
{"id":25272,"date":"2020-05-04T16:18:10","date_gmt":"2020-05-04T14:18:10","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=25272"},"modified":"2020-05-04T16:40:11","modified_gmt":"2020-05-04T14:40:11","slug":"sciezka-coverowa","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2020\/05\/04\/sciezka-coverowa\/","title":{"rendered":"\u015acie\u017cka coverowa"},"content":{"rendered":"\n<p>Opisywany przeze mnie w dw\u00f3ch ostatnich wpisach 1 maja okaza\u0142 si\u0119 dniem testowania r\u00f3\u017cnych strategii wydawniczych na trudny czas. Jedn\u0105 z najwa\u017cniejszych by\u0142o publikowanie cover\u00f3w utwor\u00f3w r\u00f3\u017cnych wykonawc\u00f3w. To zawsze przyci\u0105ga, cho\u0107 ju\u017c same nowe wersje klasyk\u00f3w sprawdzaj\u0105 si\u0119 rzadko. Dobra strona takiej \u015bcie\u017cki jest taka &#8211; nawet je\u015bli podwykonawc\u00f3w prowadzi na manowce, s\u0142uchaczowi zawsze przypomni o tym, \u017ce przecie\u017c by\u0142y te oryginalne wersje, kt\u00f3rych by\u0107 mo\u017ce od dawna nie s\u0142ucha\u0142. Dzi\u015b &#8211; wyj\u0105tkowo nie na pocz\u0105tek dnia, tylko moment, gdy zm\u0119czeni wracacie z domu&#8230; do domu &#8211; trzy pi\u0105tkowe premiery z coverami. <\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" src=\"https:\/\/open.spotify.com\/embed\/album\/14ryj2ZqsyytYNTsSRuLX6\" width=\"500\" height=\"300\" frameborder=\"0\" allowtransparency=\"true\" allow=\"encrypted-media\"><\/iframe>\n\n\n<p><strong>JOAN AS POLICE WOMAN <em>Cover Two<\/em><\/strong>, Sweet Police 2020, <strong>6-7\/10<\/strong><\/p>\n<p><strong>Joan Wasser<\/strong> do coverowej rzeki wesz\u0142a po raz drugi. I jak poprzednio chwali\u0107 j\u0105 mo\u017cna za gust &#8211; bo wybra\u0142a piosenki kluczem r\u00f3\u017cnorodno\u015bci, ale i wybitno\u015bci: od Neila Younga i Gila Scotta-Herona, przez Damona Albarna i Outkast, po Cassa McCombsa. Z Prince&#8217;em i Markiem Hollisem po drodze. Mo\u017cna j\u0105 te\u017c pochwali\u0107 za \u015bwietne plecy. Nie pij\u0119 tu do ok\u0142adkowej pozy, w kt\u00f3rej te plecy pokazuje, tylko do wsparcia i kontakt\u00f3w towarzyskich (Meshell Ndeg\u00e9ocello, Thomas Bartlett i inni). Wasser czuje si\u0119 swobodnie, zwalnia tempa, manipuluje nastrojem. Ale cud\u00f3w nie dokona\u0142a &#8211; wyszed\u0142 jej z tego przyjemny album na niedzielne popo\u0142udnie, niewiele wi\u0119cej. Wyr\u00f3\u017cnia si\u0119 na nim <em>Out of Time <\/em>Blur, kt\u00f3re zapowiada\u0142o du\u017ce wydawnictwo na epce &#8211; poszed\u0142bym dalej tym tropem i ca\u0142\u0105 epk\u0119, zawieraj\u0105c\u0105 jeszcze <em>Spread<\/em> Outkastu (nagrane w\u0142a\u015bnie z Meshell Ndeg\u00e9ocello), uzupe\u0142ni\u0142bym w pierwszej kolejno\u015bci o <em>Running<\/em> Gila Scotta-Herona, Prince&#8217;owski <em>Kiss<\/em> mia\u0142 ju\u017c par\u0119 lepszych cover\u00f3w, a<em>\u00a0On the Beach<\/em> Younga w tej wersji jest inne, ale zaraz pogna\u0142em od\u015bwie\u017cy\u0107 sobie orygina\u0142 i ju\u017c przy nim zosta\u0142em. Og\u00f3lnie jednak zamiast <em>Cover Two<\/em> rzecz mog\u0142aby nosi\u0107 tytu\u0142 coveru piosenki z <em>Grease<\/em> &#8211; <em>There Are Worse Things I Could Do<\/em>. I by\u0142aby to najkr\u00f3tsza autorecenzja albumu.