
{"id":21971,"date":"2019-05-23T10:03:56","date_gmt":"2019-05-23T08:03:56","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=21971"},"modified":"2019-05-23T10:11:33","modified_gmt":"2019-05-23T08:11:33","slug":"lepiej-nie-mozna","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2019\/05\/23\/lepiej-nie-mozna\/","title":{"rendered":"Lepiej nie mo\u017cna"},"content":{"rendered":"<p>Po czym rozpozna\u0107 wybitn\u0105 p\u0142yt\u0119? Zapewne po tym, \u017ce nigdy si\u0119 nie znudzi. Ale to bana\u0142. Gdy kto\u015b inny j\u0105 wykonuje, ci\u0105gle s\u0142yszycie z ty\u0142u g\u0142owy orygina\u0142. Ale to mo\u017ce by\u0107 deprymuj\u0105ce. Na szcz\u0119\u015bcie jest jeszcze co\u015b na pocieszenie: bez wzgl\u0119du na r\u00f3\u017cnice i drobne mankamenty, ci\u0105gle si\u0119 takiego materia\u0142u chce s\u0142ucha\u0107. Nawet w wersji coverowej. Dlatego, mam nadziej\u0119, dzisiejsza propozycja to jednak bardzo, bardzo dobra wiadomo\u015b\u0107. <!--more--><\/p>\n<p>Ta p\u0142yta to nowa wersja <em>Rock Bottom <\/em>Roberta Wyatta. Klasycznego 10\/10 we wszystkich standardach, wielkiego albumu nagranego przez muzyka, kt\u00f3remu \u017cycie &#8211; dok\u0142adniej upadek z okna, cz\u0119\u015bciowy parali\u017c i w\u00f3zek inwalidzki &#8211; zabra\u0142y umiej\u0119tno\u015bci perkusisty, wi\u0119c napisa\u0142 i za\u015bpiewa\u0142 materia\u0142 na solow\u0105 p\u0142yt\u0119. Teraz ca\u0142y zestaw sze\u015bciu piosenek &#8211; i jeszcze kilka innych z p\u00f3\u017aniejszej dyskografii Wyatta (m.in. szlagierowe <em>Shipbuilding <\/em>i <em>Maryan<\/em>) &#8211; nagra\u0142 zesp\u00f3\u0142 <strong>North Sea Radio Orchestra<\/strong>, kt\u00f3ry, troch\u0119 z tylnego siedzenia, wydaje si\u0119 prowadzi\u0107 John Greaves &#8211; \u015bwietny basista sceny Canterbury, cz\u0142onek National Health i Henry Cow, okazjonalny wsp\u00f3\u0142pracownik Wyatta. Reszta sk\u0142adu to Anglicy i W\u0142osi, \u015bpiewa dwoje go\u015bci specjalnych: Annie Barbazza i sam Greaves, bo 69-letni ju\u017c Walijczyk jest wa\u017cn\u0105 postaci\u0105, ale i go\u015bciem na tym albumie. Brzmieniowo mamy \u015bwiat id\u0105cy z li\u017ani\u0119tego kameralistyk\u0105 art rocka jeszcze mocniej w kameralistyk\u0119, z organami Farfisa, wibrafonem, smyczkami (skrzypce, wiolonczela), no i z gitar\u0105, na kt\u00f3rej &#8211; tyle\u017c \u015bwietnie, co dyskretnie &#8211; gra Craig Fortnam, na co dzie\u0144 lider zespo\u0142u. Bo North Sea Radio Orchestra ma ju\u017c kilka p\u0142yt na koncie &#8211; a nawet do\u015b\u0107 entuzjastyczn\u0105 <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2011\/07\/29\/anglia-ma-swojego-sufjana-stevensa\/\">recenzj\u0119 na Polifonii<\/a> jednej z nich!    <\/p>\n<p>Nowe wersje s\u0105, poza warstw\u0105 aran\u017cacyjn\u0105, do\u015b\u0107 wierne orygina\u0142om, eksponuj\u0105 nieprawdopodobn\u0105 melodi\u0119 i gorzk\u0105 liryk\u0119 <em>Rock Bottom<\/em>. P\u0142yta utrwala materia\u0142 z koncertu we W\u0142oszech i tu r\u00f3wnie\u017c zosta\u0142a wydana &#8211; co nie powinno dziwi\u0107 nikogo, kto kiedykolwiek poszukiwa\u0142 rzadkich p\u0142yt z okolic Canterbury i na koniec trafia\u0142 na wydania z charakterystycznymi w\u0142oskimi nalepkami ich odpowiednika ZPAV-u. Koncert sprawia, \u017ce ten gest, z