawet, musz\u0119 przyzna\u0107, w t\u0119 emocj\u0119 ko\u0144ca tournee. Tymczasem bohater wieczoru og\u0142osi\u0142 nast\u0119pnego dnia [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":20348,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[8,18,12,31,3,13,312,120,556,558,3219,1059],"tags":[1627,799,1294,272],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/20294"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=20294"}],"version-history":[{"count":12,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/20294\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":20357,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/20294\/revisions\/20357"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/20348"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=20294"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=20294"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=20294"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}