
{"id":21794,"date":"2019-05-06T09:49:55","date_gmt":"2019-05-06T07:49:55","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=21794"},"modified":"2019-05-06T09:51:08","modified_gmt":"2019-05-06T07:51:08","slug":"igrajac-z-gridem","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2019\/05\/06\/igrajac-z-gridem\/","title":{"rendered":"Igraj\u0105c z gridem"},"content":{"rendered":"<p>Weekend mia\u0142em pracowity. Zacz\u0105\u0142em od ustawiania wi-fi w laptopie, kt\u00f3ry zrywa\u0142 po\u0142\u0105czenie z routerem, p\u00f3\u017aniej rower, gotowanie i znowu ustawianie wi-fi w laptopie, kt\u00f3ry zrywa\u0142 po\u0142\u0105czenie z routerem. Troch\u0119 pos\u0142ucha\u0142em p\u0142yt, poczyta\u0142em, w przerwach dogl\u0105daj\u0105c laptopa wci\u0105\u017c zrywaj\u0105cego po\u0142\u0105czenie z routerem, wiecz\u00f3r u znajomych, a od rana ju\u017c raczej ustawianie wi-fi w laptopie, kt\u00f3ry zrywa\u0142 po\u0142\u0105czenie, cho\u0107 przy muzyce (tzn. ja przy muzyce, laptop stawia\u0142 op\u00f3r w ciszy). By\u0142o troch\u0119 pracy przy niedzielnym podca\u015bcie (format reaktywowany &#8211; a je\u015bli kto\u015b nie zauwa\u017cy\u0142, <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2019\/05\/05\/polifonia-na-fonii-9-o-zespole-ktory-sie-nie-zestarzal\/\">szczeg\u00f3\u0142y by\u0142y wczoraj<\/a>), ale kiedy ju\u017c wszystko doko\u0144czy\u0142em, zaj\u0105\u0142em si\u0119 na nowo laptopem zrywaj\u0105cym po\u0142\u0105czenie z routerem. Dlatego tym bardziej doceniam tych, kt\u00f3rzy na co dzie\u0144 radz\u0105 sobie z elektronik\u0105. <!--more--><\/p>\n<p>A wydana wczoraj nowa p\u0142yta <strong>Mirta<\/strong> zatytu\u0142owana <em>Greed<\/em> to \u015bwiadectwo radzenia sobie w najwy\u017cszym stopniu. Co oznacza ten moment, gdy technologia staje si\u0119 zaniedbywalna &#8211; sprz\u0119t sam w sobie przestaje by\u0107 wa\u017cny, jako narz\u0119dzie schodzi na drugi plan. Kiedy chodzi o plastyczny &#8211; a to jedna z najbardziej plastycznych p\u0142yt w dorobku tego artysty &#8211; obraz d\u017awi\u0119kowy. Tym bardziej \u017ce syntetyczne barwy mieszaj\u0105 si\u0119 tu, jak zwykle u Mirta, z nagraniami terenowymi. Te ostatnie znamy z osobnych wydawnictw autora, ale na ca\u0142ej ju\u017c serii p\u0142yt \u0142\u0105cz\u0105cych field recording z partiami syntezatora modularnego pe\u0142ni\u0105 szczeg\u00f3ln\u0105 rol\u0119. Czasem jedne wydawa\u0142y si\u0119 symulowa\u0107 drugie, ale tutaj si\u0119 po prostu uzupe\u0142niaj\u0105.  <\/p>\n<p>Muzyka na <em>Greed<\/em>, cho\u0107 ma korzenie w technologii, jest w pewnym sensie dowodem jej s\u0142abo\u015bci. Od pierwszych minut w\u015br\u00f3d najbardziej niezwyk\u0142ych barw odnajdziemy niezast\u0119powalne wybrzmienia naturalnych obiekt\u00f3w, ambienty deszczu, odg\u0142osy ptak\u00f3w i owad\u00f3w. Syntezator mo\u017ce wiele, ale tego nie potrafi. Nagrania terenowe tworz\u0105 nastr\u00f3j, podczas gdy syntetyczne barwy buduj\u0105 napi\u0119cie &#8211; w spos\u00f3b jak zwykle u Mirta konsekwentny, subtelny, stopniowy, tworz\u0105cy jedn\u0105, sp\u00f3jn\u0105 opowie\u015b\u0107. Zaczyna si\u0119 to bardzo delikatnie, ale z czasem rozwija i ostatecznie nie przypominam sobie w jego dyskografii tak mocnych fragment\u00f3w z regularnym beatem, jakie znajdziemy na <em>Greed<\/em>. Ale