
{"id":24955,"date":"2020-04-01T11:57:09","date_gmt":"2020-04-01T09:57:09","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=24955"},"modified":"2020-04-01T11:57:10","modified_gmt":"2020-04-01T09:57:10","slug":"co-to-tak-buja","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2020\/04\/01\/co-to-tak-buja\/","title":{"rendered":"Co to tak buja?"},"content":{"rendered":"<p>Do tych, kt\u00f3rzy stale s\u0142uchaj\u0105 australijskiej grupy <strong>The Necks<\/strong>: pewnie ju\u017c dobrze znacie ten nowy album, mo\u017cecie od razu przeskoczy\u0107 dalej. Do tych, kt\u00f3rzy nie znaj\u0105: najprawdopodobniej wam si\u0119 spodoba. Zesp\u00f3\u0142 improwizuje, ale zbiorowo, prawdopodobnie nie tak, jak my\u015blicie. I nagrywa d\u0142ugie utwory, przy kt\u00f3rych czas mija nie wiadomo kiedy &#8211; no i zawsze troch\u0119 inne, wi\u0119c na d\u0142ugie godziny w izolacji idea\u0142. Ich p\u0142yty czasem zawieraj\u0105 dwa utwory, ostatnio cz\u0119\u015bciej jeden, bodaj raz czy dwa by\u0142y cztery, a trzy &#8211; ostatni raz 14 lat temu. Na tyle wida\u0107 rzadko, \u017ce uznali za stosowne odnotowa\u0107 to wydarzenie w tytule albumu. Ale nie to jest najwa\u017cniejsze &#8211; istotne jest to, \u017ce ten trzeci utw\u00f3r na p\u0142ycie, <em>Further<\/em>, to prawdopodobnie naj\u0142atwiejszy moment (21 minut, ale czy pisa\u0142em ju\u017c, \u017ce szybko mija?), \u017ceby si\u0119 zakocha\u0107 w muzyce The Necks, je\u015bli si\u0119 jej nie zna. A nie jest to nawet najlepszy utw\u00f3r na p\u0142ycie &#8211; cho\u0107, przyznaj\u0119, mie\u015bci si\u0119 na podium.\u00a0<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/uifeUssHSKg\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen><\/iframe>\n\n\n<p>Jest jeszcze jedna mo\u017cliwa teoria zwi\u0105zana z nazw\u0105 &#8211; \u017ce panowie chcieli podkre\u015bli\u0107, \u017ce jest ich ci\u0105gle trzech. Tych samych trzech muzyk\u00f3w od lat &#8211; pianista Chris Abrahams, kontrabasista Lloyd Swanton i perkusista Tony Buck. Niby bana\u0142, ale mo\u017ce akurat teraz warto to podkre\u015bli\u0107, bo w paru momentach &#8211; szczeg\u00f3lnie w otwieraj\u0105cym album utworze <em>Bloom<\/em> &#8211; mo\u017ce si\u0119 wydawa\u0107, \u017ce jest ich troch\u0119 wi\u0119cej, albo \u017ce u\u017cywaj\u0105 jakich\u015b pomocy elektronicznych. Jedyn\u0105 pomoc\u0105 by\u0142o tymczasem daj\u0105ce pewn\u0105 precyzj\u0119 i kontrol\u0119 nad brzmieniem studio nagraniowe.\u00a0<\/p>\n<p><em>Bloom<\/em> to zn\u00f3w troch\u0119 inny The Necks, bo brzmi\u0105, jak gdyby tym razem postanowili zacz\u0105\u0107 od \u015brodka, bez stopniowego budowania nastroju &#8211; wchodz\u0105 w to od razu, ca\u0142o\u015b\u0107 jest niezwykle efektowna i bardzo intensywna rytmicznie, do\u015b\u0107 jednorodna, a przy tym zmieniaj\u0105ca si\u0119 ca\u0142y czas &#8211; ale to niekoniecznie to charakterystyczne dla tria wra\u017cenie, \u017ce jeste\u015bmy ju\u017c gdzie indziej i nie wiemy, kiedy dosz\u0142o do zmiany. To raczej wra\u017cenie obcowania z muzyk\u0105, kt\u00f3ra zmienia si\u0119 ca\u0142y czas w okre\u015blonych granicach, jak dni, kt\u00f3re wydaj\u0105 si\u0119 podobne, tworz\u0105 monotonne wzory, ale jednak \u017caden nie jest taki sam. Na poziomie brzmieniowym &#8211; szczeg\u00f3lnie w partiach instrument\u00f3w perkusyjnych &#8211; fascynuj\u0105ce. I to m\u00f3j prywatny numer jeden z tej p\u0142yty.