
{"id":22370,"date":"2019-07-01T09:00:17","date_gmt":"2019-07-01T07:00:17","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=22370"},"modified":"2019-07-01T08:59:42","modified_gmt":"2019-07-01T06:59:42","slug":"zespol-zgody-narodowej","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2019\/07\/01\/zespol-zgody-narodowej\/","title":{"rendered":"Zesp\u00f3\u0142 zgody narodowej?"},"content":{"rendered":"<p>Dzisiaj na Polifonii same dobre wiadomo\u015bci. Bo po pierwsze ta pi\u0105tkowa premiera singla <strong>Enchanted Hunters<\/strong> naprawd\u0119 daje do my\u015blenia. Du\u017co ju\u017c by\u0142o stylizacji na lata 80., ta jest &#8211; w\u0142\u0105cznie z klipem &#8211; w\u0142a\u015bciwie bezb\u0142\u0119dna. Ale czy tylko o to chodzi? Poniewa\u017c to m\u00f3j blog, odpowiem od razu: nie. <em>Plan dzia\u0142ania<\/em> wpisuje si\u0119 i w poszukiwania brzmieniowe Ariela Pinka, i &#8211; wokalowo &#8211; w styl polskich nagra\u0144 grup Sorja Morja czy Rycerzyki, do pewnego stopnia nawet Ballad i Romans\u00f3w, a przy tym na powa\u017cnie, bez ob\u015bmiewania, wykorzystuje zmitologizowan\u0105 konwencj\u0119 Papa Dance (co uderza w czu\u0142y punkt wielu polskich krytyk\u00f3w, w tym <a href=\"http:\/\/www.porcys.com\/playlist\/enchanted-hunters-plan-dzialaniaa\/\">w dziesi\u0105tk\u0119 u Porcys<\/a>). Ale rzecz nie tylko w tym, co robi, ale jak: pewnym ruchem, bez zb\u0119dnych zalot\u00f3w, z sygna\u0142em, \u017ce na p\u0142ycie b\u0119dzie dobrze, bo generalnie autorki ju\u017c tam s\u0105 (odchodz\u0105, wyciszaj\u0105c \u0142adn\u0105 wokaliz\u0119, jak gdyby rzecz mia\u0142a trwa\u0107 na p\u0142ycie d\u0142u\u017cej). Wszystko si\u0119 tu zgadza, w\u0142\u0105cznie z tekstem pe\u0142nym do\u015b\u0107 aktualnych strach\u00f3w o siebie i ludzko\u015b\u0107. To piosenka o tym uczuciu, kt\u00f3re rz\u0105dzi Polsk\u0105 i nie tylko: niech nam wreszcie kto\u015b powie, jak jest i co mamy robi\u0107. Cho\u0107by mama. <!--more--><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/cBNw9-ftmeg\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Mo\u017ce to jeszcze nie jest ten tytu\u0142owy Zesp\u00f3\u0142 Zgody Narodowej, ale przecie\u017c musia\u0142em was tu \u015bci\u0105gn\u0105\u0107 jakim\u015b optymistycznym clickbaitem, a rzeczywisto\u015b\u0107 jak zawsze bardziej skomplikowana. Jednak zgoda co do wagi tej piosenki wydaje si\u0119 i tak do\u015b\u0107 powszechna. A przy tym bardzo potrzebna, bo mi\u0119dzy\u015brodowiskowa i mi\u0119dzypokoleniowa. <\/p>\n<p>W sobot\u0119 mia\u0142em przyjemno\u015b\u0107 sp\u0119dzi\u0107 dzie\u0144 na Halfway Festivalu, kt\u00f3ry przyni\u00f3s\u0142 mi sporo podobnego optymizmu. Z jednej strony <strong>Oxford Drama<\/strong>, o kt\u00f3rych parokrotnie pisa\u0142em, ale bardzo rozwin\u0119li si\u0119 koncertowo &#8211; graj\u0105 w kwintecie, kompletnie pozmieniali aran\u017ce piosenek i wykonuj\u0105 dwa \u015bwietne covery: <em>Dreams<\/em> Fleetwood Mac oraz <em>Hysteric <\/em>Yeah Yeah Yeahs, przy czym styl tej pierwszej coverowanej grupy ewidentnie odciska pi\u0119tno na nowych utworach. Gosia Dryja\u0144ska niesamowicie rozwin\u0119\u0142a si\u0119 wokalnie. To mi\u0142e ogl\u0105da\u0107 kolejny wyst\u0119p tak m\u0142odej grupy w odst\u0119pie kilku lat (a \u017ce s\u0105 m\u0142odzi, to jasne, pod\u015bmiewali si\u0119, \u017ce <em>Dreams <\/em>jest starsze ni\u017c wszyscy w grupie), bo rzeczywi\u015bcie wida\u0107 rozw\u00f3j. A z Enchanted Hunters mogliby spokojnie wyst\u0105pi\u0107 na tej samej scenie &#8211; we\u017amy cho\u0107by <em>Velvet<\/em> z zesz\u0142orocznej p\u0142yty, zreszt\u0105 &#8211; jak dowodzi koncert &#8211; mocno niedocenionej.