
{"id":22573,"date":"2019-07-30T09:05:29","date_gmt":"2019-07-30T07:05:29","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=22573"},"modified":"2019-07-30T17:37:13","modified_gmt":"2019-07-30T15:37:13","slug":"diss-na-disneya","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2019\/07\/30\/diss-na-disneya\/","title":{"rendered":"Diss na Disneya"},"content":{"rendered":"<p>W naturze ju\u017c tak jest, \u017ce ka\u017cdy chce co\u015b dla siebie wyrwa\u0107. Ucz\u0105 tego &#8211; w mniej lub bardziej \u0142zawy spos\u00f3b, niezale\u017cnie od realizmu &#8211; fabu\u0142y animacji o zwierz\u0119tach. W szczeg\u00f3lno\u015bci jednak le\u017cy to w naturze ludzkiej, czego ucz\u0105 z kolei historie film\u00f3w takich jak <em>Kr\u00f3l Lew<\/em>. Je\u015bli stara wersja zarobi\u0142a ju\u017c zasadniczo wi\u0119kszo\u015b\u0107 tego, co mia\u0142a do zarobienia, robi si\u0119 now\u0105. Tak, wiem, \u017ce napisano ostatnio tysi\u0105c pi\u0119\u0107set tekst\u00f3w o tym, po co komu remake <em>Kr\u00f3la Lwa<\/em>, ale odpowied\u017a jest w istocie jednozdaniowa: w naturze ludzkiej le\u017cy pomna\u017canie pieni\u0119dzy, a koncern Disneya doprowadzi\u0142 to do poziomu sztuki*. Kupicie drogi bilet do kina na remake historii, kt\u00f3ra sama w sobie stanowi\u0142a kulturowy remake Szekspira, w zaplanowanych momentach uronicie \u0142z\u0119, kt\u00f3r\u0105 po seansie opakuj\u0105 wam w pami\u0105tkow\u0105 fiolk\u0119 i sprzedadz\u0105 za dodatkow\u0105 op\u0142at\u0105.\u00a0Kupicie j\u0105 ze \u0142zami w oczach, postawicie na honorowym miejscu, a w ko\u0144cu p\u00f3jdziecie po raz drugi, \u017ceby dobra\u0107 kolejny egzemplarz do kolekcji. A wszystko to w oczekiwaniu na ten moment, gdy otworz\u0105 kana\u0142 VOD i b\u0119dziecie mogli p\u0142aci\u0107 za to uczucie miesi\u0119czny abonament. Wierzcie mi, by\u0142em niedawno z dzie\u0107mi w Eurodisneylandzie. Emocjonuj\u0105cy dzie\u0144, raz warto to prze\u017cy\u0107 &#8211; nigdy w \u017cyciu nie widzia\u0142em precyzyjniej skonstruowanej wyciskarki do pieni\u0119dzy. Pytacie, gdzie w tym wszystkim jet muzyka?\u00a0Pokaza\u0142a to\u00a0<span style=\"font-weight: 400;\"><strong>Beyonc\u00e9<\/strong>.\u00a0<\/span><!--more--><\/p>\n<p>Oczywi\u015bcie zar\u00f3wno pani Carter, jak i superpopularny Childish Gambino &#8211; u\u017cyczaj\u0105cy g\u0142osu g\u0142\u00f3wnym bohaterom &#8211; wykonuj\u0105 (jak pisa\u0142a w &#8222;Polityce&#8221; <a href=\"https:\/\/www.polityka.pl\/tygodnikpolityka\/kultura\/1800472,1,nowa-odslona-krola-lwa.read\">Ula Schwarzenberg-Czerny<\/a>) konkretn\u0105 robot\u0119: przenosz\u0105 rasowy \u015brodek ci\u0119\u017cko\u015bci opowie\u015bci, pozwalaj\u0105 jej wybrzmie\u0107 wiarygodnie w nieco odmienionej przez \u0107wier\u0107 wieku Ameryce. Ale jest te\u017c drugi aspekt sprawy &#8211; The Walt Disney Company interesuje przyci\u0105ganie i krzy\u017cowanie marek. A\u00a0<span style=\"font-weight: 400;\">Beyonc\u00e9 jest ciekaw\u0105 mark\u0105, kt\u00f3ra mo\u017ce na zasadach symbiozy wsp\u00f3\u0142pracowa\u0107 z mark\u0105 studia,<\/span>\u00a0tak jak Marvel czy <em>Gwiezdne wojny. <\/em>Wyobra\u017cacie sobie nast\u0119pn\u0105 parad\u0119 w Disneylandzie stworzon\u0105 przez autork\u0119 <em>Homecoming<\/em>? Seri\u0119 gad\u017cet\u00f3w sygnowanych nazwiskiem Carter? Okoliczno\u015bciowy gwiazdorski rollercoaster? Cykl program\u00f3w z\u00a0 <span style=\"font-weight: 400;\">Beyonc\u00e9 na nowym kanale VOD?