
{"id":25194,"date":"2020-04-27T09:00:54","date_gmt":"2020-04-27T07:00:54","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=25194"},"modified":"2020-04-27T09:08:35","modified_gmt":"2020-04-27T07:08:35","slug":"plyty-tygodnia-mark-kozelek-moor-mother-king-gizzard","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2020\/04\/27\/plyty-tygodnia-mark-kozelek-moor-mother-king-gizzard\/","title":{"rendered":"P\u0142yty tygodnia: Mark Kozelek, Moor Mother, King Gizzard"},"content":{"rendered":"<p>Dopiero ods\u0142uchuj\u0105c pi\u0105tkowe nowo\u015bci, zda\u0142em sobie spraw\u0119, jak wiele by\u0142o odwo\u0142a\u0144. Z <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2020\/04\/24\/dzien-ziemi-dopiero-dzis\/\">pi\u0105tkowej listy premier<\/a> musia\u0142em usuwa\u0107 w ostatniej chwili kilka przesuni\u0119tych wydawnictw. To, co zosta\u0142o, raczej nie stanowi mocnej konkurencji dla zaskakuj\u0105co bogatej <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2020\/04\/17\/lona-i-webber-challenge\/\">oferty z poprzedniego tygodnia<\/a>. Ale ci\u0105gle przynajmniej tr\u00f3jka spo\u015br\u00f3d moich ulubionych artyst\u00f3w ostatnich lat wyda\u0142a nowe p\u0142yty, wypada wi\u0119c sprawdzi\u0107, czy co\u015b z tego si\u0119 za\u0142apie do r\u00f3\u017cnego typu podsumowa\u0144.&nbsp;<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/fKIfyfqfyrk\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen=\"\"><\/iframe>\n\n\n<p><strong>MARK KOZELEK <em>All the Best, Isaac Hayes<\/em><\/strong>, Caldo Verde 2020, <strong>6-7\/10&nbsp;<\/strong><\/p>\n<p>Po tym, jak si\u0119 okaza\u0142o, \u017ce Dylan zaczyna wyjmowa\u0107 z szuflady <a href=\"https:\/\/youtu.be\/3NbQkyvbw18\">utwory w stylu Marka Kozelka<\/a>, te\u017c bym si\u0119 przej\u0105\u0142 i natychmiast wyda\u0142 now\u0105 p\u0142yt\u0119. Ale lider Red House Painters tym razem poszed\u0142 jeszcze dalej i ju\u017c bez udawania opublikowa\u0142 zamiast d\u0142ugich piosenek b\u0119d\u0105cych swoistym strumieniem \u015bwiadomo\u015bci &#8211; album ze s\u0142owem m\u00f3wionym. Chris Connolly pomaga tu stworzy\u0107 do\u015b\u0107 delikatne, hipnotyzuj\u0105ce podk\u0142ady do opowie\u015bci, a sam <strong>Mark Kozelek<\/strong> robi wra\u017cenie, jak gdyby &#8211; niczym Ptaszyn Wr\u00f3blewski &#8211; czyta\u0142 kolejne opowie\u015bci ze swoich notatnik\u00f3w, kt\u00f3re wype\u0142nia podczas kolejnych tras koncertowych.&nbsp;<\/p>\n<p>Opowie\u015bci u\u0142o\u017cone s\u0105 kluczem miejsc, ale jak zwykle zahaczaj\u0105 o sytuacj\u0119 rodzinn\u0105 i emocjonaln\u0105 bohatera, a tak\u017ce przynosz\u0105 odniesienia do d\u0142ugiej listy tytu\u0142\u00f3w p\u0142yt czy ksi\u0105\u017cek (no i boksu &#8211; w tym wypadku pojawia si\u0119 Ray Mancini). Nie ma tu \u017cadnego zaskoczenia. Ale i z takiej p\u0142yty mo\u017cna si\u0119 czego\u015b nauczy\u0107. Szczeg\u00f3lnie na temat prze\u017cywania w\u0142asnego wieku (52 lata &#8211; ta warto\u015b\u0107 powtarza si\u0119 w tekstach) i swojego oderwania od rzeczywisto\u015bci (Kozelek przyznaje w pewnym momencie, \u017ce nie mia\u0142 poj\u0119cia, co to Nickelback &#8211; sam miewam ju\u017c podobne odkrycia). Teksty Kozelka wymuszaj\u0105 koncentracj\u0119, ale w paru momentach zacz\u0105\u0142em si\u0119 zastanawia\u0107, ile czasu, kt\u00f3ry m\u00f3g\u0142bym po\u015bwi\u0119ci\u0107 na co\u015b bardziej znanego, zaj\u0119\u0142o mi s\u0142uchanie kolejnych jego album\u00f3w. Wokalnie ju\u017c wcze\u015bniej do\u015b\u0107, trzeba przyzna\u0107, monotonnych.