
{"id":24277,"date":"2020-01-21T08:26:31","date_gmt":"2020-01-21T07:26:31","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=24277"},"modified":"2020-01-21T08:49:00","modified_gmt":"2020-01-21T07:49:00","slug":"3-plyty-z-piosenkami-ktorych-trzeba-posluchac-w-tym-tygodniu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2020\/01\/21\/3-plyty-z-piosenkami-ktorych-trzeba-posluchac-w-tym-tygodniu\/","title":{"rendered":"3 p\u0142yty z piosenkami, kt\u00f3rych trzeba pos\u0142ucha\u0107 w tym tygodniu"},"content":{"rendered":"<p>W ksi\u0105\u017cce <em>Patyki, badyle<\/em> Urszuli Zaj\u0105czkowskiej (nominowanej w tym roku do Paszportu POLITYKI) jest rozdzia\u0142 <em>Chrz\u0119sty nocne Wo\u0142omina. <\/em>Jeden z najciekawszych dla mnie, bo sp\u0119dzi\u0142em w tym mie\u015bcie dok\u0142adnie po\u0142ow\u0119 \u017cycia i nigdy nie us\u0142ysza\u0142em i nie zobaczy\u0142em tego, co Zaj\u0105czkowska, cho\u0107 teoretycznie s\u0142ysza\u0142em i widzia\u0142em pewnie mniej wi\u0119cej to samo. Z takich jednoakapitowych obserwacji ze zdj\u0119ciami mog\u0142aby powsta\u0107 osobna ksi\u0105\u017cka &#8211; ale da\u0142oby si\u0119 te\u017c z tego zrobi\u0107 cykl piosenek. O jesionie, kt\u00f3rego wci\u0105\u017c przycinaj\u0105, mimo \u017ce ca\u0142kiem stary. O stercz\u0105cych z ogrodze\u0144 p\u0119dach chmielu, kt\u00f3re zaginaj\u0105 si\u0119 na wysoko\u015bci przeci\u0119tnego mieszka\u0144ca. I tak dalej. Idealny zestaw miniatur, kt\u00f3ry (jako niezrealizowany pomys\u0142 &#8211; mo\u017ce kto\u015b by\u0142by ch\u0119tny?) przypomnia\u0142 mi si\u0119, kiedy s\u0142ucha\u0142em trzech bardzo \u0142adnych p\u0142yt wydanych w ostatnim tygodniu.\u00a0 \u00a0 <!--more--><span style=\"font-size: inherit;\">\u00a0<\/span><\/p>\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/kMP704Kec8c\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen=\"\"><\/iframe>\n\n\n<p><span style=\"font-weight: 400;\">Najpierw <strong>Bill Fay<\/strong>. W pierwszym odruchu mo\u017cna go zbagatelizowa\u0107. Starszy pan, kt\u00f3ry par\u0119 dekad sp\u0119dzi\u0142 w ogr\u00f3dku lub na lekturze Biblii to zjawisko z tych ma\u0142o rockandrollowych. Ale <em>Countless Branches<\/em> wci\u0105ga prostot\u0105, si\u0142\u0105 wyrazu i&#8230; w\u0142a\u015bnie t\u0105 starcz\u0105 manier\u0105. Fay ze swoj\u0105 histori\u0105 powrotu z niebytu (by\u0142 przez 20 lat kompletnie odrzucony przez rynek i praktycznie zapomniany, zajmowa\u0142 si\u0119 ogrodnictwem, a\u017c w ko\u0144cu kto\u015b zakocha\u0142 si\u0119 w jego wczesnych piosenkach) staje si\u0119 dzi\u015b w pewnym sensie ambasadorem staro\u015bci, w kt\u00f3rej nie nale\u017cy porzuca\u0107 nadziei. Przegl\u0105da si\u0119 w jego wokalistyce wiele przechodzonych g\u0142os\u00f3w. I tak w <\/span><i><span style=\"font-weight: 400;\">Your Little Faith<\/span><\/i><span style=\"font-weight: 400;\"> mamy co\u015b z Cohena. W<\/span><i><span style=\"font-weight: 400;\"> I Will Remain Here<\/span><\/i><span style=\"font-weight: 400;\"> zachrypni\u0119ty g\u0142os kojarzy si\u0119 bardziej z Marianne Faithfull. Podobnie z przebojowym Tiny &#8211; obowi\u0105zkowym bonusem z wersji deluxe (w\u015br\u00f3d dodatk\u00f3w jest te\u017c nowa wersja klasyka <\/span><i><span style=\"font-weight: 400;\">Don&#8217;t Let My Marigolds Die<\/span><\/i><span style=\"font-weight: 400;\"> z 1971 r., s\u0105 jeszcze trzy &#8222;elektryczne&#8221; wersje piosenek z p\u0142yty, kt\u00f3re pozwalaj\u0105 sobie przypomnie\u0107, dlaczego Fay spodoba\u0142 si\u0119 grupie Wilco &#8211; ale w tym miejscu ju\u017c nie wy\u0142\u0105czycie). Kiedy indziej s\u0142ysz\u0119 nawet Rogera Watersa.