\u00a0<\/span>Przy <em>Homecoming<\/em> mieli\u015bmy dotkni\u0119cie Netflixa, tu romans &#8211; kto wie, czy nie wyjdzie d\u0142u\u017cszy &#8211; z Disneyem. To raczej nie przypadek, tylko przyci\u0105ganie muzycznych marek. A w muzyce Disney <a href=\"https:\/\/rateyourmusic.com\/label\/walt_disney_records\/1\">jest obecny od 1989 r.<\/a>, g\u0142\u00f3wnie jako wydawca sk\u0142adanek dla dzieci, cho\u0107 zabezpiecza\u0142, zgodnie z kontraktowymi prawami, wy\u0142\u0105czno\u015b\u0107 na muzyk\u0119 do swoich film\u00f3w bardzo skwapliwie.<\/p>\n<p><span style=\"font-weight: 400;\">Beyonc\u00e9 wykorzystuje t\u0119 sytuacj\u0119 ze swojej strony maksymalnie &#8211; skoro ju\u017c wchodzi w uk\u0142ad z Disneyem, dlaczego przy okazji nie dorobi\u0107 sobie albumem z muzyk\u0105 inspirowan\u0105 <em>Kr\u00f3lem Lwem?<\/em>\u00a0Ten jest de facto alternatywnym soundtrackiem filmowym, a wed\u0142ug samej tw\u00f3rczyni &#8211; rodzajem nowego rodzaju opowie\u015bci, narracji muzycznej, dzi\u0119ki cytatom z filmu opowiadaj\u0105cej fabu\u0142\u0119 w inny spos\u00f3b i stanowi\u0105cej naturaln\u0105 platform\u0119 do parad, musicali (oficjalny musical ju\u017c jest, mo\u017ce pora na remake?). I sprytnie &#8211; bo dla niej to szansa na kontakt z pokoleniem m\u0142odszej publiczno\u015bci. O pora\u017cce biznesowej nie ma mowy. Elton wie to.<\/span><\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-large wp-image-22575\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2019\/07\/elton_john1-1024x724.jpg\" alt=\"\" width=\"620\" height=\"438\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2019\/07\/elton_john1-1024x724.jpg 1024w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2019\/07\/elton_john1-300x212.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2019\/07\/elton_john1-768x543.jpg 768w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2019\/07\/elton_john1.jpg 1261w\" sizes=\"(max-width: 620px) 100vw, 620px\" \/><\/p>\n<p>Znamy oczywi\u015bcie &#8211; z filmu, ale te\u017c z kampanii promocyjnej &#8211; piosenk\u0119 <em>Spirit<\/em> nagran\u0105 przez\u00a0<span style=\"font-weight: 400;\">Beyonc\u00e9 do filmu. Jest na czym trenowa\u0107 ambicje &#8211; konkurencj\u0105 pozostaj\u0105 superhity<em>\u00a0Can You Feel the Love Tonight<\/em> oraz\u00a0<em>Circle of Life<\/em> Eltona Johna i Tima Rice&#8217;a. Ju\u017c ta druga pokazuje, czym si\u0119 r\u00f3\u017cni\u0105 dwie produkcje rozdzielone \u0107wier\u0107wieczem. Tamta piosenka z pe\u0142n\u0105 delikatno\u015bci\u0105 przypatrywa\u0142a si\u0119 \u017cyciu dooko\u0142a, <em>Spirit<\/em> daje emocjonalnego kopa, ma