
{"id":24504,"date":"2020-02-22T09:43:00","date_gmt":"2020-02-22T08:43:00","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=24504"},"modified":"2020-02-22T12:16:48","modified_gmt":"2020-02-22T11:16:48","slug":"jak-strollowano-jacka-kurskiego","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2020\/02\/22\/jak-strollowano-jacka-kurskiego\/","title":{"rendered":"Zenek, czyli jak strollowano Jacka Kurskiego"},"content":{"rendered":"\n<p>Spraw\u0119 filmu <em>Zenek<\/em> przechowa\u0142em na bonusowy, weekendowy wpis, \u017ceby nikt mi nie wyrzuca\u0142, \u017ce po\u015bwi\u0119cam miejsce na blogu kolejnemu podej\u015bciu polskiego kina do tematu disco polo. Ale cho\u0107 s\u0142aby, prawdopodobnie nie wart wizyty w kinie, a ju\u017c na pewno tych 34,50 z\u0142, kt\u00f3re musia\u0142em zap\u0142aci\u0107 za seans w niemal pustej sali sto\u0142ecznego multipleksu, <em>Zenek <\/em>jest ciekawy. Bo zupe\u0142nie inny, ni\u017c si\u0119 mo\u017cna by\u0142o spodziewa\u0107. I w pewnym sensie jest policzkiem dla widza, kt\u00f3ry oczekiwa\u0142 hagiograficznej biografii swojego ulubie\u0144ca.  <\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/EQTLedNDYms\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen=\"\"><\/iframe>\n\n\n\n<p>Zacz\u0105\u0107 wypada od tego, \u017ce Martyniuk w wizji filmowej to cz\u0142owiek nieciekawy, niby \u0142adnie \u015bpiewa (cho\u0107 na ekranie brzmi to jak parodia, jak gdyby g\u0142os pod g\u0142\u00f3wnego bohatera podk\u0142ada\u0142 youtuber Klocuch), ale kreacji w tym nie ma, to troch\u0119 safandu\u0142a, wolno my\u015bl\u0105cy, nieradz\u0105cy sobie w \u017cyciu ch\u0142opak, kt\u00f3rego najwi\u0119kszym \u017cyciowym osi\u0105gni\u0119ciem by\u0142o to, \u017ce uparcie graj\u0105c po remizach zyska\u0142 grono zwolennik\u00f3w i zdoby\u0142 serce \u0142adnej dziewczyny z dobrej rodziny. Nie jest charyzmatyczny jako lider, na scenie powtarza wci\u0105\u017c te same teksty, jako ojciec i m\u0105\u017c nie radzi sobie zupe\u0142nie. Nawet w pogr\u0105\u017caniu si\u0119 w alkoholizmie jest ma\u0142o przekonuj\u0105cy, ale przynajmniej na tyle pijany, by nie zdradzi\u0107 \u017cony. Brak jednak w jego \u017cyciu jakiegokolwiek dramatu, wi\u0119c gdy przychodzi druga godzina filmu i ci\u0105gle nic si\u0119 dramaturgicznie nie wydarzy\u0142o, autorzy podkradaj\u0105 histori\u0119 z \u017cycia S\u0142awomira \u015awierzy\u0144skiego, innego discopolowca, i dopisuj\u0105 Martyniukowi porwanie syna. <\/p>\n\n\n\n<p>[O tym, czy to wszystko w og\u00f3le mog\u0142o si\u0119 uda\u0107, <a href=\"https:\/\/www.polityka.pl\/podkasty\/kulturanaweekend\/1943380,1,zenek-czy-zenek-czy-ten-film-w-ogole-mogl-sie-udac.read\">rozmawiali\u015bmy te\u017c z Jakubem Demia\u0144czukiem w podka\u015bcie POLITYKI<\/a>]<\/p>\n\n\n\n<p>Filmowy Zenek ma r\u00f3wnie\u017c t\u0119 w\u0142a\u015bciwo\u015b\u0107, \u017ce nigdy si\u0119 nie dorobi\u0142 w\u0142asnego repertuaru. Najpierw \u015bpiewa <em>Ave Maria<\/em> w ko\u015bciele i pie\u015bni cyga\u0144skie. P\u00f3\u017aniej Boney M na