
{"id":21911,"date":"2019-05-15T14:59:24","date_gmt":"2019-05-15T12:59:24","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=21911"},"modified":"2019-05-15T15:00:24","modified_gmt":"2019-05-15T13:00:24","slug":"jesli-padniemy-to-przez-nieuwage","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2019\/05\/15\/jesli-padniemy-to-przez-nieuwage\/","title":{"rendered":"Je\u015bli padniemy, to przez nieuwag\u0119"},"content":{"rendered":"<p>Ka\u017cdy w miar\u0119 \u015bwiadomy u\u017cytkownik medi\u00f3w spo\u0142eczno\u015bciowych na pewno zdaje sobie spraw\u0119 z podstawowych praw dzisiejszej ekonomii uwagi. Podpowiadaj\u0105 one, \u017ce o tej porze roku powinienem pisa\u0107 o Konkursie Piosenki Eurowizji. Pokazuj\u0105 mi to jasno statystyki bloga &#8211; jest szansa na doroczny peak, mo\u017ce nawet rekord. Statystyczni odbiorcy chc\u0105 czyta\u0107 o Eurowizji, chocia\u017c czytali o nim przed rokiem i przed dwoma laty &#8211; a mo\u017ce w\u0142a\u015bnie dlatego. Ich uwaga jest skierowana w kierunku tego, o czym warto podowcipkowa\u0107, \u017ceby ludzie w sieci uznali nas za ludzi wartych uwagi. Identycznie jest z lud\u017ami zasypuj\u0105cymi nas komentarzami w sprawie <em>Gry o tron<\/em> albo informuj\u0105cymi, jaki kolejny rekord pobi\u0142 film <em>Tylko nie m\u00f3w nikomu<\/em>. S\u0142owo <em>atencjusz<\/em>, opisuj\u0105ce ludzi nerwowo pr\u00f3buj\u0105cych \u015bci\u0105gn\u0105\u0107 uwag\u0119 innych, z pewno\u015bci\u0105 jest jednym z tych neologizm\u00f3w, kt\u00f3re na d\u0142u\u017cej zagoszcz\u0105 w s\u0142owniku j\u0119zyka polskiego. Niekt\u00f3rym nawet za tak\u0105 postaw\u0119 p\u0142ac\u0105. Na przyk\u0142ad dziennikarzom.<!--more--><\/p>\n<p>Korzystam z fenomenu &#8211; co tu kry\u0107. Ale zarazem ekonomia uwagi, kt\u00f3ra wobec nadmiaru oferty ka\u017ce wy\u017cej ceni\u0107 nasz po\u015bwi\u0119cany na co\u015b czas ni\u017c wydawane pieni\u0105dze, przynosi tak\u017ce inne zjawisko. Pisali o nim ciekawie Mirek Filiciak i Alek Tarkowski w <a href=\"https:\/\/www.dwutygodnik.com\/artykul\/2995-kultura-20-ekonomia-nie-uwagi.html\">jednym ze swoich felieton\u00f3w<\/a> na \u0142amach (szcz\u0119\u015bliwie podtrzymanego przy \u017cyciu) Dwutygodnika, nazywaj\u0105c <em>ekonomi\u0105 nieuwagi<\/em>. Ot\u00f3\u017c w tym samym czasie, gdy ca\u0142\u0105 uwag\u0119 poch\u0142ania nam jaka\u015b przyk\u0142adowa <em>Gra o tron<\/em> albo inna \u015bmieszkowo traktowana Eurowizja, staramy si\u0119 nadrabia\u0107 zaleg\u0142o\u015bci, zbieraj\u0105c mas\u0119 wydawnictw, kt\u00f3rych nigdy nie przeczytamy albo nie przes\u0142uchamy. Na koniec roku sterta ro\u015bnie, a autorzy felietonu konstatuj\u0105, \u017ce <em>Kupowanie, kt\u00f3re staje si\u0119 now\u0105 form\u0105 lektury czy ogl\u0105dania, to kamyczek do ogr\u00f3dka mi\u0142o\u015bnik\u00f3w ekonomii uwagi<\/em>. I \u017cycz\u0105 czytelnikom nudnych \u015bwi\u0105t (sam bym chcia\u0142 takie mie\u0107). Ale drobna informacja z boku strony przypomina nam, \u017ce nawet czytaj\u0105c ich tekst uczestniczymy w obrocie gospodarczym najcenniejszym zasobem, czyli czasem: <em>7 minut czytania<\/em>, a potem &#8211; <em>Jeszcze 2 minuty czytania<\/em>. <\/p>\n<p>Do <em>ekonomii uwagi<\/em> i tej opisanej przez autor\u00f3w Kultury 2.0 <em>ekonomii nieuwagi<\/em> doda\u0142bym jeszcze <em>ekonomi\u0119 poszarpanej uwagi<\/em>, albo <em>ekonomii niezdecydowania<\/em>, kt\u00f3ra towarzyszy mi ka\u017cdorazowo, gdy p\u0142yt do pos\u0142uchania w danym tygodniu by\u0142o zbyt du\u017co. <em>I to pachnie, i to n\u0119ci<\/em> &#8211; jak proroczo opisywa\u0142 ten fenomen Aleksander Fredro. Zauwa\u017cy\u0142em, \u017ce je\u015bli w poniedzia\u0142ek nie jestem w stanie opublikowa\u0107 wpisu o najciekawszych premierach tygodnia, to nie dlatego, \u017ce za ma\u0142o s\u0142ucha\u0142em, ale dlatego, \u017ce s\u0142ucha\u0142em zbyt du\u017co &#8211; i w\u0142a\u015bciwie ju\u017c nie wiem, co wa\u017cniejsze, co warto wzi\u0105\u0107 pod uwag\u0119. A p\u0142yty cz\u0119sto nie u\u0142atwiaj\u0105 sytuacji. <\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 100%; height: 120px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=2042391048\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/artwork=small\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/deathandvanillamusic.bandcamp.com\/album\/are-you-a-dreamer\">Are You A Dreamer? by Death &amp; Vanilla<\/a><\/iframe><\/p>\n<p>We\u017amy Szwed\u00f3w z <strong>DEATH AND VANILLA<\/strong> i ich now\u0105 p\u0142yt\u0119 <em>Are You a Dreamer?<\/em> (Fire 2019, 6-7\/10). Z entuzjazmem przyjmowa\u0142em swego czasu <em>To Where the Wild Things Are<\/em>, ewidentnie nawi\u0105zuj\u0105ce do sennej i melancholijnej muzyki Broadcast, troch\u0119 te\u017c do bardziej motorycznego, wykorzystuj\u0105cego syntezatory, kosmicznego krautrocka. Sugerowa\u0142a to idealnie ju\u017c sama ok\u0142adka. Nowy album troch\u0119 jeszcze t\u0119 formu\u0142\u0119 wyg\u0142adza &#8211; niby z sennej nostalgii nie ruszamy si\u0119 daleko, ale robi si\u0119 z tego niepostrze\u017cenie bardziej Air ni\u017c Broadcast (szczeg\u00f3lnie w <em>Let&#8217;s Never Leave Here<\/em>). Czy to \u017ale? Zasadniczo nie, szczeg\u00f3lnie gdy wpadamy na chwytliwy fragment, a takim jest zaraz na pocz\u0105tku <em>A Flaw In the Iris<\/em>. Ale pytanie, czy warto inwestowa\u0107 czas i uwag\u0119 w grup\u0119 z Malmo, pojawia si\u0119 nieub\u0142aganie. Jedno, co rozprasza w\u0105tpliwo\u015bci, to wyd\u0142u\u017cone <em>Eye Bath<\/em>, jedyny utw\u00f3r na p\u0142ycie, w kt\u00f3rym Szwedzi trac\u0105 kontrol\u0119 i przestaj\u0105 by\u0107 tylko now\u0105 wersj\u0105 czego\u015b, co ju\u017c by\u0142o. <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" src=\"https:\/\/open.spotify.com\/embed\/album\/5GaEA5C1YO7ago3i4cAaPm\" width=\"500\" height=\"200\" frameborder=\"0\" allowtransparency=\"true\" allow=\"encrypted-media\"><\/iframe><\/p>\n<p>Do\u015b\u0107 podobnie mam z p\u0142yt\u0105 familijnej supergrupy <strong>HOLAKI<\/strong> <em>Niewidzialna droga do domu<\/em> (Holaki 2019, 6\/10). S\u0105 fragmenty, kt\u00f3re mnie przy niej trzymaj\u0105. Tak jest z promuj\u0105cym ca\u0142o\u015b\u0107 <em>Ty i tw\u00f3j stary<\/em>, korzystaj\u0105cym z know-how Holaka-ojca (efemeryczna grupa Malarze i \u017bo\u0142nierze), ale zarazem zgrabnie wchodz\u0105cym w konwencj\u0119 wyrafinowanego popu &#8211; mam wra\u017cenie, \u017ce nawet takiego z orbity Porcysa, kt\u00f3ry to serwis do tej pory do\u015b\u0107 ch\u0142odno ocenia\u0142 propozycje Mateusza Holaka (i szczerze ciekaw jestem ich spojrzenia na ten album). Fakt, \u017ce z dzia\u0142aniami najaktywniejszego cz\u0142onka rodziny by\u0142y problemy &#8211; sam nie kupuj\u0119 tej jego rapowej ods\u0142ony, cho\u0107 zarazem bardzo powa\u017cam jako autora ok\u0142adek. Na p\u0142ycie, poza solidnym kr\u0119gos\u0142upem z 2-3 piosenek, mamy ju\u017c delikatne \u015blizganie si\u0119 na obrze\u017cach tamtej rapowej estetyki (<em>Drogi prezent<\/em>), ewidentnie s\u0142absze momenty (<em>Las samob\u00f3jc\u00f3w<\/em>), no i troch\u0119 elektronicznej panierki &#8211; t\u0119 z wst\u0119pu i zako\u0144czenia uzna\u0142bym za \u015brednio przydatn\u0105. M\u00f3wi\u0105c j\u0119zykiem popkultury, na kt\u00f3ry nas nakierowuje ten g\u0142\u00f3wny w\u0105tek serialowy: nie ma cringe&#8217;u, ale nie wiem, czy materia\u0142 na binge z tego nie b\u0119dzie, poza tym chyba do\u015b\u0107 szczerym i wci\u0105gaj\u0105cym do tego rodzinnego \u015bwiata <em>Twoim starym<\/em>. To niez\u0142a p\u0142yta, ale je\u015bli Jarek Szubrycht pyta, <a href=\"http:\/\/wyborcza.pl\/7,113768,24785381,holak-potrafi-kolejne-po-waglewskich-swietne-trio-ojcowsko-synowskie.html\">dlaczego dopiero teraz panowie si\u0119 zebrali<\/a>, to ja zapyta\u0142bym raczej, dlaczego JU\u017b teraz? Przypadek ka\u017cdej z muzycznych rodzin pokazuje, \u017ce to krok, kt\u00f3ry du\u017co zmienia. Trzeba b\u0119dzie teraz do tego wraca\u0107, szczeg\u00f3lnie wobec pewnej ju\u017c popularno\u015bci singla, co solowe muzyczne przedsi\u0119wzi\u0119cia (drugi z syn\u00f3w to Kuba, obu pami\u0119ta\u0107 mo\u017cna z Kumki Olik i <em>Podobno nie ma ju\u017c Francji<\/em>) zostawi raczej na marginesie. To nie przypadek Waglewskich.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" src=\"https:\/\/open.spotify.com\/embed\/album\/7226guTxXx7gkwbUgh7Zjz\" width=\"500\" height=\"200\" frameborder=\"0\" allowtransparency=\"true\" allow=\"encrypted-media\"><\/iframe><\/p>\n<p>Zabawny dla mnie samego by\u0142 kontakt z zespo\u0142em, w kt\u00f3rym nie do\u015b\u0107, \u017ce nie ma \u017cadnego z za\u0142o\u017cycieli, to jeszcze \u017caden z nich nie grywa\u0142 w tym zespole w XX wieku! A by\u0142y okazje, \u017ce dzia\u0142ali na tyle w zapomnieniu, \u017ce m\u00f3g\u0142 na scen\u0119 wej\u015b\u0107 niemal ktokolwiek. To w teorii gorzej ni\u017c wy\u015bmiewane czasem trzecie albo czwarte sk\u0142ady wielkich niegdy\u015b zespo\u0142\u00f3w, kt\u00f3re zarabiaj\u0105 pieni\u0105dze koncertami w ma\u0142ych klubach albo dla prywatnych sponsor\u00f3w. W\u0142\u0105czy\u0142em wi\u0119c sobie now\u0105 p\u0142yt\u0119 mojej niegdy\u015b ulubionej grupy <strong>GONG<\/strong> zatytu\u0142owan\u0105 <em>The Universe Also Collapses<\/em> (Kscope 2019, 6\/10) raczej z my\u015bl\u0105 o tym, \u017ceby si\u0119 popastwi\u0107 albo bez konsekwencji pokr\u0119ci\u0107 