
{"id":22993,"date":"2019-09-04T14:30:39","date_gmt":"2019-09-04T12:30:39","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=22993"},"modified":"2019-09-04T15:13:53","modified_gmt":"2019-09-04T13:13:53","slug":"czterogwiazdowa-lana","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2019\/09\/04\/czterogwiazdowa-lana\/","title":{"rendered":"Czterogwiazdkowa Lana"},"content":{"rendered":"<p>Kto nie ogl\u0105da\u0142 do\u015b\u0107 ponurej wizji bliskiej przysz\u0142o\u015bci w serialu <em>Rok za rokiem<\/em>, powinien to obejrze\u0107. A kto ju\u017c widzia\u0142, ten wie, co to Partia Czterogwiazdkowa (Four Star Party, troch\u0119 nawi\u0105zanie do w\u0142oskiego Ruchu Pi\u0119ciu Gwiazd) i jej szefowa Vivienne Rook &#8211; troch\u0119 Pawe\u0142 Kukiz, troch\u0119 Agata Duda (a mo\u017ce Julia Przy\u0142\u0119bska?), a troch\u0119 jednak posta\u0107 z pogranicza kabaretu i mydlanej opery. Nieprzewidywalna, tajemnicza, pozbawiona obciachu, a zarazem bliska masowemu odbiorcy telewizyjnej polityki i &#8222;m\u00f3wi\u0105ca, jak jest&#8221;. A przy tym m\u00f3wi\u0105ca, jak chce. Przeciw politycznej poprawno\u015bci i konwenansom. St\u0105d r\u00f3wnie\u017c czterogwiazdkowo\u015b\u0107 w nazwie tej populistycznej partii. <em>I couldn&#8217;t give a fuck<\/em> &#8211; m\u00f3wi Rook, ale fuck wypada zamieni\u0107 gwiazdkami: ****. No wi\u0119c <strong>Lana Del Rey<\/strong> przenios\u0142a tak rozumian\u0105 czterogwiazdkowo\u015b\u0107 do ballady pop. I je\u015bli by\u0142y ju\u017c <em>power ballads<\/em> i <em>murder ballads<\/em>, to ona proponuje <em>fucking ballads<\/em>. Od niespodziewanego rzutu r\u00f3\u017cnych wariant\u00f3w wyrazu na f. Co nasun\u0119\u0142o mi pewn\u0105 my\u015bl: skoro ju\u017c koledzy z <a href=\"http:\/\/wyborcza.pl\/7,113768,25137775,lana-del-rey-nurkuje-w-falach-oceanu-i-smietniku-popkultury.html\">kraju<\/a> i <a href=\"https:\/\/pitchfork.com\/reviews\/albums\/lana-del-rey-norman-fucking-rockwell\/\">zagranicy<\/a> uznali p\u0142yt\u0119 za wybitn\u0105, mo\u017ce by si\u0119 tak zastanowi\u0107 nad szczeg\u00f3\u0142ami arytmetyki <em>Norman Fucking Rockwell<\/em>?<!--more--><\/p>\n<p>B\u0119dzie kr\u00f3tko, chocia\u017c sama p\u0142yta jest moim zdaniem za d\u0142uga o jakie\u015b 15 minut. Ultrajednostajny klimat muzyki Lany &#8211; nawet tej najlepszej, bo to jej najlepszy album &#8211; wynika z samego jej za\u0142o\u017cenia. Wokalistka odbywa melancholijn\u0105 podr\u00f3\u017c w miejscu, snuj\u0105c si\u0119 w\u015br\u00f3d zabytkowych dekoracji. 67 minut nowego albumu to co\u015b jak 67 minut filmu, w kt\u00f3rym bohaterka podr\u00f3\u017cuje, a techniczni z mozo\u0142em przewijaj\u0105 t\u0142o. Ale <em>summa summarum <\/em>dostajemy tu <em>opus magnum<\/em>, wi\u0119c swoistym <em>modus operandi<\/em> jest tu wyci\u015bni\u0119cie tematu do reszty z &#8211; mam nadziej\u0119 &#8211; zamkni\u0119ciem drzwi przed jak\u0105\u015b zasadnicz\u0105 przemian\u0105. Bo Lana Del Rey zas\u0142uguje na taki od\u015bwie\u017caj\u0105cy impuls czysto muzyczny, jaki dosta\u0142 Tom Waits w latach 80. W przemian\u0119 z jednej strony nie wierz\u0119, bo jak dot\u0105d warto\u015bci\u0105 <em>constans<\/em> by\u0142a u Lany w\u0142a\u015bnie szeroko