
{"id":21030,"date":"2019-02-28T09:45:50","date_gmt":"2019-02-28T08:45:50","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=21030"},"modified":"2019-02-28T09:59:50","modified_gmt":"2019-02-28T08:59:50","slug":"polifonia-poleca-john-fahey","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2019\/02\/28\/polifonia-poleca-john-fahey\/","title":{"rendered":"Polifonia poleca: John Fahey"},"content":{"rendered":"<p>John Fahey, gdyby \u017cy\u0142, sko\u0144czy\u0142by dzi\u015b 80 lat. Gdyby nigdy nie \u017cy\u0142, by\u0107 mo\u017ce nie upowszechni\u0142by si\u0119 ca\u0142y styl grania na gitarze (fingerstyle), nie powsta\u0142by wok\u00f3\u0142 niego nurt muzyczny (American primitive guitar) i nie narodzi\u0142yby si\u0119 dwie wa\u017cne wytw\u00f3rnie p\u0142ytowe, z kt\u00f3rych jedn\u0105 Fahey za\u0142o\u017cy\u0142 jeszcze w m\u0142odo\u015bci, zarobiwszy pieni\u0105dze prac\u0105 na stacji benzynowej, a drug\u0105 &#8211; pod koniec \u017cycia, dzi\u0119ki pieni\u0105dzom ze spadku po zmar\u0142ym ojcu. Cho\u0107 Fahey pochodzi\u0142 z pe\u0142nego uprzedze\u0144 rasowych \u015brodowiska waszyngto\u0144skiego przedmie\u015bcia, odrzuci\u0142 te uprzedzenia, kiedy pozna\u0142 wczesne nagrania bluesowe (jedno konkretne, kt\u00f3re wskazywa\u0142 jako punkt prze\u0142omowy dla swojej kariery to <em>Praise God I&#8217;m Satisfied<\/em> Blind Williego Johnsona). Tradycj\u0119 czarnego bluesa, hinduskiej ragi i muzyki powa\u017cnej &#8211; Charlesa Ivesa, Vaughna Williamsa &#8211; postanowi\u0142 po\u0142\u0105czy\u0107, wykorzystuj\u0105c gitar\u0119 akustyczn\u0105 jako instrument solowy. By\u0142 wi\u0119c jedn\u0105 z najbardziej wp\u0142ywowych postaci muzycznych ostatniego p\u00f3\u0142wiecza, cho\u0107 na ostateczne uznanie musia\u0142 czeka\u0107 do lat 90. Zmar\u0142 w lutym 2001 r. <!--more--><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" src=\"https:\/\/open.spotify.com\/embed\/track\/77KuOO7ZyhtvYcY6aca54E\" width=\"500\" height=\"150\" frameborder=\"0\" allowtransparency=\"true\" allow=\"encrypted-media\"><\/iframe> <\/p>\n<p><em>Nie s\u0105dz\u0119, by to, co muzycznie zrobi\u0142em, by\u0142o szczeg\u00f3lnie istotne<\/em> &#8211; m\u00f3wi\u0142 Fahey w wywiadzie dla &#8222;The Wire&#8221; w sierpniu 1998 r., uznaj\u0105c swoje stare nagrania publikowane od ko\u0144ca lat 50. za momentami zawstydzaj\u0105ce, niewystarczaj\u0105co dobre, cho\u0107by pod wzgl\u0119dem brzmieniowym, pe\u0142ne zbyt r\u00f3\u017cnorodnych emocji, niewystarczaj\u0105co klarowne, a wreszcie pretensjonalne. W m\u0142odo\u015bci uchodzi\u0142 za dziwaka, p\u00f3\u017aniej &#8211; za osob\u0119 z \u017cyciowymi problemami. Rozpada\u0142y si\u0119 jego ma\u0142\u017ce\u0144stwa, mia\u0142 problemy z alkoholem, p\u00f3\u017aniej ze zdrowiem. Ale zarazem by\u0142 nies\u0142ychanie wa\u017cn\u0105 postaci\u0105 dla organizacji ruchu nowej muzyki gitarowej. Poza swoimi publikowa\u0142 tak\u017ce nagrania innych m\u0142odych gitarzyst\u00f3w &#8211; jego Takoma Records przyczyni\u0142a si\u0119 do obudowania stylu fingerpicking w ca\u0142\u0105 muzyczn\u0105 fal\u0119. Z kolei w Revenant Records  ocala\u0142 od zapomnienia tradycj\u0119, do kt\u00f3rej sam si\u0119 odnosi\u0142. Pod koniec \u017cycia eksperymentowa\u0142 z muzyk\u0105 konkretn\u0105, wsp\u00f3\u0142pracuj\u0105c z artystami, kt\u00f3rzy inspirowali si\u0119 jego tw\u00f3rczo\u015bci\u0105, m.in. Glennem Jonesem czy Jimem O&#8217;Rourkiem. Sam by\u0142 te\u017c wielkim specjalist\u0105 w dziedzinie tw\u00f3rczo\u015bci Charleya Pattona &#8211; temu jednemu z najwi\u0119kszych pionier\u00f3w bluesa po\u015bwi\u0119ci\u0142 dwie ksi\u0105\u017cki, a album Pattona, kt\u00f3ry wyda\u0142a za\u0142o\u017cona przez niego wytw\u00f3rnia Revenant, otrzyma\u0142 w 2003 r. trzy nagrody Grammy. Ju\u017c po \u015bmierci Faheya.