<\/p>\n<p>Tego samego wieczoru w amfiteatrze Opery Podlaskiej w Bia\u0142ymstoku wyst\u0105pi\u0142y jeszcze cztery inne wokalistki. <strong>Kotori <\/strong>z Litwy to by\u0142a raczej pr\u00f3ba rozgrzewki, <strong>KARYYN <\/strong>da\u0142a za to w podobnym uk\u0142adzie (czyli z syntetycznym podk\u0142adem i do\u015bpiewywanym g\u0142osem) bardzo emocjonalny recital piosenek z tegorocznej p\u0142yty. \u0141atwiej po czym\u015b takim zrozumie\u0107 jej spos\u00f3b dzia\u0142ania &#8211; to swoje przedziwne, natchnione R&#038;B mog\u0142aby \u015bpiewa\u0107 a cappella, wszystkie dodatki tylko dodaj\u0105 piosenkom barw, zazwyczaj mrocznych. Program ma na razie kr\u00f3tki, ale umiej\u0119tno\u015bci imponuj\u0105ce i jest na czym budowa\u0107. <strong>My Brightest Diamond<\/strong> repertuar ma za to du\u017cy i jeszcze wyj\u0105tkowo dobrze znany w Bia\u0142ymstoku. A za spraw\u0105 koncertu, kt\u00f3ry zagra\u0142a na tej samej imprezie pi\u0119\u0107 lat wcze\u015bniej, sta\u0142a si\u0119 tu nieformaln\u0105 (chyba), ale na pewno realn\u0105 headlinerk\u0105 ca\u0142ego festiwalu. Amfiteatr w nadkomplecie \u015bledzi\u0142 jej sceniczny performance na g\u0142os, perkusj\u0119 (przyjecha\u0142a tylko z b\u0119bniarzem), aktorsk\u0105 gimnastyk\u0119, dialogi z publiczno\u015bci\u0105 i inne instrumenty, w\u0142a\u015bciwie ju\u017c mniej wa\u017cne. Temperament bohaterki sprawia\u0142, \u017ce schodzi\u0142y na drugi plan, czasem nawet same piosenki schodzi\u0142y. Pierwszy raz widzia\u0142em Shar\u0119 Worden (a dzi\u015b Shar\u0119 Nov\u0105) na scenie i je\u015bli taki show zrobi\u0142a poprzednio, to nie dziwi\u0119 si\u0119, \u017ce ludzie wr\u00f3cili. <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/cy6KJr-49ZY\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Na koniec zagra\u0142a <strong>Julia Holter<\/strong> z zespo\u0142em, chyba ju\u017c lekko zm\u0119czonym trudami wielotygodniowej trasy, do\u015b\u0107 dok\u0142adnie, cho\u0107 z problemami technicznymi, oddaj\u0105cym ca\u0142e to brzmieniowe szale\u0144stwo p\u0142yty <em>Aviary <\/em>(2\/3 repertuaru), z paroma hitami z poprzedniej p\u0142yty g\u0142\u00f3wnie w ko\u0144cowej cz\u0119\u015bci (i z <em>Betsy On the Roof<\/em> na bis, ale te\u017c rzadziej grywanym <em>I Shall Love 1<\/em>). Tashi Wada gra\u0142 na dudach, by\u0142y skomplikowane partie przetwarzanej na r\u00f3\u017cne sposoby tr\u0105bki, alt\u00f3wka i sekcja rytmiczna z kontrabasem. Du\u017co si\u0119 dzia\u0142o, wi\u0119kszo\u015b\u0107 tego chyba nawet by\u0142o w amfiteatrze (Holter zachwycona obiektem) s\u0142ycha\u0107, wr\u00f3ci\u0142em wi\u0119c do domu zadowolony z kolejnego koncertu artystki, kt\u00f3r\u0105 uwielbiam na p\u0142ytach, ale w wersji koncertowej z pewno\u015bci\u0105 niesie pewien garb muzyki do\u015b\u0107 &#8222;trudnej&#8221;, jak j\u0105 zapowiedziano w Bia\u0142ymstoku. Jakkolwiek nie lubi\u0119 tego okre\u015blenia, to po wystrzale emocjonalnym MBD trudno od razu przej\u015b\u0107 do takiego analitycznego odbioru samej muzyki, dobrze wykonanej, ale bez scenicznych fajerwerk\u00f3w. By\u0142o mi\u0142o. Fajne miejsce i festiwal &#8211; pewnie si\u0119 powtarzam, bo inni ju\u017c pisali &#8211; na kt\u00f3rym mo\u017cna spokojnie pos\u0142ucha\u0107 WSZYSTKICH koncert\u00f3w, maj\u0105c pewno\u015b\u0107, \u017ce niczego si\u0119 nie omin\u0119\u0142o.        <\/p>\n<p>\u015acie\u017ck\u0119 d\u017awi\u0119kow\u0105 w drodze powrotnej zapewni\u0142a mi sesja <strong>Orena Ambarchiego<\/strong>, <strong>Marka Fella<\/strong>, <strong>Willa Guthriego<\/strong> i <strong>Sama Shalabiego<\/strong>. Lubi\u0119 ka\u017cdego z osobna, ale trudno by\u0142o sobie ich wyobrazi\u0107 razem &#8211; tu techno, tam muzyka Egiptu, tu gitary, tam komputery. Ale to si\u0119 uk\u0142ada &#8211; w dw\u00f3ch setach &#8211; w bardzo logiczn\u0105 i pe\u0142n\u0105 dyscypliny ca\u0142o\u015b\u0107. Fell, sporo ostatnio kombinuj\u0105cy na styku naturalnych i syntetycznych barw perkusyjnych, narzuca ob\u0142\u0105ka\u0144czy grid, Guthrie na perkusji wchodzi z nim w funkow\u0105 reakcj\u0119, troch\u0119 jak Eli Keszler ze swoimi na po\u0142y syntetycznymi barwami. Shalabi i Ambarchi graj\u0105 do\u015b\u0107 minimalistycznie, pozostawiaj\u0105c du\u017co przestrzeni na t\u0119 ca\u0142\u0105 perkusyjn\u0105 polirytmi\u0119. W <em>Oglon Day 1<\/em> daje to po prostu mocno psychodeliczny, transowy kawa\u0142ek, w rozpoczynaj\u0105cym si\u0119 nieciekawie <em>Oglon Day 2<\/em> p\u0142ynie w stron\u0119 czystego techno w bardzo dobrze zaplanowanej (nie chce mi si\u0119 wierzy\u0107, \u017ceby to nie by\u0142o tematem jakich\u015b ustale\u0144) ko\u0144c\u00f3wce. Wbrew tytu\u0142owemu poleceniu tylko s\u0142ucha\u0142em (zreszt\u0105 co mia\u0142bym ogl\u0105da\u0107 poza tym s\u0142oniem na ok\u0142adce?), ale kupi\u0142em w wersji cyfrowej i by\u0142y to dobrze wydanej pieni\u0105dze. <\/p>\n<p><strong>OREN AMBARCHI, MARK FELL, WILL GUTHRIE, SAM SHALABI <em>Oglon Day<\/em><\/strong>, 33 33 Records 2019, <strong>7\/10 <\/strong><\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=734027877\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/33-33.bandcamp.com\/album\/oglon-day-2\">Oglon Day by Oren Ambarchi, Mark Fell, Will Guthrie, Sam Shalabi<\/a><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dzisiaj na Polifonii same dobre wiadomo\u015bci. Bo po pierwsze ta pi\u0105tkowa premiera singla Enchanted Hunters naprawd\u0119 daje do my\u015blenia. Du\u017co ju\u017c by\u0142o stylizacji na lata 80., ta jest &#8211; w\u0142\u0105cznie z klipem &#8211; w\u0142a\u015bciwie bezb\u0142\u0119dna. Ale czy tylko o to chodzi? Poniewa\u017c to m\u00f3j blog, odpowiem od razu: nie. Plan dzia\u0142ania wpisuje si\u0119 i w [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":22371,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,3,13,3681,312,120,3319,1,3823,4],"tags":[1045,2463,983,3938,3593,4025,1149,2191,2479],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/22370"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=22370"}],"version-history":[{"count":8,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/22370\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":22380,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/22370\/revisions\/22380"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/22371"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=22370"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=22370"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=22370"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}