
{"id":21016,"date":"2019-02-26T00:27:10","date_gmt":"2019-02-25T23:27:10","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=21016"},"modified":"2019-02-26T00:33:54","modified_gmt":"2019-02-25T23:33:54","slug":"czego-nauczyl-mnie-mark-hollis","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2019\/02\/26\/czego-nauczyl-mnie-mark-hollis\/","title":{"rendered":"Czego nauczy\u0142 mnie Mark Hollis"},"content":{"rendered":"<p>Czasem mam wra\u017cenie, \u017ce \u015bmier\u0107 zrobi\u0142a si\u0119 strasznie wyrafinowana w wynajdywaniu kolejnych cel\u00f3w w\u015br\u00f3d muzyk\u00f3w. Mia\u0142em ju\u017c przygotowany do publikacji kolejny tekst o Off Festivalu, kt\u00f3ry pisa\u0142em przed nadej\u015bciem wiadomo\u015bci o \u015bmierci <strong>Marka Hollisa<\/strong>. Tymczasem wyszed\u0142em wieczorem z koncertu &#8211; i ju\u017c Hollisa nie by\u0142o. 64 lata (w co trudno uwierzy\u0107). A poniewa\u017c chodzi o artyst\u0119, od kt\u00f3rego prawdopodobnie ca\u0142e pokolenie wchodz\u0105ce w \u015bwiat muzyki w latach 80. uczy\u0142o si\u0119 wra\u017cliwo\u015bci, ton tego kolejnego festiwalowego wpisu wyda\u0142 mi si\u0119 na tyle niestosowny, \u017ce postanowi\u0142em szybko dopisa\u0107 kolejny &#8211; nawet je\u015bli nikt go nie zd\u0105\u017cy przeczyta\u0107, to przynajmniej tu b\u0119dzie. Polifonia bez s\u0142owa o Hollisie prawdopodobnie by si\u0119 uniewa\u017cni\u0142a, zapad\u0142aby si\u0119 pod ziemi\u0119. <!--more--><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/upyrWwstEMY\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Po pierwsze, Mark Hollis na czele Talk Talk wyprowadzi\u0142 spor\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 publiczno\u015bci nurtu new romantic z dyskoteki. <em>The Party&#8217;s Over<\/em>, cho\u0107 to p\u0142yta do\u015b\u0107 wyrafinowana, by\u0142a cz\u0119\u015bci\u0105 kultury tanecznej wczesnych lat 80., kultury remiks\u00f3w, dyskotek, program\u00f3w radiowych w rodzaju <em>Romantyk\u00f3w muzyki rockowej<\/em> (no dobrze &#8211; by\u0142a jedna taka audycja, przynajmniej w Polsce). Z charakterystycznym wokalist\u0105, do\u015b\u0107 z\u0142o\u017conymi aran\u017cacjami, trzymaj\u0105cymi si\u0119 jednak wzorca &#8211; blisko Spandau Ballet czy Duran Duran z tego samego okresu. Ze szczypt\u0105 melancholii &#8211; tytu\u0142 sk\u0105din\u0105d dobrze okre\u015bla to wczorajsze wieczorne prze\u0142amanie nastroju &#8211; ale z utworami pasuj\u0105cymi do list przeboj\u00f3w. <em>Zawsze nagrywasz p\u0142yt\u0119, kt\u00f3ra jest najlepsza, bior\u0105c pod uwag\u0119 mo\u017cliwo\u015bci i okoliczno\u015bci <\/em>&#8211; t\u0142umaczy\u0142 si\u0119 p\u00f3\u017aniej Hollis w jednym z rzadkim wywiad\u00f3w (dla &#8222;Voxa&#8221;). Ten album &#8211; i kolejna p\u0142yta <em>It&#8217;s My Life<\/em>, z najwi\u0119kszym w dorobku Talk Talk hitem singlowym (przynajmniej je\u015bli bra\u0107 pod uwag\u0119 kolejne reedycje) &#8211; da\u0142y zespo\u0142owi szans\u0119 pracy w innych okoliczno\u015bciach i z nieco wi\u0119kszymi mo\u017cliwo\u015bciami.  <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/xMZeYuRNaW8\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Po drugie, w ci\u0105gu pi\u0119ciu lat zesp\u00f3\u0142 Talk Talk zrealizowa\u0142 by\u0107 mo\u017ce najwybitniejsz\u0105 seri\u0119 p\u0142yt prowadz\u0105cych s\u0142uchacza w kolejne kr\u0119gi wtajemniczenia. Od <em>The Colour of Spring<\/em> po <em>Laughing Stock<\/em> stopniowo wprowadzali w \u015brodku epoki syntetyk\u00f3w tradycyjne instrumentalne \u015brodki, poszerzaj\u0105c palet\u0119 instrument\u00f3w, skal\u0119 dynamiczn\u0105 (<em>Chameleon Day<\/em>), wykorzystuj\u0105c elementy ambientu i wreszcie improwizacj\u0119. A przede wszystkim &#8211; wprowadzaj\u0105c w muzyce startuj\u0105cej od przebojowego popu elementy estetyki wykorzystuj\u0105cej brzmienia rockowe, ale id\u0105cej pod pr\u0105d tradycyjnej rockowej energii i formy. Otwartej na jazzowe wp\u0142ywy brzmieniowe (cho\u0107by Milesa Davisa, kt\u00f3rego szczeg\u00f3lnie uwa\u017cnie MH s\u0142ucha\u0142) w obr\u0119bie ascetycznej, niejazzowej struktury. P\u00f3\u017aniejsi wykonawcy postrockowi i z kr\u0119gu poszukuj\u0105cego rocka b\u0119d\u0105 si\u0119 powo\u0142ywa\u0107 na Talk Talk &#8211; po trosze ze wzgl\u0119du na form\u0119 