&nbsp;<\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-weight: 400;\">U\u015bwiadomi\u0107 sobie, \u017ce je\u015bli artysta ma taki talent, to mimo up\u0142ywu lat mo\u017ce do niego wr\u00f3ci\u0107 i jak gdyby nigdy nic w dalszym ci\u0105gu pisa\u0107 piosenki o klasycznej sile &#8211; to pi\u0119kna rzecz. Prawda jest jednak taka, \u017ce te piosenki pisane by\u0142y nieprzerwanie, gromadzone na ta\u015bmach demo, a teraz 76-letni Fay, wsp\u00f3lnie z producentem Joshu\u0105 Henrym, musieli tylko dokona\u0107 wyboru i porz\u0105dnie to wszystko nagra\u0107 przerywaj\u0105c na chwil\u0119 ogr\u00f3dkowe prace londy\u0144skiego artysty. Bior\u0105c pod uwag\u0119 nat\u0119\u017cenie por\u00f3wna\u0144 z natur\u0105, mamy do czynienia z Urszul\u0105 Zaj\u0105czkowsk\u0105 brytyjskiej piosenki. Fina\u0142owe <em>One Life<\/em>, gdyby je zagra\u0107 w manierze knajpianej i pijackiej, sta\u0142oby si\u0119 w mig gorzkim, rzewnym songiem Toma Waitsa, a tu &#8211; czysta pozytywna energia i troch\u0119 r\u00f3wnie czystego wzruszenia.&nbsp;&nbsp;<\/span><\/p>\n<p><strong>BILL FAY <em>Countless Branches<\/em><\/strong>, Dead Oceans 2020, <strong>8\/10<\/strong>&nbsp;<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=2901173824\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless=\"\"><a href=\"http:\/\/billfay.bandcamp.com\/album\/countless-branches-deluxe-edition\">Countless Branches (Deluxe Edition) by Bill Fay<\/a><\/iframe>\n\n\n<p><span style=\"font-weight: 400;\"><strong>Keeley Forsyth<\/strong> \u0142atwo z kolei w pierwszym odruchu odrzuci\u0107. Niby niedbale nucony, czasem p\u00f3\u0142szeptany, ale z teatraln\u0105 staranno\u015bci\u0105 artyku\u0142owany \u015bpiew przypomina Coco Rosie albo Josephine Foster. Akompaniament raczej oszcz\u0119dny, momentami zbli\u017cony do \u017cadnego, \u0142\u0105cz\u0105cy kameralistyk\u0119 z folkiem. To wszystko razem uderza niczym nalepka <\/span><i><span style=\"font-weight: 400;\">nie dla ka\u017cdego<\/span><\/i><span style=\"font-weight: 400;\">. Jak na pocz\u0105tek kariery wokalnej Angielka nie jest najm\u0142odsza &#8211; ma czterdziestk\u0119, a dot\u0105d osi\u0105ga\u0142a umiarkowane sukcesy aktorskie w drugim i trzecim szeregu, mo\u017ce j\u0105 skojarzy\u0107 widownia seriali kryminalnych <em>Happy Valley<\/em> i <em>Criminal Justice<\/em>. Nagrywa\u0107 piosenki zacz\u0119\u0142a z inspiracji tw\u00f3rczo\u015bci\u0105 Matthew Bourne&#8217;a, kt\u00f3ry doczeka\u0142 si\u0119 kiedy\u015b <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2016\/04\/04\/73-albumy-z-marca-2016\/\">skromnej, umiarkowanie entuzjastycznej recenzji<\/a> na Polifonii. Fakt, \u017ce biegle pos\u0142uguje si\u0119 tradycyjnym instrumentarium i syntezatorami, urozmaica mocno drugi plan tej muzyki. Partie wiolonczeli ci\u0105gn\u0105 si\u0119 pod pow\u0142\u00f3czystymi wokalami w delikatne drony. A same piosenki, pisane na szybko, pod wp\u0142ywem chwili, zyskuj\u0105 jak\u0105\u015b emocjonaln\u0105 g\u0142\u0119bi\u0119 &#8211; pojawi\u0142y si\u0119 nawet por\u00f3wnania z Nico. Najszybciej polubi\u0142em zap\u0119tlaj\u0105c\u0105 si\u0119 miarowo <em>Look to