
{"id":25309,"date":"2020-05-06T21:18:59","date_gmt":"2020-05-06T19:18:59","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=25309"},"modified":"2020-05-07T08:26:11","modified_gmt":"2020-05-07T06:26:11","slug":"florian-patron-robotow","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2020\/05\/06\/florian-patron-robotow\/","title":{"rendered":"Florian, patron robot\u00f3w"},"content":{"rendered":"\n<p>Napisa\u0107, \u017ce umar\u0142 wokalista, klawiszowiec i flecista grupy Kraftwerk &#8211; to brzmi blado jak na rang\u0119 muzyka. Bo po co flecista w zespole s\u0142yn\u0105cym z muzyki elektronicznej? Po co wybitny klawiszowiec, skoro to Kraftwerk odkryli mo\u017cliwo\u015bci programowania i \u015bwiadomie zrezygnowali z wszelkich ozdobnik\u00f3w i wirtuozerii? Po co wokalista, skoro nie chce nawet \u015bpiewa\u0107 w\u0142asnym g\u0142osem, ba, najbardziej zas\u0142yn\u0105\u0142 przetwarzaniem jego brzmienia przez urz\u0105dzenia elektroniczne? Je\u015bli odrzucimy te trzy fizyczne, ludzkie czynno\u015bci, wyjdzie na to, \u017ce <strong>Florian Schneider-Esleben <\/strong>(1947-2020) by\u0142 po prostu m\u00f3zgiem grupy Kraftwerk, a w\u0142a\u015bciwie jedn\u0105 z p\u00f3\u0142kul tego m\u00f3zgu &#8211; r\u00f3\u017cnili si\u0119 z Ralfem H\u00fctterem pod wieloma wzgl\u0119dami tak jak r\u00f3\u017cni\u0105 si\u0119 pod wzgl\u0119dem funkcji obie p\u00f3\u0142kule. I jednym z tej przedziwnej generacji muzyk\u00f3w pop, kt\u00f3rzy przychodzili do pracy ubrani w garniturze nie po to, \u017ceby si\u0119 napoci\u0107, tylko poprzerzuca\u0107 si\u0119 koncepcjami i poeksperymentowa\u0107. Standardy perfekcji obu pan\u00f3w (to ich \u0142\u0105czy\u0142o na pewno &#8211; i jeszcze pasja do wy\u015bcig\u00f3w rowerowych, a tak\u017ce niech\u0119\u0107 do perkusist\u00f3w) sprawi\u0142y, \u017ce przez p\u00f3\u0142 wieku Kraftwerk stworzy\u0142 stosunkowo ma\u0142o nagra\u0144, ale by\u0142 by\u0107 mo\u017ce najwa\u017cniejszym po Beatlesach zespo\u0142em kszta\u0142tuj\u0105cym muzyk\u0119 pop.      <\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/OQIYEPe6DWY\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen=\"\"><\/iframe>\n\n\n<p>Schneider i H\u00fctter do tworzenia nowego oblicza muzyki pop przyst\u0105pili wprawdzie nie bez drobnych pora\u017cek (ich pierwsze p\u0142yty, demonstracyjnie niewznawiane przez autor\u00f3w, pozostaj\u0105 do\u015b\u0107 s\u0142abo znane, cho\u0107 interesuj\u0105 si\u0119 nimi <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2017\/02\/20\/silowanie-sie-z-kraftwerkiem\/\">muzycy pokroju Zeitkratzera<\/a>), ale bardzo metodycznie. Po co goni\u0107 za popularn\u0105 piosenk\u0105 z Wielkiej Brytanii, skoro we w\u0142asnym kraju ma si\u0119 du\u017co starsz\u0105 tradycj\u0119 pie\u015bni? Tej romantycznej, XIX-wiecznej &#8211; je\u015bli w ten spos\u00f3b kojarzy si\u0119 komu\u015b <em>Das Model,<\/em> to niech sobie przypomni, \u017ce obaj za\u0142o\u017cyciele Kraftwerk byli absolwentami konserwatorium im. Roberta Schumanna w D\u00fcsseldorfie. Po co te\u017c ogl\u0105da\u0107 si\u0119 na trudne realia Wielkiej Brytanii, skoro sami mieszkaj\u0105 w kraju b\u0119d\u0105cym gospodarczo szczytem europejskiej nowoczesno\u015bci: fabryki, kolej, autostrady, elektrownie. I jeszcze w kraju o swojej, nie mniejszej ni\u017c brytyjska tradycji muzyki wsp\u00f3\u0142czesnej, elektronicznej, z Karlheinzem Stockhausenem na czele.