wywo\u0142ywa\u0107 energi\u0119, jest uderzeniem mocniejszym, bardziej bezpo\u015brednim, dostosowanym do rozwini\u0119tej techniki nagraniowej. W poprzedniej bardziej liczy\u0142 si\u0119 songwriterski uk\u0142ad dw\u00f3ch autor\u00f3w, a ca\u0142o\u015b\u0107 bez straty tego, co najistotniejsze mo\u017cna by\u0142o wykona\u0107 przy fortepianie. U\u00a0Beyonc\u00e9 jest i fortepian, ale liczy si\u0119 przede wszystkim produkcja, bez niej hymnowa, ch\u00f3ralna konstrukcja zapad\u0142aby si\u0119 pod w\u0142asnym ci\u0119\u017carem.\u00a0<\/span><\/p>\n<p>Ale p\u0142yta\u00a0<em><span style=\"font-weight: 400;\">The Lion King: The Gift <\/span><\/em><span style=\"font-weight: 400;\">to rzecz jasna du\u017co wi\u0119cej ni\u017c ko\u0144cz\u0105cy j\u0105\u00a0<em>Spirit<\/em>. To zrealizowany pod kuratorsko-producenck\u0105 opiek\u0105 artystki godzinny zestaw utwor\u00f3w, kt\u00f3ry wje\u017cd\u017ca w koleiny albumu <em>Black Panther<\/em> Kendricka Lamara (te\u017c Disney!). Opisywanym przeze mnie <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2018\/02\/20\/pantera-lamara-jako-stracona-szansa\/\">tutaj<\/a>. Czyli ma by\u0107 krzy\u017c\u00f3wk\u0105 p\u0142yty autorskiej i autorskiej kompilacji. Ma te\u017c m\u00f3wi\u0107 co\u015b o prymacie czarnej kultury &#8211; s\u0105 tu Lamar czy Pharrell Williams, ale bardzo obszerna lista go\u015bci wychodzi te\u017c w stron\u0119 gwiazd muzyki afryka\u0144skiej. Pod tym wzgl\u0119dem zreszt\u0105 \u0142atwo jej tw\u00f3rczyni\u0119 krytykowa\u0107 &#8211; histori\u0119 ze wschodniej cz\u0119\u015bci Afryki opowiada muzyk\u0105 artyst\u00f3w z zachodniej i po\u0142udniowej cz\u0119\u015bci kontynent\u00f3w. S\u0142ycha\u0107 to, co zosta\u0142o ju\u017c dobrze przyswojone, a nawet komercyjnie prze\u017cute przez kultur\u0119 zachodni\u0105, podczas gdy to we wschodniej Afryce &#8211; co wiemy cho\u0107by dzi\u0119ki Nyege Nyege, wytw\u00f3rni z filmowego miejsca akcji &#8211; dzieje si\u0119 ostatnio najwi\u0119cej nowego. Tego ostatniego pr\u00f3\u017cno szuka\u0107.\u00a0<\/span><\/p>\n<p>Tu jednak nie ma mowy o szukaniu nowo\u015bci. <em>The Gift<\/em>\u00a0jest raczej sprytnie zaplanowanym i zr\u0119cznym skokiem na drugi (po <em>Homecoming<\/em>) zrealizowany przez Beyonc\u00e9 album w czo\u0142\u00f3wce Billboardu. W tygodniu premiery uda\u0142o si\u0119 wyl\u0105dowa\u0107 na miejscu drugim &#8211; zapewne tylko dlatego, \u017ce &#8222;jedynk\u0119&#8221; po raz kolejny okupowa\u0142 as\u0142uchalny kr\u0105\u017cek Eda Sheerana (na kt\u00f3ry w og\u00f3le szkoda miejsca). Jest wi\u0119c ta Afryka si\u0142\u0105 rzeczy do\u015b\u0107 poczt\u00f3wkowa i nudna, \u015bpiewane w suahili fragmenty s\u0105 kiczowate, ale dla paru moment\u00f3w warto si\u0119 zainteresowa\u0107 ca\u0142o\u015bci\u0105 &#8211; i s\u0105 to g\u0142\u00f3wnie te fragmenty, w kt\u00f3rych z kolei\u00a0<span style=\"font-weight: 400;\">Beyonc\u00e9 nawi\u0105zuje do tego, co ostatnio sama robi\u0142a lub wr\u0119cz tw\u00f3rczo przetwarza w\u0142asny dorobek. <em>Nile<\/em><\/span>\u00a0z Lamarem brzmi jak dalekie echo\u00a0<em>Formation<\/em>. A tym bardziej warte uwagi s\u0105\u00a0<em>Find Your Way Back<\/em> i &#8211; szczeg\u00f3lnie &#8211; <em>My Power<\/em>, kt\u00f3re wnosi do jej stylu relatywnie najwi\u0119cej r\u00f3\u017cnorodno\u015bci rytmicznej charakterystycznej dla Afryki. Tych samych, kt\u00f3re w wi\u0119kszo\u015bci fragment\u00f3w gaszone s\u0105 tu jednak zestawem zgranych chwyt\u00f3w wsp\u00f3\u0142czesnego popu.