&nbsp;<\/p>\n<p>Ma\u0142o polskich akcent\u00f3w &#8211; poza ksi\u0105\u017ck\u0105 <em>Diabelskie drzewo<\/em> Jerzego Kosi\u0144skiego. No&nbsp;i wersja, kt\u00f3r\u0105 znalaz\u0142em na Google Play Music (albumu &#8211; przynajmniej na razie &#8211; nie ma na Spotify) ma zamienione miejscami utwory <em>Winnipeg<\/em> i <em>Ottawa<\/em>. Ciekaw jestem, jaka b\u0119dzie kolejna p\u0142yta Kozelka &#8211; co z jego oko\u0142okoncertowymi (g\u0142\u00f3wnie) opowie\u015bciami zrobi przymusowa izolacja i odwo\u0142anie trasy, w ramach kt\u00f3rej w maju mia\u0142 zagra\u0107 w Krakowie. Pomy\u015bla\u0142em, \u017ce ca\u0142e to pisanie Kozelka jest te\u017c opowie\u015bci\u0105 o pewnych rutynach &#8211; dla mnie rzecz bliska, bo ci\u0119\u017cej te\u017c utrzyma\u0107 tempo na blogu bez motywuj\u0105cego sta\u0142ego tempa redakcyjnej pracy.&nbsp;<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=277013737\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless=\"\"><a href=\"http:\/\/moorxjewelry.bandcamp.com\/album\/true-opera\">True Opera by Moor Jewelry<\/a><\/iframe>\n\n\n<p><strong>MOOR JEWELRY <em>True Opera<\/em><\/strong>, Don Giovanni 2020, <strong>6\/10<\/strong><\/p>\n<p>Camae Ayewa w wydaniu punkowym, ale takim ze \u015brodka lat 70., surowym, pe\u0142nym destrukcyjnej energii, niedoszlifowanym, z rytmem nadaj\u0105cym si\u0119 do pogowania i przekrzykiwaniem si\u0119 wokalist\u00f3w. I o ile uwielbiam t\u0119 artystk\u0119, to chyba nie mia\u0142em w tej chwili ochoty na tego typu oper\u0119 na dwa g\u0142osy. Moor Jewelry to kooperacja <strong>Moor Mother<\/strong> i <strong>Mental Jewelry<\/strong> (czyli Steven Montenegro), oboje z Filadelfii, oboje z punkowymi korzeniami, do kt\u00f3rych teraz wracaj\u0105. Wydali ju\u017c trzy&nbsp; lata temu epk\u0119, Montenegro go\u015bcinnie pojawia\u0142 si\u0119 w jej innych nagraniach, ale mimo wszystko <em>True Opera<\/em> &#8211; p\u0142yta kr\u00f3tka jak ta recenzja &#8211; zaskakuje gara\u017cowo\u015bci\u0105 trzecioligowej kapeli z\u0142otej ery punka, cz\u0119sto pozytywnie (<em>Look Alive<\/em>), a czasem jednak troch\u0119 przy tym zawstydzaj\u0105c.&nbsp;<\/p>\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" src=\"https:\/\/open.spotify.com\/embed\/album\/3ij7XJlzH65aS7C5uGHyCE\" width=\"500\" height=\"380\" frameborder=\"0\" allowtransparency=\"true\" allow=\"encrypted-media\"><\/iframe>\n\n\n<p><strong>KING GIZZARD &amp; THE LIZARD WIZARD <em>Chunky Shrapnel<\/em><\/strong>, Flightless 2020, <strong>7\/10<\/strong><\/p>\n<p>I tutaj oczekiwania troch\u0119 si\u0119 rozmin\u0119\u0142y z rzeczywisto\u015bci\u0105, bo liczy\u0142em nie\u015bmia\u0142o na regularn\u0105 now\u0105 p\u0142yt\u0119 Australijczyk\u00f3w z <strong>King Gizzard &amp; The Lizard Wizard<\/strong>, tymczasem dosta\u0142em kolejny koncert. Dodatkowo towarzysz\u0105cy filmowi dokumentalnemu (kt\u00f3rego jeszcze nie widzia\u0142em &#8211; zapewne co\u015b trac\u0119) i zawieraj\u0105cy &#8211; jak zapowiadano &#8211; trzy nowe nagrania. Te nowe utwory mo\u017cna zignorowa\u0107. Ju\u017c samo to, \u017ce jeden z nich nosi tytu\u0142 <em>Quarantine<\/em> &#8211; zapewne nadany dla potrzeb tego zbioru &#8211; \u015bwiadczy o tym, \u017ce do najwa\u017cniejszych nie nale\u017c\u0105. To bardziej fajne intro i dwa \u015bredniej klasy przerywniki.