
{"id":21956,"date":"2019-05-22T11:20:07","date_gmt":"2019-05-22T09:20:07","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=21956"},"modified":"2019-05-22T12:06:46","modified_gmt":"2019-05-22T10:06:46","slug":"zobacz-kontrowersyjny-klip","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2019\/05\/22\/zobacz-kontrowersyjny-klip\/","title":{"rendered":"[zobacz kontrowersyjny klip]"},"content":{"rendered":"<p>W\u015br\u00f3d najbardziej niezrozumia\u0142ych dla mnie kult\u00f3w oko\u0142omuzycznych <strong>Rammstein <\/strong>zajmuje miejsce szczeg\u00f3lne. Pisz\u0119 &#8222;oko\u0142o&#8221;, bo trzeba du\u017co dobrej woli, \u017ceby ocenia\u0107 t\u0119 grup\u0119 tylko przez pryzmat muzyki. Trudno wskaza\u0107 bardziej schematyczny zesp\u00f3\u0142 rockowy: z brzmieniem zbudowanym wok\u00f3\u0142 kwintowych riff\u00f3w gitary na bardzo monotonnie wykorzystywanym zestawie efekt\u00f3w, prawie zawsze wyciszaj\u0105cych si\u0119, by ust\u0105pi\u0107 pieczo\u0142owicie modulowanemu barytonowi, kt\u00f3ry w refrenie wchodzi w g\u00f3rne rejestry &#8211; i wtedy zaczyna mu towarzyszy\u0107 ch\u00f3r albo podk\u0142ad syntezatora. Ten ostatni w kr\u00f3tkich interwencjach s\u0142u\u017cy jako &#8222;industrialny&#8221; ozdobnik. Na perkusji i basie gra\u0107 mo\u017ce z grubsza ktokolwiek (w najlepszym na nowej p\u0142ycie <em>Ausl\u00e4nder<\/em> m\u00f3g\u0142by to by\u0107 automat). Byle nie czu\u0142 swingu. Swing jest zakazany. Poczucie humoru dawno temu chyba tu nawet \u017cy\u0142o, ale wymar\u0142o. Zosta\u0142y teksty, w kt\u00f3rych mimo bariery j\u0119zykowej wyczuwam rymy o do\u015b\u0107 cz\u0119stochowskim charakterze (kiedy Till Lindemann &#8211; notabene syn czo\u0142owego pisarza NRD &#8211; wyda\u0142 tomik poezji, &#8222;Frankfurter Allgemeine&#8221; klasyfikowa\u0142 go jako gotycki kicz). Wszystko sprawne jak ta\u015bma produkcyjna Volkswagena &#8211; i toporne jak efekt ko\u0144cowy. Na sw\u00f3j spos\u00f3b fascynuj\u0105ce.<!--more--><\/p>\n<p>Fascynuj\u0105ce jest dla mnie to, \u017ce z Rammsteina publiczno\u015b\u0107 nie wyrasta. Rozumiem, \u017ce mo\u017cna raz pokocha\u0107 kicz koncertowej salwy z miotacza ognia trzymanego na wysoko\u015bci krocza (bo raz widzia\u0142em). W pe\u0142ni rozumiem, \u017ce wra\u017cenie robi\u0142y dwa zupe\u0142nie instrumentalnie wykorzystane kawa\u0142ki grupy na soundtracku <em>Zagubionej autostrady<\/em> &#8211; sam si\u0119 tym wtedy, hm, jara\u0142em. Dzi\u015b nawet wstyd tak sformu\u0142owa\u0107 my\u015bl. Patrzcie, patrzcie &#8211; to j\u0119zyk zd\u0105\u017cy\u0142 si\u0119 fundamentalnie zmieni\u0107, a zesp\u00f3\u0142 z NRD (w kt\u00f3rym z\u0142o\u015bliwie mo\u017cna by by\u0142o si\u0119 dopatrywa\u0107 element\u00f3w stylu tego nieistniej\u0105cego ju\u017c kraju) robi \u0107wier\u0107 wieku dok\u0142adnie to samo, bazuj\u0105c na sprytnym marketingowym pomy\u015ble: skoro w \u015bwiecie anglosaskim \u015bmiej\u0105 si\u0119 z niemieckiej muzyki rozrywkowej, to dajmy im to, co kojarz\u0105 najmocniej, czyli metal i Kraftwerk w jednym. I skoro uwa\u017ca si\u0119 powszechnie, \u017ce tutejsza kultura nios\u0142a element patosu, przyprawmy to wszystko najczystszym patosem czerpanym prosto z serca tw\u00f3rczo\u015bci Ryszarda Wagnera i Leni Riefenstahl. Na tym oto pomy\u015ble Till Lindemann i jego koledzy usiedli i dojechali do dzi\u015b. <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/NeQM1c-XCDc\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Rozumiem, dlaczego promocyjnie wygrali. Bo na d\u0142ugo przed er\u0105 medi\u00f3w spo\u0142eczno\u015bciowych mieli mem w swoim DNA. Leitmotivem swojej tw\u00f3rczo\u015bci &#8211; ju\u017c w sferze tre\u015bci, a nie formy &#8211; Rammstein uczyni\u0142 igranie z tym co mo\u017cna, a czego nie mo\u017cna pokaza\u0107 i powiedzie\u0107 w Niemczech w zwi\u0105zku z faszystowsk\u0105 histori\u0105 kraju. Bo niewa\u017cne, czy oskar\u017caj\u0105 was o nazizm czy o krytyk\u0119 w\u0142asnego kraju w zwi\u0105zku z nazizmem. Wa\u017cne, \u017ce mo\u017cna do tytu\u0142u tekstu doda\u0107 <strong>[skandal]<\/strong> albo <strong>[szok]<\/strong>, doklei\u0107<strong> [mamy zdj\u0119cia] <\/strong>lub wreszcie <strong>[zobacz kontrowersyjny klip]<\/strong>. Paliwo musi by\u0107 