
{"id":22786,"date":"2019-08-19T08:30:53","date_gmt":"2019-08-19T06:30:53","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=22786"},"modified":"2019-08-19T09:36:36","modified_gmt":"2019-08-19T07:36:36","slug":"metalem-smierdz","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2019\/08\/19\/metalem-smierdz\/","title":{"rendered":"Metalem \u015bmierd\u017a"},"content":{"rendered":"<p><strong>King Gizzard &#038; The Lizard Wizard<\/strong> nagrali p\u0142yt\u0119 dla mnie. Mo\u017ce nie dok\u0142adnie tego dzisiejszego, ale dla mnie z drugiej po\u0142owy lat 80. Metalowe, czy precyzyjniej thrashmetalowe \u0142ojenie znosi\u0142em wtedy dzielniej ni\u017c teraz. Perkusja galopuj\u0105ca na dwie centralne czy gitarowe m\u0142oteczkowanie w dw\u00f3ch kana\u0142ach &#8211; witaj\u0105ce tu zdziwionego kolejn\u0105 wolt\u0105 stylistyczn\u0105 King Gizzard s\u0142uchacza w <em>Planet B<\/em> &#8211; nie zniech\u0119ca\u0142o mnie do przes\u0142uchania p\u0142yty. Po kilku dniach bli\u017cszych kontakt\u00f3w z nowym materia\u0142em australijskiej grupy doszed\u0142em jednak do wniosku, \u017ce to, czego dzi\u015b s\u0142ucham z wi\u0119kszym dystansem (jako bardzo konwencjonalne &#8211; bo nie jest to jaka\u015b nowa formu\u0142a metalowego grania), bardzo by mi si\u0119 podoba\u0142o kiedy\u015b. Poruszy\u0142yby mnie te\u017c teksty w rodzaju <em>Mars for the Rich<\/em>, kt\u00f3ry przy muzyce przypominaj\u0105cej Mot\u00f6rhead opowiada o podboju bliskiego nam kosmosu z perspektywy niezbyt idealistycznej, Dickowskiej wr\u0119cz. A w tej samej ko\u0144c\u00f3wce lat 80. zacz\u0105\u0142em si\u0119 pasjonowa\u0107 ksi\u0105\u017ckami tego pisarza. Co z tego &#8211; m\u00f3wi\u0105c w skr\u00f3cie &#8211; \u017ce b\u0119dziemy mieli do dyspozycji Marsa, skoro b\u0119dzie to tylko Mars dla nielicznych? Dzi\u015b to nie antyutopia, tylko w\u0142a\u015bciwie futurologia, a mo\u017ce nawet realizm.<!--more--><\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=3925296262\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/kinggizzard.bandcamp.com\/album\/infest-the-rats-nest-2\">Infest The Rats&#39; Nest by King Gizzard &amp; The Lizard Wizard<\/a><\/iframe><\/p>\n<p>Kilka dni temu Jarek Szubrycht <a href=\"http:\/\/wyborcza.pl\/7,113768,25091235,rece-przy-sobie-o-molestowaniu-w-koncertowym-tlumie.html\">napisa\u0142 dla &#8222;Wyborczej&#8221;<\/a> potrzebny felieton na temat molestowania seksualnego na festiwalach. Ka\u017cdy, kto na paru wi\u0119kszych imprezach by\u0142 albo s\u0142ysza\u0142 cokolwiek na ten temat (wzgl\u0119dnie czyta\u0142 doniesienia medialne sprzed dw\u00f3ch lat), ten wie, \u017ce szczeg\u00f3lnie przy okazji imprez o bardziej testosteronowym charakterze albo mocniej zakrapianych piwem, do wt\u00f3ru zag\u0142uszaj\u0105cej wszystko muzyki w t\u0142umie atakowane bywaj\u0105 najcz\u0119\u015bciej kobiety. Jarek opisa\u0142 na tym przyk\u0142adzie metalow\u0105 imprez\u0119 o nazwie Brutal Assault. Oczywi\u015bcie, nie uznaj\u0119 tej nazwy za has\u0142o