
{"id":24301,"date":"2020-01-23T08:20:05","date_gmt":"2020-01-23T07:20:05","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=24301"},"modified":"2020-01-23T08:25:11","modified_gmt":"2020-01-23T07:25:11","slug":"plonaca-nowoczesnosc","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2020\/01\/23\/plonaca-nowoczesnosc\/","title":{"rendered":"P\u0142on\u0105ca nowoczesno\u015b\u0107"},"content":{"rendered":"<p><em>Koniec \u015bwiata ju\u017c si\u0119 wydarzy\u0142<\/em>. Najbardziej poruszaj\u0105c\u0105 p\u0142yt\u0105, jak\u0105 w tym tygodniu s\u0142ysza\u0142em &#8211; na sw\u00f3j przewrotny spos\u00f3b &#8211; by\u0142 album Henry&#8217;ego Reese&#8217;a (podpisany jako <strong>Lite Fails<\/strong>) <em>The End of the World Has Already Happened<\/em>. Nagrany i wydany w porywie serca, by wspom\u00f3c australijskich stra\u017cak\u00f3w i wys\u0142a\u0107 jeszcze jeden sygna\u0142 alarmowy w sprawie po\u017car\u00f3w buszu, trwaj\u0105cych w Australii od wielu tygodni. Mieszkaj\u0105cy w Brisbane Reese powyci\u0105ga\u0142 r\u00f3\u017cne nagrania z tamtejszych archiw\u00f3w, najstarsze z prze\u0142omu XIX i XX wieku. Obudowane w muzyk\u0119 elektroniczn\u0105, nastr\u00f3j maj\u0105 raczej smutny &#8211; jeden z fragment\u00f3w (<em>Rescued from the Flames<\/em> z roku 1910) dotyka nawet tematu bezpo\u015brednio. A wytw\u00f3rnia, kt\u00f3ra to wyda\u0142a, a kt\u00f3r\u0105 stale \u015bledz\u0119 na Bandcampie, bo ma na koncie rewelacyjne albumy, to brytyjsko-australijska (tu nie mog\u0119 si\u0119 powstrzyma\u0107 przez westchnieniem) firma Flaming Pines. Tak, dok\u0142adnie tak si\u0119 nazywa. <!--more--><\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=1123811306\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless=\"\"><a href=\"http:\/\/flamingpines.bandcamp.com\/album\/the-end-of-the-world-has-already-happened\">The End Of The World Has Already Happened by Lite Fails<\/a><\/iframe>\n\n\n<p>Troch\u0119 pieni\u0119dzy mo\u017cna by\u0142o w ostatnim czasie przekaza\u0107 na rzecz p\u0142on\u0105cej Australii za po\u015brednictwem p\u0142yt z muzyk\u0105. Grupa <strong>King Gizzard &amp; The Lizard Wizard<\/strong> zala\u0142a &#8211; mo\u017ce to specjalnie, w nurcie znacze\u0144 tego s\u0142owa &#8211; \u015bwiat p\u0142ytami koncertowymi. Wysz\u0142y trzy: Pary\u017c, Adelajda i Bruksela, wszystkie koncerty z roku 2019, ka\u017cdy inny, ka\u017cdy pot\u0119\u017cny, je\u015bli chodzi o ilo\u015b\u0107 materia\u0142u. Na wszystkich pojawiaj\u0105 si\u0119 te metalowe w\u0105tki znane z ostatniego studyjnego albumu grupy (pisa\u0142em o nim <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2019\/08\/19\/metalem-smierdz\/\">tutaj<\/a>) &#8211; w stylistyce od Iron Maiden, przez wczesn\u0105 Metallic\u0119, po prapocz\u0105tki thrash metalu &#8211; a doch\u00f3d ze wszystkich trzech ma zasili\u0107 konta organizacji charytatywnych ratuj\u0105cych australijsk\u0105 przyrod\u0119. Ze wzgl\u0119du na gargantuiczne rozmiary zatrzyma\u0142em si\u0119 na pierwszych dw\u00f3ch &#8211; francuski koncert zawiera np. kapitaln\u0105 wersj\u0119 <em>Perihelion<\/em>\u00a0i <em>Billabong Valley<\/em>, wyst\u0119p