
{"id":22267,"date":"2019-06-18T08:26:04","date_gmt":"2019-06-18T06:26:04","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=22267"},"modified":"2019-06-18T09:14:57","modified_gmt":"2019-06-18T07:14:57","slug":"szczery-bill-i-szeroki-bruce","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2019\/06\/18\/szczery-bill-i-szeroki-bruce\/","title":{"rendered":"G\u0142\u0119boki Bill i szeroki Bruce"},"content":{"rendered":"<p>Gdyby<strong> Bruce Springsteen<\/strong> za\u015bpiewa\u0142 <em>There Goes My Miracle<\/em> na festiwalu w Opolu, wygra\u0142by w cuglach. No ale ka\u017cdy, kto widzia\u0142 koncert Premier, zdaje sobie spraw\u0119, \u017ce gdyby przechodzi\u0142 z tragarzami ko\u0142o opolskiego amfiteatru i zaproponowa\u0142 jak\u0105\u015b napisan\u0105 napr\u0119dce piosenk\u0119, by\u0142by z miejsca lepszy ni\u017c po\u0142owa obsady imprezy. Gdyby przechodzi\u0142 tamt\u0119dy z tragarzami <strong>Bill Callahan<\/strong>, \u015bci\u0105gn\u0119liby go ju\u017c pewnie tylko organizatorzy poniedzia\u0142kowego koncertu Scena Alternatywna. Bo ten rodzaj szczero\u015bci to wi\u0119cej ni\u017c ud\u017awignie rzeczony amfiteatr o tej porze roku (inna sprawa z zapowiadanym na wrzesie\u0144 <a href=\"https:\/\/www.polityka.pl\/tygodnikpolityka\/kultura\/1795986,1,10-najciekawszych-letnich-festiwali-muzycznych-w-tym-roku.read\">Opole Songwriters Festival<\/a>). W ka\u017cdym razie obaj nagrali do\u015b\u0107 wa\u017cne w tym tygodniu p\u0142yty, a mnie tylko wczorajsza awaria komputera powstrzyma\u0142a przed publikacj\u0105 tych paru s\u0142\u00f3w na ich temat. Dzi\u015b nadrabiam.<!--more--><\/p>\n<p>Za Callahanem zwyczajnie si\u0119 st\u0119skni\u0142em. Darz\u0119 go silnym jednostronnym uczuciem o zabarwieniu nieerotycznym. Zreszt\u0105 nawet gdyby mia\u0142a inne zabarwienie, by\u0142bym bez szans ze wzgl\u0119du na ostentacyjnie heteryck\u0105 postaw\u0119 tego ameryka\u0144skiego wokalisty, kt\u00f3ry zacz\u0105\u0142 kiedy\u015b pod prorocz\u0105 nazw\u0105 Smog w okolicach lo-fi, a sko\u0144czy\u0142 pod w\u0142asnym nazwiskiem w okolicach folkowej ballady. Pisz\u0119 tak dlatego, \u017ce poprzednie sercowe podboje Callahana (m.in. Joanna Newsom i Chan Marshall vel Cat Power) sta\u0142y si\u0119 ju\u017c przedmiotem wielu doniesie\u0144 medialnych, w\u0105tki z nimi zwi\u0105zane bywa\u0142y wyczuwalne w jego tekstach, a na wydanym po najd\u0142u\u017cszej w karierze przerwie <em>Shepherd in a Shepherd Vest<\/em> \u015bpiewa z kolei o \u017conie i do\u015b\u0107 p\u00f3\u017anym ojcostwie. Co wi\u0119cej, przez kilka dni pono\u0107 rozwa\u017ca\u0142 zupe\u0142ne porzucenie kariery na rzecz rodziny. Ale szybko si\u0119 rozmy\u015bli\u0142. Kiedy wi\u0119c w jednej z piosenek us\u0142yszycie <em>And I had a son, giving birth nearly killed me<\/em>, nie traktujcie tego jako dowodu na ego autora, kt\u00f3ry swoje prze\u017cycia w czasie porodu wyolbrzymia do poziomu prze\u017cy\u0107 kobiety. Chodzi tu o ryzyko zabicia w sobie artysty za spraw\u0105 narodzin syna. Z <em>Confederate Jasmine<\/em> dowiemy si\u0119 z kolei, co s\u0142ycha\u0107 w \u017cyciu erotycznym pa\u0144stwa Callahan\u00f3w. Wszystko jednak z tak\u0105 subtelno\u015bci\u0105 i r\u00f3wnowag\u0105, jak to tylko u niego bywa. <\/p>\n<p>Autorem