do dzia\u0142ania, znam umowno\u015b\u0107 i konwencjonalno\u015b\u0107 metalu (<em>zgodne z kanonem<\/em> &#8211; orzekli metalowcy), co nie zmienia faktu, \u017ce jaki\u015b tragikomizm w tym jest. <\/p>\n<p>Wiem, \u017ce dzisiejsi metalowcy w epoce kultury ironii sami z siebie si\u0119 potrafi\u0105 \u015bmia\u0107, ale konwencja czasem troch\u0119 uwiera. Tak\u017ce dlatego <em>Infest the Rats\u2019 Nest<\/em> jest tak bardzo dla mnie. Nie jest to album wybitny, ale stylistyk\u0119 thrash metalu wydziera ca\u0142ej tamtej otoczce, przenosz\u0105c j\u0105 raczej w okolice zabawnie i staro, jak to u King Gizzard bywa, pachn\u0105cej psychodelii, no i opowie\u015bci o kosmosie. Hawkwind, kt\u00f3ry cz\u0119sto bywa\u0142 jakim\u015b punktem odniesienia dla Australijczyk\u00f3w, budowa\u0142 kosmiczne brzmienia na hardrockowych podstawach. Ci to robi\u0105 na bazie thrashmetalowej. A historie o kosmosie, o podboju Marsa i Wenus, kt\u00f3re snuj\u0105 King Gizzard &#038; The Lizard Wizard, jakkolwiek siermi\u0119\u017cne muzyczne, ciesz\u0105 formu\u0142\u0105 i maj\u0105 to, co w thrashu by\u0142o najlepsze, w\u0142\u0105cznie z refrenami przypominaj\u0105cymi NWOBHM &#8211; jak w moim ulubionym <em>Periphelion<\/em> (w\u0142a\u015bciwie dublet ulubionych fragment\u00f3w wraz z <em>Venus 1<\/em>). Udost\u0119pni\u0142bym to najch\u0119tniej samemu sobie sprzed 30 lat, ale tej najpotrzebniejszej opcji znane serwisy ci\u0105gle jeszcze nie oferuj\u0105. Tu jak na z\u0142o\u015b\u0107 ci\u0105gle bardziej utopia ni\u017c realizm.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/YA0dExRdsaQ\" width=\"560\" height=\"315\" frameborder=\"0\" allowfullscreen=\"allowfullscreen\"><\/iframe><\/p>\n<p>Dla tych, kt\u00f3rych nowy zwrot King Gizzard nie ucieszy\u0142, mam dobr\u0105 wiadomo\u015b\u0107: w tej samej niszy stylistycznej, otwartej na psychodeliczny rock lat 60., kosmiczny klimat, krautrock, Hendrixa, a przy tym rock progresywny, znalaz\u0142 dla siebie miejsce na dobre zesp\u00f3\u0142 <strong>Oh Sees<\/strong> (niegdy\u015b Thee Oh Sees). Ba, p\u0142odno\u015bci\u0105 i r\u00f3\u017cnorodno\u015bci\u0105 wp\u0142yw\u00f3w formacja Johna Dwyera zaczyna przypomina\u0107 autor\u00f3w <em>Infest the Rats\u2019 Nest<\/em>. Ich nowa p\u0142yta <em>Face Stabber<\/em> (nagrywaj\u0105 co najmniej jeden album rocznie) trwa 80 minut i mimo dw\u00f3ch d\u0142ugich utwor\u00f3w (<em>Scutum &#038; Scorpius<\/em> to 14 minut, ko\u0144cowe <em>Henchlock <\/em>trwa ponad 20 minut) na pok\u0142adzie przekonuje zwarto\u015bci\u0105 i tempem. Oh Sees pozostaj\u0105 przy tym &#8211; bardziej jeszcze ni\u017c KG&#038;TLW &#8211; wyj\u0105tkowo zdoln\u0105 grup\u0105 rekonstrukcyjn\u0105. Owszem, da si\u0119 rozpozna\u0107 to oparte na dw\u00f3ch zestawach perkusyjnych brzmienie, ale utwory s\u0105 mozaik\u0105 r\u00f3\u017cnych starych wp\u0142yw\u00f3w &#8211; dobrym przyk\u0142adem jest <em>Snickersnee<\/em>, eksploatuj\u0105ce rytmik\u0119 utwor\u00f3w Can, ale z psychodelicznymi gitarami