
{"id":23442,"date":"2019-10-12T08:30:45","date_gmt":"2019-10-12T06:30:45","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=23442"},"modified":"2019-10-12T09:57:36","modified_gmt":"2019-10-12T07:57:36","slug":"nobel-z-produkcji","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2019\/10\/12\/nobel-z-produkcji\/","title":{"rendered":"Nobel z produkcji!"},"content":{"rendered":"<p>Dzi\u015b cisza wyborcza, warto wi\u0119c j\u0105 wype\u0142ni\u0107 czym\u015b bezpiecznym, a do tego mo\u017ce jeszcze odpowiedniej jako\u015bci. Dobrze, \u017ceby by\u0142a to muzyka spoza naszych czas\u00f3w i \u017ceby agitowa\u0142a co najwy\u017cej za dobr\u0105 zabaw\u0105. I co\u015b takiego mamy. Zaczn\u0119 jednak od tego, \u017ce wprawdzie najwi\u0119kszy w Polsce festiwal producent\u00f3w i realizator\u00f3w d\u017awi\u0119ku <a href=\"https:\/\/soundedit.pl\/program\/\">Soundedit w \u0141odzi<\/a> dopiero za dwa tygodnie (go\u015bcie zacni, m.in. Steve Albini, Mick Harvey, Craig Leon), a ja ju\u017c wnioskuj\u0119 o nagrody, i to po cz\u0119\u015bci dla \u0142\u00f3dzkich spec\u00f3w od d\u017awi\u0119ku. Bo wprawdzie zesp\u00f3\u0142 <strong>Jazz Band M\u0142ynarski-Masecki<\/strong> publiczno\u015b\u0107 w ca\u0142ej Polsce zna ju\u017c nie najgorzej, to w takiej wersji brzmieniowej jeszcze go nie s\u0142ysza\u0142a. B\u0119d\u0119 o tym g\u0142o\u015bno grzmia\u0142, bo akurat mnie okoliczno\u015bci daj\u0105 dzi\u015b chwilowo bonus +1 w por\u00f3wnaniu z blogersk\u0105 konkurencj\u0105 Hartmana, Passenta i innych, czyli felietonist\u00f3w, kt\u00f3rzy ze wzgl\u0119du na podejmowan\u0105 tematyk\u0119 mog\u0105 by\u0107 w sytuacji ciszy wyborczej chwilowo bezrobotni. <!--more--><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/SA5YNLXmMec\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Album nosi tytu\u0142 <em>P\u0142yta z zadr\u0105 w sercu<\/em>, ale pod wzgl\u0119dem realizacyjnym jest rekonstrukcj\u0105 perfekcyjn\u0105, bez zadr. Jeszcze zanim si\u0119 zorientowa\u0142em, \u017ce Jan M\u0142ynarski z Marcinem Maseckim znale\u017ali realizatora z legendarnego studia Emila Berlinera (37-letni Philip Krause) i jeszcze zestaw stare\u0144kich mikrofon\u00f3w w\u0119glowych o charakterystyce eksponat\u00f3w muzealnych, us\u0142ysza\u0142em, \u017ce co\u015b tu jest nie tak. To znaczy &#8211; nawet bardzo na tak, ale na spos\u00f3b zupe\u0142nie niedzisiejszy. Brzmi to bowiem, jak gdyby nagrania zakopano na jakie\u015b 80 lat i poddano dzi\u015b w\u0142a\u015bnie tylko lekkiej brzmieniowej restauracji. Tymczasem wiemy, \u017ce dokonano ich wsp\u00f3\u0142cze\u015bnie, w radiowym S-4, a zmiksowano w Tonn Studio w \u0141odzi. Niby dok\u0142adnie tam, gdzie powstawa\u0142a poprzednia p\u0142yta Jazz Bandu, sensacyjna <em>Noc w wielkim mie\u015bcie<\/em>. Ale jednak r\u00f3\u017cnica mi\u0119dzy produkcjami jest gigantyczna. A pierwotny pomys\u0142 odkurzenia piosenek jazzowych z mi\u0119dzywojnia i nadania im autorskiego charakteru w aran\u017cacjach Maseckiego &#8211; przy zachowaniu pierwotnego wdzi\u0119ku i rzemie\u015blniczej perfekcji &#8211; uda\u0142o si\u0119 zrealizowa\u0107 chyba jeszcze lepiej. Podobnie jak opisywany wczoraj Richard Dawson <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2017\/11\/17\/potencjal-niewyczerpany\/\">panowie mieli p\u0142yt\u0119 roku dwa lata temu<\/a> i podbili stawk\u0119.