
{"id":24368,"date":"2020-01-29T09:04:13","date_gmt":"2020-01-29T08:04:13","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=24368"},"modified":"2020-01-29T09:10:48","modified_gmt":"2020-01-29T08:10:48","slug":"czlowiek-ktory-nie-lubil-fado","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2020\/01\/29\/czlowiek-ktory-nie-lubil-fado\/","title":{"rendered":"Cz\u0142owiek, kt\u00f3ry nie lubi\u0142 fado"},"content":{"rendered":"\n<p>Znam cz\u0142owieka, kt\u00f3ry nie znosi\u0142 fado. Uwa\u017ca\u0142 je za co\u015b bliskiego emocjonalnej pornografii. Nawet podczas wizyty w Lizbonie, mimo \u017ce nocowa\u0142 w samym \u015brodku Alfamy, zwraca\u0142 uwag\u0119 na to, by jego kontakty z muzyk\u0105 ograniczy\u0142y si\u0119 do s\u0142uchania afryka\u0144skich imigrant\u00f3w przy Miradouro Sta Luzia i parokrotnych odwiedzin w sklepie p\u0142ytowym Flur ze \u015bwietn\u0105 ofert\u0105 elektroniki i impro. Nie to, \u017ceby nie zauwa\u017ca\u0142 zjawiska &#8211; osobi\u015bcie widzia\u0142em nawet jego zdj\u0119cie przy graffiti z podobizn\u0105 s\u0142ynnej Am\u00e1lii Rodrigues. Ale \u017cadnych wizyt w nocnych klubach, gdzie graj\u0105 fado &#8211; nie chodzi\u0142o tylko o rodzaj \u015bpiewu, tylko strach przed cepeliad\u0105 oferty dla turyst\u00f3w, kt\u00f3r\u0105 ten gatunek ze sob\u0105 niesie. Znalaz\u0142em w ko\u0144cu co\u015b, co mog\u0142oby mu si\u0119 spodoba\u0107. <\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/-6wgBr7FUus\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen=\"\"><\/iframe>\n\n\n\n<p>Duet <strong>Lina_Ra\u00fcl Refree<\/strong> wykonuje &#8211; to fakt &#8211; bardzo wsp\u00f3\u0142czesn\u0105 wersj\u0119 fado, id\u0105c\u0105 pod pr\u0105d standard\u00f3w brzmieniowych w tej dziedzinie. Nie pr\u00f3buje wi\u0119c nabra\u0107 kolegi, przeciwnie &#8211; oferuj\u0119 najnowocze\u015bniejsze, co w fabryce mieli. I nie do ko\u0144ca ortodoksyjne, bior\u0105c pod uwag\u0119, \u017ce wprawdzie wokalistka Lina &#8211; znana z interpretacji klasyk\u00f3w Amalii, a nawet z wcielania si\u0119 w ni\u0105 sam\u0105 na scenie &#8211; w tej konwencji czuje si\u0119 jak ryba w wodzie, to ju\u017c jej partner, producent Ra\u00fcl Refree &#8211; troch\u0119 jednak mniej tu pasuje. Zwi\u0105zany z elektroniczn\u0105 scen\u0105 Barcelony, mia\u0142 na koncie, owszem, od\u015bwie\u017canie gatunku &#8211; <a href=\"https:\/\/youtu.be\/0OMwDZUWl5g\">ale bardziej flamenco<\/a>, na znakomitej debiutanckiej p\u0142ycie Rosal\u00edi <em>Los \u00c1ngeles<\/em>. Talent producencki Ra\u00fcla Fernandeza Mir\u00f3 <a href=\"https:\/\/youtu.be\/iviNlmROZNM\">doceni\u0142 r\u00f3wnie\u017c Lee Ranaldo<\/a>. Katalo\u0144czyk wsp\u00f3\u0142pracowa\u0142 te\u017c <a href=\"https:\/\/youtu.be\/boJxj555_uI\">z Richardem Youngsem<\/a>. Tu spogl\u0105da na tradycyjny repertuar portugalskiego gatunku. <\/p>\n\n\n\n<p>Kupili mnie oboje <em>Cuidei que tinha morrido<\/em> z dziarskim, ale minimalistycznym akompaniamentem piana Rhodesa, a p\u00f3\u017aniej r\u00f3wnie oszcz\u0119dnym <em>Sta Luzia<\/em> &#8211; kt\u00f3re mojemu znajomemu mog\u0142oby nawet pewnie przynie\u015b\u0107 jakie\u015b skojarzenia turystyczne (nieuwa\u017cnych odsy\u0142am do pierwszego akapitu). A wreszcie delikatnym <em>Destino<\/em>, zbudowanym wok\u00f3\u0142 