
{"id":23124,"date":"2019-09-16T11:27:21","date_gmt":"2019-09-16T09:27:21","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=23124"},"modified":"2019-09-16T11:45:02","modified_gmt":"2019-09-16T09:45:02","slug":"dezerterzy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2019\/09\/16\/dezerterzy\/","title":{"rendered":"Dezerterzy"},"content":{"rendered":"<p>Zanim przysz\u0142a ta smutna wiadomo\u015b\u0107 o \u015bmierci Rica Ocaska &#8211; zmieniaj\u0105c porann\u0105 playlist\u0119 i spos\u00f3b odbioru fantastycznych, zawsze tak lekkich piosenek The Cars &#8211; przymierza\u0142em si\u0119 do tego, \u017ceby si\u0119 zaj\u0105\u0107 raczej \u015bmierci\u0105 rock and rolla w tapirowanym wydaniu. Nie chcia\u0142bym wi\u0119c jednej opowie\u015bci zmiesza\u0107 z drug\u0105. Muzyka The Cars, perfekcyjna producencka fuzja postpunkowego rocka i syntezatorowego popu, nale\u017cy do bezpiecznej strefy poza czasem. A ja chcia\u0142em opowiedzie\u0107 o dezerterach z rock and rolla. A nawet o \u015bmierci gatunk\u00f3w. O tym, \u017ce aby sprawdzi\u0107, czy gatunek jest ju\u017c ca\u0142kiem martwy, najlepiej do niego przy\u0142o\u017cy\u0107 miark\u0119 musicalow\u0105. Je\u015bli da si\u0119 z tego zrobi\u0107 musical &#8211; z odpowiedni\u0105 mieszank\u0105 kiczu i nostalgii, czytelny dla ka\u017cdego, bez wzgl\u0119du na cen\u0119 sukienki czy garnituru &#8211; to z pewno\u015bci\u0105 umar\u0142. Co udowadnia w stosunku do ameryka\u0144skiego hair metalu sympatyczny, wykarmiony na campie musical <em>Rock of Ages<\/em>, kt\u00f3rego premier\u0119 widzia\u0142em w weekend w warszawskiej Syrenie. To, \u017ce mo\u017cna co\u015b takiego zrobi\u0107 z hitami Twisted Sister, Bon Jovi, Foreigner i Whitesnake, oznacza, \u017ce s\u0105 ju\u017c od dawna zimne jak gr\u00f3b. A scena burzenia klubu rockowego w rytm <em>The Final Countdown<\/em> Europe wydaje si\u0119 \u017cartem zaskakuj\u0105co g\u0142\u0119boko oddaj\u0105cym istot\u0119 zagadnienia.<br \/>\nDzi\u015b b\u0119dzie o dw\u00f3ch wokalistach, kt\u00f3rzy od lat uciekaj\u0105 przed t\u0105 rozbi\u00f3rk\u0105. Obaj zaczynali karier\u0119 w momencie, kiedy mog\u0142y si\u0119 rozgrywa\u0107 wydarzenia, o kt\u00f3rych opowiada musical (stworzony ju\u017c w XXI wieku, na fali ironicznego spojrzenia na pop metal p\u00f3\u017anych lat 80.). Musieli si\u0119 jako\u015b ustosunkowa\u0107 do tego, co widzieli, a p\u00f3\u017aniej ucieka\u0107 wci\u0105\u017c i wci\u0105\u017c. <!--more--><\/p>\n<p><strong>Mike Patton <\/strong>ucieka\u0142 w awangard\u0119. Poza karykaturalnie rockandrollowymi gestami wykonywanymi na pok\u0142adzie Faith No More czy Tomahawk (&#8222;obsikiwanie&#8221; ochroniarzy z wyj\u0119tego z rozporka sztucznego penisa na scenie w Londynie nale\u017ca\u0142o do tych, kt\u00f3re zapami\u0119tam na d\u0142ugo) zd\u0105\u017cy\u0142 pokrzycze\u0107 u Johna Zorna, pom\u00f3c Bj\u00f6rk i wykonywa\u0107 muzyk\u0119 wsp\u00f3\u0142czesn\u0105. Umiej\u0119tno\u015bci ma &#8211; jak wiemy &#8211; wyj\u0105tkowo szerokie. I rzeczywi\u015bcie je wykorzystuje &#8211; do tego stopnia, \u017ce \u017cadna konwencja nie by\u0142aby w jego przypadku du\u017cym zaskoczeniem. W szczeg\u00f3lno\u015bci ta nowa. Patton idzie dalej \u015bcie\u017ck\u0105 <em>Mondo Cane<\/em>, przeszukiwa\u0142 ju\u017c lubiany przez kolekcjoner\u00f3w p\u0142yt dorobek muzyki w\u0142oskiej (wtedy), no to pora zajrze\u0107 do francuskiej (teraz). <strong>Jean-Claude Vannier<\/strong>, legendarny aran\u017cer i kompozytor, popularny dzi\u0119ki wsp\u00f3\u0142pracy z Serge&#8217;em Gainsbourgiem, ale wa\u017cny i poza tym (<em>L&#8217;enfant assassin des mouches<\/em> &#8211; pisa\u0142em szerzej o tej p\u0142ycie <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2016\/07\/11\/niepohamowane-dziecko-zabojca-les-bleus-cz-1\/\">tutaj<\/a>), otoczony kultem w rockowym \u015brodowisku &#8211; we\u017amy Jarvisa Cockera, Becka czy Jima O&#8217;Rourke&#8217;a &#8211; to typ wymarzony. Poznali si\u0119 osiem lat temu, album przygotowali po cz\u0119\u015bci bazuj\u0105c na ju\u017c gotowych utworach i szkicach Francuza, \u015bci\u0105gn\u0119li znakomitych muzyk\u00f3w. <\/p>\n<p>W\u0142a\u015bnie po tych ostatnich obiecywa\u0142em sobie najwi\u0119cej. Jest tu Bernard Paganotti z Magmy czy Didier Malherbe z Gongu. Jest du\u017cy zesp\u00f3\u0142 smyczkowy. Poszczeg\u00f3lne indywidualno\u015bci troch\u0119 si\u0119 jednak gubi\u0105 wobec stylistyki Vanniera, kt\u00f3ra jest bardzo mocna i ci\u0105gle odwo\u0142uje si\u0119 do zamaszystych gest\u00f3w orkiestrowych, do budowania filmowej narracji w piosenkach. I wobec charakteru wokali Pattona &#8211; oddaj\u0105cego piosence francuskiej ho\u0142d i zarazem robi\u0105cego sobie z niej jaja, jak to ma w zwyczaju. Trudno mi uwierzy\u0107 w to, \u017ceby publika na Sekwan\u0105 nie westchn\u0119\u0142a nad <em>Insolubles<\/em>, prowokacyjnie ocieraj\u0105cym si\u0119 o pastisz i \u015bpiewanym po francusku ze z\u0142ym akcentem. Utw\u00f3r tytu\u0142owy, b\u0119d\u0105cy muzycznie rodzajem remiksu rozpoznawalnych temat\u00f3w Vanniera, w warstwie lirycznej okazuje si\u0119 z kolei kompletnie be\u0142kotliw\u0105 wyliczank\u0105 potraw kuchni francuskiej i hiszpa\u0144skiej. Patton zwraca si\u0119 jednak raczej w stron\u0119 publiczno\u015bci angloj\u0119zycznej. Bywa rockandrollowy (<em>On Top of the World<\/em>), w Gainsbourga wczuwa si\u0119 rzadko (ale <em>Camion<\/em>, opowie\u015b\u0107 o ci\u0119\u017car\u00f3wce, to jednak komiczna pr\u00f3ba, w kt\u00f3rej &#8211; mam wra\u017cenie &#8211; Patton pr\u00f3buje si\u0119 nawet zdegradowa\u0107 wokalnie do poziomu Serge&#8217;a), niez\u0142y jest <em>Browning<\/em>, w kt\u00f3rym obaj tw\u00f3rcy w\u0119druj\u0105 blisko Nicka Cave&#8217;a. A\u017c chcia\u0142oby si\u0119 us\u0142ysze\u0107 p\u0142yt\u0119 tego ostatniego z takimi aran\u017cacjami. W sumie jest mi\u0142o, jak dla mnie znacznie ciekawiej ni\u017c na <em>Mondo Cane<\/em>, ale z pewn\u0105 rezerw\u0105 i statecznie, bez pokazywania pe\u0142ni szale\u0144stwa, na jakie sta\u0107 by\u0142o w d\u0142ugiej karierze obu pan\u00f3w. I chyba te\u017c bez b\u0142y\u015bni\u0119cia pe\u0142ni\u0105 mo\u017cliwo\u015bci.<\/p>\n<p><strong>MIKE PATTON &#038; JEAN-CLAUDE VANNIER <em>Corpse Flower<\/em><\/strong>, Ipecac 2019, <strong>6-7\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=2344360664\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/mikepatton.bandcamp.com\/album\/corpse-flower\">Corpse Flower by Mike Patton, Jean-Claude Vannier<\/a><\/iframe><\/p>\n<p>Wykorzystam moment, \u017ceby wspomnie\u0107 o p\u0142ycie, kt\u00f3ra ukaza\u0142a si\u0119 w \u015brodku wakacji i zaskoczy\u0142a mnie troch\u0119 bardziej. <strong>Marka Lanegana<\/strong> (Screaming