
{"id":23349,"date":"2019-10-02T14:14:07","date_gmt":"2019-10-02T12:14:07","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=23349"},"modified":"2019-10-02T14:21:24","modified_gmt":"2019-10-02T12:21:24","slug":"od-porno-do-zen","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2019\/10\/02\/od-porno-do-zen\/","title":{"rendered":"Od porno do zen"},"content":{"rendered":"<p>Dzi\u015b kr\u00f3tko o zespo\u0142ach rockowych: takim, kt\u00f3ry m\u00f3wi bardzo du\u017co, i takim, kt\u00f3ry nic nie m\u00f3wi. Powi\u0105zanie ze sob\u0105 tych p\u0142yt to raczej krzyk rozpaczy i raczej pr\u00f3ba udowodnienia, \u017ce nowo\u015bci jest zbyt du\u017co, ni\u017c dow\u00f3d na to, \u017ce s\u0105 jakkolwiek podobne. <strong>Pid\u017cama Porno<\/strong> i <strong>Tides From Nebula<\/strong>? Drugi nie istnia\u0142 jeszcze, gdy ten pierwszy wydawa\u0142 poprzedni\u0105 p\u0142yt\u0119. Jedyne miejsce, w kt\u00f3rym te zespo\u0142y mog\u0142yby si\u0119 obok siebie znale\u017a\u0107, to rockowy festiwal.<!--more--><\/p>\n<p>Pid\u017cama wraca po d\u0142ugiej (15 lat od poprzedniego albumu!) nieobecno\u015bci, w sta\u0142ym stylu. Najbardziej zaskakuje fakt, \u017ce na ok\u0142adce dali rysunek&#8230; hm, Janerki? W ka\u017cdym razie mo\u017cna to lubi\u0107, mo\u017cna nie znosi\u0107 &#8211; bezwzgl\u0119dnie jednak s\u0142ycha\u0107 w tej muzyce skansen pojaroci\u0144skiej piosenki. Tytu\u0142owy <em>Sprzedawca jutra<\/em> oferuje nam wi\u0119c, kr\u00f3tko m\u00f3wi\u0105c, wczoraj albo i przedwczoraj. Nie b\u0119d\u0119 tego formalnie rozbiera\u0107 na czynniki pierwsze, bo rzecz jest przy tym robiona na szczerej emocji &#8211; \u017ceby nie powiedzie\u0107: na wkurwie. I tu problem si\u0119 nie ko\u0144czy, tylko dopiero zaczyna, bo kre\u015bl\u0105c biblijnym j\u0119zykiem obraz podzia\u0142\u00f3w (<em>Wy\u015bcie od Kaina, a my od Abla<\/em>) Krzysztof \u201eGraba\u017c\u201d Grabowski wje\u017cd\u017ca w sam \u015brodek estetyki manifestacji KOD-u. Czyli atakuje &#8211; i to z olbrzymim nat\u0119\u017ceniem &#8211; te same receptory, kt\u00f3re przez ostatnie lata by\u0142y odpowiedzialne za charakterystyczn\u0105, wracaj\u0105c\u0105 konstatacj\u0119: Jak ja si\u0119 z nimi zgadzam co do tre\u015bci, ale jak bardzo si\u0119 nie zgadzam co do formy. Taka atmosfera bardzo wczesnego antypisu. Dwa obozy zd\u0105\u017cy\u0142y si\u0119 rozszczepi\u0107 na kilka innych, m\u0142odzie\u017c, szczeg\u00f3lnie ta lewicowa, ma swoje manify z innym zestawem hase\u0142. Boj\u0119 si\u0119 wi\u0119c, \u017ce odbi\u00f3r <em>Sprzedawcy&#8230;<\/em> b\u0119dzie zar\u00f3wno pokoleniowo, jak i \u015brodowiskowo podzielony.<\/p>\n<p>O j\u0119zyku tej p\u0142yty du\u017co ju\u017c napisa\u0142 <a href=\"http:\/\/wyborcza.pl\/7,113768,25248033,pidzama-porno-krzyczy-na-polske-i-snuje-ponure-proroctwa.html\">Jarek Szubrycht w &#8222;Wyborczej&#8221;<\/a>. Jest on, owszem, ponury. Ale jest te\u017c bardzo natarczywy. S\u0142ownik Graba\u017ca ci\u0105gle klei si\u0119 do wyobra\u017ani, zbitki zostaj\u0105 w g\u0142owie i rezonuj\u0105, ale niezgoda na rzeczywisto\u015b\u0107 pcha go w kierunku s\u0105d\u00f3w kategorycznych i ocen niezbyt wyrafinowanych.   <em>S\u0105 w tym rz\u0105dzie same wampirzyce i alfonsy, same niemodne kiecki i oplute w\u0105sy \/ S\u0105 w tym kraju g\u0119by tylko by \u015bpiewa\u0142y &#8222;amen&#8221;, chwa\u0142a Najwy\u017cszemu, prowad\u017a wodzu na parlament!<\/em> &#8211; \u015bpiewa w <em>Tu trzeba krzycze\u0107<\/em>. Tych, kt\u00f3rzy paraduj\u0105 z napi\u0119tymi mi\u0119\u015bniami i w samych prawych butach (wiadomo, o kogo chodzi), opisuje: <em>Maszeruj\u0105 chuje w swej ob\u0142\u0119dnej defiladzie \/ Tak maszeruje ha\u0144ba, tak maszeruje badziew<\/em> (<em>Hokejowy zamek<\/em>). \u0141atwo mi sobie wyobrazi\u0107 koncertow\u0105 publik\u0119 \u015bpiewaj\u0105c\u0105 z zespo\u0142em refren <em>Dlatego ja ka\u017cdego dnia wyje\u017cd\u017cam z Polski<\/em>, ale r\u00f3wnie \u0142atwo mi sobie wyobrazi\u0107 za\u017cenowanie przejmowaniem j\u0119zyka tych, o kt\u00f3rych si\u0119 \u015bpiewa. Przy wszystkich r\u00f3\u017cnicach osuwa si\u0119 to troch\u0119 w kierunku ostatnich dokona\u0144 Paw\u0142a Kukiza, cho\u0107 oczywi\u015bcie z przeciwnym politycznie zwrotem. Grabowskiego broni\u0105 przed takim zestawieniem ju\u017c g\u0142\u00f3wnie kapitalne i wyczute j\u0119zykowo gry s\u0142\u00f3w w stylu (nomen omen) <em>nie kukizuj mi\u0142a, nie kukizuj<\/em>, albo <em>stan podwy\u017cszonej potworno\u015bci<\/em> (<em>\u015amier\u0107 z widokiem na morze<\/em>). Gdy \u015bpiewa <em>Za mend\u0105 menda &#8211; mendz\u0105 \/ We wszystkich rz\u0119dach bredz\u0105<\/em>, to jest to i d\u017awi\u0119cznie poci\u0105gaj\u0105ce, i jednak troch\u0119 ju\u017c odrzucaj\u0105ce. Mo\u017ce zadatki na camp?   <\/p>\n<p><strong>PID\u017bAMA PORNO <em>Sprzedawca jutra<\/em><\/strong>, SP Records 2019, <strong>4\/10<\/strong> <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" src=\"https:\/\/open.spotify.com\/embed\/album\/2v0gmW0Uc08aBw1GdfJYlH\" width=\"500\" height=\"380\" frameborder=\"0\" allowtransparency=\"true\" allow=\"encrypted-media\"><\/iframe><\/p>\n<p>S\u0142uchanie <strong>Tides From Nebula <\/strong>po Pid\u017camie Porno to troch\u0119 jak podr\u00f3\u017c w czasie. O jakie\u015b, mniej wi\u0119cej, 20 lat. Tym bardziej \u017ce nowy album na poziomie brzmienia wypada &#8211; nawet jak na standardy warszawskiej grupy &#8211; imponuj\u0105co. Mijamy w tej podr\u00f3\u017cy kilka kolejnych stylistyk, bo przez lata muzyka gitarowa wpada\u0142a co rusz pod szlifierk\u0119 postrockowego dystansu i niepiosenkowej dynamiki, poza tym pogodzi\u0142 si\u0119 ostatecznie z syntezatorami te\u017c ju\u017c lata temu, a pierwsze, co s\u0142ycha\u0107 na <em>From Voodoo To Zen<\/em>, to w\u0142a\u015bnie wyeksponowanie brzmie\u0144 syntezatorowych. Czy przez to brzmi to mniej ogni\u015bcie? W por\u00f3wnaniu z autorami <em>Sprzedawcy jutra<\/em> &#8211; nawet zdecydowanie bardziej. Mo\u017cna o niepokojach \u015bpiewa\u0107, ale ju\u017c w <em>Ghost Horses<\/em> instrumentali\u015bci z Warszawy skutecznie odgrywaj\u0105 tego typu emocje bez s\u0142\u00f3w. A post-rock &#8211; czy momentami bardziej post-metal &#8211; daje narz\u0119dzia do budowania takich przestrzennych konstrukcji, kt\u00f3re nadawa\u0107 si\u0119 b\u0119d\u0105 i do <em>Avengers\u00f3w<\/em>, i do dokumentu z manifestacji ulicznych.