jednostajnego, niepokoj\u0105cego dr\u017cenia oscylatora, no i po\u0142\u0105czeniem fortepianu i lekko rozstrojonego syntezatora w <em>Gaivota<\/em>, kt\u00f3rego w innej aran\u017cacji sam m\u00f3g\u0142bym nie strawi\u0107 &#8211; a tu si\u0119 pojawia jaka\u015b elektroniczna <em>blue note<\/em>. W tym wypadku pomog\u0142a zreszt\u0105 konfrontacja utworu z klasyczn\u0105 wersj\u0105 Amalii Rodrigues, kt\u00f3re to zderzenie zafundowa\u0142 mi w audycji Nokturn nieoceniony kolega i redaktor JH. Refree potrafi zaprz\u0105c syntezatory (trudno uwierzy\u0107, jak wiele si\u0119 ich tu pojawia, z Jupiterem 8, Pro One i Minimoogiem na czele) do stylistyki jednak do\u015b\u0107 kruchej, nie rozsadzaj\u0105c jej po drodze &#8211; mi\u0142o\u015bnikom fado si\u0119 to zapewne r\u00f3wnie\u017c spodoba. <\/p>\n\n\n\n<p>W drugiej cz\u0119\u015bci album, jak to si\u0119 m\u00f3wi, wytraca impet. Ale tego pierwotnego starcza na ca\u0142kiem d\u0142ugo &#8211; wystarczaj\u0105co, by si\u0119 przekona\u0107, \u017ce nie wszystko, co zaczyna si\u0119 na &#8222;f&#8221;, musi od razu (jak uwa\u017ca ten cz\u0142owiek, kt\u00f3rego znam) pachnie\u0107 naftalinow\u0105 ofert\u0105 dla turyst\u00f3w. Musz\u0119 wi\u0119c potwierdzi\u0107 &#8211; czuj\u0119 si\u0119 przekonany.  Zadzia\u0142a\u0142o. Pozwoli\u0142o ostatecznie prze\u0142ama\u0107 zahamowania u osoby otwartej na przer\u00f3\u017cne gatunki, ale z powa\u017cn\u0105 doz\u0105 uprzedze\u0144 wobec tego. Znam tak dobrze ten przypadek i pisz\u0119 to z pe\u0142n\u0105 odpowiedzialno\u015bci\u0105, bo ten tytu\u0142owy cz\u0142owiek to ja. <\/p>\n\n\n\n<p><strong>LINA_RAUL REFREE <em>Lina_Ra\u00fcl Refree<\/em><\/strong>, Glitterbeat 2020, <strong>7-8\/10<\/strong> <\/p>\n\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=3167202457\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/linaralrefree.bandcamp.com\/album\/lina-ra-l-refree\">Lina_Ra\u00fcl Refree by Lina_Ra\u00fcl Refree<\/a><\/iframe>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Znam cz\u0142owieka, kt\u00f3ry nie znosi\u0142 fado. Uwa\u017ca\u0142 je za co\u015b bliskiego emocjonalnej pornografii. Nawet podczas wizyty w Lizbonie, mimo \u017ce nocowa\u0142 w samym \u015brodku Alfamy, zwraca\u0142 uwag\u0119 na to, by jego kontakty z muzyk\u0105 ograniczy\u0142y si\u0119 do s\u0142uchania afryka\u0144skich imigrant\u00f3w przy Miradouro Sta Luzia i parokrotnych odwiedzin w sklepie p\u0142ytowym Flur ze \u015bwietn\u0105 ofert\u0105 elektroniki [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":24373,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,12,4021,3,312,120,4197,106],"tags":[4215,4216],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/24368"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=24368"}],"version-history":[{"count":12,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/24368\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":24381,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/24368\/revisions\/24381"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/24373"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=24368"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=24368"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=24368"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}