
{"id":23553,"date":"2019-10-28T09:48:58","date_gmt":"2019-10-28T08:48:58","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=23553"},"modified":"2019-10-28T09:48:58","modified_gmt":"2019-10-28T08:48:58","slug":"kanye-west-i-inni-artysci-ktorych-tak-uwielbialem","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2019\/10\/28\/kanye-west-i-inni-artysci-ktorych-tak-uwielbialem\/","title":{"rendered":"Kanye West i inni arty\u015bci, kt\u00f3rych tak uwielbia\u0142em"},"content":{"rendered":"<p>Nie lubi\u0119 pyta\u0144 o ulubionych wykonawc\u00f3w. Bo je\u015bli s\u0142uchanie nowej muzyki rok za rokiem uczy czegokolwiek, to tego, \u017ce nasi ulubieni wykonawcy nie s\u0105 skazani na nagrywanie wy\u0142\u0105cznie naszych ulubionych p\u0142yt, trudno wi\u0119c traktowa\u0107 w tej dziedzinie cokolwiek jako sta\u0142\u0105 &#8211; bo niby dlaczego nie lubi\u0107 bardziej tych m\u0142odszych (albo i starszych, tylko innych), kt\u00f3rzy w tym czasie robi\u0105 rzeczy zaskakuj\u0105co udane, najlepsze w swojej dyskografii? Nie znaczy to, \u017ce uwielbianych w danym momencie wykonawc\u00f3w mam porzuci\u0107 i ignorowa\u0107. Jedno, co mi zostaje z takiego uwielbienia, to jaki\u015b szczeg\u00f3lny rodzaj troski. Jak to by\u0142o w <em>Potworach i Sp\u00f3\u0142ce<\/em>? &#8222;Straszymy, bo si\u0119 o was troszczymy&#8221;. Tu by\u0142oby analogicznie: Ci\u0105gle si\u0119 czepiamy, bo was uwielbiamy.\u00a0<!--more--><\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-23554\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2019\/10\/kanye.jpg\" alt=\"\" width=\"500\" height=\"100\" \/><\/p>\n<p><strong>Kanye West<\/strong> pojawi\u0142 si\u0119 w tytule notki (ze wzgl\u0119d\u00f3w marketingowych r\u00f3wnie\u017c) i napisano ju\u017c o tej premierze od pi\u0105tku ca\u0142kiem du\u017co, w tym sporo z\u0142ego i troch\u0119 nieprawdziwego. Nie bardzo dziwi\u0105 mnie zmy\u015blenia: nie ma tu bardzo du\u017co do opisywania. <em>Jesus Is King<\/em>, kt\u00f3rego nadej\u015bcie zwiastowano ju\u017c kilkakrotnie, ostatecznie okaza\u0142 si\u0119 skromnymi 27 minutami miniatur, lekkimi, nagranymi jakby troch\u0119 od niechcenia, albo zebranymi w ostatniej chwili. Nie jest to ani tak z\u0142y album, jak pisz\u0105, ani te\u017c w stu procentach album gospel. A ju\u017c na pewno nie jest to wybitny album gospel. Kanye odnosi si\u0119 do r\u00f3\u017cnych konwencji, temat ch\u00f3r\u00f3w\u00a0gospel, mocno zasygnalizowany na wst\u0119pie, nie zostaje rozwini\u0119ty. Jednocze\u015bnie mamy tu wci\u0105\u017c \u015blady pomys\u0142\u00f3w z kr\u0119gu hip-hopu i R&amp;B.<\/p>\n<p>Pod wzgl\u0119dem lirycznym po raz kolejny okazuje si\u0119, \u017ce pisanie hymn\u00f3w religijnych jest do\u015b\u0107 obci\u0105\u017caj\u0105ce, odbiera ci\u0119to\u015b\u0107 j\u0119zyka, lotno\u015b\u0107 przeno\u015bni. A czasem nawet rozum odbiera, bo Kenny G w <em>Use This Gospel<\/em> to co\u015b, na co nie zas\u0142u\u017cyli\u015bmy. Chyba \u017ce jest to tylko jaki\u015b \u017ale opowiedziany dowcip. M\u00f3j problem z niegdy\u015b jednym z ulubionych artyst\u00f3w polega na tym, \u017ce znalaz\u0142 si\u0119 w lidze, w kt\u00f3rej bardziej licz\u0105 si\u0119 gesty i wydarzenia ni\u017c muzyka. Nie chc\u0119 sugerowa\u0107, \u017ce dzisiejsza moralna krucjata jest przyk\u0142adem gwiazdorskiej hipokryzji, nie mnie ocenia\u0107. Ale mam powody by podejrzewa\u0107, \u017ce ten album by\u0142by ciekawszy, gdyby zamiast kr\u0119ci\u0107 film dla Imaxa nasz bohater posiedzia\u0142 i solidnie, po chrze\u015bcija\u0144sku popracowa\u0142 w studiu. Z drugiej strony &#8211; nawet w tej szkicowej i troch\u0119 niepouk\u0142adanej postaci mamy zgrabne momenty i b\u0142yski producenckiego geniuszu, cho\u0107by i polega\u0142 na sprytnym doborze sampli.