
{"id":20862,"date":"2019-02-11T10:34:24","date_gmt":"2019-02-11T09:34:24","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=20862"},"modified":"2019-02-11T16:33:29","modified_gmt":"2019-02-11T15:33:29","slug":"grammy-7-plyt-tygodnia","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2019\/02\/11\/grammy-7-plyt-tygodnia\/","title":{"rendered":"Grammy? 7 p\u0142yt tygodnia"},"content":{"rendered":"<p>Do\u015b\u0107 zaskakuj\u0105ce &#8211; dla mnie samego &#8211; jest to, \u017ce w\u015br\u00f3d rozstrzygni\u0119\u0107 nagr\u00f3d Grammy najbardziej si\u0119 ciesz\u0119 z trzech statuetek dla <strong>Brandi Carlile<\/strong>. Na pewno bardziej ni\u017c z trofeum dla Kacey Musgraves. Carlile to wokalistka i songwriterka z nurtu Americana, gdzie prze\u0142amywa\u0107 prymat m\u0119\u017cczyzn (a to sta\u0142o si\u0119 na tegorocznych nagrodach g\u0142\u00f3wnym punktem programu) trzeba r\u00f3wnie mocno, co w kategorii hiphopowej, w kt\u00f3rej z kolei wygra\u0142a Cardi B. Poza tym <em>By the Way, I Forgive You<\/em> to zwyczajnie <a href=\"https:\/\/open.spotify.com\/album\/2wDKBKgco7u3V1IWEK5V8l?si=fAtyRiK8Qa2ELVbwUhq9Fw\">\u015bwietny album<\/a>. W og\u00f3le jaki\u015b zaskakuj\u0105cy ten weekend, kiedy Ariany Grande s\u0142ucha\u0142o mi si\u0119 &#8211; przy wszystkich zastrze\u017ceniach do tej nowej p\u0142yty, bo przyda\u0142aby si\u0119 jej uwa\u017cniejsza produkcja, no i momentami to taka troch\u0119 Rihanna Grande &#8211; lepiej ni\u017c Grouper, ukrytej pod nowym pseudonimem Nivhek. <!--more--><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" src=\"https:\/\/open.spotify.com\/embed\/album\/2fYhqwDWXjbpjaIJPEfKFw\" width=\"500\" height=\"380\" frameborder=\"0\" allowtransparency=\"true\" allow=\"encrypted-media\"><\/iframe><\/p>\n<p><strong>ARIANA GRANDE <em>thank you, next<\/em><\/strong>, Republic 2019, <strong>7\/10<\/strong><br \/>\nJak si\u0119 powiedzia\u0142o A, to trzeba powiedzie\u0107 B &#8211; szczeg\u00f3lnie \u017ce pewnie za rok Grande b\u0119dzie znowu w\u015br\u00f3d nominowanych do Grammy, by\u0107 mo\u017ce nawet z wi\u0119kszymi sukcesami. Wydaje si\u0119, \u017ce wszystko tu powinno by\u0107 wyliczone i skalkulowane jako kontynuacja nagrodzonego w tym roku <em>Sweetenera<\/em> &#8211; w\u0142\u0105cznie z ok\u0142adk\u0105 portretuj\u0105c\u0105 bohaterk\u0119 do g\u00f3ry nogami. Nie zmienia si\u0119 raz sprawdzonego patentu. Ale <em>Thank You, Next<\/em> to p\u0142yta zarazem delikatniejsza i pewniejsza, bardziej sp\u00f3jna w koncepcji, z wokalami id\u0105cymi bardziej w R&#038;B, do\u015b\u0107 minimalistycznym syntezatorowym akompaniamentem i cz\u0119stym ograniczaniem warstwy perkusyjnej. Rzadsze s\u0105 popisy w stylu Mariah Carey (jest kr\u00f3tki wtr\u0119t z rejestrem g\u0142owowym w <em>Imagine<\/em>). Do tego dochodzi s\u0142yszana ju\u017c wcze\u015bniej u Grande s\u0142abo\u015b\u0107 do budowania podk\u0142ad\u00f3w na pomys\u0142ach z mocnego recyklingu &#8211; <em>7 Rings<\/em> niemal w ca\u0142o\u015bci oparty jest na melodii <em>My Favourite Things<\/em>, a utw\u00f3r tytu\u0142owy wykorzystuje lini\u0119 z <em>Merry Christmas Mr Lawrence<\/em> Ryuichiego Sakamoto (zdecydowanie wol\u0119 t\u0119 drug\u0105 inspiracj\u0119, pierwsza to w praktyce fa\u0142szywy cover). Ciekaw jestem tylko, czy wersje fizyczne b\u0119d\u0105 mia\u0142y w kluczowych momentach za wysoki poziom sygna\u0142u i lekkie przesterowania, jakie s\u0142ycha\u0107 w streamingowej. \u015awietna p\u0142yta wysz\u0142aby, gdyby zebra\u0107 najlepsze momenty obu tych ostatnich p\u0142yt.    <\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=118396233\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/cassmccombs.bandcamp.com\/album\/tip-of-the-sphere\">Tip of the Sphere by Cass McCombs<\/a><\/iframe><\/p>\n<p><strong>CASS McCOMBS <em>Tip of the Sphere<\/em><\/strong>, Anti- 2019, <strong>7-8\/10<\/strong><br \/>\nNie chc\u0119 si\u0119 powtarza\u0107, bo w pi\u0105tek <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2019\/02\/08\/niech-plyta-wybierze-was\/\">od tej p\u0142yty zacz\u0105\u0142em opisywanie premier<\/a>. Do poniedzia\u0142ku wytrzyma\u0142a w tygodniowej czo\u0142\u00f3wce, co szczeg\u00f3lnie dziwnym nie jest.<\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=413408912\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/jessicapratt.bandcamp.com\/album\/quiet-signs\">Quiet Signs by Jessica Pratt<\/a><\/iframe><\/p>\n<p><strong>JESSICA PRATT <em>Quiet Signs<\/em><\/strong>, Mexican Summer\/City Slang 2019, <strong>8\/10<\/strong><br \/>\nCztery lata po <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2015\/02\/06\/grammy-grammy-ale-posluchajmy-lepiej-czegos-innego\/\">mocno chwalonej przeze mnie<\/a> <em>On Your Own Love Again<\/em> ta \u015bwietna wokalistka z Los Angeles dorzuca album ledwie 28-minutowy, ale bliski idea\u0142u, praktycznie bez s\u0142abych punkt\u00f3w. Delikatne piosenki \u015bpiewane charakterystycznym, bardzo nosowym, ciep\u0142ym, a zarazem jak gdyby ograniczonym barwowo, pewnym, cho\u0107 delikatnie prowadzonym g\u0142osem. Minimalny akompaniament, \u015blady melodyjno\u015bci Joni Mitchell i piosenkowego mistrzostwa Alexa Chiltona albo Simona &#038; Garfunkela, odniesienia do starej popowej wokalistyki, tak\u017ce europejskiej, z produkcj\u0105, kt\u00f3ra robi z tego album praktycznie pozaczasowy. <em>Here My Love<\/em>, <em>This Time Around<\/em>,<em> Aeroplane<\/em>, <em>Fare Thee Well<\/em> &#8211; do przes\u0142uchania w pierwszej kolejno\u015bci. Ostrzegam tylko, \u017ce to raczej nie jest p\u0142yta na wczesne godziny przedpo\u0142udniowe.<\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=2008263193\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/eileanrec.bandcamp.com\/album\/dawn\">Dawn by Kenji Kihara<\/a><\/iframe><\/p>\n<p><strong>KENJI KIHARA <em>Dawn<\/em><\/strong>, Eilean 2019, <strong>7\/10<\/strong><br \/>\nNawet na tle wydawnictw z francuskiego Eilean Records &#8211; ka\u017cdorazowo udanych i uk\u0142adaj\u0105cych si\u0119 w sp\u00f3jn\u0105 seri\u0119 ambientu z okolic blisko przyrody &#8211; p\u0142yta <strong>Kenjiego Kihary <\/strong>wydaje si\u0119 wyj\u0105tkowa. Pracuj\u0105cy na prowincji Japo\u0144czyk ogrywa z du\u017c\u0105 wra\u017cliwo\u015bci\u0105 pogranicze brzmie\u0144 syntetycznych i akustycznych, wykorzystuj\u0105c subtelnie field recording. Mo\u017ce jeszcze wr\u00f3c\u0119 do tego albumu &#8211; na razie gra\u0142em w Dw\u00f3jce, z niez\u0142ym, przyznaj\u0119, odzewem s\u0142uchaczy.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" src=\"https:\/\/open.spotify.com\/embed\/album\/6iVbNJBKV53qgNPKPpcBLt\" width=\"500\" height=\"380\" frameborder=\"0\" allowtransparency=\"true\" allow=\"encrypted-media\"><\/iframe><\/p>\n<p><strong>LCD SOUNDSYSTEM <em>Electric Lady Sessions<\/em><\/strong>, Columbia 2019, <strong>7-8\/10<\/strong><br \/>\nDo\u015b\u0107 oczywisty typ, bior\u0105c pod uwag\u0119, \u017ce to album koncertowy &#8211; nie pierwszy ju\u017c w dyskografii znanej z dobrych koncert\u00f3w grupy <strong>LCD Soundsystem<\/strong>. Nagrali go w ubieg\u0142ym roku, podczas trasy promuj\u0105cej \u015bwietny album <em>American Dream<\/em>, a do autorskiego materia\u0142u dorzucaj\u0105c a\u017c trzy covery: <em>Seconds <\/em>The Human League, <em>I Want Your Love <\/em>Chic i <em>(We Don&#8217;t Need This) Fascist Groove Thang<\/em> Heaven 17. W pewnym stopniu oczywiste, ale niepozbawione ryzyka, przemy\u015blane i stylistycznie \u015bwietnie ograne, jak praktycznie wszystko, czego James Murphy dotyka. A przy okazji niesie niezbyt subteln\u0105 sugesti\u0119, \u017ce te autorskie utwory LCD nie s\u0105 wcale gorsze ni\u017c klasyki tamtej epoki.