z Adelajdy imponuje cho\u0107by podejmowanym na ka\u017cdym z koncert\u00f3w tematem <em>Venusian 1<\/em>. Za to nie zawiera powalaj\u0105cego <em>This Thing<\/em>, kt\u00f3re jest na obu pozosta\u0142ych. Dzi\u0119ki wszystkim trzem przedawkowa\u0142em jednak tw\u00f3rczo\u015b\u0107 KG&amp;TLW do tego stopnia, \u017ce nie wpad\u0142em w panik\u0119, dowiaduj\u0105c si\u0119 o tym, \u017ce grupa nie przyjedzie na Off Festival &#8211; gdzie jest pewnie jednym z bardziej oczekiwanych zespo\u0142\u00f3w w ostatnich latach &#8211; tylko na darmowy Pol&#8217;and&#8217;rock Festival. Je\u015bli tak si\u0119 temu mocniej przyjrze\u0107, to zreszt\u0105 kto wie &#8211; mo\u017ce ta formacja freak\u00f3w ze s\u0142abo\u015bci\u0105 do psychodelii i refleksem do dzia\u0142a\u0144 charytatywnych pasuje do Kostrzyna idealnie?\u00a0<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=1553589735\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless=\"\"><a href=\"http:\/\/kinggizzard.bandcamp.com\/album\/live-in-paris-19\">Live In Paris &#39;19 by King Gizzard &amp; The Lizard Wizard<\/a><\/iframe>\n\n\n<p>W Australii katastrofa ca\u0142ej przyrody jest efektem ubocznym modernizacji. <a href=\"https:\/\/haceha.wordpress.com\/2020\/01\/22\/nokturn-kongo-i-okolice\/\">Dzi\u015b w radiowej Dw\u00f3jce<\/a> b\u0119dziemy prezentowa\u0107 takich modernizator\u00f3w ze znacznie s\u0142abiej rozwini\u0119tej gospodarki &#8211; wr\u00f3cimy do <em>Kinshasa 1978<\/em>, albumu przypominaj\u0105cego zarejestrowane pod koniec lat 70. nagrania z kr\u0119gu tzw. tradi-mods, czy mo\u017ce (to chyba bardziej znane poj\u0119cie) congotronics. Czyli Kongo. Ale znajdzie si\u0119 te\u017c miejsce dla <strong>Katawa Singers<\/strong> &#8211; ujmuj\u0105cej reedycji opublikowanej przez polsk\u0105 1000Hz Records. O samej wytw\u00f3rni ju\u017c <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2018\/02\/01\/playlista-17\/\">pisa\u0142em<\/a>. Wspomina\u0142em, \u017ce koncentruje si\u0119 na muzyce z okolic Malawi (cho\u0107 jednocze\u015bnie z Kataw\u0105 wydaj\u0105 te\u017c p\u0142yt\u0119 <a href=\"https:\/\/modernizations1000hz.bandcamp.com\/album\/vianie-ruta-1982-1988\">legendarnej bia\u0142oruskiej formacji Dubiny<\/a>), ale <em>Ufulu 1991-1998<\/em> mo\u017ce si\u0119 okaza\u0107 pewnym prze\u0142omem dla ich katalogu. Tak\u017ce w sensie edytorskim &#8211; jako profesjonalnie t\u0142oczone CD w porz\u0105dnej, tekturowej obwolucie.\u00a0 \u00a0<\/p>\n<p>Wytw\u00f3rnia inauguruje w ten spos\u00f3b seri\u0119 Modernizations, kt\u00f3ra ma prezentowa\u0107 artyst\u00f3w wprowadzaj\u0105cych w r\u00f3\u017cnych miejscach na \u015bwiecie nowe brzmienia, nowe instrumenty, co zarazem nie prowadzi do zamazania lokalnych tradycji. Czyli te\u017c tradi-mods. I tak Katawa Singers byli &#8211; je\u015bli wierzy\u0107 Piotrowi Cichockiemu, za\u0142o\u017cycielowi 1000Hz, a nie wiem, komu innemu mia\u0142bym w tej kwestii wierzy\u0107 &#8211; rewolucyjnym zespo\u0142em, kt\u00f3ry, cho\u0107 gra\u0142 i \u015bpiewa\u0142 lokaln\u0105 odmian\u0119 gospel, przenosi\u0142 muzyk\u0119 religijn\u0105 w \u015bwiat brzmieniowy elektroniki. Proste keyboardy\/syntezatory