<\/p>\n<p>Pierwsze wra\u017cenie to efekt lekko\u015bci, kt\u00f3ra jest dojmuj\u0105ca, mimo \u017ce sam zesp\u00f3\u0142 nie schud\u0142 bynajmniej, tylko &#8211; przeciwnie &#8211; obr\u00f3s\u0142 kolejnymi sekcjami. Poza pierwotn\u0105 si\u00f3demk\u0105 mamy sze\u015bcioosobow\u0105 sekcj\u0119 smyczkow\u0105, kt\u00f3ra brzmi jak orkiestry ze starego kina (najwspanialej chyba w rzewnym <em>I zawsze b\u0119dzie czego\u015b ci brak<\/em>). No i powi\u0119kszony zestaw podstawowy &#8211; o m.in. tr\u0119baczy Emila Miszka i Maurycego Idzikowskiego oraz puzonist\u00f3w Jacka Namys\u0142owskiego i Tomasza Dworakowskiego, czy wreszcie pojawiaj\u0105cego si\u0119 w jednym utworze (<em>Yo-Yo<\/em>) saksofonist\u0119 Kub\u0119 Wi\u0119cka. Siedemna\u015bcie os\u00f3b! Partii solowych jest wi\u0119cej ni\u017c na poprzednim albumie, a same formy bywaj\u0105 przez to mocno rozbudowane (<em>\u017beby\u015b ty wiedzia\u0142a<\/em>, <em>Miss Mary<\/em>), z ka\u017cdorazowymi miejscami na popisy dla kilku instrumentalist\u00f3w &#8211; m\u00f3j osobisty faworyt to, jak poprzednio, partia Micha\u0142a Fetlera (<em>Dulcynea<\/em>). Program p\u0142yty przynosi utwory utrzymane w latynoskich rytmach, g\u0142\u00f3wnie fokstroty i tanga, w du\u017cej mierze parkietowe szlagiery przyprawione pewn\u0105 doz\u0105 melancholii &#8211; wi\u0119c zasadniczo nadawa\u0107 si\u0119 to b\u0119dzie i na najbli\u017cszy niedzielny wiecz\u00f3r, by\u0107 mo\u017ce nawet dla wszystkich w r\u00f3wnym stopniu. Jest w tym i witalno\u015b\u0107, i smutek tropik\u00f3w, a przede wszystkim jest warszawiak z lat 30. patrz\u0105cy na taneczn\u0105 &#8222;\u0142acin\u0119&#8221;.<\/p>\n<p>Z nieco ju\u017c przebranego na pierwszym albumie dorobku przedwojnia (to z kolei mankament drugiej cz\u0119\u015bci, bo trudno powt\u00f3rzy\u0107 co\u015b takiego jak <em>Abdu\u0142-Bej<\/em> albo <em>Nikodem<\/em>) liderzy wybrali 10 szlagier\u00f3w, ze wskazaniem na kompozytor\u00f3w polskich, przede wszystkim opisanych szerzej we wk\u0142adce &#8211; Zygmunta Karasi\u0144skiego, Szymona Kataszka czy Micha\u0142a Ferszk\u0119. M\u0142ynarski jeszcze pe\u0142niej wciela si\u0119 w \u015bpiewaka o ulicznym rodowodzie, eksponuj\u0105c warszawsko\u015b\u0107 i archaiczno\u015b\u0107 konwencji w ka\u017cdym wokalnym ge\u015bcie. Te gesty miewaj\u0105 w sobie leciutki dystans (a nawet przesad\u0119 &#8211; vide <em>Dulcynea<\/em>), a \u017ce ja takich fragment\u00f3w wypatruj\u0119, natychmiast zwr\u00f3ci\u0142em uwag\u0119 na \u015bwietny sk\u0105din\u0105d (Julian Tuwim!) tekst piosenki <em>Abram, ja ci zagram!