
{"id":25293,"date":"2020-05-05T13:51:50","date_gmt":"2020-05-05T11:51:50","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=25293"},"modified":"2020-05-05T13:51:51","modified_gmt":"2020-05-05T11:51:51","slug":"spiewnik-domowy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2020\/05\/05\/spiewnik-domowy\/","title":{"rendered":"\u015apiewnik domowy"},"content":{"rendered":"<p><strong>Competition<\/strong>, czyli Craig Pollard, robi z domowym \u015bpiewaniem mniej wi\u0119cej to, co raperzy robi\u0105 od paru lat z rapem. Czyli dostosowuje si\u0119 do mo\u017cliwo\u015bci, przy okazji kompletnie zmieniaj\u0105c to, z czym to poj\u0119cie kojarzymy. Robi te\u017c dok\u0142adnie to, od czego zgrabnie uciekli na ostatniej p\u0142ycie \u0141ona i Webber &#8211; czyli rzeczywi\u015bcie tworzy swoisty \u015bpiewnik domowy. Narz\u0119dzia z grubsza te same: sampler, czasem gitara, no i efekty, przez kt\u00f3re mo\u017cna przepu\u015bci\u0107 partie wokalne. Ka\u017cdy tak mo\u017ce. Tylko czy ka\u017cdy tak zgrabnie?\u00a0 \u00a0\u00a0<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/TQF4HAJJ57Y\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen><\/iframe>\n\n\n<p>O ile nowa fala elektroniki nagrywanej w sypialnianych studiach w latach 90. tworzona by\u0142a najcz\u0119\u015bciej z my\u015bl\u0105 o klubach, sypialniana p\u0142yta <em>Repetitive Music<\/em> artysty i nauczyciela akademickiego z Newcastle zdecydowanie tworzona musia\u0142a by\u0107 do odbioru w domu. Intymna,\u00a0 kompletnie zgubi\u0142aby si\u0119 w ods\u0142uchu w jakim\u015b zat\u0142oczonym miejscu. Nie potrafi\u0119 sobie nawet tego wyobrazi\u0107. Koncertowa (domowa, rzecz jasna) premiera tego materia\u0142u te\u017c wydaje si\u0119 czym\u015b ca\u0142kowicie naturalnym w zestawieniu z tymi wszystkimi wystylizowanymi na dom\u00f3wki klipami, kt\u00f3re si\u0119 teraz kr\u0119ci. Do sprawdzenia <a href=\"https:\/\/repetititivemusic.co.uk\">pod tym linkiem<\/a>, na samym dole.\u00a0 \u00a0<\/p>\n<p>Podoba mi si\u0119 te\u017c to, \u017ce por\u00f3wnywany przez Boomkat z Hype&#8217;em Williamsem (przy okazji poprzedniej p\u0142yty <em>You Turned Into a Painting<\/em>) artysta umyka jednoznacznej pr\u00f3bie szufladkowania. Mo\u017ce to ten akademicki background? Mo\u017ce to spojrzenie na sztuk\u0119 jako na ca\u0142o\u015b\u0107, w poprzek dziedzin?\u00a0Chwilami nawet mo\u017ce si\u0119 wydawa\u0107 (we\u017amy <em>Misery Space<\/em>), \u017ce zaraz us\u0142yszymy utw\u00f3r hiphopowy.\u00a0 Ale nie b\u0119dzie z tego ani ca\u0142kiem rapu, ani wymy\u015blnego piosenkowego auto-tune&#8217;a rodem z nagra\u0144 Bon Ivera. Bli\u017cej ju\u017c co bardziej kameralnych nagra\u0144 Casiotone For The Painfully Alone. A kiedy Pollard rapuje, zaczyna brzmie\u0107 jak Laurie Anderson &#8211; raczej jak eksperymentator badaj\u0105cy mo\u017cliwo\u015bci technologii ni\u017c kto\u015b, kto je wykorzystuje. Tyle \u017ce przy tym jest to mi\u0119kka, koj\u0105ca muzyka dla wszystkich. Cho\u0107 chwilowo zupe\u0142nie nieznana.\u00a0<\/p>\n<p><strong>COMPETITION <em>Repetitive Music<\/em><\/strong>, Slip 2020,<strong> 7\/10\u00a0<\/strong><\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=1442407181\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/slipimprint.bandcamp.com\/album\/repetititive-music\">Repetititive Music by Competition<\/a><\/iframe>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Competition, czyli Craig Pollard, robi z domowym \u015bpiewaniem mniej wi\u0119cej to, co raperzy robi\u0105 od paru lat z rapem. Czyli dostosowuje si\u0119 do mo\u017cliwo\u015bci, przy okazji kompletnie zmieniaj\u0105c to, z czym to poj\u0119cie kojarzymy. Robi te\u017c dok\u0142adnie to, od czego zgrabnie uciekli na ostatniej p\u0142ycie \u0141ona i Webber &#8211; czyli rzeczywi\u015bcie tworzy swoisty \u015bpiewnik domowy. [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":25295,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,3,312,120,3319,3309,4197,1249],"tags":[4293,4294],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/25293"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=25293"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/25293\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":25296,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/25293\/revisions\/25296"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/25295"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=25293"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=25293"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=25293"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}