nie wychodzi z tego \u017caden Carpenter, ani tym bardziej Moroder &#8211; nagrania z <em>Greed <\/em>to, podobnie jak na poprzednich p\u0142ytach, nie jest efekt studyjnej sklejki, produkcji, tylko sesji syntezatorowych, poszukiwania, odkrywania, improwizacji. Nawet je\u015bli jaki\u015b fragment wydaje si\u0119 wyj\u0105tkowo misterny (<em>Greed 06<\/em>), mo\u017cna zak\u0142ada\u0107, \u017ce by\u0142 efektem spontanicznych poszukiwa\u0144, eksperyment\u00f3w zmiksowanych tu w ca\u0142o\u015bci troch\u0119 na podobie\u0144stwo setu did\u017cejskiego.             <\/p>\n<p>Ten momentami twardo trzymany w gridzie rytmu materia\u0142 wydaje si\u0119 bardziej zwarty i przyst\u0119pny ni\u017c dotychczasowe &#8211; dobra wizyt\u00f3wka autorskich wydawnictw dla s\u0142uchaczy, kt\u00f3rych zaintrygowa\u0142a muzyka w <em>\u015alepn\u0105c od \u015bwiate\u0142<\/em> (tu mog\u0119 odes\u0142a\u0107 do <a href=\"https:\/\/culture.pl\/pl\/artykul\/gluchnac-od-syntezatorow\">mojego tekstu na Culture.pl<\/a>). Ale jego autor ani przez chwil\u0119 nie traci z oczu celu &#8211; miejsca, do kt\u00f3rego zmierza opowie\u015b\u0107. Bo ta nie zap\u0119tla si\u0119, nie zrywa po\u0142\u0105czenia, nie wraca do punktu wyj\u015bcia, tylko zmierza do przodu. W spos\u00f3b trudny do przewidzenia, cho\u0107 w znajomym stylu. Bo podobnie jak Piotr Kurek, Mirt pod\u0105\u017ca swoj\u0105 \u015bcie\u017ck\u0105, jego g\u0142os jest rozpoznawalny. Nowy materia\u0142 wydaje mi si\u0119 najlepszym w jego dyskografii obok <em>Vanishing Land<\/em> i <em>Rite of Passage<\/em>, wi\u0119c wychodzi na to, \u017ce swoje kontakty z technologi\u0105 wykorzysta\u0142 znowu kreatywnie. A ja wracam do routera za 3, 2, 1&#8230;   <\/p>\n<p><strong>MIRT <em>Greed<\/em><\/strong>, Readymade Sun 2019, <strong>8\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=678734834\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/readymadesun.bandcamp.com\/album\/greed\">Greed by Mirt<\/a><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Weekend mia\u0142em pracowity. Zacz\u0105\u0142em od ustawiania wi-fi w laptopie, kt\u00f3ry zrywa\u0142 po\u0142\u0105czenie z routerem, p\u00f3\u017aniej rower, gotowanie i znowu ustawianie wi-fi w laptopie, kt\u00f3ry zrywa\u0142 po\u0142\u0105czenie z routerem. Troch\u0119 pos\u0142ucha\u0142em p\u0142yt, poczyta\u0142em, w przerwach dogl\u0105daj\u0105c laptopa wci\u0105\u017c zrywaj\u0105cego po\u0142\u0105czenie z routerem, wiecz\u00f3r u znajomych, a od rana ju\u017c raczej ustawianie wi-fi w laptopie, kt\u00f3ry zrywa\u0142 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":21796,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[12,3,312,120,7,3823,1139],"tags":[135],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/21794"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=21794"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/21794\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":21801,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/21794\/revisions\/21801"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/21796"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=21794"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=21794"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=21794"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}