
{"id":237,"date":"2010-09-29T17:01:18","date_gmt":"2010-09-29T15:01:18","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=237"},"modified":"2010-09-29T18:37:06","modified_gmt":"2010-09-29T16:37:06","slug":"jak-sluchac-jak-sluchac","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2010\/09\/29\/jak-sluchac-jak-sluchac\/","title":{"rendered":"Jak s\u0142ucha\u0107, jak s\u0142ucha\u0107?"},"content":{"rendered":"<p>Nie tylko ka\u017cdy z nas inaczej s\u0142yszy. Ka\u017cdy z nas inaczej s\u0142yszy w r\u00f3\u017cnych okoliczno\u015bciach. Przypomnia\u0142o mi si\u0119 to na kulturoznawczej konferencji, gdzie sp\u0119dzi\u0142em wczorajszy dzie\u0144 (st\u0105d brak notki wczoraj), przy okazji rozmawiaj\u0105c (mi\u0142o i kulturalnie, jak przysta\u0142o na tematyk\u0119 konferencji) z jednym z uczestnik\u00f3w o tym, jak to niesprawiedliwie potraktowa\u0142em <a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=103\">jedn\u0105 z p\u0142yt-bohaterek<\/a> niniejszego bloga. To fakt, w ferworze codziennego s\u0142uchania zdarza si\u0119, \u017ce p\u0142yta s\u0142uchana nawet kilka razy wpadnie w moim kalendarzu na z\u0142y moment. <\/p>\n<p>To, \u017ce lepiej zapami\u0119tujemy i lubimy muzyk\u0119, kt\u00f3ra nam towarzyszy w fajnych chwilach ka\u017cdy chyba wie &#8211; a je\u015bli nie wie, to wyczyta u <a href=\"http:\/\/www.amazon.com\/This-Your-Brain-Music-Obsession\/dp\/0452288525\/ref=sr_1_1?s=gateway&#038;ie=UTF8&#038;qid=1285770072&#038;sr=8-1\">Daniela Levitina<\/a>. Albo w jakiej\u015b innej ksi\u0105\u017cce o odbiorze muzyki. To, \u017ce jeste\u015bmy w stanie co\u015b znielubi\u0107 z tej tylko przyczyny, \u017ce w czasie s\u0142uchania \u017ale si\u0119 czujemy, mamy pod\u0142y nastr\u00f3j albo jest fatalna pogoda &#8211; to niestety te\u017c rzeczywisto\u015b\u0107. Co wi\u0119cej, do raz \u017ale &#8222;przyj\u0119tej&#8221; muzyki z trudem b\u0119dziemy wraca\u0107. A gdy trzy przes\u0142uchania albumu trafi\u0105 w \u00f3w z\u0142y dzie\u0144, to gehenna ca\u0142ego do\u015bwiadczenia uruchomi z \u0142atwo\u015bci\u0105 pok\u0142ady z\u0142o\u015bci, jakie w sobie mamy. Niczego bro\u0144 Bo\u017ce nie odwo\u0142uj\u0119 (jakbym mia\u0142 co\u015b odwo\u0142a\u0107, to musia\u0142bym przes\u0142ucha\u0107 raz jeszcze, a to zbyt du\u017ce wyrzeczenie), tylko sygnalizuj\u0119, \u017ce powody, dla kt\u00f3rych co\u015b ma 4, a nie 6 gwiazdek bywaj\u0105 r\u00f3\u017cne.<\/p>\n<p>Rozmijam si\u0119 w ten spos\u00f3b z teori\u0105, kt\u00f3r\u0105 sam pozwoli\u0142em sobie wyartyku\u0142owa\u0107 w tek\u015bcie, o jaki mnie poprosili autorzy &#8222;Biblii dziennikarstwa&#8221;. Kto\u015b ju\u017c si\u0119 tutaj powo\u0142a\u0142 na to wydawnictwo, wi\u0119c mo\u017ce za(auto)cytuj\u0119: <\/p>\n<blockquote><p>Nie ma ustalonej normy, ile czasu nale\u017cy po\u015bwi\u0119ci\u0107 p\u0142ycie, aby autorytatywnie m\u00f3c si\u0119 o niej wypowiada\u0107. Czasem wystarczy przes\u0142ucha\u0107 j\u0105 jeden raz, czasem trzeba wraca\u0107 i po kilkana\u015bcie razy. Muzyka jest najbardziej abstrakcyjn\u0105 ze sztuk (&#8230;). Wymaga zwykle mniej czasu ni\u017c pisanie o ksi\u0105\u017ckach, ale za to trzeba nauczy\u0107 si\u0119 j\u0105 odbiera\u0107 na kilku planach. Broni\u0107 si\u0119 przed tym, by muzyka osuwa\u0142a si\u0119 nam w d\u017awi\u0119kow\u0105 tapet\u0119.