
{"id":22688,"date":"2019-08-12T08:30:57","date_gmt":"2019-08-12T06:30:57","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=22688"},"modified":"2019-08-12T08:34:52","modified_gmt":"2019-08-12T06:34:52","slug":"na-te-plyte-trzeba-bylo-czekac-czterokrotnie-dluzej-niz-na-nowy-tool","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2019\/08\/12\/na-te-plyte-trzeba-bylo-czekac-czterokrotnie-dluzej-niz-na-nowy-tool\/","title":{"rendered":"Na t\u0119 p\u0142yt\u0119 trzeba by\u0142o czeka\u0107 czterokrotnie d\u0142u\u017cej ni\u017c na nowy Tool"},"content":{"rendered":"<p>Czym jest powr\u00f3t po 13 latach, kt\u00f3ry \u015bwiat z zapartym tchem obserwuje na przyk\u0142adzie grupy Tool (zesp\u00f3\u0142-mem w dziedzinie czasu oczekiwania), wobec powrotu po 51 latach, kt\u00f3ry w tym samym czasie jako\u015b przechodzi bez wielkich fanfar? Ale trzeba przyzna\u0107, \u017ce autorka \u017cyciorys ma z takich, jakie cz\u0119\u015bciej znajdziecie w rubrykach z po\u017cegnaniami ni\u017c z powrotami. To wtedy pisze si\u0119 z regu\u0142y: zapomnieli\u015bmy o niej wszyscy, ale przecie\u017c ka\u017cdy pami\u0119ta te piosenki, ten g\u0142os. Odesz\u0142a wielka artystka drugiego planu, kt\u00f3rej \u0142atwo by\u0142o nie zauwa\u017cy\u0107. Tutaj wszystko z optymistyczn\u0105 poprawk\u0105: nie <em>odesz\u0142a<\/em>, tylko <em>powraca<\/em>.<!--more--><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/rKoOL9bmDp4\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Oczywi\u015bcie, jak ju\u017c zaznaczy\u0142em, wielu z nas doskonale ten g\u0142os pami\u0119ta, najcz\u0119\u015bciej z ch\u00f3rk\u00f3w. W tej roli urodzona w Los Angeles<strong> P.P. Arnold<\/strong> wyst\u0119powa\u0142a z Tin\u0105 i Ikiem Turnerami, z kt\u00f3rymi przyjecha\u0142a do Londynu i zosta\u0142a tu, przez lata robi\u0105c karier\u0119 w\u0142a\u015bciwie tylko w Wielkiej Brytanii i kontynentalnej Europie. Opiekowa\u0142 si\u0119 ni\u0105 Andrew Loog Oldham, mened\u017cer The Rolling Stones, startuj\u0105c do solowej kariery, mia\u0142a wi\u0119c zaplecze tego zespo\u0142u, a do dyspozycji tak\u017ce przeboje Beatles\u00f3w i Beach Boys\u00f3w, premierowy utw\u00f3r Cata Stevensa, wielokrotnie p\u00f3\u017aniej nagrywany <em>The First Cut Is the Deepest<\/em>, kt\u00f3rego by\u0142a pierwsz\u0105 p\u0142ytow\u0105 wykonawczyni\u0105 (p\u00f3\u017aniej furor\u0119 t\u0105 piosenk\u0105 robi\u0142 m.in. Rod Stewart) czy \u015bwietn\u0105 piosenk\u0119 <em>(If You Think You&#8217;re) Groovy<\/em> The Small Faces. Debiut p\u0142ytowy nagrywa\u0142a z p\u00f3\u017aniejszymi cz\u0142onkami The Nice, czyli m.in. Keithem Emersonem. A materia\u0142 na trzeci album pomagali jej pisa\u0107 Barry Gibb i Eric Clapton, ale jego historia okaza\u0142a si\u0119 skomplikowana i d\u0142uga &#8211; sesje nagrywane w latach 70. ostatecznie ujrza\u0142y \u015bwiat\u0142o dzienne <a href=\"https:\/\/www.billboard.com\/articles\/columns\/pop\/7882318\/pp-arnold-lost-album-barry-gibb-eric-clapton\">dopiero dwa lata temu<\/a>. W ka\u017cdym razie od 1968 roku nie by\u0142o regularnej p\u0142yty z nowym studyjnym autorskim repertuarem P.P. Arnold, chocia\u017c jej g\u0142os towarzyszy\u0142 nam do\u015b\u0107 regularnie.     <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/OJWJE0x7T4Q\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Na Wyspach Pat Arnold sta\u0142a si\u0119 soulow\u0105 wokalistk\u0105 do wynaj\u0119cia. By\u0142a g\u0142osem z ch\u00f3rk\u00f3w w imponuj\u0105cym <em><a href=\"https:\/\/youtu.be\/8TeZMGx4q6c\">Poor Boy<\/a><\/em> Nicka Drake&#8217;a. Ale te\u017c w ameryka\u0144skim<em> <a href=\"https:\/\/youtu.be\/czUx2gvjdJk\">Military Madness<\/a><\/em> Grahama Nasha. W latach 80. \u015bpiewa\u0142a ch\u00f3rki u Boya George&#8217;a i w Bronski Beat, ale przede wszystkim wzi\u0119\u0142a udzia\u0142 w sesjach kapitalnego <em>So<\/em> Petera Gabriela (powy\u017cej singlowy <em>Sledgehammer<\/em> z P.P.Arnold w refrenie). Drobn\u0105 obecno\u015bci\u0105 (<em>muuu!<\/em>) dorzuci\u0142a si\u0119 do popularno\u015bci fantastycznego <em><a href=\"https:\/\/youtu.be\/OjL5uCMv9OM\">What Time Is Love?<\/a><\/em> grupy KLF, z kt\u00f3rym to duetem wsp\u00f3\u0142pracowa\u0142a stale przez kilka lat. Ostatnio przez jakie\u015b dwie dekady je\u017adzi po \u015bwiecie z Rogerem Watersem, wykonuj\u0105c wymagaj\u0105ce partie z jego solowych piosenek i pomagaj\u0105c przy repertuarze Pink Floyd, co mocniej przywi\u0105za\u0142o j\u0105 do klasyczno-rockowej strony, st\u0105d pewnie po 51 latach nowy album nagra\u0142a dla specjalizuj\u0105cej si\u0119 w takim repertuarze hamburskiej earMusic. Ale w dyskografii ma takie momenty jak acidhouse&#8217;owy szlagier <em>Burn It Up<\/em> nagrany przez The Beatmasters:<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/RhooTXcW7_w\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>P.P. Arnold ma dzi\u015b 73 lata. Nowe autorskie p\u0142yty to w og\u00f3le nie jest codzienno\u015b\u0107 w tym wieku. <em>The New Adventures of&#8230;<\/em> jest wi\u0119cej w r\u00f3wnej mierze powrotem po latach do solowej kariery, co mo\u017ce by\u0107 rodzajem po\u017cegnalnej kartki dla tych, kt\u00f3rzy jeszcze o Amerykance pami\u0119taj\u0105. I jest przedsi\u0119wzi\u0119ciem brytyjskim, cho\u0107 spogl\u0105daj\u0105cym w stron\u0119 starego popu ze Stan\u00f3w Zjednoczonych. G\u0142\u00f3wnym partnerem muzycznym Arnold jest tu Steve Cradock, wieloletni wsp\u00f3\u0142pracownik Paula Wellera, no i gitarzysta Ocean Colour Scene, z kt\u00f3rymi te\u017c kiedy\u015b Arnold pracowa\u0142a. Napisa\u0142 dla niej piosenki w stylu Burta Bacharacha &#8211; w\u0142a\u015bciwie jeszcze w latach 90., bo przedsi\u0119wzi\u0119cie wydawnicze, jakim okaza\u0142 si\u0119 ten album, ma sw\u00f3j pocz\u0105tek ponad 25 lat temu i odnosi si\u0119 bardziej do easy-listeningowej tradycji odkrywanej wtedy na nowo, do orkiestrowych brzmie\u0144. <em>The Magic Hour<\/em> ma w sobie lekko\u015b\u0107 popu z lat 60. Napisan\u0105 samodzielnie <em>Though It Hurts Me Badly<\/em> kojarzy\u0107 si\u0119 mo\u017ce z konkurencyjn\u0105 niegdy\u015b (pracuj\u0105c\u0105 pod skrzyd\u0142ami tego samego managementu) Marianne Faithfull, ale te\u017c z Dusty Springfield.  <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/4teBRVVkQoA\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>S\u0142ycha\u0107, \u017ce materia\u0142 kszta\u0142towa\u0142 si\u0119 d\u0142ugo &#8211; ta\u015bmy Cradock odnalaz\u0142 po latach przy przeprowadzce, st\u0105d pomys\u0142, by wr\u00f3ci\u0107 do tego projektu. Z pewno\u015bci\u0105 zbyt d\u0142ugo, by wpisywa\u0107 w jak\u0105\u015b tendencj\u0119. M\u00f3g\u0142by si\u0119 spodoba\u0107 wtedy, pod koniec lat 90. &#8211; ale ukaza\u0142 si\u0119 bodaj tylko singlowy <em>Different Drum<\/em> i prace nad p\u0142yt\u0105 przerwano. Mo\u017ce by\u0142oby inaczej, gdyby mo\u017cna by\u0142o na singiel wypchn\u0105\u0107 \u015bwietne<em> I Believe<\/em> napisane przez sam\u0105 Arnold z Calvinem