
{"id":21025,"date":"2019-03-05T10:23:09","date_gmt":"2019-03-05T09:23:09","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=21025"},"modified":"2019-03-05T11:17:14","modified_gmt":"2019-03-05T10:17:14","slug":"mowa-przeciwbolowa","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2019\/03\/05\/mowa-przeciwbolowa\/","title":{"rendered":"Mowa przeciwb\u00f3lowa"},"content":{"rendered":"<p><em>Nie mo\u017cemy tylko przestawa\u0107 m\u00f3wi\u0107<\/em> &#8211; g\u0142osi s\u0142ynny cytat z nie\u017cyj\u0105cego (od prawie roku) Stephena Hawkinga wykorzystany w znanej piosence Pink Floyd. Ale istotne jest to, co bohater m\u00f3wi wcze\u015bniej &#8211; \u017ce to mowa, s\u0142uchanie, rozmowa rozwin\u0119\u0142y pot\u0119g\u0119 naszej wyobra\u017ani jako gatunku. Floydzi sprytnie wykorzystali ten cytat, pochodz\u0105cy z telefonicznej reklam\u00f3wki, rozpuszczaj\u0105c go w niezbyt g\u0119stej materii tekst\u00f3w z tamtego albumu (<em>The Division Bell<\/em>), robi\u0105c z niego has\u0142o przewodnie, ale nie wykorzystuj\u0105c przy tym mocy m\u00f3wienia jako takiej. W ostatnich tygodniach pojawi\u0142y si\u0119 dwie p\u0142yty, kt\u00f3re s\u0142owo m\u00f3wione traktuj\u0105 w spos\u00f3b bardziej konsekwentny i plastyczny. <!--more--><\/p>\n<p><em>Solitude<\/em> duetu (tu bez Kiki Hitomi) <strong>King Midas Sound<\/strong> to nie jest jaka\u015b kolejna wizja z\u0142a i zniszczenia \u015bwiata. Nie jest to wizja apokalipsy &#8211; cho\u0107 przy pierwszym kontakcie tak si\u0119 wydaje &#8211; a je\u015bli ju\u017c apokalipsa, to ma\u0142a i rozgrywaj\u0105ca si\u0119 na planie uczuciowym. Melancholijna opowie\u015b\u0107 o rozstaniu. I o wynikaj\u0105cej z niego samotno\u015bci. Wydana &#8211; chyba w ge\u015bcie zjadliwej ironii &#8211; dok\u0142adnie w walentynki. <\/p>\n<p>Pomys\u0142 mia\u0142 si\u0119 narodzi\u0107 &#8211; jak m\u00f3wili autorzy p\u0142yty w &#8222;The Wire&#8221; &#8211; po jednym z koncert\u00f3w w Polsce, a zosta\u0142 zrealizowany ju\u017c par\u0119 lat temu. Solitude to materia\u0142, kt\u00f3ry przele\u017ca\u0142 chwil\u0119, a dodatkowo jeszcze nie spotka\u0142 si\u0119 z zainteresowaniem wytw\u00f3rni Ninja Tune. Niespecjalnie si\u0119 temu dziwi\u0119 &#8211; potencja\u0142 sprzeda\u017cowy p\u0142yty jest niewielki, cho\u0107 brzmienie pot\u0119\u017cne, dubowo rozleg\u0142e i robi\u0105ce wra\u017cenie. A ca\u0142o\u015b\u0107, mimo tego ponuractwa, ma te\u017c jakie\u015b przeciwb\u00f3lowe dzia\u0142anie. Taki muzyczny plaster na b\u00f3l fantomowy wynikaj\u0105cy z emocjonalnych strat. Zieje narkotyczn\u0105 pustk\u0105, ale przynajmniej gwarantuje brak efekt\u00f3w ubocznych. I prawie ca\u0142y czas do nas m\u00f3wi, g\u0142\u0119bokim g\u0142osem Rogera Robinsona. Gdy s\u0142yszymy powtarzane i przetwarzane przez efekty pog\u0142osowe <em>Alone!<\/em>  &#8211; niemal hipnotyczny.    <\/p>\n<p>Kevin Martin opowiada\u0142, \u017ce swego czasu chcia\u0142 nagra\u0107 album ze s\u0142owem m\u00f3wionym z JG Ballardem, ale nieopatrznie powiedzia\u0142 mu, \u017ce William S. Burroughs zrobi\u0142 ju\u017c co\u015b takiego (chodzi\u0142o o p\u0142yt\u0119 <em>Dead City Radio<\/em>), a Ballard uzna\u0142, \u017ce skoro ju\u017c by\u0142o, to nie ma sensu powtarza\u0107. Szkoda, bo m\u00f3g\u0142by z tego powsta\u0107 kawa\u0142 p\u0142yty. Na <em>Solitude <\/em>z nawi\u0105za\u0144 literackich mamy Bukowskiego &#8211; <em>Bluebird <\/em>jest wariacj\u0105 na temat jego wiersza <em>Drozd<\/em>. Robinson, cho\u0107 momentami bardzo ciekawy i sprawny jako tek\u015bciarz, z do\u015bwiadczeniami s\u0142owa m\u00f3wionego na koncie, zr\u0119cznie cedzi frazy, cho\u0107 nie ma w sobie literackiej si\u0142y Ballarda, nie ma te\u017c niezwyk\u0142ego tonu g\u0142osu Burroughsa. Robi wra\u017cenie dzi\u0119ki \u015bwietnie wsysaj\u0105cym w otch\u0142a\u0144 &#8211; cho\u0107by dzi\u0119ki nak\u0142adanym na siebie statycznym samplom smyczkowym (w <em>The Lonely<\/em>, jednym z najmocniejszych fragment\u00f3w p\u0142yty) &#8211; podk\u0142adom Kevina Martina. W wi\u0119kszo\u015bci rewelacyjnym. Cho\u0107 z drugiej strony, gdy Martin zostaje sam w instrumentalnym <em>Missing You<\/em> &#8211; brzmi to przez moment zaskakuj\u0105co banalnie. Nie ma tu mocy bez muzyki, nie ma ci\u0119\u017caru bez s\u0142owa.    <\/p>\n<p><strong>KING MIDAS SOUND <em>Solitude<\/em><\/strong>, Cosmo Rhythmatic 2019, <strong>7\/10<\/strong> <\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=890031275\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/kingmidassoundmusic.bandcamp.com\/album\/solitude\">Solitude by King Midas Sound<\/a><\/iframe><\/p>\n<p>Z kolei nowy materia\u0142 <strong>Zaumne<\/strong> &#8211; czyli Mateusza Olszewskiego, producenta, kt\u00f3ry by\u0142 sensacj\u0105 ubieg\u0142ego roku dzi\u0119ki kasecie <em><a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2018\/06\/19\/polska-szkola-szeptu\/\">Emo dub<\/a><\/em> &#8211; to ju\u017c naprawd\u0119 opowie\u015b\u0107 o \u015bmierci. Cho\u0107 utrzymana w szczeg\u00f3lnym tonie &#8211; przestrzenne, delikatnie szkicowane kompozycje tak naprawd\u0119 stanowi\u0105 uzupe\u0142nienie, rodzaj ilustracji d\u017awi\u0119kowej do opowie\u015bci o do\u015bwiadczaniu w\u0142asnej \u015bmierci snutych przez lekko zniekszta\u0142cone g\u0142osy tych, kt\u00f3rzy t\u0119 \u015bmier\u0107 prze\u017cyli. Z wokalami i nagraniami drobnych d\u017awi\u0119k\u00f3w Zaumne potrafi pracowa\u0107, co udowodni\u0142o intymne <em>Emo dub<\/em>, bliskie do\u015bwiadczeniom emocjonalnego masa\u017cu, jaki przynosi ASMR. Tutaj rzecz ma charakter bardziej organiczny, a to delikatne \u015brodowisko d\u017awi\u0119kowe uzupe\u0142niaj\u0105 partie tr\u0105bki i samplowany fragment nagrania Z\u0142otej Jesieni. <\/p>\n<p>O ile opisywany wy\u017cej materia\u0142 KMS to p\u0142yta mroku, nieprzespanej nocy, tu mamy \u015bwiat\u0142o &#8211; to na ko\u0144cu tunelu. Tytu\u0142 <em>B\u0142ysk<\/em> to nie jest pusta sugestia &#8211; ca\u0142o\u015b\u0107, niezbyt d\u0142uga (niewiele ponad 20 minut) pozostaje \u015bwietlista w ka\u017cdej minucie nagrania. Pe\u0142na nadziei, koj\u0105ca. Bardziej jeszcze ni\u017c opisywana wy\u017cej poprzedniczka. Przy mocnym, wykorzystuj\u0105cym efektowne \u015brodki elektroniki materiale King Midas Sound to wr\u0119cz jak odpowied\u017a p\u0142yn\u0105ca z biedniejszego \u015bwiata &#8211; i pokazuj\u0105ca, \u017ce w pewnych sytuacjach dotycz\u0105cych istoty do\u015bwiadczenia ludzkiego, spraw \u017cycia i \u015bmierci, bud\u017cet nie ma znaczenia. Jak w tym niewykorzystanym przez Floyd\u00f3w fragmencie s\u0142\u00f3w Hawkinga m\u00f3wi\u0105cym o tym, \u017ce dzi\u0119ki mowie nauczyli\u015bmy si\u0119 wsp\u00f3lnie budowa\u0107 niemo\u017cliwe. A na to floydowskie nawi\u0105zanie &#8211; stylistycznie biegunowo odleg\u0142e &#8211; pozwalam sobie tak\u017ce dlatego, \u017ce pierwszy utw\u00f3r na poprzedniej p\u0142ycie Zaumne nosi\u0142 tytu\u0142 <em>Speak To Me<\/em>.<\/p>\n<p><strong>ZAUMNE <em>B\u0142ysk<\/em><\/strong>, Super 2019, <strong>7\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=2625156661\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/super-label.bandcamp.com\/album\/b-ysk\">B\u0142ysk by Zaumne<\/a><\/iframe>    <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nie mo\u017cemy tylko przestawa\u0107 m\u00f3wi\u0107 &#8211; g\u0142osi s\u0142ynny cytat z nie\u017cyj\u0105cego (od prawie roku) Stephena Hawkinga wykorzystany w znanej piosence Pink Floyd. Ale istotne jest to, co bohater m\u00f3wi wcze\u015bniej &#8211; \u017ce to mowa, s\u0142uchanie, rozmowa rozwin\u0119\u0142y pot\u0119g\u0119 naszej wyobra\u017ani jako gatunku. Floydzi sprytnie wykorzystali ten cytat, pochodz\u0105cy z telefonicznej reklam\u00f3wki, rozpuszczaj\u0105c go w niezbyt [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":21107,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,12,3,312,120,3319,3309,3823,1139,1249],"tags":[807,3565],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/21025"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=21025"}],"version-history":[{"count":8,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/21025\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":21112,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/21025\/revisions\/21112"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/21107"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=21025"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=21025"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=21025"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}