
{"id":25150,"date":"2020-04-22T09:15:58","date_gmt":"2020-04-22T07:15:58","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=25150"},"modified":"2020-04-22T09:45:23","modified_gmt":"2020-04-22T07:45:23","slug":"wspieraj-swojego-perkusiste","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2020\/04\/22\/wspieraj-swojego-perkusiste\/","title":{"rendered":"Wspieraj swojego perkusist\u0119"},"content":{"rendered":"<p>Przyznaj\u0119, \u017ce ten widok Charliego Wattsa troch\u0119 mnie jednak zmobilizowa\u0142. Muzycy nie maj\u0105 \u0142atwo w pandemii. A najtrudniej z nich pewnie sekcje rytmiczne, w tym perkusi\u015bci. Ilu widzieli\u015bcie perkusist\u00f3w na tym wielkim domowym koncercie weekendowym? No w\u0142a\u015bnie. Basist\u00f3w te\u017c nie by\u0142o wielu (Brandon Flowers z The Killers na basie grywa, ale tu wybra\u0142 syntezator, a perkusista wyst\u0105pi\u0142 w roli gitarzysty), prawie ca\u0142\u0105 pul\u0119 zgarn\u0119li frontmani. Ale &#8211; <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2020\/04\/16\/w-szponach-koronakiczu\/\">jak ju\u017c pisa\u0142em przed tygodniem<\/a> &#8211; perkusyjne p\u0142yty si\u0119 ukazuj\u0105. A nawet, \u017ceby skorzysta\u0107 z dwuznaczno\u015bci &#8211; wychodz\u0105. Dzisiaj sprint przez nowo\u015bci. Mam nadziej\u0119, \u017ce wy\u0142apiecie z tego co\u015b dla siebie. Mnie od nadmiaru jeszcze b\u0119bni w g\u0142owie.\u00a0 \u00a0<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 100%; height: 120px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=2575834152\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/artwork=small\/transparent=true\/\" seamless=\"\"><a href=\"http:\/\/astralcuq.bandcamp.com\/album\/good-days\">Good Days by Chicago Underground Quartet<\/a><\/iframe>\n\n\n<p>Po pierwsze, klasa sama dla siebie, czyli &#8211; w ramach nadrabiania zaleg\u0142o\u015bci &#8211; <strong>Chicago Underground Quartet<\/strong> i p\u0142yta <em>Good Days<\/em> (Astral Spirits 7-8\/10). Pewniak z Mazurkiem i Parkerem w rolach g\u0142\u00f3wnych i p\u0119kiem kapitalnych temat\u00f3w porozrzucanych na tym albumie z pewn\u0105 nonszalancj\u0105 &#8211; bo a to tytu\u0142owe <em>Good Days<\/em> z trzeci\u0105 pozycj\u0105 na li\u015bcie startowej, a to zamykaj\u0105cy stawk\u0119, pe\u0142en energii <em>Westview <\/em>z kapitaln\u0105 parti\u0105 Parkera i po Aylerowskiemu rozchwianym tematem granym unisono z Mazurkiem. Zamiast basisty mamy tu sprawnego klawiszowca Josha Johnsona (s\u0142yszeli\u015bmy go na<a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2020\/03\/03\/jazz-i-impro-w-lutym-co-nadrobic-10-propozycji\/\"> znakomitej p\u0142ycie Jeremy&#8217;ego Cunninghama<\/a>), kt\u00f3ry gra z r\u0119ki na klawiaturze, wykorzystuj\u0105c syntetyczne barwy, no i &#8211; <em>last but not least<\/em> &#8211; jest Chada Taylora, bez kt\u00f3rego nie mog\u0142oby by\u0107 mowy o Chicago Underground. To jest w moim wypadku ten perkusista wart wspomagania z tytu\u0142u notki, zalicza tu nawet ma\u0142y go\u015bcinny wyst\u0119p Chicago Underground Duo, gdy z Mazurkiem (i niewielkim wsparciem pozosta\u0142ych, ale przeszkadzajkowym) wykonuj\u0105 <em>All the Bells<\/em>. Gwoli ciekawostki: Chicago Underground nie ma ju\u017c wiele wsp\u00f3lnego z Chicago. Parker i Johnson mieszkaj\u0105 w Kalifornii, Taylor bodaj w Filadelfii, a Rob Mazurek w Teksasie.