<\/p>\n<p>Syntezatory w wyr\u00f3\u017cniaj\u0105cym si\u0119 <em>Water <\/em>prowadz\u0105 nas do orygina\u0142u Bruce&#8217;a Haacka. W <em>Jesus Is Lord<\/em> mamy tr\u0105bk\u0119 z nagrania Claude&#8217;a L\u00e9veill\u00e9e Ale wi\u0119kszo\u015b\u0107 z samplowanych utwor\u00f3w to stare nagrania gospel. W czo\u0142owym <em>God Is<\/em> West robi dok\u0142adnie to samo, co w swoich starych przebojach, sampluj\u0105c zamiast piosenki soulowej pie\u015b\u0144 gospel, zwyczajowo przyspieszon\u0105 <em>God Is<\/em> Rev. Jamesa Clevelanda i jego The Southern California Community Choir. I podobnie jak bywa\u0142o &#8211; wystarczy chwila kontaktu z <a href=\"https:\/\/youtu.be\/jDOsbYzeKsk\">orygina\u0142em<\/a>, \u017ceby si\u0119 w nim zakocha\u0107. W tym wypadku, niestety, skutkiem ubocznym przes\u0142uchania orygina\u0142u, jest oczywi\u015bcie kolejne zw\u0105tpienie w sens ca\u0142ej tej p\u0142yty Westa. Proponowa\u0142bym w tym miejscu zakup jednej z fenomenalnych reedycji nagra\u0144 gospel z katalogu Numero Group &#8211; to oni wydali Curtisa Eubanksa, z kt\u00f3rego nagrania powsta\u0142o <em>Follow God<\/em>, swoj\u0105 drog\u0105 &#8211; maj\u0105ce klas\u0119, jak na Westa, jakiego\u015b odrzutu ze studia albo nagrania demo. We\u017amy t\u0119 napr\u0119dce doklepan\u0105 do sampla perkusj\u0119 ma przyk\u0142ad. Zreszt\u0105 autor przyznawa\u0142, \u017ce d\u0142uba\u0142 przy miksach jeszcze w przeddzie\u0144 premiery. Gdy czytacie te s\u0142owa, pewnie podmienia miksy na nowe i, kto wie, za jaki\u015b czas mo\u017ce wypoleruje do poziomu najlepszych nagra\u0144.<\/p>\n<p><strong>KANYE WEST <em>Jesus Is King<\/em><\/strong>, Getting Out Our Dreams 2019, <strong>6\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" src=\"https:\/\/open.spotify.com\/embed\/album\/0FgZKfoU2Br5sHOfvZKTI9\" width=\"500\" height=\"380\" frameborder=\"0\"><\/iframe><\/p>\n<p><strong>Amon Tobin<\/strong> wyda\u0142 kolejn\u0105 p\u0142yt\u0119 po mile zaskakuj\u0105cym <em>Fear in a Handful of Dust<\/em>, <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2019\/04\/29\/6-plyt-ktorych-trzeba-posluchac-w-tym-tygodniu-4\/\">opisywanym przeze mnie wiosn\u0105<\/a>. I jest to rzecz tak samo dobrze brzmi\u0105ca, ale ju\u017c du\u017co mniejsze zaskoczenie. Przy pierwszym ods\u0142uchu zasypia\u0142em trzykrotnie, co uznaj\u0119 za niez\u0142y znak &#8211; g\u0142adkie to pod wzgl\u0119dem d\u017awi\u0119kowym i naturalnie p\u0142yn\u0105ce. Ale i za znak niebezpieczny &#8211; ma\u0142o tu moment\u00f3w, kt\u00f3re wybijaj\u0105 z trybu s\u0142uchania s\u0105cz\u0105cej si\u0119 przyjemnie muzyki t\u0142a. Jak dla mnie jest przede wszystkim jeden: nieco bardziej eksperymentalny <em>Brushed Aluminium Reeds<\/em>. Sam Tobin przyznaje, \u017ce niemal ca\u0142\u0105 p\u0142yt\u0119 nagra\u0142 na jednym instrumencie &#8211; pod\u0142\u0105czonym do analogowych efekt\u00f3w <a href=\"http:\/\/www.suzukimusic.co.uk\/omnichord-heaven\/models\/om36-84.html\">Omnichordzie firmy Suzuki<\/a>. Gdy wchodzi perkusja, robi si\u0119 z tego &#8211; okazjonalnie &#8211; drugoligowy trip-hop. Drugi ods\u0142uch urozmaica\u0142em sobie pisaniem notatek, \u017ceby nie zasn\u0105\u0107. Co pisz\u0119 szczerze z szacunku do autora.