rozumiana obsesja retro. Ale z drugiej strony &#8211; jej g\u0142\u00f3wny wsp\u00f3\u0142pracownik, Jack Antonoff, ma bardzo szerokie umiej\u0119tno\u015bci, co udowadnia co i rusz, w tym roku u Taylor Swift i Carly Rae Jepsen, pretenduj\u0105c do miana najlepszego autora popowych hit\u00f3w do wynaj\u0119cia. <\/p>\n<p>Przejd\u017amy jednak do arytmetyki, a w\u0142a\u015bciwie do serii \u0107wicze\u0144 z por\u00f3wnywania wielko\u015bci: <\/p>\n<p>(1)<br \/>\nPiosenki ze s\u0142owem <em>fuck<\/em> >> Piosenki bez s\u0142owa <em>fuck<\/em><\/p>\n<p>(2)<br \/>\nPiosenki ze s\u0142owem <em>fuck<\/em>, ale tylko w tek\u015bcie > Piosenki ze s\u0142owem <em>fuck <\/em>w tytule (chocia\u017c delikatno\u015b\u0107 i pow\u0142\u00f3czysto\u015b\u0107 fuck\u00f3w w <em>Fuck It I Love You<\/em> jest godna odnotowania)<\/p>\n<p>(3)<br \/>\nFucking syntezator > Fucking fortepian <\/p>\n<p>(4)<br \/>\n<em>Cinnamon Girl<\/em> Lany Del Rey << <em>Cinnamon Girl<\/em> Neila Younga<\/p>\n<p>(5)<br \/>\nUkradziony motyw w <em>Doin\u2019 Time<\/em> > Ukradziony tytu\u0142 w <em>Cinnamon Girl<\/em><\/p>\n<p>(6)<br \/>\nPiosenki z miejscami w tytu\u0142ach > Piosenki z osobami w tytu\u0142ach<\/p>\n<p>(7)<br \/>\n<em>The Next Best American Record<\/em> < <em>The Greatest<\/em> (chocia\u017c r\u00f3\u017cnica nie jest wielka)<\/p>\n<p>(8)<br \/>\nJednostajno\u015b\u0107 dzisiejszej Lany Del Rey = Jednostajno\u015b\u0107 wczesnego Toma Waitsa<\/p>\n<p>(9)<br \/>\nPrzesadny zachwyt prasy nowym Toolem > Przesadny zachwyt prasy now\u0105 Lan\u0105<\/p>\n<p>(10)<br \/>\n<em>Venice Bitch<\/em> > Wszystko inne<\/p>\n<p><strong>LANA DEL REY <em>Norman Fucking Rockwell!<\/em><\/strong>, Interscope 2019, <strong>7,696\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" src=\"https:\/\/open.spotify.com\/embed\/album\/5XpEKORZ4y6OrCZSKsi46A\" width=\"500\" height=\"380\" frameborder=\"0\" allowtransparency=\"true\" allow=\"encrypted-media\"><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Kto nie ogl\u0105da\u0142 do\u015b\u0107 ponurej wizji bliskiej przysz\u0142o\u015bci w serialu Rok za rokiem, powinien to obejrze\u0107. A kto ju\u017c widzia\u0142, ten wie, co to Partia Czterogwiazdkowa (Four Star Party, troch\u0119 nawi\u0105zanie do w\u0142oskiego Ruchu Pi\u0119ciu Gwiazd) i jej szefowa Vivienne Rook &#8211; troch\u0119 Pawe\u0142 Kukiz, troch\u0119 Agata Duda (a mo\u017ce Julia Przy\u0142\u0119bska?), a troch\u0119 jednak [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":23008,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,12,3,312,120,1,3666,3823,4,106],"tags":[915],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/22993"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=22993"}],"version-history":[{"count":11,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/22993\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":23015,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/22993\/revisions\/23015"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/23008"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=22993"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=22993"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=22993"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}