&nbsp; &nbsp; &nbsp;<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 100%; height: 120px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=352181750\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/artwork=small\/transparent=true\/\" seamless=\"\"><a href=\"http:\/\/cuneiformrecords.bandcamp.com\/album\/the-daily-biological\">The Daily Biological by Chad Taylor Trio featuring Brian Settles and Neil Podgurski<\/a><\/iframe>\n\n\n<p>Za dwa dni na rynku tak\u017ce album, na kt\u00f3rym Taylor odbija sobie siedzenie z ty\u0142u i wyst\u0119puje w roli lidera w\u0142asnego tria. Obok niego Brian Settles na tenorze i Neil Podgurski &#8211; pianista, kt\u00f3ry najcz\u0119\u015bciej z tej tr\u00f3jki bierze na siebie obowi\u0105zki basisty, schodz\u0105c w ni\u017csze rejestry. Ca\u0142o\u015b\u0107 nie ma ju\u017c tego polotu kompozytorskiego, kt\u00f3ry s\u0142ycha\u0107 na albumie kwartetu pod wodz\u0105 Mazurka, ale <strong>Chad Taylor Trio<\/strong> warto pos\u0142ucha\u0107 cho\u0107by dla partii samego perkusisty, kt\u00f3ry gra tu nieco inne podzia\u0142y od tych, kt\u00f3re przychodzi mu gra\u0107 dla innych &#8211; nieco mocniej bujaj\u0105ce albo neurotycznie swingowe. Tytu\u0142 <em>The Daily Biological<\/em> (Cuneiform 6\/10) wydaje si\u0119 dziwnie znajomy, ale odniesie\u0144 do pandemii nie zaobserwowa\u0142em. Wi\u0119kszych zaskocze\u0144 te\u017c nie.&nbsp;<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 100%; height: 120px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=870441239\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/artwork=small\/transparent=true\/\" seamless=\"\"><a href=\"http:\/\/577records.bandcamp.com\/album\/signs\">Signs by Gerald Cleaver<\/a><\/iframe>\n\n\n<p>Kto potrzebuje zaskocze\u0144, powinien pos\u0142ucha\u0107 nowej p\u0142yty \u015bwietnego nowojorskiego perkusisty <strong>Geralda Cleavera<\/strong>. My, Polacy &#8211; jak to si\u0119 zwyk\u0142o m\u00f3wi\u0107 w takich chwilach &#8211; znamy go oczywi\u015bcie z ostatniego zespo\u0142u Tomasza Sta\u0144ki. Tylko \u017ce je\u015bli ods\u0142uch albumu <em>Signs<\/em> (577 Records 7\/10) zaczniecie od utworu zatytu\u0142owanego <em>Tomasz<\/em> &#8211; ewidentnego ho\u0142du Cleavera dla zmar\u0142ego lidera &#8211; us\u0142yszcie, owszem, poetycki i impresyjny, ale utw\u00f3r elektroniczny gdzie\u015b spomi\u0119dzy r\u00f3\u017cnych estetyk lat 90. Cie\u0144 ambientu, troch\u0119 Warpa. Ten ostatni jest wa\u017cny jako punkt odniesienia tej elektronicznej &#8211; b\u0119bny te\u017c tylko syntetyczne, je\u015bli w og\u00f3le si\u0119 pojawiaj\u0105 &#8211; p\u0142yty. Ale jeszcze wa\u017cniejszy jest fakt, \u017ce Cleaver dorasta\u0142 w Detroit i pr\u00f3buje si\u0119gn\u0105\u0107 do korzeni Warpa, nawi\u0105zuj\u0105c do barw Detroit techno, na sw\u00f3j dojrza\u0142y i niegodz\u0105cy si\u0119 na miarowe 4\/4 spos\u00f3b. W otwieraj\u0105cym zestaw <em>Jackie&#8217;s Smiles<\/em> wychodzi mu \u015bwietnie, lekko i finezyjnie. Pod koniec albumu, w trzycz\u0119\u015bciowym utworze tytu\u0142owym, ju\u017c ci\u0119\u017ckawo. Cho\u0107 zarazem bli\u017cej istoty techno.&nbsp;<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 100%; height: 120px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=4144482006\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/artwork=small\/transparent=true\/\" seamless=\"\"><a href=\"http:\/\/coastlinenortherncuts.bandcamp.com\/album\/cnc003-malediwy-dolce-tsunami-2020\">CNC003 &#8211; Malediwy &#8211; Dolce Tsunami (2020) by Malediwy<\/a><\/iframe>\n\n\n<p>Mia\u0142o by\u0107 o wspieraniu swoich, co zrobi\u0119 dopiero czwart\u0105 notk\u0105, po\u015bwi\u0119con\u0105 p\u0142ycie z tych bardzo zaskakuj\u0105cych, ale te\u017c bardziej