Yourself<\/em>. Klimatem odcina si\u0119 od reszty zdecydowanie elektroniczne <em>Start Again<\/em>, kt\u00f3re jednak zarazem staje si\u0119 has\u0142em do ponownego s\u0142uchania. &nbsp; &nbsp; <\/span><\/p>\n<p><strong>KEELEY FORSYTH <em>Debris<\/em><\/strong>, The Leaf Label 2020, <strong>7-8\/10<\/strong>&nbsp;<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=3782949690\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless=\"\"><a href=\"http:\/\/keeleyforsyth.bandcamp.com\/album\/debris\">Debris by Keeley Forsyth<\/a><\/iframe>\n\n\n<p>P\u0142yta numer trzy to zasadniczo nieprawdziwe piosenki &#8211; zestaw sze\u015bciu instrumentalnych miniatur na tle szumu i plusku wody oraz \u015bpiewu ptak\u00f3w. <em>Songs<\/em> tylko w tytule, za to pod wzgl\u0119dem kreowania przyjemnej, rozlu\u017aniaj\u0105cej ogrodowej przestrzeni w domu &#8211; ju\u017c \u017cadnego oszustwa. Muzyka Olive Ardizoni z Los Angeles podpisuj\u0105cej si\u0119 jako <strong>Green-House<\/strong> dzia\u0142a jak mocne \u015brodki uspokajaj\u0105ce, a jej wdzi\u0119k polega na tym, \u017ce nie jest plumkaj\u0105cym wibrafonowymi liniami japo\u0144skim ambientem, nie jest czystym field recordingiem, ani nawet jak\u0105\u015b przestrzenn\u0105, wsp\u00f3\u0142czesn\u0105 wersj\u0105 New Age &#8211; jest czym\u015b dok\u0142adnie po\u015brodku. Od strony tematycznej &#8211; idealne dope\u0142nienie Faya, stylistycznie &#8211; pod drugiej stronie t\u0119czy. Ardizoni z Zaj\u0105czkowsk\u0105 ju\u017c koniecznie powinny zrobi\u0107 co\u015b razem, bo ro\u015bliny musz\u0105 fantastycznie do czego\u015b takiego rosn\u0105\u0107.\u00a0\u00a0<\/p>\n<p><strong>GREEN-HOUSE <em>Six Songs for Invisible Gardens<\/em><\/strong>, Leaving 2020, <strong>7\/10\u00a0 \u00a0<\/strong> \u00a0<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=1535950305\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless=\"\"><a href=\"http:\/\/green-house.bandcamp.com\/album\/six-songs-for-invisible-gardens\">Six Songs for Invisible Gardens by Green-House<\/a><\/iframe>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W ksi\u0105\u017cce Patyki, badyle Urszuli Zaj\u0105czkowskiej (nominowanej w tym roku do Paszportu POLITYKI) jest rozdzia\u0142 Chrz\u0119sty nocne Wo\u0142omina. Jeden z najciekawszych dla mnie, bo sp\u0119dzi\u0142em w tym mie\u015bcie dok\u0142adnie po\u0142ow\u0119 \u017cycia i nigdy nie us\u0142ysza\u0142em i nie zobaczy\u0142em tego, co Zaj\u0105czkowska, cho\u0107 teoretycznie s\u0142ysza\u0142em i widzia\u0142em pewnie mniej wi\u0119cej to samo. Z takich jednoakapitowych obserwacji [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":24279,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,12,3,13,120,3319,1,3309,558,4197,1249,106],"tags":[4207,4209,4208],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/24277"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=24277"}],"version-history":[{"count":9,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/24277\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":24289,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/24277\/revisions\/24289"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/24279"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=24277"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=24277"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=24277"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}