<\/em>, kt\u00f3ra w tym zestawie staje si\u0119 utworem kluczowym. Ot\u00f3\u017c do wirtuozerskiego akompaniamentu M\u0142ynarski \u015bpiewa o tytu\u0142owym warszawskim fordanserze, bawidamku, <em>konkurencie Halamek<\/em> i najwyra\u017aniej pilocie inwazji LGBT, kt\u00f3rej telewizja publiczna boi si\u0119 dzi\u015b tak bardzo, \u017ce a\u017c publicznie si\u0119 o\u015bmiesza w materia\u0142ach na jej temat (<em>I wyr\u00f3s\u0142 na fircyka \/ Co wci\u0105\u017c no\u00adga\u00admi fika \/ Jak panny Ta\u00adcjan\u00adny \/ S\u0142owem: m\u0119ski girl<\/em>). Ot\u00f3\u017c jest tam fragment <em>Gdy zjawia\u0142 si\u0119 na fiksie \/ To zaraz robi\u0142 krzyk si\u0119<\/em>, w kt\u00f3rym &#8211; mo\u017ce mi si\u0119 tylko wydaje, bo do dykcji M\u0142ynarskiego mo\u017cna mie\u0107 zaufanie &#8211; wyra\u017anie s\u0142ysz\u0119 o <em>wiksie<\/em>. Co traktuj\u0119 jako dyskretne mrugni\u0119cie okiem w stron\u0119 dzisiejszych j\u0119zykowych reali\u00f3w. Szanuj\u0119 to tak samo, jak szanuj\u0119 to brzmienie i ca\u0142\u0105 wykonan\u0105 tu prac\u0119. Da\u0142bym Nobla &#8211; tak\u017ce po to, \u017ceby w tym szczytowym momencie zatrzyma\u0107 obu pan\u00f3w i ich fantastyczny zesp\u00f3\u0142 przed ostateczn\u0105 ucieczk\u0105 w przesz\u0142o\u015b\u0107. Zadanie wykonane. S\u0105 jeszcze do zrobienia rzeczy w tera\u017aniejszo\u015bci, dzi\u015b, a nawet jutro. <\/p>\n<p>O, jutro to nawet szczeg\u00f3lnie!  <\/p>\n<p><strong>JAZZ BAND M\u0141YNARSKI-MASECKI <em>P\u0142yta z zadr\u0105 w sercu<\/em><\/strong>, Toinen Music\/Agora 2019, <strong>8-9\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" src=\"https:\/\/open.spotify.com\/embed\/album\/1hI92n5DEoJMdEk9d6dVVA\" width=\"500\" height=\"380\" frameborder=\"0\" allowtransparency=\"true\" allow=\"encrypted-media\"><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dzi\u015b cisza wyborcza, warto wi\u0119c j\u0105 wype\u0142ni\u0107 czym\u015b bezpiecznym, a do tego mo\u017ce jeszcze odpowiedniej jako\u015bci. Dobrze, \u017ceby by\u0142a to muzyka spoza naszych czas\u00f3w i \u017ceby agitowa\u0142a co najwy\u017cej za dobr\u0105 zabaw\u0105. I co\u015b takiego mamy. Zaczn\u0119 jednak od tego, \u017ce wprawdzie najwi\u0119kszy w Polsce festiwal producent\u00f3w i realizator\u00f3w d\u017awi\u0119ku Soundedit w \u0141odzi dopiero za [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":23443,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[12,31,3,13,312,120,107,3666,3823,1139,106],"tags":[3120,332],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/23442"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=23442"}],"version-history":[{"count":8,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/23442\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":23451,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/23442\/revisions\/23451"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/23443"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=23442"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=23442"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=23442"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}