Callahan jest z tych najlepszych. Ten nowy, d\u0142ugi (63 minuty) materia\u0142 por\u00f3wnuje si\u0119 &#8211; jak ju\u017c widzia\u0142em &#8211; z <em>Benji <\/em>Kozelka. Nies\u0142usznie. Ten drugi, na <em>Benji <\/em>sk\u0105din\u0105d fantastyczny, jest wylewny do poziomu gadulstwa, ten pierwszy to wz\u00f3r pow\u015bci\u0105gliwo\u015bci, cho\u0107 przyzna\u0107 trzeba, \u017ce wydaje si\u0119 r\u00f3wnie szczery. I zdarza mu si\u0119 wchodzi\u0107 w kr\u0105g por\u00f3wna\u0144 czerpi\u0105cych ze \u015bwiata popkultury &#8211; jak w wyr\u00f3\u017cniaj\u0105cym si\u0119 <em>The Ballad of the Hulk<\/em>, gdzie w\u0142asne reakcje emocjonalne stara si\u0119 odda\u0107 przez odniesienia do postaci Bruce&#8217;a Bannera (<em>If I just got angry \/ But I never got angry \/ Maybe I should have<\/em>). Ale jest oszcz\u0119dny, a obrazy w swoich tekstach rysuje, w przeciwie\u0144stwie do Kozelka, b\u0142yskawicznie: <em>I woke up on a 747 \/ Flying through some stock footage of heaven<\/em>. W du\u017cej mierze jest to autotematyczna p\u0142yta o powrocie fo pisania (Writing).<\/p>\n<p>Muzycznie, mimo pojedynczych, nieco &#8222;puszczonych&#8221; fragment\u00f3w (<em>Tugboats and Tumbleweeds<\/em>), gdzie s\u0142ycha\u0107, \u017ce nie wszystko si\u0119 idealnie zgadza rytmicznie, a mo\u017ce nawet roz\u0142azi, <em>Shepherd in a Shepherd Vest<\/em> przynosi najlepsze, co o Callahanie wiemy &#8211; \u017ce mimo do\u015b\u0107 misternie budowanych aran\u017cacji zachowa\u0142 przez lata t\u0119 charakterystyczn\u0105 drobin\u0119 surowego my\u015blenia. A wszystko, co si\u0119 dzieje w jego nagraniach, prowadzi g\u0142\u0119boki g\u0142os &#8211; ten charakterystyczny baryton, momentami zaskakuj\u0105co suchy, jest w stanie pow\u015bci\u0105gn\u0105\u0107 aran\u017cacj\u0119 skuteczniej ni\u017c je\u017adziec konia (swoj\u0105 drog\u0105 patronem dzisiejszego wydania s\u0105 konie, kt\u00f3re obaj arty\u015bci na ok\u0142adkach mieli). Jak zwykle te\u017c ca\u0142o\u015b\u0107 piosenkowego cyklu uk\u0142ada si\u0119 w ci\u0105g, kt\u00f3ry mocno przyci\u0105ga i ka\u017ce s\u0142ucha\u0107 Callahana do samego ko\u0144ca. Moj\u0105 ukochan\u0105 p\u0142yt\u0105 w jego repertuarze pozostaje <em>Sometimes I Wish We Were An Eagle<\/em>, ale tej nowej niewiele brakuje. I m\u00f3g\u0142by zajrze\u0107 na jaki\u015b koncert do Polski, ale dzi\u0119ki komentarzowi Ozzy&#8217;ego pod poprzednim wpisem uda\u0142o si\u0119 ustali\u0107, \u017ce w tym roku gra dwa razy w Szwecji. A od siebie dodam, \u017ce w Polsce zero.<\/p>\n<p><strong>BILL CALLAHAN <em>Shepherd in a Shepherd Vest<\/em><\/strong>, Drag City 2019, <strong>7-8\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=3526350855\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/billcallahan.bandcamp.com\/album\/shepherd-in-a-sheepskin-vest\">Shepherd in a Sheepskin Vest by Bill Callahan<\/a><\/iframe><\/p>\n<p>O ile by\u0142y momenty, gdy \u015bcie\u017cki Springsteena i Callahana przebiega\u0142y nie tak daleko od siebie, to nowa solowa p\u0142yta Bruce&#8217;a Springsteena wydaje si\u0119 propozycj\u0105 jakby z drugiej p\u00f3\u0142kuli. Cho\u0107 jak ka\u017cda chyba p\u0142yta Bossa jest do szpiku ko\u015bci ameryka\u0144ska, tu jednak na spos\u00f3b do\u015b\u0107 zaskakuj\u0105cy &#8211; czerpie gar\u015bciami z orkiestrowego popu lat 70.  