<\/p>\n<p>Na koniec jednak wa\u017cna uwaga: <em>Kr\u00f3l Lew<\/em> nie zmieni\u0142 przecie\u017c charakteru i ci\u0105gle jest filmem dla dzieci. <span style=\"font-weight: 400;\">Beyonc\u00e9 posz\u0142a za tym i stworzy\u0142a komunikatywn\u0105, \u0142atw\u0105 w odbiorze p\u0142yt\u0119 z muzyk\u0105, kt\u00f3ra dzieciom jaki\u015b obraz wp\u0142yw\u00f3w afryka\u0144skich w dzisiejszym popie odmaluj\u0105. Mo\u017ce to w ostatecznym rachunku gorzej ni\u017c u Lamara, a nawet s\u0142abiej ni\u017c u Eltona (w kwestii singla), ale zarazem wci\u0105\u017c wi\u0119cej\u00a0ni\u017c wynosi dopuszczalna norma u Disneya? A na pewno ci\u0105gle wy\u017cej ni\u017c poziom muzyczny wst\u0119pnie wyznaczony przez krajow\u0105 kinematografi\u0119 dla film\u00f3w o <a href=\"https:\/\/youtu.be\/qaFdCbY8_UY\">Pi\u0142sudskim<\/a> i (jeszcze bardziej) <a href=\"https:\/\/youtu.be\/nRg85suP3fM\">Legionach<\/a>. Mo\u017ce dlatego, \u017ce Disney umie w kapitalizm, a my pr\u00f3bujemy w kapitriotyzm.\u00a0<\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-weight: 400;\"><strong>BEYONCE \/ R\u00d3\u017bNI WYKONAWCY\u00a0<em>The Lion King: The Gift<\/em><\/strong>, Disney 2019, <strong>5\/10<\/strong><\/span><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" src=\"https:\/\/open.spotify.com\/embed\/album\/552zi1M53PQAX5OH4FIdTx\" width=\"500\" height=\"380\" frameborder=\"0\"><span data-mce-type=\"bookmark\" style=\"display: inline-block; width: 0px; overflow: hidden; line-height: 0;\" class=\"mce_SELRES_start\">\ufeff<\/span><\/iframe><\/p>\n<p>*Tak, te\u017c wychowa\u0142em si\u0119 na Disneyu. Tak, Disney robi(\u0142) fantastyczne rzeczy. Tak, \u017cyjemy w kapitalizmie, wiemy, na czym to polega.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Disney umie w kapitalizm.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":22574,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[8,3,312,120,3823,106],"tags":[1385,322,4052],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/22573"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=22573"}],"version-history":[{"count":11,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/22573\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":22588,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/22573\/revisions\/22588"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/22574"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=22573"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=22573"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=22573"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}