
{"id":24842,"date":"2020-03-24T08:15:47","date_gmt":"2020-03-24T07:15:47","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=24842"},"modified":"2020-03-24T10:45:35","modified_gmt":"2020-03-24T09:45:35","slug":"o-mijaniu-sie-z-czasem","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2020\/03\/24\/o-mijaniu-sie-z-czasem\/","title":{"rendered":"O mijaniu si\u0119 z czasem"},"content":{"rendered":"<p>Jeste\u015b znanym artyst\u0105 i zaplanowa\u0142e\u015b swoj\u0105 wielk\u0105 p\u0142yt\u0119. A przy tym jeste\u015b znanym spryciarzem, kt\u00f3ry potrafi\u0142 b\u0142yskotliwie zareagowa\u0107 na rzeczywisto\u015b\u0107. Znanym z tego, \u017ce trafiasz w punkt (masz na poparcie tej tezy <a href=\"https:\/\/youtu.be\/VYOjWnS4cMY\">648 mln ods\u0142on<\/a> &#8211; i stale ro\u015bnie) ludzkich refleksji na danym odcinku czasu. Problem w tym, \u017ce chcesz wyda\u0107 nowy wielki album na nowe czasy, a tu czasy si\u0119 zmieni\u0142y z tygodnia na tydzie\u0144. My\u015blisz sobie: &#8222;chrzani\u0107 to&#8221; &#8211; i wrzucasz ca\u0142o\u015b\u0107 do sieci. Potem stwierdzasz, \u017ce to nie by\u0142 najlepszy ruch i jednak zdejmujesz. A w ko\u0144cu widzisz, \u017ce bi\u0107 si\u0119 z tym kontekstem to jak kopa\u0107 si\u0119 z koniem &#8211; i wrzucasz ponownie. Nazywasz si\u0119 Donald Glover, jeste\u015b aktorem, komikiem, raperem i wokalist\u0105, a nagrywasz jako <strong>Childish Gambino<\/strong>.&nbsp; &nbsp;<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/gezFLhUznSk\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen=\"\"><\/iframe>\n\n\n<p>Kontekst jest wa\u017cny. To wie ka\u017cdy tw\u00f3rca. Czasem pewnie mo\u017cna go zignorowa\u0107, je\u015bli zrobisz co\u015b genialnego i z natury ponadczasowego, ale je\u015bli ten kontekst jest przyt\u0142aczaj\u0105cy, nawet geniusz nie wystarczy. Pandemia wykasowa\u0142a wa\u017cno\u015b\u0107 r\u00f3\u017cnych rzeczy, kt\u00f3re si\u0119 pojawi\u0142y w ci\u0105gu ostatnich dni, w tym &#8211; niestety &#8211; pewnej cz\u0119\u015bci sfery artystycznej. Przez chwil\u0119 sam zastanawia\u0142em si\u0119 nawet, dlaczego du\u017ce nazwiska &#8211; jak Alicia Keys &#8211; przesuwaj\u0105 premiery. Po kilku dniach zrozumia\u0142em. Tu nawet nie chodzi o s\u0142abe warunki rynkowe, tylko w\u0142a\u015bnie o ten perfidnie zmieniaj\u0105cy si\u0119 kontekst.\u00a0<\/p>\n<p>I tu mamy taki w\u0142a\u015bnie przypadek. Album Childish Gambino zatytu\u0142owany <em>3.15.20<\/em> &#8211; lekki i przyjemny, korzystaj\u0105cy z funkowych, czasem soulowych wzorc\u00f3w, rzadko hiphopowych, parokrotnie odwo\u0142uj\u0105cy si\u0119 do estetyki Prince&#8217;a (jak w jednym z najlepszych moment\u00f3w &#8211;\u00a0 <em>12.38<\/em> ze \u015bwietnymi go\u015b\u0107mi: 21 Savage i Kadhj\u0105 Bonnet, p\u00f3\u017aniej Prince&#8217;owskie w\u0105tki mamy w <em>24.19<\/em>) &#8211; mija si\u0119 z czasem pod ka\u017cdym wzgl\u0119dem. Nastroju, tekst\u00f3w, formu\u0142y&#8230; Idealny podk\u0142ad do pierwszych scen hollywoodzkiego