skoncentrowanych i sp\u00f3jnych, czyli <em>Dolce Tsunami<\/em> (<span style=\"font-weight: 400;\">Coastline Northern Cuts, 7-8\/10) <\/span>duetu <strong>Malediwy<\/strong>. Tworz\u0105cy go saksofonista Marek Pospieszalski i perkusista Qba Janicki wybrali dla siebie podobn\u0105 metod\u0119 &#8211; amplifikacj\u0119 instrument\u00f3w, wyj\u015bciowo zupe\u0142nie akustycznych. A odpowiednim wzmocnieniem i wykorzystaniem przetwornik\u00f3w piezoelektrycznych, przenosz\u0105 barwy saksofonu i perkusji w \u015bwiat ciep\u0142ych przester\u00f3w. Efekt jest intryguj\u0105cy, z czasem wci\u0105gaj\u0105cy, momentami (<em>Respirio con forza, Parlando funebre<\/em>) fantastyczny, a przede wszystkim oryginalny. Zaskakuj\u0105cy tak\u017ce w tych w\u0142oskich tytu\u0142ach i nieuchronnych skojarzeniach (<em>Respirio con forza<\/em>, \u017ce tak powt\u00f3rz\u0119). Bez zarzynania instrument\u00f3w, przy wyci\u0105gni\u0119ciu maksymalnej energii z drobnych ruch\u00f3w &#8211; w ten spos\u00f3b zwykle oszukuj\u0105 w muzyce rockowej gitarzy\u015bci, wyobra\u017acie wi\u0119c sobie dw\u00f3ch muzyk\u00f3w ze sceny eksperymentalnej ze \u015bcian\u0105 wzmacniaczy gitarowych do dyspozycji. Niby Malediwy, ale cuda i dziwy wcale niema\u0142e.&nbsp;&nbsp;<\/p>\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" src=\"https:\/\/open.spotify.com\/embed\/album\/061q5E43gIp25oJxVxvAav\" width=\"500\" height=\"250\" frameborder=\"0\" allowtransparency=\"true\" allow=\"encrypted-media\"><\/iframe>\n\n\n<p>Przerywnik z gatunku l\u017cejszych, ale przy okazji klasycznych &#8211; nie wspomina\u0142em tu wcze\u015bniej o <em>Rejoice<\/em> (World Circuit 8\/10) duetu <strong>Tony Allen &amp; Hugh Masekela<\/strong>. Po prostu po wst\u0119pnym ods\u0142uchu zam\u00f3wi\u0142em winyl i czeka\u0142em. Po co ta inwestycja? Bo to wsp\u00f3\u0142czesny klasyk. Nagrany w okolicach 2010 r. wsp\u00f3lny materia\u0142 dw\u00f3ch gigant\u00f3w muzyki afryka\u0144skiej, kt\u00f3rzy przez lata darzyli si\u0119 szacunkiem, zosta\u0142 od\u0142o\u017cony na p\u00f3\u0142k\u0119 i do prac wr\u00f3cono dopiero po \u015bmierci Masekeli. Producent Nick Gold skorzysta\u0142 ze wsparcia m\u0142odszych muzyk\u00f3w z brytyjskiej sceny (m.in. Joe Armon-Jones na klawiszach, Mutale Chashi z Kokoroko na basie itd.), ale prac\u0119 ko\u0144czy\u0142 wsp\u00f3lnie z Allenem ju\u017c po \u015bmierci tr\u0119bacza, wi\u0119c efekt jest wi\u0119c studyjn\u0105 sklejk\u0105 por\u00f3wnywaln\u0105 z &#8211; dajmy na to &#8211; zesz\u0142orocznym <em>Rubberband<\/em> Davisa. Ale o ile\u017c lepsz\u0105! Ca\u0142ymi fragmentami brzmi to jak zagubiony klasyk nie z XXI, tylko z g\u0142\u0119bokiego XX wieku. I w du\u017cej mierze t\u0142umaczy zwrot Allena w kierunku jazzu w ostatniej dekadzie, cho\u0107 przyznaj\u0119: Masekela odwraca tu mocno uwag\u0119 od perkusji. Tylko, po \u0141onie i Webberze, w \u015bpiewanej w ramach ho\u0142du dla Kutiego frazie <em>Lagos never gonna be the same, never, without Fela!<\/em> ju\u017c zawsze b\u0119d\u0119 s\u0142ysza\u0142 &#8222;legos&#8221;.