K. Samuelem &#8211; piosenk\u0119, w kt\u00f3rej akompaniament blednie na tle pot\u0119\u017cnego g\u0142osu autorki i kt\u00f3r\u0105 ch\u0119tnie dopisuj\u0119 dzi\u015b na roczn\u0105 playlist\u0119 Polifonii na Spotify. Na pewno sprawdzi\u0142oby si\u0119 w swoim czasie napisane przez Wellera  <em>When I Was Part Of Your Picture <\/em>ze stylow\u0105 parti\u0105 kwartetu smyczkowego (dzi\u015b mo\u017cna ten tytu\u0142 odbiera\u0107 jako niez\u0142y komentarz do pi\u0119ciu minut s\u0142awy Arnold sprzed lat, podobnie jak okraszona pompatycznymi smyczkami <em>Still Trying<\/em>). Mo\u017ce obroni\u0142yby si\u0119 te mocniejsze, rhythm&#8217;n&#8217;bluesowe fragmenty? Mo\u017ce zaintrygowa\u0142by publiczno\u015b\u0107 melodeklamowany wiersz Dylana<em> Last Thoughts on Woody Guthrie<\/em>? Na tle instrument\u00f3w perkusyjnych i kontrabasu brzmi tu troch\u0119 jak nagranie z innej p\u0142yty, przypomina bardziej muzyczne pogadanki Gila Scotta-Herona snute w pocz\u0105tkach jego kariery. Rozwija si\u0119 jednak dobrze, przechodzi w mocny funkowy groove z delikatnie kiczowatymi ornamentami d\u0119ciak\u00f3w i fortepianu, ale to zaskakuj\u0105co dobre nagranie w ostatecznym rozrachunku.  <\/p>\n<p>Gil dosta\u0142 kilka nowych minut zainteresowania pod koniec \u017cycia. Mo\u017ce uda si\u0119 reanimacja solowej kariery P.P. Arnold? Z pewno\u015bci\u0105 nie jest to muzyka, kt\u00f3ra nowatorstwem brzmieniowym czy moc\u0105 mo\u017ce konkurowa\u0107 z tym, co robi nowy Tool, ale dobrze napisana i przemy\u015blana przez te wszystkie lata. A jej autorka i jej repertuar warte s\u0105 tego, by ukra\u015b\u0107 w \u015brodku wakacji kilka minut z napompowanej ju\u017c do niemo\u017cebnych rozmiar\u00f3w dyskusji fan\u00f3w i sceptyk\u00f3w wok\u00f3\u0142 wci\u0105\u017c niewydanej p\u0142yty grupy Keenana. Co te\u017c spr\u00f3bowa\u0142em zrobi\u0107.   <\/p>\n<p><strong>P.P. ARNOLD <em>The New Adventures of&#8230;<\/em><\/strong>, EarMusic 2019, <strong>7\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" src=\"https:\/\/open.spotify.com\/embed\/album\/5YTplbGYaCGMP09aMaCpVS\" width=\"500\" height=\"380\" frameborder=\"0\" allowtransparency=\"true\" allow=\"encrypted-media\"><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Czym jest powr\u00f3t po 13 latach, kt\u00f3ry \u015bwiat z zapartym tchem obserwuje na przyk\u0142adzie grupy Tool (zesp\u00f3\u0142-mem w dziedzinie czasu oczekiwania), wobec powrotu po 51 latach, kt\u00f3ry w tym samym czasie jako\u015b przechodzi bez wielkich fanfar? Ale trzeba przyzna\u0107, \u017ce autorka \u017cyciorys ma z takich, jakie cz\u0119\u015bciej znajdziecie w rubrykach z po\u017cegnaniami ni\u017c z powrotami. [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":22697,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,3200,3,3681,312,120,3319,3309,3823,4,106],"tags":[4059],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/22688"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=22688"}],"version-history":[{"count":18,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/22688\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":22707,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/22688\/revisions\/22707"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/22697"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=22688"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=22688"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=22688"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}