<br \/>\nWielu ludziom muzyka s\u0142u\u017cy w\u0142a\u015bnie jako taka tapeta. Recenzent mo\u017ce, a nawet powinien p\u00f3j\u015b\u0107 tym tropem za pierwszym razem \u2013 je\u015bli b\u0119dzie robi\u0142 co\u015b przypadkowego w czasie s\u0142uchania nowej p\u0142yty us\u0142yszy tylko to, co naprawd\u0119 oderwie go od tego zaj\u0119cia. To niez\u0142y test na pocz\u0105tek obcowania z p\u0142yt\u0105, bo je\u015bli od razu rzucamy si\u0119 na kilkadziesi\u0105t minut nowego materia\u0142u, tracimy punkt odniesienia \u2013 jeste\u015bmy sk\u0142onni zachwyca\u0107 si\u0119 szczeg\u00f3\u0142ami, nie s\u0142ysz\u0105c ca\u0142o\u015bci. Z drugiej strony w pami\u0119ci recenzenta utkwi\u0105 najmocniej przyci\u0105gaj\u0105ce motywy, kt\u00f3re tym bardziej doceni za drugim razem, przy wnikliwym s\u0142uchaniu.<br \/>\nWarto s\u0142ucha\u0107 w r\u00f3\u017cnym otoczeniu i warunkach. Raz na s\u0142uchawkach, id\u0105c przez miasto, innym razem w skupieniu, wieczorem w domu. Na sprz\u0119cie lepszym i gorszym. Ludzie b\u0119d\u0105 odbierali ten materia\u0142 w r\u00f3\u017cnych warunkach, dobrze o tym pami\u0119ta\u0107. W ten spos\u00f3b \u0142atwiej odkrywa si\u0119 te\u017c zalety i wady p\u0142yty, czy niekt\u00f3re jej u\u017cytkowe funkcje. Bo nastr\u00f3j, kt\u00f3ry wprowadza muzyka, mo\u017ce si\u0119 okaza\u0107 jej g\u0142\u00f3wn\u0105 zalet\u0105 \u2013 nie w ka\u017cdych warunkach mo\u017cliw\u0105 do odkrycia. Warto s\u0142ucha\u0107 tej samej p\u0142yty rano i wieczorem. Rano \u0142atwiej nam b\u0119dzie j\u0105 analizowa\u0107, z regu\u0142y szybciej wyci\u0105ga si\u0119 wtedy wnioski i pisze. Wieczorem \u0142atwiej o wzruszenia, emocje, odczucie klimatu nagra\u0144. W nocy cho\u0107 jest absolutna cisza, pisze si\u0119 zazwyczaj kilkakrotnie wolniej ni\u017c w ci\u0105gu dnia.<\/p><\/blockquote>\n<p>Tyle autocytatu. Du\u017co piany dzi\u015b nabi\u0142em, \u017ceby zape\u0142ni\u0107 t\u0119 pustk\u0119 po wczorajszej absencji, wi\u0119c pora na p\u0142yt\u0119. Proponuj\u0119 jeszcze jedno uzupe\u0142nianie zaleg\u0142o\u015bci, czyli japo\u0144sk\u0105 grup\u0119 <strong>Mono<\/strong>. Epigon\u00f3w &#8211; w do\u015b\u0107 powszechnym mniemaniu &#8211; tej ga\u0142\u0119zi post-rocka, kt\u00f3ra koncentruje si\u0119 na nieustaj\u0105cych crescendach. Mieli w karierze momenty lepsze i gorsze, ale daleko im do statusu GY!BE ani Sigur R\u00f3s, Mogwai, a nawet Explosions In The Sky. Graj\u0105 jednak dla tej samej publiczno\u015bci. I maj\u0105 jedn\u0105 cech\u0119, kt\u00f3ra jest bardzo po\u017cyteczna w z\u0142ych warunkach pogodowych, nastrojowych i wszelkich innych &#8211; ich muzyka jest bardzo ma\u0142o podatna na tego rodzaju wahania subiektywnego odbioru. Dlaczego? Bo wsysa s\u0142uchacza i nie pozwala o sobie zapomnie\u0107, wybija go z codziennego rytmu. To zreszt\u0105 moja ulubiona cecha tej ga\u0142\u0119zi rocka. <\/p>\n<p>Mono prezentuj\u0105 tym razem (wydany ju\u017c przed wakacjami) album koncertowy &#8211; du\u017ce przedsi\u0119wzi\u0119cie na dziesi\u0119ciolecie zespo\u0142u zrealizowane w jakim\u015b ze\u015bwiecczonym (?) nowojorskim ko\u015bciele z udzia\u0142em <a href=\"http:\/\/wordlessmusic.org\/\">Wordless Music Orchestra<\/a>. Ci ostatni to kolejny zesp\u00f3\u0142 klasycznych instrumentalist\u00f3w nastawiaj\u0105cy si\u0119 na wsp\u00f3\u0142prac\u0119 