<\/p>\n<p>Poni\u017csza playlista to tylko wst\u0119p do \u015bwiata Johna Faheya: bluesowej surowo\u015bci, wirtuozerii wielog\u0142osowych partii solowej gitary, kalejdoskopowych brzmie\u0144 ragi, harmonii inspirowanych muzyk\u0105 wsp\u00f3\u0142czesn\u0105 i pos\u0119pnych nastroj\u00f3w. O tych ostatnich m\u00f3wi\u0142 przy okazji realizowanego pod koniec \u017cycia <em>The Skip James Project<\/em> w ten oto spos\u00f3b, z charakterystycznym czarnym humorem: <em>Pomys\u0142 polega\u0142 na tym, by przy u\u017cyciu gitary nagra\u0107 najsmutniejsz\u0105, najbardziej ponur\u0105 i pe\u0142n\u0105 gniewu muzyk\u0119 \u015bwiata. Muzyk\u0119 sk\u0142aniaj\u0105c\u0105 ludzi do pope\u0142niania samob\u00f3jstw<\/em>. Nie mog\u0119 poni\u017cej wklei\u0107 tego nagrania (prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c, nie mam poj\u0119cia, czy kiedykolwiek zosta\u0142o wydane), ale nawi\u0105zania albo wr\u0119cz cytaty ze Skip Jamesa znajdziemy w wielu kompozycjach Faheya, m.in. <em>Stomping Tonight on the Pennsylvania&#8230;<\/em> obecnym w poni\u017cszym zestawieniu. \u017byczy\u0107 w tym miejscu mi\u0142ych wra\u017ce\u0144 by\u0142oby mo\u017ce zaprzeczeniem s\u0142\u00f3w autora, ale mam nadziej\u0119, \u017ce zestawienie oka\u017ce si\u0119 po\u017cyteczne &#8211; przyda si\u0119 tego dnia co\u015b poza p\u0105czkami. Kontynuacja tematu w wieczornym Nokturnie w radiowej Dw\u00f3jce.  <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" src=\"https:\/\/open.spotify.com\/embed\/user\/bchacinski\/playlist\/0PhbbIK0ax4Chgr9H0Ag2e\" width=\"500\" height=\"480\" frameborder=\"0\" allowtransparency=\"true\" allow=\"encrypted-media\"><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>John Fahey, gdyby \u017cy\u0142, sko\u0144czy\u0142by dzi\u015b 80 lat. Gdyby nigdy nie \u017cy\u0142, by\u0107 mo\u017ce nie upowszechni\u0142by si\u0119 ca\u0142y styl grania na gitarze (fingerstyle), nie powsta\u0142by wok\u00f3\u0142 niego nurt muzyczny (American primitive guitar) i nie narodzi\u0142yby si\u0119 dwie wa\u017cne wytw\u00f3rnie p\u0142ytowe, z kt\u00f3rych jedn\u0105 Fahey za\u0142o\u017cy\u0142 jeszcze w m\u0142odo\u015bci, zarobiwszy pieni\u0105dze prac\u0105 na stacji benzynowej, a [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":21032,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3,2613,1,4],"tags":[3896],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/21030"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=21030"}],"version-history":[{"count":8,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/21030\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":21039,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/21030\/revisions\/21039"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/21032"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=21030"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=21030"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=21030"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}