<\/p>\n<p>A mo\u017ce to wszystko duch czas\u00f3w? Kraftwerk to by\u0142y te\u017c dzieci rozkr\u0119conej sceny niemieckiej, rozci\u0105gaj\u0105cej si\u0119 od psychodelicznego krautrocka po elektroniczn\u0105 szko\u0142\u0119 berli\u0144sk\u0105 (swoj\u0105 drog\u0105 by\u0142a te\u017c pierwsza szko\u0142a berli\u0144ska &#8211; pie\u015bni XVIII wieku). Jazzu, kt\u00f3rym pasjonowali si\u0119 na pocz\u0105tku. I czas\u00f3w modernizmu. Ojciec Floriana, Paul Schneider-Esleben, by\u0142 architektem, projektantem m.in. tego samego portu lotniczego w Kolonii, kt\u00f3ry zainspirowa\u0142 Briana Eno do napisania <em>Music for Airports<\/em>. Tego samego Eno, kt\u00f3ry przyje\u017cd\u017ca\u0142 w latach 70. po know-how do Niemiec. I tego samego, kt\u00f3ry pomaga\u0142 przy sesjach utworu <em>V-2 Schneider<\/em> Davida Bowiego &#8211; swoistego ho\u0142du z\u0142o\u017conego postaci cz\u0142owieka-robota Floriana Schneidera. Druga po\u0142owa lat 70. nale\u017ca\u0142a do Kraftwerk.\u00a0\u00a0<\/p>\n<p>Ich pomys\u0142 by\u0142 prosty i wykracza\u0142 ponad ambicje konkurencji: stworzy\u0107 now\u0105 wizj\u0119 muzyki folk w elektronicznej wersji (<em>Chcieli\u015bmy zosta\u0107 Volkswagenem muzyki pop. Dost\u0119pnym dla wielu, a mimo to innowacyjnym<\/em> &#8211; m\u00f3wili w jednym z nielicznych wywiad\u00f3w). Tak\u0105 dla posiadaczy volkswagen\u00f3w, przyst\u0119pnych samochod\u00f3w zmieniaj\u0105cych w tym czasie motoryzacj\u0119. Za t\u0105 koncepcj\u0105 posz\u0142o wykonanie &#8211; szarym volkswagenem H\u00fcttera wyjechali na (pierwsz\u0105) niemieck\u0105 autostrad\u0119, nagrali odg\u0142osy mijanych samochod\u00f3w i zmontowali z tego elektroniczn\u0105 suit\u0119 z refrenem w postaci <em>Wir fahr\u2019n, fahr\u2019n, fahr\u2019n auf der Autobahn<\/em>, imituj\u0105cym <em>fun, fun, fun<\/em> Beach Boys\u00f3w. Do nagrania wykorzystali pionierski w muzyce rozrywkowej (w sprzeda\u017cy w\u00f3wczas nieobecny) wokoder. Florian Schneider z Kraftwerk twierdzi\u0142 wtedy, \u017ce uzyska\u0142 co\u015b, do czego zawsze d\u0105\u017cy\u0142 \u2013 \u201eelement nieludzki\u201d. Je\u015bli wi\u0119c kto\u015b uwa\u017ca, \u017ce genderowa i transhumanistyczna rewolucja w odbiorze ludzkiego g\u0142osu zacz\u0119\u0142a si\u0119 w czasach Cher, to dyskretnie przypominam za cz\u0142onk\u00f3w Kraftwerk, ale te\u017c w imieniu roku 1974, bo album <em>Autobahn<\/em> to m\u00f3j rocznik. Zacz\u0119\u0142o si\u0119 na autostradzie.\u00a0<\/p>\n<p>Muzycy Kraftwerk nie bardzo upominali si\u0119 o siebie w tym zakresie, cho\u0107 na przyk\u0142ad doskonale potrafili si\u0119 upomina\u0107 o pieni\u0105dze i perfekcyjnie zawiadywali wizerunkiem zespo\u0142u i jego w\u0142asno\u015bci\u0105 intelektualn\u0105, nie trac\u0105c kontroli na d\u0142ugo. Bywali okrutnymi szefami dla zatrudnianych muzyk\u00f3w, o czym \u015bwiadcz\u0105 szczeg\u00f3lnie wspomnienia Wolfganga Fl\u00fcra, kt\u00f3ry \u017cali\u0142 si\u0119, \u017ce Ralf i Florian przyw\u0142aszczyli sobie jego patent na elektroniczn\u0105 perkusj\u0119. On sam zaskakuj\u0105co przywo\u0142uje stroje i styl bycia Schneidera, kt\u00f3ry przywi\u0105zywa\u0142 du\u017c\u0105 wag\u0119 do wizerunku, co czyni z niego prawdopodobnego pomys\u0142odawc\u0119 ludzi-robot\u00f3w. Sam by\u0142 elegancki, mia\u0142 dopracowany image (to si\u0119 podoba\u0142o m.in. Bowiemu) i s\u0142abo\u015b\u0107 do ludowej elegancji. <em>M\u00f3g\u0142by by\u0107 aktorem z jakiego\u015b sentymentalnego regionalnego filmu niemieckiego<\/em> &#8211; zauwa\u017ca w pewnym momencie Fl\u00fcra w swojej ksi\u0105\u017cce<em> I Was a Robot<\/em>.