w kalifornijskim stylu. Wi\u0119cej ni\u017c dot\u0105d na <em>Face Stabber<\/em> uk\u0142on\u00f3w w stron\u0119 The Mothers of Invention Zappy, co w sumie nie powinno szczeg\u00f3lnie dziwi\u0107 &#8211; tamci robili, bardziej na mod\u0142\u0119 pastiszow\u0105, to wszystko, co dzisiejsze grupy rekonstrukcyjne starego rocka robi\u0105 na powa\u017cnie. <\/p>\n<p>Zesp\u00f3\u0142 Dwyera pokazuje si\u0119 na nowym albumie w formie, jak\u0105 mia\u0142 ostatnio w okolicach <em>A Weird Exits<\/em>. I z kolei ucieka z okolic ci\u0119\u017ckiego rocka, kt\u00f3re penetrowa\u0142 na opisywanym na Polifonii <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2018\/08\/17\/najmocniejsze-nogi-w-branzy-przeglad-premier\/\">poprzednim albumie<\/a>. Pozostaje te\u017c ciekawym przyk\u0142adem dzia\u0142a\u0144 odwrotnych ni\u017c King Gizzard &#8211; Oh Sees mianowicie z metalu bardzo cz\u0119sto bior\u0105 sam\u0105 otoczk\u0119, odrzucaj\u0105c sam\u0105 stylistyk\u0119 muzyczn\u0105. Dowodem tego kolejna ju\u017c ok\u0142adka &#8211; jak nie demon, jak na <em>Smote Reverser<\/em>, ale ci\u0105gle troch\u0119 <em>Lochy i smoki<\/em>. \u015amierdzi metalem na kilometr, ale bli\u017cszy kontakt przekonuje, \u017ce obietnica nie zostanie zrealizowana.  <\/p>\n<p><strong>KING GIZZARD &amp; THE LIZARD WIZARD <em>Infest the Rats\u2019 Nest<\/em><\/strong>, ATO 2019, <strong>7\/10<\/strong><br \/>\n<strong>OH SEES <em>Face Stabber<\/em><\/strong>, Castle Face 2019, <strong>7-8\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=2990881923\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/ohsees.bandcamp.com\/album\/face-stabber\">Face Stabber by Oh Sees<\/a><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>King Gizzard &#038; The Lizard Wizard nagrali p\u0142yt\u0119 dla mnie. Mo\u017ce nie dok\u0142adnie tego dzisiejszego, ale dla mnie z drugiej po\u0142owy lat 80. Metalowe, czy precyzyjniej thrashmetalowe \u0142ojenie znosi\u0142em wtedy dzielniej ni\u017c teraz. Perkusja galopuj\u0105ca na dwie centralne czy gitarowe m\u0142oteczkowanie w dw\u00f3ch kana\u0142ach &#8211; witaj\u0105ce tu zdziwionego kolejn\u0105 wolt\u0105 stylistyczn\u0105 King Gizzard s\u0142uchacza w [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":22787,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,12,3,312,120,3319,3309,3823,4,557,106],"tags":[3218,2956,2055],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/22786"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=22786"}],"version-history":[{"count":12,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/22786\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":22799,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/22786\/revisions\/22799"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/22787"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=22786"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=22786"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=22786"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}