horroru, kiedy ameryka\u0144skie przedmie\u015bcie szykuje si\u0119 w\u0142a\u015bnie na koniec szko\u0142y, celebracj\u0119 4 lipca albo halloweenow\u0105 zabaw\u0119, nie spodziewaj\u0105c si\u0119 zupe\u0142nie, \u017ce ju\u017c za chwil\u0119&#8230; Nie chc\u0119 od razu powiedzie\u0107, \u017ce Glover jest jak ameryka\u0144ski rz\u0105d, kt\u00f3ry zamiast my\u015ble\u0107 o zapewnieniu bezpiecze\u0144stwa Amerykanom, testowaniu na obecno\u015b\u0107 koronawirusa i przygotowywaniu s\u0142u\u017cby zdrowia na cios, zajmowa\u0142 si\u0119 publikowaniem listy kraj\u00f3w, kt\u00f3rych nale\u017cy unika\u0107 (wi\u0119kszo\u015b\u0107 z nich nie prze\u017cywa nawet w jednej pi\u0105tej takiego dramatu, jaki przypad\u0142 w udziale Amerykanom), wychodz\u0105c z nie\u015bmiertelnego za\u0142o\u017cenia, \u017ce bogactwo i wolny rynek ochroni\u0105 przed kataklizmem. Ale mam wra\u017cenie, \u017ce nadmuchan\u0105 od strony rynkowych ambicji p\u0142yt\u0119 pop wychodz\u0105c\u0105 w tych czasach mo\u017cna przyj\u0105\u0107 jako dow\u00f3d podobnego prze\u015bwiadczenia o w\u0142asnej wielko\u015bci.\u00a0\u00a0<\/p>\n<p>Nie jest to p\u0142yta g\u0142upia &#8211; przynajmniej nie tak g\u0142upia jak jedna z recenzji, dopisuj\u0105ca jej drugie dno jako <em>odbicie niepewnej rzeczywisto\u015bci i ducha humanizmu<\/em> (cytuj\u0119 z pami\u0119ci) wpisuj\u0105ce si\u0119 w czasy pandemii. Glover, kt\u00f3rego zmys\u0142 marketingowy i inteligencj\u0119 doceniam w nie mniejszym stopniu ni\u017c talenty kreatywne, pr\u00f3bowa\u0142 j\u0105 sprzeda\u0107, minimalizuj\u0105c straty wizerunkowe &#8211; umieszczenie albumu w ca\u0142o\u015bci w internecie, za darmo, jest zdrowym gestem, ale nie czyni z tego (<a href=\"https:\/\/www.forbes.com\/sites\/jeffbenjamin\/2020\/03\/22\/childish-gambino-3-15-20-album-listen-two-versions\/#34bfc44a322d\">jak postrzega rzecz recenzent &#8222;Forbesa&#8221;<\/a>) dzie\u0142a idealnego na czasy pandemii. Pr\u00f3bowa\u0142 te\u017c do p\u0142yty dopisa\u0107 jak\u0105\u015b dziwn\u0105 histori\u0119 rozmowy z Wyroczni\u0105, kt\u00f3ra m\u00f3wi, \u017ce kto\u015b umrze, ale przecie\u017c ludzie nie mog\u0105 czeka\u0107 na nowe nagrania w niesko\u0144czono\u015b\u0107.<\/p>\n<p>Prawda jest taka, \u017ce Glover w og\u00f3le nie mia\u0142 sp\u00f3jnego pomys\u0142u na ogrywanie ducha czas\u00f3w &#8211; przynajmniej nie na trwaj\u0105cym niemal godzin\u0119 albumie. Mia\u0142 co najwy\u017cej zbi\u00f3r niesp\u00f3jnych, r\u00f3\u017cnorodnych pomys\u0142\u00f3w. Inaczej nie jestem sobie w stanie wyt\u0142umaczy\u0107 trudnych do zniesienia kontrast\u00f3w, kiedy np. z dramatycznego, antywojennego <em>32.22<\/em> nawi\u0105zuj\u0105cego do stylu Kanyego Westa na <em>Yeezusie <\/em>przechodzi w sekund\u0119 do <em>35.31<\/em> &#8211; k\u0142aniaj\u0105cego si\u0119 sezonowej modzie skrzy\u017cowania country i trapu. W <em>39.28<\/em>, uwsp\u00f3\u0142cze\u015bniaj\u0105cym w do\u015b\u0107 imponuj\u0105cy spos\u00f3b ekstrawagancje wokalne Queen, mamy przez moment