\u00a0 \u00a0<\/p>\n<p>Same pie\u015bni opowiada\u0142y w prostej, uniwersalnej, a gdy trzeba by\u0142o &#8211; wieloj\u0119zycznej formie o najwi\u0119kszych wyzwaniach ludzko\u015bci (kiedy\u015b nawet napisa\u0142em o tym <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2013\/04\/05\/najwieksze-problemy-ludzkosci-wersja-minimalistyczna\/\">jeden z kr\u00f3tszych wpis\u00f3w na tym blogu<\/a>). Ka\u017cda z nast\u0119pnych p\u0142yt by\u0142a &#8211; jak si\u0119 wydaje &#8211; starannie zaplanowan\u0105, programow\u0105 wypowiedzi\u0105 o innych aspektach nowego \u015bwiata. Bardzo has\u0142ow\u0105: <em>Autobahn<\/em> o utopii mobilno\u015bci drogowej, <em>Radioaktivit\u00e4t<\/em> (1975) \u2013 o falach radiowych, ale te\u017c radioaktywno\u015bci. <em>Trans Europa Express<\/em> (1977) \u2013 o sieci komfortowych i nowoczesnych po\u0142\u0105cze\u0144 kolejowych, ale zarazem jednoczeniu si\u0119 Europy. <em>Die Mensch-Machine<\/em> (1978) \u2013 o tytu\u0142owych ludziach-robotach, ale w uj\u0119ciu wykraczaj\u0105cym poza science fiction, bo przecie\u017c w tej samej konwencji zostaje opisane \u017cycie modelki. <em>Computerwelt<\/em> (1981) o cyfryzacji i wchodzeniu maszyn licz\u0105cych w nasze \u017cycie, niedoceniane i powstaj\u0105ce w dziwnych okoliczno\u015bciach <em>Electric Cafe <\/em>(1986), cho\u0107 wyj\u0105tkowo nieco wt\u00f3rne wobec fali brytyjskich wykonawc\u00f3w inspiruj\u0105cych si\u0119 Kraftwerk (by\u0142y kolejne &#8211; w tym spogl\u0105daj\u0105ce na Niemc\u00f3w ameryka\u0144skie fale techno i electro), te\u017c przynosi par\u0119 zaskakuj\u0105co proroczych, zdawkowych hase\u0142. I cho\u0107 od listopada 2008 r. Schneider oficjalnie nie by\u0142 ju\u017c cz\u0142onkiem grupy, mo\u017cna uzna\u0107, \u017ce we wszystkich najwa\u017cniejszych muzycznych odkryciach uczestniczy\u0142, r\u00f3wnowa\u017c\u0105c futurystyczne spojrzenie H\u00fcttera swoim, podszytym &#8211; tak jak ta garderoba &#8211; pewnym sentymentalizmem. Oderwany od ludzi z krwi i ko\u015bci, eksponuj\u0105cy wizerunki robot\u00f3w zesp\u00f3\u0142 wydaje si\u0119 ju\u017c oczywi\u015bcie ikon\u0105 bez wzgl\u0119du na funkcje \u017cyciowe jego cz\u0142onk\u00f3w (Schneider, jak ju\u017c wiemy, zmar\u0142 na raka), ale m\u00f3zg z trudem sobie radzi bez dw\u00f3ch p\u00f3\u0142kul. I sp\u00f3\u0142ki autorskiej H\u00fctter\/Schneider nie b\u0119dzie ju\u017c tak samo, jak nie wr\u00f3ci duet Lennon\/McCartney. Ale tera\u017aniejszo\u015b\u0107 i blisk\u0105 przysz\u0142o\u015b\u0107 zd\u0105\u017cyli opowiedzie\u0107 na ledwie kilku p\u0142ytach.<\/p>\n<p>Du\u017co jak na flecist\u0119 zarabiaj\u0105cego w zespole pop \u015bpiewaniem i graniem na klawiszach.\u00a0\u00a0<\/p>\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/jRt1092ZwRQ\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen=\"\"><\/iframe>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Napisa\u0107, \u017ce umar\u0142 wokalista, klawiszowiec i flecista grupy Kraftwerk &#8211; to brzmi blado jak na rang\u0119 muzyka. Bo po co flecista w zespole s\u0142yn\u0105cym z muzyki elektronicznej? Po co wybitny klawiszowiec, skoro to Kraftwerk odkryli mo\u017cliwo\u015bci programowania i \u015bwiadomie zrezygnowali z wszelkich ozdobnik\u00f3w i wirtuozerii? Po co wokalista, skoro nie chce nawet \u015bpiewa\u0107 w\u0142asnym g\u0142osem, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":25311,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[595,1],"tags":[4295,559],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/25309"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=25309"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/25309\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":25315,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/25309\/revisions\/25315"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/25311"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=25309"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=25309"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=25309"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}