
{"id":20522,"date":"2019-01-07T10:30:42","date_gmt":"2019-01-07T09:30:42","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=20522"},"modified":"2019-01-07T11:32:27","modified_gmt":"2019-01-07T10:32:27","slug":"gorzej-czyli-lepiej","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2019\/01\/07\/gorzej-czyli-lepiej\/","title":{"rendered":"Gorzej, czyli lepiej"},"content":{"rendered":"<p>Wszystko wskazuje na to, \u017ce b\u0119dzie jak zawsze. Pierwsze pieni\u0105dze na muzyk\u0119 (<a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2019\/01\/04\/pierwsza-plyta-roku-juz-kupiona\/\">jak ju\u017c donosi\u0142em<\/a>) w nowym roku wydane. Pierwszy koncert nowego roku te\u017c ju\u017c obejrzany. I nie sylwester w telewizji, tylko Kamil Piotrowicz Sextet w radiu. Dok\u0142adniej w Tr\u00f3jce. Znakomity koncert, dobrze skompresowany dla potrzeb antenowych do jakich\u015b 65 minut, z przelotem przez materia\u0142 z albumu <em>Product Placement<\/em> (<a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2018\/12\/28\/23-plyty-roku-2018-polska\/\">moja lista roku<\/a>), zagrany pewnie i z luzem &#8211; co w wersji na \u017cywo \u0142atwiej doceni\u0107, bo \u015bwietne, naturalne przej\u015bcia mi\u0119dzy cz\u0119\u015bciami kompozycji maj\u0105 wizualne odbicie w sytuacji na scenie. Mo\u017ce nie jest to najbardziej typowa dla Tr\u00f3jki muzyka, ale przyj\u0119ta zosta\u0142a dobrze, w szczeg\u00f3lno\u015bci fina\u0142 <em>Intentions<\/em>, w kt\u00f3rym lider rozp\u0119dza i zwalnia zap\u0119tlon\u0105 fraz\u0105 fortepianu towarzysz\u0105cego mu w bardzo forsownej &#8211; i widowiskowej &#8211; partii Krzysztofa Szma\u0144d\u0119. Pomy\u015bla\u0142em sobie, \u017ce antena, na kt\u00f3rej <em>Bohemian Rhapsody<\/em> zwyci\u0119\u017ca top wszech czas\u00f3w (co uwa\u017cam za progres w stosunku do <em>Brothers in Arms<\/em>, \u017ceby by\u0142a jasno\u015b\u0107), powinna by\u0107 gotowa na komplikacje Piotrowicza. Ale to nie koniec komplikacji na dzi\u015b.<!--more--><\/p>\n<p>Z komplikacji muzycznych przenosi nas w stron\u0119 \u017cyciowych <strong>Pawe\u0142 Furtek<\/strong>, kt\u00f3ry ju\u017c tytu\u0142em nowej p\u0142yty sugeruje, \u017ce wcale nie b\u0119dzie tak jak zawsze, tylko <em>Gorzej<\/em>. To jedna z pierwszych premier stycznia i od razu depresyjna nie tyle z atmosfery, co raczej z definicji. Co ciekawe, definicj\u0105 tematu jest jedyny tekst innego autora &#8211; pisane w drugiej osobie <em>Krynd\u017c\u0142otry<\/em> Afrojaxa. Reszta &#8211; czyli te napisane i wykonywane przez Furtka, w wi\u0119kszo\u015bci do jego muzyki (go\u015bcinnie jeszcze Adam Kempa i Kordian Trudny) &#8211; jest ju\u017c raczej pierwszoosobowa i bardziej metaforyczna. Momentami wpada w ton deklamowanej poezji, dla kt\u00f3rej w Polsce klasycznym punktem odniesienia jest Marcin \u015awietlicki, a w obr\u0119bie muzyki bli\u017cszej elektronicznej konwencji Wojciech B\u0105kowski. Furtek znajduje gdzie\u015b mi\u0119dzy jednym a drugim w\u0142asn\u0105 drog\u0119, wykorzystuj\u0105c tu r\u00f3wnie\u017c sample wokalne, a czasem na ca\u0142e minuty w og\u00f3le wymownie wyciszaj\u0105c. Artystyczna samokontrola tu zreszt\u0105 dzia\u0142a, skoro \u015awietlickiego wspomina jeden z tekst\u00f3w na albumie, <em>Im<\/em>: <em>Dlaczeg\u00f3\u017c mia\u0142bym udawa\u0107 Marcina \u015awietlickiego? Dlaczeg\u00f3\u017c by nie?