odpowiednio mocne, wi\u0119c je\u015bli aktualnie nie macie pomys\u0142u na nazizm, bierzecie aktualnego kanibala lub pedofila z news\u00f3w, seks w co bardziej dusznych odmianach albo w ostateczno\u015bci jaki\u015b temat polityczny (uchod\u017acy). \u015aredniej klasy piosenka <em>Deutschland<\/em> z riffem w stylu Iron Maiden przet\u0142umaczonego na syntezator trafi\u0142a do news\u00f3w na d\u0142ugo przed premier\u0105 nowej p\u0142yty. Nie dlatego, \u017ce taka udana, tylko dlatego, \u017ce wprowadzona zosta\u0142a na rynek w aurze skandalu. A dziwi mnie odbi\u00f3r nie dlatego, \u017ce przebranie si\u0119 zespo\u0142u w ubrania wi\u0119\u017ani\u00f3w Auschwitz wyda\u0142y mi si\u0119 takie szokuj\u0105ce, tylko dlatego, \u017ce jest to taktyka wyj\u0105tkowo tania, kt\u00f3ra wygl\u0105da\u0142a na akt desperacji. Wystarczy\u0142o jednak na jedynki w serwisach internetowych i wzmianki w gazetach (nie m\u00f3wi\u0105c ju\u017c o <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=zi73vXvfW1g\">obro\u0144cach<\/a> spod znaku korwinizmu-spiskowizmu)<\/p>\n<p>Teraz przeczytajcie to jeszcze raz, ale na ch\u0142odno: w drugiej dekadzie XXI wieku kto\u015b artystycznie p\u0142ynie jeszcze na fali krytyki niemieckiej historii. Normalnie szok.  <\/p>\n<p>No dobra, ale przyjmijmy t\u0119 zasad\u0119, \u017ce skoro si\u0119 m\u00f3wi, to co\u015b musi w tym by\u0107. Muzycznie na albumie <em>Rammstein<\/em> &#8211; zasadniczo niewiele. I zaskakuj\u0105co przeci\u0119tnie. W teledyskowej wersji <em>Deutschland <\/em>najciekawsze wydaje si\u0119 to, co zosta\u0142o dograne dla potrzeb klipu. Jeszcze s\u0142abszy drugi singiel <em>Radio <\/em>i dwie bardziej udane, wyr\u00f3\u017cniaj\u0105ce si\u0119 piosenki: <em>Ausl\u00e4nder <\/em>(tutaj mo\u017ce i cie\u0144 dowcipu jest, poza cieniem wieloj\u0119zyczno\u015bci Kraftwerku) oraz <em>Puppe<\/em>. Cho\u0107 nawet tu, jak na bogactwo stylistyczne i pe\u0142ne inwencji dziedzictwo krautrockowc\u00f3w i Neue Deutsche Welle, dzieje si\u0119 zatrwa\u017caj\u0105co ma\u0142o. O tym nier\u00f3wnym traktowaniu niemiecko\u015bci jako przerysowanego stereotypu, co si\u0119 sprzedaje \u015bwietnie, i niemiecko\u015bci jako realnego buntu przeciw w\u0142asnej historii (ten uprawia\u0142y niemieckie zespo\u0142y w latach 70.), kt\u00f3ry sprzedaje si\u0119 s\u0142abo, cz\u0142onkowie Rammstein mogliby napisa\u0107 piosenk\u0119 i nakr\u0119ci\u0107 klip. Tyle tylko, \u017ce musieliby si\u0119 do takiego teledysku przebra\u0107 we w\u0142asne stroje.<\/p>\n<p><strong>RAMMSTEIN <em>Rammstein<\/em><\/strong>, Vertigo 2019, <strong>5\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" src=\"https:\/\/open.spotify.com\/embed\/album\/1LoyJQVHPLHE3fCCS8Juek\" width=\"500\" height=\"380\" frameborder=\"0\" allowtransparency=\"true\" allow=\"encrypted-media\"><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W\u015br\u00f3d najbardziej niezrozumia\u0142ych dla mnie kult\u00f3w oko\u0142omuzycznych Rammstein zajmuje miejsce szczeg\u00f3lne. Pisz\u0119 &#8222;oko\u0142o&#8221;, bo trzeba du\u017co dobrej woli, \u017ceby ocenia\u0107 t\u0119 grup\u0119 tylko przez pryzmat muzyki. Trudno wskaza\u0107 bardziej schematyczny zesp\u00f3\u0142 rockowy: z brzmieniem zbudowanym wok\u00f3\u0142 kwintowych riff\u00f3w gitary na bardzo monotonnie wykorzystywanym zestawie efekt\u00f3w, prawie zawsze wyciszaj\u0105cych si\u0119, by ust\u0105pi\u0107 pieczo\u0142owicie modulowanemu barytonowi, kt\u00f3ry [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":21958,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[8,3,312,120,3823],"tags":[3982],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/21956"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=21956"}],"version-history":[{"count":12,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/21956\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":21970,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/21956\/revisions\/21970"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/21958"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=21956"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=21956"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=21956"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}