jakim emocje s\u0105 kre\u015blone, bywa czasem przesadny. Partie skrzypiec balansuj\u0105 czasem o w\u0142os od przekroczenia tej subtelnej granicy, za kt\u00f3r\u0105 lej\u0105 si\u0119 \u0142zy i lukier. Ca\u0142a orkiestra zwalnia by\u0107 mo\u017ce za mocno. Dodatki s\u0105 dyskusyjne, robi\u0105 by\u0107 mo\u017ce niepotrzebne best of z albumu, kt\u00f3ry jednak by\u0142 sko\u0144czon\u0105 ca\u0142o\u015bci\u0105 i perfekcyjnie, cho\u0107 zarazem spontanicznie &#8211; do\u015b\u0107 szybko &#8211; zarejestrowan\u0105 jako\u015bci\u0105. Lepiej nie mo\u017cna, wa\u017cne \u017ce nie jest tak samo. S\u0105 jednak momenty bezdyskusyjnie udane &#8211; jak <em>Alifie<\/em>, kt\u00f3re si\u0142\u0119 tego szerokiego sk\u0142adu wykorzystuje wzorcowo. Niez\u0142y jest te\u017c fina\u0142 <em>Little Red Robin Hood Hit The Road<\/em>. I wra\u017cenie uczestnictwa w tym wydarzeniu &#8211; a przynajmniej ch\u0119\u0107 do\u0142\u0105czenia do tego sk\u0142adu &#8211; mnie nie opuszcza\u0142a. <\/p>\n<p>Najwa\u017cniejsze jest jednak to, \u017ce &#8211; jak ju\u017c pisa\u0142em &#8211; z ty\u0142u g\u0142owy wci\u0105\u017c s\u0142ycha\u0107 oryginalne wersje. I uwierzy\u0142em jeszcze mocniej w geniusz tych piosenek Wyatta, kt\u00f3re zasadniczo tw\u00f3rczo rozwijaj\u0105, a zarazem wyczerpuj\u0105 formu\u0142\u0119 art rocka. Mocniej poczu\u0142em, jak niezwykle liryczna jest ca\u0142o\u015b\u0107. Kto mia\u0142 takie piosenki o sobie jak Alfreda Benge, \u017cona sparali\u017cowanego artysty? <\/p>\n<p><strong>NORTH SEA RADIO ORCHESTRA with JOHN GREAVES and ANNIE BARBAZZA <em>Folly Bololey. Songs From Robert Wyatt&#8217;s Rock Bottom<\/em><\/strong>, Dark Companion Records 2019, <strong>7-8\/10<\/strong> <\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=1875142437\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/darkcompanionrecords.bandcamp.com\/album\/folly-bololey\">FOLLY BOLOLEY by NORTH SEA RADIO ORCHESTRA with JOHN GREAVES and ANNIE BARBAZZA<\/a><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Po czym rozpozna\u0107 wybitn\u0105 p\u0142yt\u0119? Zapewne po tym, \u017ce nigdy si\u0119 nie znudzi. Ale to bana\u0142. Gdy kto\u015b inny j\u0105 wykonuje, ci\u0105gle s\u0142yszycie z ty\u0142u g\u0142owy orygina\u0142. Ale to mo\u017ce by\u0107 deprymuj\u0105ce. Na szcz\u0119\u015bcie jest jeszcze co\u015b na pocieszenie: bez wzgl\u0119du na r\u00f3\u017cnice i drobne mankamenty, ci\u0105gle si\u0119 takiego materia\u0142u chce s\u0142ucha\u0107. Nawet w wersji [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":21974,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,12,3976,3,13,312,120,3823,4],"tags":[3984,3983,3985,670,300],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/21971"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=21971"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/21971\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":21978,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/21971\/revisions\/21978"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/21974"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=21971"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=21971"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=21971"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}