<\/p>\n<p>Ca\u0142o\u015b\u0107 jest &#8211; jak si\u0119 w\u0142a\u015bnie wygada\u0142em &#8211; zbiorem fragment\u00f3w r\u00f3\u017cnych koncert\u00f3w z europejskiej trasy koncertowej, kt\u00f3remu udaje si\u0119 nie powiela\u0107 materia\u0142u z wydanych ju\u017c w tym roku wyst\u0119p\u00f3w w Brukseli, Pary\u017cu i Adelajdzie. Gdyby nie lekkie zm\u0119czenie tamtymi albumami, pewnie inaczej przyj\u0105\u0142bym ten &#8211; przede wszystkim z zaskoczeniem. To ostatnie przynosi tu bowiem g\u0142\u00f3wnie ko\u0144cowy medley <em>A Brief History of Planet Earth<\/em>, rozpoczynaj\u0105cy si\u0119 od utworu <em>Rattlesnake<\/em>, sklejony jednak (o ile dobrze zrozumia\u0142em opis) z fragment\u00f3w paru wyst\u0119p\u00f3w. &nbsp;W wersji koncertowej zesp\u00f3\u0142 wywo\u0142uje jeszcze wi\u0119ksz\u0105 konsternacj\u0119 ni\u017c na r\u00f3\u017cnorodnych p\u0142ytach studyjnych &#8211; przechodzi od grania w stylu live bandu Santany (<em>The River<\/em>) do thrash metalu czy rocka progresywnego. Og\u00f3\u0142em: porz\u0105dna wsp\u00f3\u0142czesna kontynuacja my\u015blenia Hawkwindu i Ozric Tentacles, lepsza nawet wykonawczo, ale ch\u0119tnie jednak zobaczy\u0142bym to ju\u017c nie na filmie, tylko na w\u0142asne oczy. Mia\u0142a by\u0107 nawet w tym roku okazja &#8211; na festiwalu Pol&#8217;and&#8217;Rock. Mia\u0142a, bo chyba ma\u0142o kto wierzy w to, \u017ce w Kostrzynie na prze\u0142omie lipca i sierpnia spotka si\u0119 p\u00f3\u0142 miliona polskiej i niemieckiej m\u0142odzie\u017cy, \u017ceby si\u0119 wytarza\u0107 w b\u0142ocie do King Gizzard. Dobrze by by\u0142o, gdyby do tego czasu w og\u00f3le uruchomili sta\u0142e po\u0142\u0105czenia lotnicze, cho\u0107by dla ograniczonej liczby os\u00f3b w samolotach, jak dzi\u015b w warszawskich tramwajach.&nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp;<\/p>\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/MtDOSIIDGPM\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen=\"\"><\/iframe>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dopiero ods\u0142uchuj\u0105c pi\u0105tkowe nowo\u015bci, zda\u0142em sobie spraw\u0119, jak wiele by\u0142o odwo\u0142a\u0144. Z pi\u0105tkowej listy premier musia\u0142em usuwa\u0107 w ostatniej chwili kilka przesuni\u0119tych wydawnictw. To, co zosta\u0142o, raczej nie stanowi mocnej konkurencji dla zaskakuj\u0105co bogatej oferty z poprzedniego tygodnia. Ale ci\u0105gle przynajmniej tr\u00f3jka spo\u015br\u00f3d moich ulubionych artyst\u00f3w ostatnich lat wyda\u0142a nowe p\u0142yty, wypada wi\u0119c sprawdzi\u0107, czy [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":25195,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[48,18,3,312,120,4197,4,1249,1059],"tags":[3218,235,4288,2644],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/25194"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=25194"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/25194\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":25202,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/25194\/revisions\/25202"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/25195"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=25194"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=25194"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=25194"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}