Trees, Queens Of The Stone Age) s\u0142yszeli\u015bmy ju\u017c w kontekstach bluesowych i folkowych, ale minimalistyczna, impresyjna muzyka, kt\u00f3r\u0105 stworzy\u0142 dla niego <strong>Alessio Natalizia <\/strong>(Not Waving), cz\u0119sto na pograniczu ambientu, z bardzo silnymi inspiracjami Wschodem, to do\u015b\u0107 jednak egzotyczna mieszanka. G\u0142\u0119boki baryton Amerykanina wi\u0105\u017ce si\u0119 nie\u017ale z elektronicznymi mantrami &#8211; chcia\u0142oby si\u0119 wr\u0119cz i\u015b\u0107 z nim w t\u0119 stron\u0119 na d\u0142u\u017cej i mocniej. Je\u015bli s\u0142ycha\u0107 tu bluesa czy rock and rolla, to przefiltrowanego przez ch\u0142odne eksperymenty Suicide (<em>Burn Out Babylon<\/em>). Muzyk\u0119 w\u0142osk\u0105 Natalizia zostawi\u0142 za sob\u0105 dawno temu, rocka zanegowa\u0142, inspiruj\u0105c si\u0119 nowofalow\u0105 scen\u0105 syntezatorow\u0105 &#8211; mamy wi\u0119c dw\u00f3ch dezerter\u00f3w z rockowego \u015bwiata. Lanegana wyprowadza W\u0142och na manowce, s\u0142usznie sugeruj\u0105c, \u017ce to rejony bliskie Davidowi Sylvianowi. Materia\u0142 z <em>Downwelling<\/em> jest nieprzewidywalny, naznaczony improwizacj\u0105 i przynajmniej pr\u00f3b\u0105 dotkni\u0119cia czego\u015b nowego. Nie jest to pr\u00f3ba zako\u0144czona jakim\u015b osza\u0142amiaj\u0105cym sukcesem, ale godna szacunku &#8211; pos\u0142uchajcie fina\u0142owego <em>The Broken Man<\/em>. To mo\u017ce pewien paradoks, ale o ile album Pattona &#038; Vanniera wydaje si\u0119 bardziej satysfakcjonuj\u0105cy, to tutaj z wi\u0119ksz\u0105 ciekawo\u015bci\u0105 czeka\u0142bym na ci\u0105g dalszy. I wracam do The Cars. <\/p>\n<p><strong>NOT WAVING &#038; DARK MARK (MARK LANEGAN) <em>Downwelling<\/em><\/strong>, Ecstatic 2019, <strong>6-7\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=4155033301\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/ecstaticrecordings.bandcamp.com\/album\/downwelling\">Downwelling by Not Waving &amp; Dark Mark (Mark Lanegan)<\/a><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Zanim przysz\u0142a ta smutna wiadomo\u015b\u0107 o \u015bmierci Rica Ocaska &#8211; zmieniaj\u0105c porann\u0105 playlist\u0119 i spos\u00f3b odbioru fantastycznych, zawsze tak lekkich piosenek The Cars &#8211; przymierza\u0142em si\u0119 do tego, \u017ceby si\u0119 zaj\u0105\u0107 raczej \u015bmierci\u0105 rock and rolla w tapirowanym wydaniu. Nie chcia\u0142bym wi\u0119c jednej opowie\u015bci zmiesza\u0107 z drug\u0105. Muzyka The Cars, perfekcyjna producencka fuzja postpunkowego rocka [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":23128,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[48,18,3,312,120,3319,3823,106],"tags":[4109,2492,943,65,4108],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/23124"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=23124"}],"version-history":[{"count":15,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/23124\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":23140,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/23124\/revisions\/23140"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/23128"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=23124"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=23124"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=23124"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}