\u00a0<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=2964685835\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/sacredbonesrecords.bandcamp.com\/album\/what-is-this-that-stands-before-me\">What Is This That Stands Before Me? by Various Artists<\/a><\/iframe>\n\n\n<p><strong>R\u00d3\u017bNI WYKONAWCY <em>What Is This That Stands Before Me?<\/em><\/strong>, Sacred Bones 2020, <strong>5\/10<\/strong><\/p>\n<p>Pomys\u0142 uczczenia 50-lecia dw\u00f3ch pierwszych p\u0142yt Black Sabbath kompilacj\u0105 cover\u00f3w wydaje si\u0119 sensowny. Dob\u00f3r artyst\u00f3w &#8211; m.in. Zola Jesus, Hilary Woods, Marissa Nadler, Moon Duo &#8211; jest co najmniej ciekawy. Ale konsekwencji nie starczy\u0142o na ograniczenie si\u0119 do programu dw\u00f3ch klasycznych wydawnictw, posz\u0142o w ca\u0142y wczesny repertuar Black Sabbath z czterech najwcze\u015bniejszych p\u0142yt. Gorzej z wykonaniem <em>Black Sabbath<\/em> The Soft Moon jest oczywiste, <em>Heaven and Hell<\/em> \u015bpiewane po rosyjsku przez bia\u0142oruski \u041c\u043e\u043b\u0447\u0430\u0442 \u0414\u043e\u043c\u0430 wypada dobrze chyba tylko w opisie. Marissa Nadler \u015bpiewa ostatnio t\u0119 sam\u0105 piosenk\u0119 (w tym wypadku <em>Solitude<\/em>). Hilary Woods &#8211; tu nie jestem w stanie w og\u00f3le zapami\u0119ta\u0107, co robi\u0142a. A na <em>Changes<\/em> Charles Bradley zalecia\u0142 niedawno o wiele dalej ni\u017c teraz Zola Jesus &#8211; cho\u0107 jej wersja nie jest z\u0142a. Na otarcie \u0142ez zostaje wierniejsze pierwotnej stylistyce Thou ze swoj\u0105 wersj\u0105 <em>Supernaut<\/em>, no i przede wszystkim Moon Duo ze swoj\u0105 zaskakuj\u0105co \u0142agodn\u0105 interpretacj\u0105 Planet Caravan, najlepsz\u0105 na ca\u0142ej p\u0142ycie. Powtarza\u0142bym wi\u0119c pytanie: Po co nagrywa\u0107 dzi\u015b album z coverami Black Sabbath, a\u017c do momentu, gdy PR wytw\u00f3rni Sacred Bones zamiast &#8222;\u017ceby uczci\u0107 pami\u0119\u0107 o wspania\u0142ych albumach&#8221; odpowie &#8222;\u017ceby da\u0107 artystom zarobi\u0107 w trudnym czasie&#8221;. I to by\u0142oby fair.\u00a0 \u00a0<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=725700933\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/danfriel.bandcamp.com\/album\/quarantine-covers\">Quarantine Covers by Dan Friel<\/a><\/iframe>\n\n\n<p><strong>DAN FRIEL <em>Quarantine Covers<\/em><\/strong>, wyd. w\u0142asne 2020, <strong>6\/10<\/strong>\u00a0<\/p>\n<p>\u017be muzyk\u00f3w w Nowym Jorku izolacja dotkn\u0119\u0142a mocniej ni\u017c gdzie indziej, to raczej jasne. Bo dotkn\u0119\u0142a mocniej jak sama pandemia. I pewnie dlatego multiinstrumentalista <strong>Dan Friel<\/strong> znany m.in. z Parts &amp; Labor przygotowa\u0142 i wyda\u0142 podczas kwarantanny zestaw kr\u00f3ciutkich cover\u00f3w, elektronicznych, ha\u0142a\u015bliwych, przesterowanych