<\/p>\n<p>Ta zalewa elektroniczna do\u015b\u0107 dobrze trzyma ca\u0142o\u015b\u0107, nawet wtedy, gdy w kompozycje wkrada si\u0119 schemat lub zm\u0119czenie konwencj\u0105. A takie momenty si\u0119 grupie przytrafiaj\u0105 &#8211; chyba \u017ce (co te\u017c mo\u017cliwe) jest to ju\u017c moje zm\u0119czenie konwencj\u0105, a nie ich. Poza tym TFN daj\u0105 tu tyle rozmaitych punkt\u00f3w odniesienia &#8211; w\u0142\u0105cznie z ma\u0142o do tej pory oczywistymi (jak cho\u0107by Chemical Brothers w <em>Dopamine<\/em> albo U2 w <em>Nothing to Fear And Nothing to Doubt<\/em>, to drugie ju\u017c nie dla mnie, bo w m\u0142odo\u015bci si\u0119 w takich gitarach podtapia\u0142em) &#8211; \u017ce zwolennicy r\u00f3\u017cnych gatunk\u00f3w, w\u0142\u0105cznie z prog-rockiem, znajd\u0105 tu co\u015b dla siebie. A je\u015bli kto\u015b nie znosi abstrakcji, potrzebuje konkretu i tutejszo\u015bci, zawsze mo\u017ce ich szuka\u0107 w tym samym wpisie, pi\u0119tro wy\u017cej. W oczekiwaniu, a\u017c to, co stare, zn\u00f3w b\u0119dzie \u015bwie\u017ce.   <\/p>\n<p><strong>TIDES FROM NEBULA <em>From Voodoo To Zen<\/em><\/strong>, Long Branch\/Mystic 2019, <strong>6-7\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" src=\"https:\/\/open.spotify.com\/embed\/album\/6lAzleHfr1kQA7cTvQDdQU\" width=\"500\" height=\"380\" frameborder=\"0\" allowtransparency=\"true\" allow=\"encrypted-media\"><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dzi\u015b kr\u00f3tko o zespo\u0142ach rockowych: takim, kt\u00f3ry m\u00f3wi bardzo du\u017co, i takim, kt\u00f3ry nic nie m\u00f3wi. Powi\u0105zanie ze sob\u0105 tych p\u0142yt to raczej krzyk rozpaczy i raczej pr\u00f3ba udowodnienia, \u017ce nowo\u015bci jest zbyt du\u017co, ni\u017c dow\u00f3d na to, \u017ce s\u0105 jakkolwiek podobne. Pid\u017cama Porno i Tides From Nebula? Drugi nie istnia\u0142 jeszcze, gdy ten pierwszy [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":23350,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[29,48,18,3,312,120,3823,1139],"tags":[4123,617],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/23349"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=23349"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/23349\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":23357,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/23349\/revisions\/23357"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/23350"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=23349"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=23349"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=23349"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}