nagra\u0144 s\u0142yszalnych ju\u017c na p\u0142ycie <em>Spirit of Eden<\/em>, a po trosze pewnie w\u0142a\u015bnie ze wzgl\u0119du na to stopniowe i konsekwentne wywracanie na lew\u0105 stron\u0119 komercyjnej konwencji. Podobne wolty wykonywa\u0107 b\u0119d\u0105 inni wykonawcy zaczynaj\u0105cy karier\u0119, w\u0142\u0105cznie z Radiohead. Inspirowa\u0107 si\u0119 b\u0119d\u0105 brzmieniem Talk Talk takie formacje jak Bark Psychosis. <\/p>\n<p>Dla mnie najmocniejszym do\u015bwiadczeniem zwi\u0105zanym ze s\u0142uchaniem w latach 80. Talk Talk by\u0142a jednak cisza. Interesowa\u0142y mnie r\u00f3\u017cne gatunki, w\u0142\u0105cznie z tymi najg\u0142o\u015bniejszymi i najmocniejszymi &#8211; a mo\u017ce i na czele z nimi &#8211; ale propozycja Talk Talk w pewnym momencie sta\u0142a si\u0119 wyj\u0105tkowo szokuj\u0105ca w\u0142a\u015bnie ze wzgl\u0119du na to, jak Hollis operowa\u0142 cisz\u0105, pauzami, dynamik\u0105 nagrania. <em>Zauwa\u017cy\u0142em, \u017ce cisza <\/em>&#8211; m\u00f3wi\u0142 w cytowanym ju\u017c wy\u017cej wywiadzie &#8211; <em>jest czym\u015b, czego boi si\u0119 wi\u0119kszo\u015b\u0107 ludzi. Stwarza im przestrze\u0144 do rozmy\u015bla\u0144, a ludzie niekoniecznie czuj\u0105 si\u0119 z tym wygodnie<\/em>. Z dzisiejszego punktu widzenia nawet najbardziej abstrakcyjne, improwizowane, wyciszone momenty ostatnich dw\u00f3ch p\u0142yt Talk Talk wydaj\u0105 si\u0119 bardziej oczywiste. W epoce <em>The Joshua Tree<\/em> czy<em> Daydream Nation<\/em> wydawa\u0142y mi si\u0119 radykalne. <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/k9ldqE8H8eE\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Po trzecie wreszcie &#8211; i mo\u017ce najwa\u017cniejsze &#8211; Hollis okaza\u0142 si\u0119 artyst\u0105 ca\u0142kowicie i idealnie panuj\u0105cym nad swoim dorobkiem. Autorem pi\u0119ciu udanych, w\u0142\u0105cznie z tym pierwszym, album\u00f3w z Talk Talk (by\u0107 mo\u017ce nawet coraz lepszych!) i \u015bwietnej p\u0142yty solowej wydanej 21 lat temu. Muzycznie nie robi\u0142 od tamtej pory prawie nic, co w wielu przypadkach mo\u017ce by\u0107 najlepszym posuni\u0119ciem w karierze. A ostatnie stadium zrozumienia tego, o co chodzi &#8211; ju\u017c nie w sztuce, tylko w \u017cyciu &#8211; polega\u0142o na tym, \u017ce ostatecznie porzuci\u0142 karier\u0119 muzyka, \u017ceby sp\u0119dza\u0107 wi\u0119cej czasu z rodzin\u0105. Przyzna\u0142 gdzie\u015b, \u017ce po prostu nie da si\u0119 sensownie i uczciwie po\u0142\u0105czy\u0107 jednego z drugim. \u017bartowali\u015bmy sobie z tego faktu kiedy\u015b w <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2014\/04\/01\/greg-kosinski-duchowy-ojciec-cobaina\/\">jednej z naszych audycji z cyklu HCH<\/a>, udaj\u0105c w Prima Aprilis, \u017ce trafili\u015bmy oto na materia\u0142 syna Marka Hollisa, kt\u00f3ry rzekomo nagra\u0142 p\u0142yt\u0119 na z\u0142o\u015b\u0107 nadopieku\u0144czemu ojcu. Ale powa\u017cnie &#8211; szanuj\u0119 to \u017cycie. W kwestii \u017cyciowej to by\u0142o zen, w sferze artystycznej &#8211; czarny pas. <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Czasem mam wra\u017cenie, \u017ce \u015bmier\u0107 zrobi\u0142a si\u0119 strasznie wyrafinowana w wynajdywaniu kolejnych cel\u00f3w w\u015br\u00f3d muzyk\u00f3w. Mia\u0142em ju\u017c przygotowany do publikacji kolejny tekst o Off Festivalu, kt\u00f3ry pisa\u0142em przed nadej\u015bciem wiadomo\u015bci o \u015bmierci Marka Hollisa. Tymczasem wyszed\u0142em wieczorem z koncertu &#8211; i ju\u017c Hollisa nie by\u0142o. 64 lata (w co trudno uwierzy\u0107). A poniewa\u017c chodzi o [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":21017,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[595],"tags":[1708,1006],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/21016"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=21016"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/21016\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":21023,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/21016\/revisions\/21023"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/21017"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=21016"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=21016"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=21016"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}