
{"id":2074,"date":"2011-12-06T17:33:46","date_gmt":"2011-12-06T15:33:46","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=2074"},"modified":"2011-12-08T21:15:46","modified_gmt":"2011-12-08T19:15:46","slug":"przekraczanie-granicy-nostalgii","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2011\/12\/06\/przekraczanie-granicy-nostalgii\/","title":{"rendered":"Przekraczanie granicy nostalgii"},"content":{"rendered":"<p>Skoro dzi\u015b wtorek, to pora na nostalgiczn\u0105 podr\u00f3\u017c w przesz\u0142o\u015b\u0107. O ile lat? 40? 30? No nie, w tym wypadku tylko dziesi\u0119\u0107. Mam wra\u017cenie, \u017ce granice nostalgii za starymi czasami w epoce internetowej znacznie si\u0119 przesun\u0119\u0142y. Zaczynamy wspomina\u0107 w kulturze popularnej ju\u017c nie tylko po zwyczajowych dwudziestu latach (jak to zgrabnie robi Bartek Koziczy\u0144ski w wydanych w\u0142a\u015bnie &#8222;333 popkultowych rzeczach&#8230; lat 90.&#8221; &#8211; kontynuacji jego pop-wspomnie\u0144 z PRL-u), ale ju\u017c po latach dziesi\u0119ciu. Tak to robi\u0105 wydawcy wznowienia p\u0142yty grupy Lenny Valentino, kt\u00f3re ukaza\u0142o si\u0119 przed paroma tygodniami. Albo Fisz i Emade, kt\u00f3rzy now\u0105 p\u0142yt\u0105 &#8222;Zwierz\u0119 bez nogi&#8221; wracaj\u0105 do swoich pocz\u0105tk\u00f3w &#8211; sprzed dekady.<!--more--><\/p>\n<p>Na \u015bwiecie celebruje si\u0119 przede wszystkim dziesi\u0105te rocznice album\u00f3w stanowi\u0105cych punkt odniesienia dla nowej internetowej krytyki muzycznej, kszta\u0142tuj\u0105cej si\u0119 w\u0142a\u015bnie lat temu dziesi\u0119\u0107, czasem z ma\u0142ym haczykiem, czasem wr\u0119cz dok\u0142adnie (<del datetime=\"2011-12-08T19:15:17+00:00\">10<\/del> <strong>9<\/strong> grudnia &#8211; \u017ce tak przypomn\u0119 &#8211; 10. urodziny <a href=\"http:\/\/www.facebook.com\/events\/215560625179999\/\">b\u0119dzie obchodzi\u0142<\/a> buduj\u0105cy to zjawisko w Polsce serwis Porcys.pl). Wychodz\u0105 te\u017c jubileuszowe edycje p\u0142yt w pewnym sensie za\u0142o\u017cycielskich dla tych \u015brodowisk. Na przyk\u0142ad zapowiadane od kilku miesi\u0119cy i ci\u0105gle przek\u0142adane winylowe &#8222;Since I Left You&#8221; The Avalanches po dziesi\u0119ciu latach od edycji poza Australi\u0105 (a mo\u017ce ukaza\u0142o si\u0119 ju\u017c, tylko mnie Amazon nagle poinformowa\u0142, \u017ce nie zrealizuje zam\u00f3wienia, bo nieosi\u0105galne?). No i wreszcie to, co mam w r\u0119kach od paru tygodni, a dopiero par\u0119 dni temu odwa\u017cy\u0142em si\u0119 wrzuci\u0107 do odtwarzacza, czyli &#8222;Life Is Full of Possibilities&#8221; <strong>Dntela<\/strong>.<\/p>\n<p>Sam si\u0119 interesowa\u0142em w\u00f3wczas tymi p\u0142ytami, cho\u0107 z nieco innych powod\u00f3w. Podej\u015bcie mia\u0142em mainstreamowe, pracowa\u0142em w &#8222;Machinie&#8221;, te nazwy w otoczeniu ma\u0142o kto kojarzy\u0142, a ja &#8211; jako cz\u0142owiek z niejasn\u0105 przesz\u0142o\u015bci\u0105 (prog, psych, te sprawy, potem elektronika &#8211; ostatnio uprawia\u0142em stosowny coming out na antenie HCH) recenzowa\u0142em raczej ciekawe ogryzki ni\u017c najwa\u017cniejsze p\u0142yty miesi\u0105ca. Do\u015b\u0107 powiedzie\u0107, \u017ce odczuwam klimat nostalgii wok\u00f3\u0142 Dntel, chocia\u017c p\u00f3\u017aniejsze losy Jimmy&#8217;ego Tamborello &#8211; tw\u00f3rcy tej wyciszonej p\u0142yty z kameralnymi