
{"id":21941,"date":"2019-05-21T09:52:04","date_gmt":"2019-05-21T07:52:04","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=21941"},"modified":"2019-05-21T10:54:07","modified_gmt":"2019-05-21T08:54:07","slug":"jak-sie-konczy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2019\/05\/21\/jak-sie-konczy\/","title":{"rendered":"Jak si\u0119 ko\u0144czy"},"content":{"rendered":"<p>Nie b\u0119d\u0119 rzuca\u0107 spoiler\u00f3w i mem\u00f3w, bo w kontek\u015bcie ostatniego odcinka <em>Gry o tron<\/em> to \u0142atwizna. Trzy has\u0142a o tronie i cztery o wyd\u017awi\u0119ku zako\u0144czenia &#8211; wszystkie politycznie niepoprawne &#8211; mo\u017cna rzuci\u0107 spod ma\u0142ego palca. I w tym sensie jest to zako\u0144czenie uspokajaj\u0105ce, bo odechciewa si\u0119 heheszkowania. Jednak to, co scenarzy\u015bci kazali ostatnio robi\u0107 aktorom zaanga\u017cowanym w to widowisko &#8211; i w jakim stylu &#8211; prosi si\u0119 a\u017c o komentarz, kt\u00f3ry proponuj\u0119 potraktowa\u0107 jako odpoczynek od prezentacji kolejnych p\u0142yt (te\u017c id\u0105cej w seri\u0119). Czytelnicy Polifonii wiedz\u0105, \u017ce seriale \u015bledz\u0119, cho\u0107 rzadko si\u0119 na ich temat wypowiadam. W<em> Grze o tron <\/em>wida\u0107 jak nigdzie indziej dwa do\u015b\u0107 uniwersalne problemy ko\u0144cz\u0105cych si\u0119 serii. Pierwszy to problem widza: s\u0142abe zako\u0144czenie uniewa\u017cnia du\u017c\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 zainwestowanych wcze\u015bniej w serial emocji. Drugi to problem tw\u00f3rcy, kt\u00f3ry reakcje widza ma wreszcie gdzie\u015b, bo nie musi ju\u017c w \u017caden spos\u00f3b zach\u0119ca\u0107 do ogl\u0105dania kolejnego sezonu. Ale przy tym nic tak mocno jak fina\u0142 nie obna\u017ca tego, czym historia by\u0142a.  <!--more--><\/p>\n<p>Niestety, autorzy serialu rzadko sami maj\u0105 poj\u0119cie, o czym b\u0119dzie ta historia, w momencie, gdy zaczynaj\u0105 j\u0105 pisa\u0107. Dlatego rzadko wychodzi z tego co\u015b dobrego. Najlepszy &#8211; \u015bmiem twierdzi\u0107 &#8211; serialowy fina\u0142 wszech czas\u00f3w, czyli <em>Sze\u015b\u0107 st\u00f3p pod ziemi\u0105<\/em>, jedyny fina\u0142, do kt\u00f3rego chcia\u0142oby mi si\u0119 wr\u00f3ci\u0107, \u017ceby to raz jeszcze prze\u017cy\u0107, jest &#8211; jak sam serial &#8211; opowie\u015bci\u0105 o \u015bmiertelno\u015bci. <em>Breaking Bad<\/em> od pocz\u0105tku by\u0142o wsp\u00f3\u0142czesnym moralitetem i nim zosta\u0142o. <em>The Wire<\/em> (<em>Prawo ulicy<\/em>) by\u0142o gorzk\u0105 i realistyczn\u0105 opowie\u015bci\u0105 o tym, \u017ce \u015bwiat jest z\u0142y, i sko\u0144czy\u0142o si\u0119 zasadniczo w punkcie wyj\u015bcia. <em>Gra o tron <\/em>na tym tle by\u0142a do\u015b\u0107 d\u0142ugo dobrze prowadzon\u0105 i zaskakuj\u0105c\u0105 dramaturgicznie opowie\u015bci\u0105, snut\u0105 jednak bez wi\u0119kszego celu, a fina\u0142 obna\u017cy\u0142 &#8211; przy ca\u0142ej swojej ciekawej dla niekt\u00f3rych otwarto\u015bci interpretacyjnej (tu mog\u0119 zlinkowa\u0107 troch\u0119 spoilerowy jednak <a href=\"https:\/\/szczerek.blog.polityka.pl\/2019\/05\/20\/szok-gra-o-tron-okazala-sie-czyms-innym-niz-wszyscy-mysleli-spojlery\/?nocheck=1\">tekst Ziemowita Szczerka<\/a>) &#8211; w\u0142a\u015bnie ten brak og\u00f3lnej wizji. S\u0142owem: historia by\u0142a wci\u0105gaj\u0105ca, dop\u00f3ki sz\u0142a do przodu i wiadomo by\u0142o, \u017ce do ko\u0144ca daleko. Ale zarazem z opowie\u015bci trzymaj\u0105cej jak\u0105 tak\u0105 dyscyplin\u0119 na pocz\u0105tku zmienia\u0142a si\u0119 &#8211; jak <em>Zagubieni<\/em> &#8211; w kul\u0119 \u015bnie\u017cn\u0105 w\u0105tk\u00f3w, coraz dziwniejszych odkry\u0107 i teorii. I gdy postawili j\u0105 zatrzyma\u0107, wyr\u017cn\u0119\u0142a mocno o gleb\u0119, a prowadzone elementy rozsypa\u0142y si\u0119 na wszystkie strony.  <\/p>\n<p>Nie chodzi tu nawet o sam ostatni akcent fina\u0142u. Chodzi w\u0142a\u015bnie o to, \u017ce ostatni akcent by\u0142 prawdopodobnie jedynym, co autorzy mieli w g\u0142owie, gdy nad tym sezonem pracowali. Do tego ostatniego akcentu doszyli ca\u0142y sezon: wydmuszkowo rozd\u0119ty, katastrofalnie niestrawny, nudny, przegadany w z\u0142ym stylu, dramaturgicznie p\u0142aski jak deska, w sumie nawet ma\u0142o spektakularny jak na ogrom \u015brodk\u00f3w, powtarzaj\u0105cy mniej \u015bmieszne wersje starych dowcip\u00f3w, \u017cenuj\u0105cy w szczeg\u00f3\u0142ach, a na dodatek jeszcze niezamykaj\u0105cy podstawowych w\u0105tk\u00f3w, bo nie sztuka pokaza\u0107, kto usi\u0105dzie na tronie &#8211; sztuk\u0105 jest nada\u0107 temu sens i wyt\u0142umaczy\u0107, o co tu naprawd\u0119 sz\u0142o (dobrze t\u0142umacz\u0105 tylko to, kto kiedy\u015b odkryje kraj, w kt\u00f3rym wymy\u015bl\u0105 HBO). Rozczarowuj\u0105cych fina\u0142\u00f3w by\u0142o co niemiara i miewa\u0142y je niez\u0142e seriale &#8211; we\u017amy <em>Dextera <\/em>&#8211; ale trzeba przyzna\u0107, \u017ce w swojej rozd\u0119tej formule <em>Gra o tron<\/em> wyznaczy\u0142a w tej dziedzinie nowe standardy. <\/p>\n<p>Tu doda\u0142bym [bardzo ma\u0142y spoiler] dygresj\u0119 o tym, \u017ce tylko polska publiczno\u015b\u0107 mog\u0142a zauwa\u017cy\u0107 w ostatnim odcinku drobny gest ekipy uwi\u0119zionej od o\u015bmiu lat na planie serialu. Stylista fryzur przekazuje nam ma\u0142e ostrze\u017cenie sprytnie zaszyte w kszta\u0142cie fryzury \u015bwi\u0119tuj\u0105cej triumf Daenerys Targaryen, czytelne tylko w polszczy\u017anie. Cha\u0142a.<\/p>\n<p><em>GOT<\/em> perfekcyjnie ilustruje szczyt serializacji w kulturze &#8211; kiedy ju\u017c wiesz, \u017ce prawie na pewno sko\u0144czy si\u0119 \u017ale, ale mimo to ogl\u0105dasz, tocz\u0105c dyskusje i \u015bledz\u0105c memy. Ba, dopisujesz sw\u00f3j g\u0142os do ch\u00f3ru nawet wtedy, gdy samemu masz ju\u017c po dziurki w nosie kolejnych g\u0142os\u00f3w na ten temat (podnosz\u0119 r\u0119k\u0119). Serial to pot\u0119\u017cna inwestycja czasowa i skoro ju\u017c tyle godzin poch\u0142on\u0105\u0142, to co nam szkodzi dobrn\u0105\u0107 z innymi do fina\u0142u? Ale chocia\u017c fina\u0142 nie ma sensu bez serialu, to i sam serial zwykle ma coraz mniejszy sens, im bli\u017cej do tytu\u0142u. Prawdopodobie\u0144stwo kl\u0119ski ro\u015bnie wprost proporcjonalnie do liczby w\u0105tk\u00f3w, postaci i odcink\u00f3w. Fanowska wiedza okazuje si\u0119 nagle bezwarto\u015bciowa, czar puszenia si\u0119 selfie z aktorami, snucia wizji zako\u0144czenia, obnoszenia z koszulkami i nadawania dzieciom imion ulubionych bohater\u00f3w pryska. Kultura wielkich znawc\u00f3w fikcji sama staje si\u0119 jak ta fikcja. Nap\u0119dzana rozd\u0119tym marketingiem obietnica Wielkiej Historii okazuje si\u0119 k\u0142amstwem. A sens ca\u0142ego tego zjawiska ilustruje najlepiej nie akcent ko\u0144cowy <em>GOT<\/em>, tylko ten sztych z odcinka zatytu\u0142owanego <em>D\u0142uga noc<\/em>. Ta ca\u0142a wielka historia to ma\u0142y ruch dla scenarzysty, gest na papierze, u\u0142atwiaj\u0105cy \u017cycie pisz\u0105cemu, pozwalaj\u0105cy odda\u0107 dzie\u0142o w terminie, domkn\u0105\u0107 bud\u017cet i rzecz doprowadzi\u0107 &#8211; po kilku kolejnych odcinkach &#8211; do ma\u0142o satysfakcjonuj\u0105cego i nijakiego zako\u0144czenia. Niestety, tak si\u0119 zazwyczaj ko\u0144czy.  <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nie b\u0119d\u0119 rzuca\u0107 spoiler\u00f3w i mem\u00f3w, bo w kontek\u015bcie ostatniego odcinka Gry o tron to \u0142atwizna. Trzy has\u0142a o tronie i cztery o wyd\u017awi\u0119ku zako\u0144czenia &#8211; wszystkie politycznie niepoprawne &#8211; mo\u017cna rzuci\u0107 spod ma\u0142ego palca. I w tym sensie jest to zako\u0144czenie uspokajaj\u0105ce, bo odechciewa si\u0119 heheszkowania. Jednak to, co scenarzy\u015bci kazali ostatnio robi\u0107 aktorom [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":21942,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[595,132,2275],"tags":[1998],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/21941"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=21941"}],"version-history":[{"count":13,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/21941\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":21955,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/21941\/revisions\/21955"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/21942"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=21941"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=21941"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=21941"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}