sobie z tego bek\u0119. Tymczasem ten prawie-cover band z Brazylijczykiem Fabio Golfettim na czele (gitara, \u015bpiew) brzmi tak jak Gong za niez\u0142ych czas\u00f3w. Bez b\u00f3lu wys\u0142ucha\u0142em szczeg\u00f3lnie d\u0142ugiej kompozycji <em>Forever Reoccuring<\/em>, \u015bpiewanej jak z Daevidem Allenem w sk\u0142adzie, a spuentowanej \u015bwietnie kod\u0105 sekcji d\u0119tej niczym za czas\u00f3w Didier Malherbe&#8217;a. Owszem, s\u0105 i mielizny wynikaj\u0105ce z ch\u0119ci odtworzenia za wszelk\u0105 cen\u0119 stylu zespo\u0142u z okresu, gdy naiwna psychodelia przechodzi\u0142a niezauwa\u017calnie w ca\u0142kiem profesjonalnie szyty jazz rock. Owszem, <em>My Sawtooth Wake<\/em> jest ju\u017c du\u017co s\u0142absze. Ale najbardziej zabawne jest to, \u017ce jako stary fan Gongu rozpozna\u0142bym ka\u017cd\u0105 z tych (nowych przecie\u017c) kompozycji po trzech nutkach. <\/p>\n<p>Sami widzicie &#8211; o ile ekonomia uwagi nie zadecydowa\u0142a o porzuceniu przez was tego wpisu &#8211; \u017ce og\u00f3lnonarodowej dyskusji z \u017cadnej z tych p\u0142yt si\u0119 \u0142atwo nie ukr\u0119ci, chocia\u017c ci\u0105gle na ka\u017cdej jest w istocie wi\u0119cej temat\u00f3w do rozmowy ni\u017c w Eurowizji. Nasz problem polega na tym, \u017ce &#8211; paradoksalnie &#8211; dost\u0119p do prawie ca\u0142ej wydawanej co tydzie\u0144 muzyki, jaki oferuje streaming, raczej utrudni ni\u017c u\u0142atwi zapoznanie si\u0119 z tymi p\u0142ytami. A cz\u0142owiek siedzi tak ca\u0142y dzie\u0144 i nie mo\u017ce wybra\u0107 &#8211; albo raczej stoi, bo tak by\u0142o u Fredry:<\/p>\n<p><em>I tak stoi a\u017c do rana,<br \/>\nA od rana do wieczora;<br \/>\nA\u017c nareszcie przysz\u0142a pora,<br \/>\n\u017be o\u015blina po\u015br\u00f3d jad\u0142a &#8211;<br \/>\nZ g\u0142odu pad\u0142a.<br \/>\n <\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ka\u017cdy w miar\u0119 \u015bwiadomy u\u017cytkownik medi\u00f3w spo\u0142eczno\u015bciowych na pewno zdaje sobie spraw\u0119 z podstawowych praw dzisiejszej ekonomii uwagi. Podpowiadaj\u0105 one, \u017ce o tej porze roku powinienem pisa\u0107 o Konkursie Piosenki Eurowizji. Pokazuj\u0105 mi to jasno statystyki bloga &#8211; jest szansa na doroczny peak, mo\u017ce nawet rekord. Statystyczni odbiorcy chc\u0105 czyta\u0107 o Eurowizji, chocia\u017c czytali o [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":21912,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[48,18,486,3,312,120,3319,107,3309,3823,4,1139,1249,1059,557,106],"tags":[3979,3488,3980],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/21911"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=21911"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/21911\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":21918,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/21911\/revisions\/21918"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/21912"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=21911"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=21911"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=21911"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}