pierwszym weselu. A nast\u0119pnie przechodzi do repertuaru Papa Dance (dwie piosenki: <em>Nasz Disneyland<\/em> i <em>Mi\u0142o\u015b\u0107 z walkmana<\/em>), Haliny Fr\u0105ckowiak (<em>Papierowy ksi\u0119\u017cyc<\/em>), Culture Club (<em>Karma Chameleon<\/em>) czy Limahla (<em>Neverending Story<\/em>). Wykony maj\u0105 bardziej charakter wsp\u00f3\u0142czesnego, hipsterskiego cover-bandu ni\u017c typowej remizy lat 90. Disco polo nie ma w filmie praktycznie w og\u00f3le. Brak te\u017c zauwa\u017calnych \u015blad\u00f3w tw\u00f3rczo\u015bci grupy Akcent. A muzyka skomponowana do filmu przez Daniela Blooma to zr\u0119czna stylizacja wykorzystuj\u0105ca brzmienia syntezator\u00f3w z epoki, ale omijaj\u0105ca bezpiecznie pu\u0142apki weselnego kiczu. <\/p>\n\n\n\n<p>Portret spo\u0142eczny czas\u00f3w jest rzecz jasna mocno infantylny, a perspektyw\u0119 kulturow\u0105 uda\u0142o si\u0119 zbli\u017cy\u0107 do tej obowi\u0105zuj\u0105cej na antenie TVP dzi\u0119ki zgrabnemu odwr\u00f3ceniu r\u00f3l: punki i rockowa m\u0142odzie\u017c to \u017ali, rozpite \u0142obuzy rozbijaj\u0105ce idylliczne i pacyfistyczne zjazdy discopolowc\u00f3w na \u0142onie natury. Niebezpieczna patologia spod znaku Led Zeppelin i Joy Division pr\u00f3buje tym samym zniszczy\u0107 spo\u0142eczn\u0105 r\u00f3wnowag\u0119, cywilizacj\u0119 mi\u0142o\u015bci zbudowan\u0105 przez fan\u00f3w Modern Talking. Dla tych, kt\u00f3rzy pami\u0119taj\u0105, jak by\u0142o, b\u0119dzie to niew\u0105tpliwie zabawne.    <\/p>\n\n\n\n<p>Dodajmy do tego, \u017ce od pierwszych minut dostajemy obraz naturalnego podlaskiego multikulti &#8211; trzy narodowo\u015bci w osobach trzech kumpli, jak gdyby robiono to na zam\u00f3wienie jakiej\u015b organizacji spo\u0142ecznej. Jest nawet w\u0105tek zahaczaj\u0105cy LGBT &#8211; z\u0142a rockowa m\u0142odzie\u017c wymy\u015bla pacyfistycznym discopolowcom od <em>jebanych wie\u015bniak\u00f3w<\/em>, a potem od <em>peda\u0142\u00f3w<\/em>. Uciskana mniejszo\u015b\u0107 kojarzona z wyj\u015bciem poza heteryck\u0105 norm\u0119 zostaje tu uto\u017csamiona z muzyk\u0105 z remizy, a przede wszystkim z pozytywnymi bohaterami opowie\u015bci, wi\u0119c chyba jednak zn\u00f3w lekki trolling Kurskiego. Gestem id\u0105cym w tym kierunku jest te\u017c patos fina\u0142owej sceny z Limahlem (gwiazd\u0105 od lat otwarcie gejowsk\u0105). Swoj\u0105 drog\u0105 ten wyst\u0119p przebrzmia\u0142ego idola to zarazem gest tak otwarcie prowincjonalny, \u017ce a\u017c \u015bmieszny. Oto kulminacj\u0105 chwa\u0142y Zenka Martyniuka okazuje si\u0119 moment, gdy jego \u017cona i syn mog\u0105 sobie zrobi\u0107 zdj\u0119cie z Limahlem. Ma\u0142o w tym wstawania z kolan, chocia\u017c samo zaanga\u017cowanie w pozytywne spojrzenie na multikulturowo\u015b\u0107 i LGBT w produkcji TVP doceniam. <\/p>\n\n\n\n<p>Pisz\u0119 to wszystko nie dlatego, \u017ceby kogokolwiek namawia\u0107 na d\u0142u\u017c\u0105cy si\u0119 seans. W polskim kinie o disco polo powiedziano ju\u017c naprawd\u0119 wi\u0119cej ni\u017c wart jest temat. W miar\u0119 przyzwoity film o