Yamahy zast\u0105pi\u0142y tradycyjne instrumentarium, zosta\u0142y g\u0142osy kojarz\u0105ce si\u0119 natychmiast z bardziej znanymi ch\u00f3rami gospel z dalszego po\u0142udnia Afryki. Powa\u017cne tematy, religijne natchnienie i rozmach ciekawie kontrastuj\u0105 z ludyczn\u0105 melodyjno\u015bci\u0105 i tanecznym wymiarem aran\u017cacji &#8211; s\u0105 tu fragmenty (cho\u0107by <em>Kum-ba-yah<\/em>), kt\u00f3re mog\u0142yby porwa\u0107 publiczno\u015b\u0107 na \u015bwieckich imprezach typu festiwalowego. Nie jest to wykalkulowany trans weselny rodem z p\u0142yt Omara Souleymana, raczej ju\u017c naturalne, spontaniczne wyj\u015bcie poza konwencj\u0119 zachodniego gospel. Pod wielog\u0142osowymi, ch\u00f3ralnymi wokalami pojawiaj\u0105 si\u0119 nieszablonowo wykorzystane automaty perkusyjne czy nagrywane z r\u0119ki, czasem wr\u0119cz niedba\u0142e akordy organ\u00f3w. Estetyka ok\u0142adek siedmiu pierwszych p\u0142yt KS, z kt\u00f3rych kompilacj\u0105 (poddan\u0105 masteringowi w Polsce &#8211; wraca wsz\u0119dobylski Micha\u0142 Kupicz z chyba trudnym zadaniem ocalenia tych nagranych w s\u0142abej jako\u015bci utwor\u00f3w) jest album <em>Ufulu<\/em>, te\u017c znalaz\u0142aby dzi\u015b zwolennik\u00f3w. Je\u015bli ju\u017c wi\u0119c King Gizzard na Pol&#8217;and&#8217;rock, to dlaczego nie Katawa Singers (nie mam, szczerze m\u00f3wi\u0105c, poj\u0119cia, czy przetrwali do dzi\u015b, ale reaktywacje zawsze s\u0105 mo\u017cliwe) na Open&#8217;er?\u00a0 \u00a0 \u00a0<\/p>\n<p><strong>KATAWA SINGERS <em>Ufulu 1991-1998<\/em><\/strong>, 1000Hz Records 2020, <strong>7\/10<\/strong>\u00a0<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=1652624608\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless=\"\"><a href=\"http:\/\/modernizations1000hz.bandcamp.com\/album\/ufulu-1991-1997\">Ufulu 1991-1997 by Katawa Singers<\/a><\/iframe>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Koniec \u015bwiata ju\u017c si\u0119 wydarzy\u0142. Najbardziej poruszaj\u0105c\u0105 p\u0142yt\u0105, jak\u0105 w tym tygodniu s\u0142ysza\u0142em &#8211; na sw\u00f3j przewrotny spos\u00f3b &#8211; by\u0142 album Henry&#8217;ego Reese&#8217;a (podpisany jako Lite Fails) The End of the World Has Already Happened. Nagrany i wydany w porywie serca, by wspom\u00f3c australijskich stra\u017cak\u00f3w i wys\u0142a\u0107 jeszcze jeden sygna\u0142 alarmowy w sprawie po\u017car\u00f3w buszu, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":24302,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,3,312,120,106],"tags":[3458,4211,2755,4212],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/24301"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=24301"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/24301\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":24307,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/24301\/revisions\/24307"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/24302"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=24301"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=24301"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=24301"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}