z lud\u017ami z drugiej strony barykady, w tym wypadku np. Tyondaiem Braxtonem czy Jonnym Greenwoodem. Ma\u0142o o nich wiem, ale brzmi\u0105 znakomicie i \u015bwietnie wtapiaj\u0105 si\u0119 w aran\u017cacje Japo\u0144czyk\u00f3w, dodaj\u0105c muzyce si\u0142y, a nie odbieraj\u0105c kontroli nad tempem, co przy swoistym bezw\u0142adzie du\u017cych sk\u0142ad\u00f3w orkiestrowych jest fatalnym problemem wielu rockowo-klasycznych fuzji. Wysz\u0142a z tego p\u0142yta zaskakuj\u0105co udana, wr\u0119cz ukoronowanie tego wszystkiego, co grupa Mono zrobi\u0142a do tej pory (mo\u017ce to r\u00f3wnie\u017c zas\u0142uga producenta, Matta Baylesa &#8211; tego od Isis). Czysta przyjemno\u015b\u0107 nieobarczona w\u0105tpliwo\u015bciami &#8211; chyba \u017ce kto\u015b zabrnie za daleko w dodatkowe rozwa\u017cania na temat wt\u00f3rno\u015bci Mono. S\u0105 jednak du\u017ce szanse, \u017ce muzyka go wessie wcze\u015bniej.<\/p>\n<p><a href='\/wp-content\/uploads\/2010\/09\/mono_holy_ground.jpg'><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2010\/09\/mono_holy_ground-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"mono_holy_ground\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-238\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2010\/09\/mono_holy_ground-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2010\/09\/mono_holy_ground-300x300.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2010\/09\/mono_holy_ground.jpg 500w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>MONO &#8222;Holy Ground: NYC Live with The Wordless Music Orchestra&#8221;<\/strong><br \/>\nTemporary Residence 2010<br \/>\n<strong>8\/10<br \/>\nTrzeba pos\u0142ucha\u0107:<\/strong> &#8222;Burial At Sea&#8221; cho\u0107by &#8211; na pocz\u0105tek. Na za\u0142\u0105czonym DVD jest dodatkowy utw\u00f3r &#8222;Follow The Map&#8221;.<\/p>\n<p><object width=\"450\" height=\"290\"><param name=\"movie\" value=\"http:\/\/www.youtube.com\/v\/geELH6rUZR4?fs=1&amp;hl=pl_PL\"><\/param><param name=\"allowFullScreen\" value=\"true\"><\/param><param name=\"allowscriptaccess\" value=\"always\"><\/param><embed src=\"http:\/\/www.youtube.com\/v\/geELH6rUZR4?fs=1&amp;hl=pl_PL\" type=\"application\/x-shockwave-flash\" allowscriptaccess=\"always\" allowfullscreen=\"true\" width=\"450\" height=\"290\"><\/embed><\/object><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nie tylko ka\u017cdy z nas inaczej s\u0142yszy. Ka\u017cdy z nas inaczej s\u0142yszy w r\u00f3\u017cnych okoliczno\u015bciach. Przypomnia\u0142o mi si\u0119 to na kulturoznawczej konferencji, gdzie sp\u0119dzi\u0142em wczorajszy dzie\u0144 (st\u0105d brak notki wczoraj), przy okazji rozmawiaj\u0105c (mi\u0142o i kulturalnie, jak przysta\u0142o na tematyk\u0119 konferencji) z jednym z uczestnik\u00f3w o tym, jak to niesprawiedliwie potraktowa\u0142em jedn\u0105 z p\u0142yt-bohaterek niniejszego [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[12,7,9],"tags":[269],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/237"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=237"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/237\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=237"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=237"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=237"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}