piosenkami na tle szemrz\u0105cej, plumkaj\u0105cej, klikaj\u0105cej i psuj\u0105cej si\u0119 elektroniki &#8211; specjalnie mnie ju\u017c nie porywa\u0142y. Zach\u0119cony \u015bwietnym &#8222;Anywhere Anyone&#8221; kupi\u0142em sobie gdzie\u015b p\u0142yt\u0119 &#8222;Zeroone&#8221; wyst\u0119puj\u0105cej w tym kawa\u0142ku Mii Doi Todd &#8211; co za rozczarowanie. Us\u0142yszawszy jaki\u015b podobny ton w \u015blicznym nagraniu &#8222;Hana&#8221; Asa Chang &amp; Junray i na to wyda\u0142em pieni\u0105dze &#8211; ca\u0142a reszta piosenek okaza\u0142a si\u0119 znacznie gorsza. Katalog wytw\u00f3rni Plug Research przynosi\u0142 co prawda rzeczy \u015bwietne (John Tejada, potem debiutuj\u0105cy tu Flying Lotus), ale w sumie te\u017c lekko mnie rozczarowa\u0142. The Postal Service &#8211; czyli duet, w kt\u00f3rym Tamborello rozbi\u0142 bank, odnosz\u0105c spory sukces komercyjny w Ameryce jako hit wczesnego iTunesa &#8211; trafi\u0142 do mnie troch\u0119 p\u00f3\u017aniej, poza tym te\u017c okaza\u0142 si\u0119 efemeryd\u0105. A i ta wsp\u00f3\u0142praca z Benem Gibbardem ma przecie\u017c korzenie w jednym z utwor\u00f3w na p\u0142ycie &#8222;Life is Full of Possibilities&#8221;.<\/p>\n<p>Te dziesi\u0119\u0107 lat to by\u0142 rzeczywi\u015bcie szmat czasu, ale mam wra\u017cenie, \u017ce gdyby ta najlepsza p\u0142yta Dntel ukaza\u0142a si\u0119 dzisiaj, nie by\u0142aby odbierana jako\u015b fundamentalnie inaczej. Ma &#8211; mimo tego pokoleniowego charakteru &#8211; warto\u015b\u0107 bardziej muzyczn\u0105 ni\u017c historyczn\u0105. Zabawnie by by\u0142o na przyk\u0142ad zestawi\u0107 wokaln\u0105 wersj\u0119 &#8222;Last Songs&#8221; (jest na dodatkowej p\u0142ycie jubileuszowej edycji &#8222;Life Is&#8230;&#8221;) z nagraniami takiego dajmy na to Bon Iver. Warto\u015b\u0107 stricte historyczna pewnie zostanie bardziej przy Prefuse 73 (znakomite i bardziej prze\u0142omowe producencko &#8222;Vocal Studies + Uprock Narratives&#8221;), pewnie przy genialnej p\u0142ycie Jelinka, kt\u00f3r\u0105 mia\u0142em okazj\u0119 niedawno wspomina\u0107 w radiu, mo\u017ce jeszcze przy bodaj najlepszym \u00f3wczesnym Matmosie. Ale czy kupicie Jelinka albo Matmosa \u017conie, \u017ceby wsp\u00f3lnie powspomina\u0107 czasy, kiedy by\u0142a jeszcze wasz\u0105 narzeczon\u0105, albo narzeczonej, \u017ceby wspomnie\u0107 czasy, gdy by\u0142a tylko kole\u017cank\u0105, albo narzeczonemu&#8230; itd.? Czy wiecz\u00f3r wspomnie\u0144 zilustrujecie sobie drug\u0105 cz\u0119\u015bci\u0105 kompilacji &#8222;Clicks &amp; Cuts&#8221;? Pewnie nie. A Dntel si\u0119 sprawdzi jako taki podarunek. Tamborello napisa\u0142 s\u0142owa &#8211; nie za du\u017co, ale jednak &#8211; a poza ciekawymi tapetowymi brzmieniami zawar\u0142 tu troch\u0119 osobistych emocji, ca\u0142o\u015b\u0107 opakowa\u0142 dodatkowo w charakterystyczn\u0105 i prost\u0105 ok\u0142adk\u0119. Co\u015b takiego musia\u0142a czujnie wykorzysta\u0107 firma Sub Pop, kt\u00f3ra opublikowa\u0142a okoliczno\u015bciow\u0105 wersj\u0119 deluxe z mn\u00f3stwem remiks\u00f3w i niepublikowanych track\u00f3w na drugiej p\u0142ycie oraz zach\u0119caj\u0105c\u0105 cen\u0105 (jest te\u017c podw\u00f3jny winyl!). Za dziesi\u0119\u0107 lat b\u0119dzie wersja czterop\u0142ytowa, za dwadzie\u015bcia &#8211; ze znaczkiem, starym biletem na koncert i modelem samochodu z ok\u0142adki. A mo\u017ce wcze\u015bniej? Mo\u017ce ju\u017c za pi\u0119\u0107, skoro przekraczamy stare granice nostalgii?