<\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=2029820273\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/oqbqbo-poshisolation.bandcamp.com\/album\/untitled\">Untitled by oqbqbo<\/a><\/iframe><\/p>\n<p><strong>OQBQBO <em>Untitled<\/em><\/strong>, Posh Isolation 2019, <strong>7\/10<\/strong><br \/>\nPrzyjemna elektroniczna epka z tych, co to ani do ko\u0144ca taneczne, ani do ko\u0144ca wokalne. Debiut w szeregach Posh Isolation<strong> Oqbqbo<\/strong>, czyli mieszkaj\u0105cej w Tokio Rosjanki Nastii Sipuliny, znanej dot\u0105d z remiksu dla KYO i najwyra\u017aniej zwi\u0105zanej z jakim\u015b \u015bwiatem wielkiej mody. Tak przynajmniej podpowiada <a href=\"https:\/\/www.instagram.com\/oqbqbo\/\">instagram autorki<\/a>. S\u0142ycha\u0107, \u017ce to start, s\u0142ycha\u0107 w tym szkic, ale te\u017c du\u017cy talent w operowaniu nastrojem i pewn\u0105 bezpretensjonalno\u015b\u0107.  <\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=2369741975\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/seedensemble.bandcamp.com\/album\/driftglass\">Driftglass by SEED Ensemble<\/a><\/iframe><\/p>\n<p><strong>SEED ENSEMBLE <em>Driftglass<\/em><\/strong>, Jazz Re:freshed 2019, <strong>7-8\/10<\/strong><br \/>\nJeszcze jeden nowy, 10-osobowy londy\u0144ski kolektyw jazzowy, kt\u00f3rego p\u0142yt\u0119 kupi\u0142em w ciemno po us\u0142yszeniu utworu <em>Afronaut<\/em> z rapowan\u0105 parti\u0105 Xany jakby \u017cywcem wyj\u0119t\u0105 ze z\u0142otej ery nu jazzu (podobie\u0144stwo do Ursuli Rucker oczywiste). Dalej b\u0119dzie wi\u0119cej niez\u0142ej \u017ce\u0144skiej wokalistyki. Mo\u017cna te\u017c kupowa\u0107 w ciemno dla sk\u0142adu &#8211; z tubist\u0105 Theonem Crossem (znanym cho\u0107by z Sons Of Kemet) i pianist\u0105 Joe Armonem-Jonesem. A\u017c sze\u015bcioosobowa sekcja d\u0119ta \u015bwietnie gra razem, jest troch\u0119 afryka\u0144skich i afrokaraibskich wp\u0142yw\u00f3w, a nazwisko liderki, Cassie Kinoshi, m\u0142odej brytyjskiej saksofonistki, kompozytorki i aran\u017cerki, mo\u017cna dorzuci\u0107 na list\u0119 obserwowanych. Chocia\u017c trzeba przyzna\u0107, \u017ce w tym zespole Kinoshi nie wychodzi cz\u0119sto na pierwszy plan jako instrumentalistka i daje pogra\u0107 innym. Maj\u0105 te\u017c te utwory jaki\u015b l\u017cejszy charakter, mniejsze nastawienie na groove, wi\u0119ksz\u0105 dygresyjno\u015b\u0107, szeroko rozwijane plany, co pewnie da\u0142oby si\u0119 jako\u015b sklasyfikowa\u0107 jako tw\u00f3rczo\u015b\u0107 bardziej kobieca. I rymuje si\u0119 to z tym, od czego dzi\u015b zacz\u0105\u0142em.    <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Do\u015b\u0107 zaskakuj\u0105ce &#8211; dla mnie samego &#8211; jest to, \u017ce w\u015br\u00f3d rozstrzygni\u0119\u0107 nagr\u00f3d Grammy najbardziej si\u0119 ciesz\u0119 z trzech statuetek dla Brandi Carlile. Na pewno bardziej ni\u017c z trofeum dla Kacey Musgraves. Carlile to wokalistka i songwriterka z nurtu Americana, gdzie prze\u0142amywa\u0107 prymat m\u0119\u017cczyzn (a to sta\u0142o si\u0119 na tegorocznych nagrodach g\u0142\u00f3wnym punktem programu) trzeba [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":20877,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,12,582,3,312,120,3319,3309,3666,558,3823,4,1249,1059,557,106],"tags":[3676,2461,1933,3869,69,3870,3871],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/20862"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=20862"}],"version-history":[{"count":9,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/20862\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":20876,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/20862\/revisions\/20876"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/20877"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=20862"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=20862"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=20862"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}