emocjach lat 90. powsta\u0142 jeszcze wtedy &#8211; nakr\u0119ci\u0142 go zreszt\u0105 Robert Gli\u0144ski (z \u00f3wczesn\u0105 gwiazd\u0105 sceny gitarowej Rafa\u0142em Olbrychskim w roli g\u0142\u00f3wnej) pod tytu\u0142em <em>Kochaj i r\u00f3b co chcesz<\/em>. P\u00f3\u017aniej by\u0142o masowo ogl\u0105dane <em>Disco Polo<\/em>. <em>Zenek<\/em> to film nikomu niepotrzebny, powsta\u0142y na bazie historii cz\u0142owieka bez znacz\u0105cej historii, nieprowadz\u0105cy do \u017cadnych warto\u015bciowszych wniosk\u00f3w i z g\u00f3ry skazany na trzeciorz\u0119dno\u015b\u0107 &#8211; mimo wysi\u0142k\u00f3w niez\u0142ych aktor\u00f3w (jako \u017cona Zenka \u015bwietna Klara Bielawka z zespo\u0142u Teatru Powszechnego, znana m.in. z <em>Kl\u0105twy<\/em> &#8211; te\u017c sk\u0105din\u0105d niez\u0142a prowokacja i granie na nosie TVP), przyzwoitej re\u017cyserii i ca\u0142kiem dobrego monta\u017cu, kt\u00f3ry pobudza tu i parokrotnie nawet ratuje sytuacj\u0119.  <\/p>\n\n\n\n<p>Pytanie, dlaczego w filmie o Zenku de facto nie ma Zenka (poza oczywi\u015bcie sm\u0119tnym cameo dla spostrzegawczych), pozostanie autentycznie ciekawe. Pytanie, dlaczego nie ma \u015bpiewanych przez niego piosenek (prosz\u0119 si\u0119 nie da\u0107 zwie\u015b\u0107 trailerowi!), mo\u017ce si\u0119 nawet sta\u0107 tematem ciekawego dziennikarskiego \u015bledztwa. Czy sprawi\u0142 to ba\u0142agan w prawach autorskich do piosenek Akcentu i ich niedost\u0119pno\u015b\u0107 dla publishingu? Czy mo\u017ce by\u0142a to cz\u0119\u015b\u0107 perfidnego planu zmierzaj\u0105cego ostatecznie do pogn\u0119bienia prezesa Kurskiego za nasze pieni\u0105dze, kt\u00f3rymi sam dysponuje. Dopiero jego prezesura w TVP b\u0119dzie kiedy\u015b tematem na prawdziwie pe\u0142nokrwisty dramat.     <\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Spraw\u0119 filmu Zenek przechowa\u0142em na bonusowy, weekendowy wpis, \u017ceby nikt mi nie wyrzuca\u0142, \u017ce po\u015bwi\u0119cam miejsce na blogu kolejnemu podej\u015bciu polskiego kina do tematu disco polo. Ale cho\u0107 s\u0142aby, prawdopodobnie nie wart wizyty w kinie, a ju\u017c na pewno tych 34,50 z\u0142, kt\u00f3re musia\u0142em zap\u0142aci\u0107 za seans w niemal pustej sali sto\u0142ecznego multipleksu, Zenek jest [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":24510,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[537,132],"tags":[4225,4223,4224,4222],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/24504"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=24504"}],"version-history":[{"count":14,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/24504\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":24520,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/24504\/revisions\/24520"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/24510"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=24504"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=24504"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=24504"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}