i przegi\u0119tych pod ka\u017cdym wzgl\u0119dem. W\u0142a\u015bciwie jest to zestaw dziewi\u0119ciu mo\u017cliwo\u015bci &#8211; pomys\u0142y s\u0105 naszkicowane szybko, bezczelnie, punkowo, cho\u0107 zestaw instrument\u00f3w obejmuje raczej sampler, syntezator, a z gitar to g\u0142\u00f3wnie efekty. S\u0142ycha\u0107 nerwowy puls wsp\u00f3\u0142czesno\u015bci w tym instrumentalnym (w ca\u0142o\u015bci) zestawie, obejmuj\u0105cym utwory niedawnych zmar\u0142ych: <em>Island in the Stream<\/em> Kenny&#8217;ego Rogersa (z Dolly Parton, kt\u00f3r\u0105 lepiej coveruje <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2020\/05\/02\/10-plyt-kwietnia-i-jeszcze-dwa-grosze\/\">opisywana w sobot\u0119 Lingua Ignota<\/a>) i <em>The Orchids<\/em> Psychic TV. Jest tu odkrywane na nowo <em>Don&#8217;t Change<\/em> INXS i <em>Don&#8217;t Stand So Close To Me<\/em> The Police, a obok temat z filmu <em>Robocop<\/em>. Ale urok kryje si\u0119 przede wszystkim w tych gestach, o kt\u00f3rych pisa\u0142em na wst\u0119pie: <em>I Think We&#8217;re Alone Now<\/em> z repertuaru Tiffany i <em>Better Off Alone<\/em> Alice Deejay. A\u017c chce si\u0119 s\u0142uchaczowi sprawdzi\u0107, jak te wielkie hity lat (odpowiednio) 80. i 90. brzmia\u0142y w oryginale. Ale poniewa\u017c ju\u017c to zrobi\u0142em, mog\u0119 ugasi\u0107 wasz (ewentualny) entuzjazm w tej dziedzinie: akurat w tych dw\u00f3ch przypadkach Dan Friel w swoich dwuminutowych wersjach wyci\u0105gn\u0105\u0142 z orygina\u0142\u00f3w to, co by\u0142o najlepsze. W pozosta\u0142ych bywa denerwuj\u0105cy i cha\u0142upniczy, lecz zach\u0119ca jednocze\u015bnie do w\u0142asnych pr\u00f3b.<\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Opisywany przeze mnie w dw\u00f3ch ostatnich wpisach 1 maja okaza\u0142 si\u0119 dniem testowania r\u00f3\u017cnych strategii wydawniczych na trudny czas. Jedn\u0105 z najwa\u017cniejszych by\u0142o publikowanie cover\u00f3w utwor\u00f3w r\u00f3\u017cnych wykonawc\u00f3w. To zawsze przyci\u0105ga, cho\u0107 ju\u017c same nowe wersje klasyk\u00f3w sprawdzaj\u0105 si\u0119 rzadko. Dobra strona takiej \u015bcie\u017cki jest taka &#8211; nawet je\u015bli podwykonawc\u00f3w prowadzi na manowce, s\u0142uchaczowi zawsze [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":25274,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[8,48,18,3,312,120,1,3309,558,4197,1249,1059],"tags":[1425,4292,464,627],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/25272"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=25272"}],"version-history":[{"count":13,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/25272\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":25287,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/25272\/revisions\/25287"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/25274"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=25272"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=25272"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=25272"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}