<\/p>\n<p><strong>AMON TOBIN <em>Long Stories<\/em><\/strong>, Nomark 2019, <strong>5-6\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=1606645280\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" width=\"300\" height=\"150\" seamless=\"\"><a href=\"http:\/\/music.amontobin.com\/album\/long-stories\">Long Stories by Amon Tobin<\/a><\/iframe><\/p>\n<p><strong>Neila Younga <\/strong>uwielbia\u0142em i uwielbiam. I cho\u0107 nagrywa\u0142 ju\u017c du\u017co wybitniejsze rzeczy ni\u017c <em>Colorado<\/em>, to znalaz\u0142em na tym albumie odrobin\u0119 takiego grania, jakie kiedy\u015b przyci\u0105gn\u0119\u0142o mnie do tego artysty &#8211; <em>She Showed Me Love<\/em> to w gitarach troch\u0119 powt\u00f3rka z mojej inicjacyjnej w jego wypadku p\u0142yty\u00a0<em>Ragged Glory<\/em>, lecz jednak mocno przeci\u0105gni\u0119ta. No dobra, mo\u017ce to wcale nie Matka Ziemia, tylko Daryl Hannah, dzisiejsza partnerka \u017cyciowa NY, prowokuje takie wyznania, nie wnikam. W ka\u017cdym razie mi\u0142osne frazy na <em>Colorado <\/em>robi\u0105 wra\u017cenie, a mimo okazjonalnego popadania w \u015bmierteln\u0105 powag\u0119 autora tej p\u0142yty i du\u017cej koncentracji hipisowskiego ducha w wydychanym powietrzu (<em>Have to shut the whole system down<\/em>), trzeba powiedzie\u0107, \u017ce mie\u0107 tak\u0105 dyspozycj\u0119 fizyczn\u0105 i tak liryczny, wci\u0105\u017c operuj\u0105cy na poziomie subtelno\u015bci g\u0142os w wieku 73 lat to ka\u017cdy by chcia\u0142. <em>Milky Way<\/em>, <em>Olden Days<\/em>, wreszcie<em> I Do<\/em> &#8211; oto ciche bohaterki w\u015br\u00f3d g\u0142o\u015bnych zwyczajowo piosenek Crazy Horse. Uwielbiam zion\u0105ce radosn\u0105 amatork\u0105 sol\u00f3wki gitarowe Younga, w kt\u00f3rych ci\u0105gle sprawia wra\u017cenie, jak gdyby mia\u0142 lat 13. A teksty? Hm, gdyby Kanyemu zdarzy\u0142o si\u0119 na nowej p\u0142ycie co\u015b na poziomie <em>There&#8217;s a rainbow of colors \/ In the old USA \/ No one&#8217;s gonna whitewash \/ Those colors away<\/em>, tobym pewnie o tym pisa\u0142 i nieco inaczej ustawia\u0142 punktacj\u0119. Ale West to bardziej hipster prawicy ostatnio, cho\u0107 troch\u0119 pogubiony, a Young, cho\u0107by i by\u0142 starym ameryka\u0144skim kodziarzem, to wci\u0105\u017c mo\u017ce.<\/p>\n<p><strong>NEIL YOUNG <em>Colorado<\/em><\/strong>, Reprise 2019, <strong>7\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" src=\"https:\/\/open.spotify.com\/embed\/album\/47EbZp22zR6rGhKJJsuZBv\" width=\"500\" height=\"380\" frameborder=\"0\"><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nie lubi\u0119 pyta\u0144 o ulubionych wykonawc\u00f3w. Bo je\u015bli s\u0142uchanie nowej muzyki rok za rokiem uczy czegokolwiek, to tego, \u017ce nasi ulubieni wykonawcy nie s\u0105 skazani na nagrywanie wy\u0142\u0105cznie naszych ulubionych p\u0142yt, trudno wi\u0119c traktowa\u0107 w tej dziedzinie cokolwiek jako sta\u0142\u0105 &#8211; bo niby dlaczego nie lubi\u0107 bardziej tych m\u0142odszych (albo i starszych, tylko innych), kt\u00f3rzy [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":23557,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[8,48,18,3,312,120,558,3823,1059,106],"tags":[593,348,272],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/23553"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=23553"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/23553\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":23561,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/23553\/revisions\/23561"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/23557"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=23553"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=23553"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=23553"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}