
{"id":22820,"date":"2019-08-21T10:27:39","date_gmt":"2019-08-21T08:27:39","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=22820"},"modified":"2019-08-21T10:33:59","modified_gmt":"2019-08-21T08:33:59","slug":"zmieszany-ale-nie-wstrzasniety","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2019\/08\/21\/zmieszany-ale-nie-wstrzasniety\/","title":{"rendered":"Zmieszany, ale nie wstrz\u0105\u015bni\u0119ty"},"content":{"rendered":"<p>\u017byjemy bardziej w galaktyce<strong> Sleater-Kinney<\/strong> ni\u017c kiedykolwiek dot\u0105d. Mam na my\u015bli bardziej klimat spo\u0142eczny ni\u017c muzyczny, cho\u0107 i tu sytuacja si\u0119 zmienia, bo brzmieniowo album <em>The Center Won&#8217;t Hold<\/em> jest wyra\u017anie inny ni\u017c poprzednie. Jedno, co przetrwa\u0142o w postaci niezmiennej i ma si\u0119 dobrze, to klasa tych tekst\u00f3w przypi\u0119tych do zwrotkowych i refrenowych melodii. Dlatego z tym rusz\u0119 od razu, si\u0119gaj\u0105c po utw\u00f3r przebojowy, cho\u0107 niezbyt lubiany przez fan\u00f3w tej grupy z d\u0142ug\u0105 histori\u0105 si\u0119gaj\u0105c\u0105 czas\u00f3w feministycznego ruchu riot grrrl, kt\u00f3ry kiedy\u015b S-K od\u015bwie\u017cy\u0142y. Czyli po <em>Can I Go Now<\/em>. Pocz\u0105tek tego opisuj\u0105cego nasz\u0105 ucyfrowion\u0105 rzeczywisto\u015b\u0107 obrazka pewnie kojarz\u0105 wszyscy s\u0142uchacze nowej p\u0142yty: <em>Everyone I know is tired \/ But everyone I know is wired<\/em>. Ale dalej jest lepiej. <!--more--><\/p>\n<p>Chodzi o ten opis ekonomii emocji czas\u00f3w serwis\u00f3w spo\u0142eczno\u015bciowych, wyj\u0105tkowo zr\u0119czny i kompaktowy: <\/p>\n<p><em>Everyone I know is funny<br \/>\nBut jokes don&#8217;t make us money<br \/>\nSell our rage, buy and trade<br \/>\nBut we still cry for free every day<\/em><\/p>\n<p>Jednocze\u015bnie ten poci\u0105gaj\u0105cy lirycznie moment mo\u017ce by\u0107 te\u017c ci\u0119\u017ck\u0105 pr\u00f3b\u0105 dla punkuj\u0105cej publiki zespo\u0142u kierowanego przez Carrie Brownstein i Corin Tucker. Bo<em> Can I Go Now <\/em>mog\u0142oby nagra\u0107 rozkochane w dyskotece Arcade Fire, albo wsp\u00f3\u0142czesna wersja Blondie (i brzmi troch\u0119 jak utwory St Vincent, ale o tym za moment). Surowa energia, jakiej na p\u0142ytach S-K nie brakowa\u0142o, zosta\u0142a mocno pow\u015bci\u0105gni\u0119ta studyjn\u0105 produkcj\u0105, brzmienie jest wyg\u0142adzone &#8211; niby staro\u015bwieckie, ale z innej bajki. Podobnie jest w <em>Reach Out<\/em> (tu wychodzi z tego troch\u0119 nudziarstwo i co\u015b paradoksalnie bardziej staro\u015bwieckiego ni\u017c na poprzednim albumie grupy) i <em>Love<\/em>. <em>The Future Is Here <\/em>brzmi jak utw\u00f3r nie tylko zupe\u0142nie innej grupy, ale te\u017c pochodz\u0105cy z zupe\u0142nie innego \u015brodowiska. Podobnie z\u0142o\u017cony z samego, za to bardzo przebojowego, refrenu <em>The Dog\/The Body<\/em>, no i fina\u0142owa ballada <em>Broken<\/em>. To syntetyczne pianino nie sygnalizuje raczej kolejnego zjadliwie ironicznego tekstu &#8211; tutaj ton si\u0119 zmienia, emocjonalna opowie\u015b\u0107 o #MeToo w ameryka\u0144skim senacie jest powa\u017cna. Z drugiej strony &#8211; studio sta\u0142o si\u0119 realn\u0105 aren\u0105 dzia\u0142a\u0144 dla ameryka\u0144skiej grupy. Dlatego pewnie <em>The Center&#8230;<\/em> wzbudza takie kontrowersje &#8211; g\u0142osy oburzenia wydaj\u0105 mi s\u0105 przesadzone, o zdrad\u0119 idea\u0142\u00f3w po \u0107wier\u0107 wieku nigdy bym tych pa\u0144 nie oskar\u017ca\u0142, ale sam reaguj\u0119 na p\u0142yt\u0119 z pewnym, mo\u017ce pod\u015bwiadomym niepokojem: skoro jest tak \u015bwietnie, to czemu nie bierze, cho\u0107by teoretycznie powinno bra\u0107?  <\/p>\n<p>Powodem tych dobrych\/z\u0142ych zmian jest nowa posta\u0107 na wa\u017cnym stanowisku &#8211; producentk\u0105 albumu zosta\u0142a Annie Clark, czyli St Vincent, kt\u00f3ra zacz\u0119\u0142a nie tyko modelowa\u0107 brzmienie, ale te\u017c bawi\u0107 si\u0119 fragmentami kompozycji jak puzzlami, szczeg\u00f3lnie mocno koncentruj\u0105c si\u0119 na urozmaicaniu, ale te\u017c uk\u0142adaniu, w swoim stylu, partii gitarowych. Efekt jest ryzykowny &#8211; to p\u0142yta, kt\u00f3ra w &#8222;Billboardzie&#8221; mo\u017ce zaw\u0119drowa\u0107 jeszcze wy\u017cej (poprzednia by\u0142a na 18. miejscu), ale zarazem ju\u017c dzi\u015b zra\u017ca do siebie dotychczasowych fan\u00f3w. Przypomn\u0119 tylko delikatnie za <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2015\/02\/04\/gdy-rock-plynie-wolniej-10-plyt-ze-stycznia-2015\/\">w\u0142asn\u0105 recenzj\u0105<\/a>, \u017ce na poprzedniej p\u0142ycie &#8211; znakomitej, cho\u0107 odtwarzaj\u0105cej stare brzmienie zespo\u0142u <em>No Cities to Love<\/em> &#8211; \u015bpiewa\u0142y, \u017ce <em>jedyny efekt s\u0142awy to przeci\u0119tno\u015b\u0107<\/em>. A kawa\u0142ek swojego stylu trzeba tu by\u0142o z\u0142o\u017cy\u0107 na o\u0142tarzu. Sam mam mieszane uczucia &#8211; co\u015b zyskujemy, co\u015b tracimy, cho\u0107 to pierwsze dotyczy raczej. Efektem dodatkowym, raczej niezamierzonym i niezbyt fortunnym &#8211; to w ko\u0144cu perkusistka, kt\u00f3rej przyj\u015bcie do grupy w okresie <em>Dig Me Out <\/em>zacz\u0119\u0142o jej najlepszy okres &#8211; okaza\u0142o si\u0119 odej\u015bcie od zespo\u0142u Janet Weiss. Teraz to bardziej duet, albo swoiste 2+1, wliczaj\u0105c Clark. <\/p>\n<p>Dwie informacje na koniec. Dobra i z\u0142a. Ta mi\u0142a &#8211; Kim Gordon zapowiedzia\u0142a now\u0105 p\u0142yt\u0119, autorsk\u0105 i zupe\u0142nie solow\u0105, na po\u0142ow\u0119 pa\u017adziernika. Ta gorsza &#8211; Janet Weiss, do niedawna perkusistka Sleater-Kinney, <a href=\"https:\/\/variety.com\/2019\/music\/news\/ex-sleater-kinney-drummer-janet-weiss-injured-in-car-accident-cancels-tour-1203302092\/\">mia\u0142a wypadek samochodowy<\/a>. Gro\u017any do tego stopnia, \u017ce cieszy si\u0119, \u017ce \u017cyje. Ale koncerty swoich grup Quasi i Slang musia\u0142a odwo\u0142a\u0107. No i \u017cal jednak tego stabilnego kobiecego tria w S-K. Dwie gitary po bokach i perkusja w centrum. Nie wiem, na jakim etapie pracy wymy\u015bli\u0142y tytu\u0142 <em>The Center Won&#8217;t Hold<\/em>, ale niestety zyska\u0142 drugie znaczenie. <\/p>\n<p><strong>SLEATER-KINNEY <em>The Center Won&#8217;t Hold<\/em><\/strong>, Mom + Pop 2019, <strong>6-7\/10 <\/strong><\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=2803152612\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/sleaterkinney.bandcamp.com\/album\/the-center-wont-hold\">The Center Won&#39;t Hold by Sleater-Kinney<\/a><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u017byjemy bardziej w galaktyce Sleater-Kinney ni\u017c kiedykolwiek dot\u0105d. Mam na my\u015bli bardziej klimat spo\u0142eczny ni\u017c muzyczny, cho\u0107 i tu sytuacja si\u0119 zmienia, bo brzmieniowo album The Center Won&#8217;t Hold jest wyra\u017anie inny ni\u017c poprzednie. Jedno, co przetrwa\u0142o w postaci niezmiennej i ma si\u0119 dobrze, to klasa tych tekst\u00f3w przypi\u0119tych do zwrotkowych i refrenowych melodii. Dlatego [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":22823,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[48,18,3,312,120,3823],"tags":[1929],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/22820"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=22820"}],"version-history":[{"count":9,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/22820\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":22830,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/22820\/revisions\/22830"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/22823"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=22820"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=22820"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=22820"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}