wra\u017cenie, \u017ce mo\u017ce chocia\u017c tu Donald si\u0119 wstrzeli\u0142: <em>Why go to the party? Why go to the party? Why go to the party at\u2005all? <\/em>Ale znowu &#8211; to nie jest tekst o dystansie spo\u0142ecznym. Problem przenoszenia niekt\u00f3rych pomys\u0142\u00f3w uderza i tutaj. <em>47.48<\/em> ze s\u0142odk\u0105 wymian\u0105 zda\u0144 mi\u0119dzy Gloverem i jego paroletnim synem ju\u017c na pewno jest o zagro\u017ceniach, ale raczej brutalno\u015bci\u0105 cyfrowego \u015bwiata. Tego, w kt\u00f3rym dzi\u015b nagle wszyscy szukaj\u0105 ukojenia i jedynej formy kontaktu z lud\u017ami.<\/p>\n<p>Pieczo\u0142owicie wyzbierany zestaw utwor\u00f3w Gambino zrealizowanych z r\u00f3\u017cnymi producentami (i go\u015b\u0107mi &#8211; jest jeszcze Ariana Grande), cz\u0119\u015bciowo nawet znanych od dw\u00f3ch lat, nie by\u0142by nigdy idealny, ale na pewno lepszy, gdyby pojawi\u0142 si\u0119 w bardziej zwyczajnych okoliczno\u015bciach. Takie <em>&#8222;Awaken, My Love!&#8221;<\/em> by\u0142o przecie\u017c wt\u00f3rn\u0105 p\u0142yt\u0105, ale satysfakcjonuj\u0105c\u0105, przyjemn\u0105, nawet do\u015b\u0107 imponuj\u0105c\u0105. <em>3.15.20<\/em> jest przedsi\u0119wzi\u0119ciem, z kt\u00f3rym wi\u0105za\u0142y si\u0119 spore nadzieje. I okazuje si\u0119 umiarkowanie udany, a przez to nieumiarkowanie frustruj\u0105cy.\u00a0<\/p>\n<p><strong>CHILDISH GAMBINO <em>Donald Glover Presents &#8211; 3.15.20<\/em><\/strong>, mcDJ\/RCA 2020, <strong>6\/10<\/strong><\/p>\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" src=\"https:\/\/open.spotify.com\/embed\/album\/600ClrWRsAr7jZ0qjaBLHz\" width=\"500\" height=\"380\" frameborder=\"0\" allowtransparency=\"true\" allow=\"encrypted-media\"><\/iframe>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jeste\u015b znanym artyst\u0105 i zaplanowa\u0142e\u015b swoj\u0105 wielk\u0105 p\u0142yt\u0119. A przy tym jeste\u015b znanym spryciarzem, kt\u00f3ry potrafi\u0142 b\u0142yskotliwie zareagowa\u0107 na rzeczywisto\u015b\u0107. Znanym z tego, \u017ce trafiasz w punkt (masz na poparcie tej tezy 648 mln ods\u0142on &#8211; i stale ro\u015bnie) ludzkich refleksji na danym odcinku czasu. Problem w tym, \u017ce chcesz wyda\u0107 nowy wielki album na [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":24855,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[48,3,312,120,7,4197],"tags":[4267,4268],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/24842"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=24842"}],"version-history":[{"count":11,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/24842\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":24857,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/24842\/revisions\/24857"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/24855"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=24842"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=24842"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=24842"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}