<\/em>   <\/p>\n<p>Mo\u017cna si\u0119 ju\u017c domy\u015bla\u0107, \u017ce nieweso\u0142a to p\u0142yta. Ale przynajmniej nikt nie obiecywa\u0142, \u017ce b\u0119dzie lekko. Zawiesiste pady syntezator\u00f3w, melancholijne linie fortepianu &#8211; instrumentalna warstwa nagra\u0144 Furtka jest tu mo\u017ce ma\u0142o skomplikowana, ale bardzo intensywna. A pomys\u0142y na ten akompaniament s\u0105 r\u00f3\u017cnorodne i dowodz\u0105 szerokich horyzont\u00f3w. W wi\u0119kszo\u015bci nawi\u0105zuj\u0105 do wracaj\u0105cej co i raz postindustrialnej estetyki, dla kt\u00f3rej kola\u017cowo\u015b\u0107, d\u017awi\u0119ki otoczenia, cz\u0119sto zgrzytliwe i niemi\u0142e stanowi\u0105 wa\u017cne tworzywo (<em>Nik\u0142o<\/em>, <em>Jak przez mg\u0142\u0119<\/em>). Nawet je\u015bli pojawia si\u0119 echo nieco bardziej &#8222;piosenkowego&#8221; trip hopu (w wyr\u00f3\u017cniaj\u0105cym si\u0119 <em>Si\u0119<\/em>), to jest to jego wyj\u0105tkowo ciemna odmiana. I do tego jest to stylistyka mocno naginaj\u0105ca czas i przestrze\u0144 &#8211; czyli ten \u015awietlicki tu mo\u017ce i siedzi, ale pod warunkiem, \u017ce gra jam session z Leylandem Kirbym, \u017ceby tak zosta\u0107 w kr\u0119gu por\u00f3wna\u0144 geograficznie mo\u017cliwych. Plus sporo wra\u017cliwo\u015bci przenosz\u0105cej nas w czasy eksperymentalnych kola\u017cy i s\u0142uchowisk polskiej szko\u0142y radiowej (fina\u0142owe <em>Odrobina \u015bmierci jeszcze nikomu nie zaszkodzi\u0142a<\/em>).   <\/p>\n<p>Pisa\u0142em o poetycko\u015bci, tyle tylko, \u017ce troch\u0119 zbyt prawdziwe s\u0105 te teksty jak na wycyzelowan\u0105 poezj\u0119 \u015bpiewan\u0105. Wycyzelowana za to jest ca\u0142o\u015b\u0107, szczeg\u00f3lnie je\u015bli chodzi o atmosfer\u0119. Lepsza ni\u017c poprzednia i jak dla mnie &#8211; pierwsza licz\u0105ca si\u0119 w tym roku p\u0142yta. Pami\u0119tam, \u017ce przy okazji artyku\u0142u o Leonardzie Cohenie kto\u015b mnie strofowa\u0142, \u017ce w depresji nie ma nic, jak wtedy napisa\u0142em w tytule, pi\u0119knego. S\u0142usznie. Czasem nawet sam narzekam, \u017ce mam noworoczn\u0105 deprech\u0119, ale po <em>Gorzej<\/em> jako\u015b mi te s\u0142owa grz\u0119zn\u0105 w gardle. I o to chodzi. A w tym, \u017ce to dzia\u0142a, jakie\u015b pi\u0119kno jednak jest.<\/p>\n<p><strong>FURTEK <em>Gorzej<\/em><\/strong>, Trzy Sz\u00f3stki 2018, <strong>7-8\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=2246559747\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/trzyszostki.bandcamp.com\/album\/gorzej\">Gorzej by Furtek<\/a><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wszystko wskazuje na to, \u017ce b\u0119dzie jak zawsze. Pierwsze pieni\u0105dze na muzyk\u0119 (jak ju\u017c donosi\u0142em) w nowym roku wydane. Pierwszy koncert nowego roku te\u017c ju\u017c obejrzany. I nie sylwester w telewizji, tylko Kamil Piotrowicz Sextet w radiu. Dok\u0142adniej w Tr\u00f3jce. Znakomity koncert, dobrze skompresowany dla potrzeb antenowych do jakich\u015b 65 minut, z przelotem przez materia\u0142 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":20523,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,12,3,312,120,3319,107,3309,3823,1139],"tags":[3832],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/20522"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=20522"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/20522\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":20526,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/20522\/revisions\/20526"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/20523"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=20522"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=20522"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=20522"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}