<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2011\/12\/dntel_life_is.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-2078\" title=\"CVG_CD_pak_FINAL\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2011\/12\/dntel_life_is-150x150.jpg\" alt=\"\" width=\"150\" height=\"150\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2011\/12\/dntel_life_is-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2011\/12\/dntel_life_is-300x300.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2011\/12\/dntel_life_is.jpg 900w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>DNTEL &#8222;Life Is Full of Possibilities&#8221;<\/strong><br \/>\nPlug Research 2001\/Sub Pop 2011<br \/>\n<strong>orygina\u0142: 8\/10, nowe wydanie: 9\/10<br \/>\nTrzeba pos\u0142ucha\u0107:<\/strong> Pocz\u0105tku i ko\u0144ca oryginalnej p\u0142yty.  Z p\u0142yty bonusowej wokalnej wersji &#8222;Last Songs&#8221;, utworu &#8222;Sorry_&#8221;. Remiksy s\u0105 niez\u0142\u0105 list\u0105 przedstawicieli z grubsza podobnej estetyki: Safety Scissors, Lali Puna, Barbara Morgenstern itd. \u015awietny jest w ka\u017cdym razie ten ko\u0144cz\u0105cy ca\u0142o\u015b\u0107 remiks Pearson Sound.<\/p>\n<p><object classid=\"clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000\" width=\"100%\" height=\"81\" codebase=\"http:\/\/download.macromedia.com\/pub\/shockwave\/cabs\/flash\/swflash.cab#version=6,0,40,0\"><param name=\"allowscriptaccess\" value=\"always\" \/><param name=\"src\" value=\"https:\/\/player.soundcloud.com\/player.swf?url=http%3A%2F%2Fapi.soundcloud.com%2Ftracks%2F19516069\" \/><embed type=\"application\/x-shockwave-flash\" width=\"100%\" height=\"81\" src=\"https:\/\/player.soundcloud.com\/player.swf?url=http%3A%2F%2Fapi.soundcloud.com%2Ftracks%2F19516069\" allowscriptaccess=\"always\"><\/embed><\/object> <span><a href=\"http:\/\/soundcloud.com\/dntel\/anywhere-anyone-live-rework\">Anywhere Anyone (Live Rework)<\/a> by <a href=\"http:\/\/soundcloud.com\/dntel\">Dntel<\/a><\/span><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Skoro dzi\u015b wtorek, to pora na nostalgiczn\u0105 podr\u00f3\u017c w przesz\u0142o\u015b\u0107. O ile lat? 40? 30? No nie, w tym wypadku tylko dziesi\u0119\u0107. Mam wra\u017cenie, \u017ce granice nostalgii za starymi czasami w epoce internetowej znacznie si\u0119 przesun\u0119\u0142y. Zaczynamy wspomina\u0107 w kulturze popularnej ju\u017c nie tylko po zwyczajowych dwudziestu latach (jak to zgrabnie robi Bartek Koziczy\u0144ski w [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":2078,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[12,31,3,120,7,633,435,634,106],"tags":[835],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2074"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2074"}],"version-history":[{"count":12,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2074\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2081,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2074\/revisions\/2081"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/2078"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2074"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2074"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2074"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}