&nbsp; &nbsp;<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 100%; height: 120px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=3144069108\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/artwork=small\/transparent=true\/\" seamless=\"\"><a href=\"http:\/\/astralrousay.bandcamp.com\/album\/specifically-the-water\">Specifically The Water by Alex Cunningham &amp; claire rousay<\/a><\/iframe>\n\n\n<p>Zacz\u0105\u0142em od Astral Spirits i na tej teksaskiej wytw\u00f3rni zako\u0144cz\u0119. Przy czym pozostan\u0119 przy stopniowaniu napi\u0119cia, bo <em>Specifically The Water<\/em> (Astral Spirits 7\/10) duetu <strong>Alex Cunningham &amp; claire rousay<\/strong> (co do Rousay &#8211; polecam<a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2020\/03\/12\/jesli-nie-teraz-mamy-byc-szczesliwi-to-kiedy\/\"> jeden z poprzednich wpis\u00f3w<\/a>, ta teksaska perkusistka ma niebywale tw\u00f3rczy moment w \u017cyciorysie), skrzypce i perkusja, czasem z trudem odr\u00f3\u017cnialne, gdy id\u0105 pe\u0142n\u0105 par\u0105 w sonoryzm. I tu obywa si\u0119 bez krzyku, ale emocji w tym graniu, nerwu co nie miara (polecam szczeg\u00f3lnie utw\u00f3r <em>Pressure Event<\/em>), zatem nie bardzo dla s\u0142uchaczy <em>Sjesty<\/em>. Niby odzywaj\u0105 si\u0119 wszechobecne w dzia\u0142aniach Rousay odniesienia do muzyki szeptu, ASMR, ale tak\u017ce w zwielokrotnionej wzmocnieniem wersji &#8211; pod tym wzgl\u0119dem wsp\u00f3lny kwartet z formacj\u0105 Malediwy by\u0142by czym\u015b wskazanym i ca\u0142kowicie na miejscu. No ale jak wspomina\u0142em na samym pocz\u0105tku &#8211; z\u0142e czasy dla wszelki form muzycznej wsp\u00f3\u0142pracy, trzeba opr\u00f3\u017cnia\u0107 szuflady. Nie wiem jak wy, ale Polifonia jest gotowa na takie tempo. Zamierzam siedzie\u0107 w fotelu i wysy\u0142a\u0107 mikrop\u0142atno\u015bci za cyfrowe wersje nowych materia\u0142\u00f3w do muzyk\u00f3w, pisz\u0105c zarazem takie laurki jak ta. Niech b\u0119bni\u0105.\u00a0 \u00a0<\/p>\n\n\n<blockquote class=\"twitter-tweet\"><p lang=\"en\" dir=\"ltr\">Avant-percussionist <a href=\"https:\/\/twitter.com\/elikeszler?ref_src=twsrc%5Etfw\">@elikeszler<\/a>, live from NYC \u2013\u2013 with Night Dreamer &amp; <a href=\"https:\/\/twitter.com\/worldwidefm?ref_src=twsrc%5Etfw\">@worldwidefm<\/a>. <a href=\"https:\/\/t.co\/CLP3uTT59K\">https:\/\/t.co\/CLP3uTT59K<\/a><\/p>&mdash; BOILER ROOM (@boilerroomtv) <a href=\"https:\/\/twitter.com\/boilerroomtv\/status\/1251873192911630338?ref_src=twsrc%5Etfw\">April 19, 2020<\/a><\/blockquote> <script async src=\"https:\/\/platform.twitter.com\/widgets.js\" charset=\"utf-8\"><\/script>\n\n\n\n<p>Jutro za\u0142\u0105cznik do wpisu w postaci perkusyjnej audycji w pa\u015bmie Nokturn radiowej Dw\u00f3jki. <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Przyznaj\u0119, \u017ce ten widok Charliego Wattsa troch\u0119 mnie jednak zmobilizowa\u0142. Muzycy nie maj\u0105 \u0142atwo w pandemii. A najtrudniej z nich pewnie sekcje rytmiczne, w tym perkusi\u015bci. Ilu widzieli\u015bcie perkusist\u00f3w na tym wielkim domowym koncercie weekendowym? No w\u0142a\u015bnie. Basist\u00f3w te\u017c nie by\u0142o wielu (Brandon Flowers z The Killers na basie grywa, ale tu wybra\u0142 syntezator, a [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":25153,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[48,18,12,3,312,120,558,4197],"tags":[4282,4284,4254,4283,1834,3802,3039],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/25150"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=25150"}],"version-history":[{"count":9,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/25150\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":25162,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/25150\/revisions\/25162"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/25153"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=25150"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=25150"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=25150"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}