W por\u00f3wnaniu z albumem Callahana jest to p\u0142yta szybkiej obs\u0142ugi, przynosz\u0105ca du\u017cy zwrot satysfakcji nawet przy pierwszym s\u0142uchaniu. Pro\u015bciutka, czytelna, g\u0142adka i &#8211; szczeg\u00f3lnie w pierwszej cz\u0119\u015bci &#8211; mainstreamowa do tego stopnia, \u017ce a\u017c charakterystyczny, modulowany g\u0142os Springsteena wydaje si\u0119 momentami jakim\u015b dziwnie obcym elementem. <em>Tucson Stars <\/em>i tytu\u0142owe <em>Western Stars<\/em> to mi\u00f3d na uszy, wychodz\u0105cy jednak poza zwyk\u0142e emploi wokalisty, bli\u017cej jest za to ko\u0144cz\u0105ca p\u0142yt\u0119 liryczna ballada <em>Moonlight Motel<\/em>.  <\/p>\n<p>Cichym bohaterem <em>Western Stars<\/em> wydaje si\u0119 aran\u017cer smyczk\u00f3w Rob Mathes. Z regu\u0142y trafia tu idealnie, poszerzaj\u0105c i tak ju\u017c szerok\u0105 jak ameryka\u0144ska preria perspektyw\u0119 muzyki Springsteena. Zwykle trafia idealnie, ale kiedy si\u0119 nie udaje, to zdarza si\u0119, \u017ce to po\u0142\u0105czenie instrumentacji z pogranicza country i rozbudowanego zespo\u0142u smyczkowego p\u0119dzi w stron\u0119 kiczu (<em>Sleepy Joe&#8217;s Cafe<\/em>). W wi\u0119kszo\u015bci jednak <em>Western Stars<\/em> stanowi &#8211; mo\u017ce dzi\u0119ki tej szeroko\u015bci &#8211; najlepsz\u0105 p\u0142yt\u0119 do samochodu, na jak\u0105 od dawna trafi\u0142em. Ale zbyt rzadko je\u017cd\u017c\u0119 samochodem, \u017ceby si\u0119 tym dziko ekscytowa\u0107. A po teksty i sensy wr\u00f3c\u0119 do Callahana.   <\/p>\n<p><strong>BRUCE SPRINGSTEEN <em>Western Stars<\/em><\/strong>, Columbia 2019, <strong>7\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" src=\"https:\/\/open.spotify.com\/embed\/album\/6BhqPpIgY83rqoZ2L78Lte\" width=\"500\" height=\"380\" frameborder=\"0\" allowtransparency=\"true\" allow=\"encrypted-media\"><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Gdyby Bruce Springsteen za\u015bpiewa\u0142 There Goes My Miracle na festiwalu w Opolu, wygra\u0142by w cuglach. No ale ka\u017cdy, kto widzia\u0142 koncert Premier, zdaje sobie spraw\u0119, \u017ce gdyby przechodzi\u0142 z tragarzami ko\u0142o opolskiego amfiteatru i zaproponowa\u0142 jak\u0105\u015b napisan\u0105 napr\u0119dce piosenk\u0119, by\u0142by z miejsca lepszy ni\u017c po\u0142owa obsady imprezy. Gdyby przechodzi\u0142 tamt\u0119dy z tragarzami Bill Callahan, \u015bci\u0105gn\u0119liby [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":22271,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,12,3,312,120,1,7,3823,1249,106],"tags":[541,1627],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/22267"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=22267"}],"version-history":[{"count":11,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/22267\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":22280,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/22267\/revisions\/22280"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/22271"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=22267"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=22267"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=22267"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}