<\/p>\n<p><span style=\"font-weight: 400;\"><em>Lovelock<\/em> to &#8211; kontrastowo &#8211; rzecz maksymalnie wyciszona, pow\u015bci\u0105gliwa, nie\u015bmia\u0142a wr\u0119cz, ale te\u017c chaotyczna i robi wra\u017cenie d\u017awi\u0119k\u00f3w tria jazzowego przewiewanych przez podmuchy wiatru. Co\u015b jak \u017cywa muzyka generatywna. Wewn\u0119trzna sprzeczno\u015b\u0107, wiem, ale gdyby\u015bmy sobie wymy\u015blili taki ludzki komputer, kt\u00f3ry gra muzyk\u0119 pozbawion\u0105 idealnych powt\u00f3rze\u0144, taki w\u0142a\u015bnie m\u00f3g\u0142by by\u0107 efekt. Sam suspens i \u017cadnego rozwi\u0105zania.\u00a0 \u00a0<\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-weight: 400;\">No i ten \u015bliczny &#8211; oparty na groovie kontrabasu, w kt\u00f3rym Swanton subtelnie zmienia akcent &#8211; <em>Further<\/em>. Romantyczny, teoretycznie \u0142atwy, bo z zapadaj\u0105cym w pami\u0119\u0107 motywem i \u0142agodnie bujaj\u0105cy. Ale to, co tak buja, to w rzeczywisto\u015bci do\u015b\u0107 skomplikowany rytm na 5\/4. Tylko The Necks s\u0105 w stanie tak pi\u0119knie oszukiwa\u0107 rzeczami, kt\u00f3re wydaj\u0105 si\u0119 proste, ale wcale nie s\u0105 &#8211; i nie trac\u0105 wdzi\u0119ku, nawet je\u015bli ju\u017c to odkryjemy. Dlatego &#8211; \u017ce znowu sko\u0144cz\u0119 uwag\u0105 dla s\u0142uchaczy, kt\u00f3rzy The Necks chc\u0105 sobie nadrobi\u0107 tej dziwnej wiosny &#8211; <em>Tr\u00f3jki<\/em> mo\u017cna s\u0142ucha\u0107 od ko\u0144ca.\u00a0 \u00a0<\/span><span style=\"font-weight: 400;\">\u00a0<\/span><\/p>\n\n<p><strong>THE NECKS <em>Three<\/em><\/strong>, Fish of Milk\/Northern Spy 2020, <strong>8-9\/10<\/strong><\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=4185856817\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/thenecksau.bandcamp.com\/album\/three\">Three by The Necks<\/a><\/iframe>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Do tych, kt\u00f3rzy stale s\u0142uchaj\u0105 australijskiej grupy The Necks: pewnie ju\u017c dobrze znacie ten nowy album, mo\u017cecie od razu przeskoczy\u0107 dalej. Do tych, kt\u00f3rzy nie znaj\u0105: najprawdopodobniej wam si\u0119 spodoba. Zesp\u00f3\u0142 improwizuje, ale zbiorowo, prawdopodobnie nie tak, jak my\u015blicie. I nagrywa d\u0142ugie utwory, przy kt\u00f3rych czas mija nie wiadomo kiedy &#8211; no i zawsze troch\u0119 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":24957,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[12,31,3976,3,3681,312,120,3880,3309,3666,4197,106],"tags":[1543],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/24955"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=24955"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/24955\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":24958,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/24955\/revisions\/24958"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/24957"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=24955"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=24955"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=24955"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}