
{"id":25357,"date":"2020-05-11T15:34:17","date_gmt":"2020-05-11T13:34:17","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=25357"},"modified":"2020-05-11T16:22:15","modified_gmt":"2020-05-11T14:22:15","slug":"edyta-gdy-nikt-nie-pyta","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2020\/05\/11\/edyta-gdy-nikt-nie-pyta\/","title":{"rendered":"Edyta, gdy nikt nie pyta"},"content":{"rendered":"<p>Nikt jak do tej pory nie nominowa\u0142 <strong>Edyty Bartosiewicz<\/strong> do #hot16challenge2. Wiem, \u017ce ca\u0142a ta akcja z wej\u015bciem Korwina przekroczy\u0142a ju\u017c ostatni p\u0142ot dziel\u0105cy szlachetne &#8211; cho\u0107 pr\u0105ce ku ekspansji i autopromocji &#8211; przedsi\u0119wzi\u0119cia charytatywne od patostreamingu. Ale \u015bledz\u0119 j\u0105 pod k\u0105tem tego, jak si\u0119 rozk\u0142adaj\u0105 wewn\u0119trzne relacje i sympatie w show biznesie. Kto jest nominowany, a kto nie &#8211; kto pozostaje, m\u00f3wi\u0105c najkr\u00f3cej, cz\u0119\u015bci\u0105 rodziny, o kim my\u015bl\u0105, o kogo pytaj\u0105. I pod k\u0105tem swoistej mapy rynku muzycznego po przesuni\u0119ciu \u015brodka ci\u0119\u017cko\u015bci w stron\u0119 rapu, a mo\u017ce nawet jego spisu powszechnego. No i tu si\u0119 okazuje, \u017ce \u0142atwiej jest wywo\u0142a\u0107 Ryszarda Rynkowskiego czy Tomasza Karolaka, a z gwiazd lat 90. bardziej atrakcyjni s\u0105 dla nominuj\u0105cych Katarzyna Nosowska czy Artur Rojek.\u00a0 Bartosiewicz okaza\u0142a si\u0119 chyba na tyle wolnym elektronem, \u017ce jej nazwisko nie pad\u0142o.\u00a0 \u00a0 \u00a0\u00a0<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/guksijNh_M4\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen><\/iframe>\n\n\n<p>Poprzedniemu albumowi <em>Renovatio <\/em>towarzyszy\u0142o olbrzymie oczekiwanie, podsycane zapewne przez media (sam <a href=\"https:\/\/www.polityka.pl\/tygodnikpolityka\/kultura\/1555889,1,bartosiewicz-edyta.read\">opisywa\u0142em p\u0142yt\u0119 do\u015b\u0107 szeroko<\/a> na \u0142amach POLITYKI) &#8211; trudno zreszt\u0105 si\u0119 temu nie dziwi\u0107, skoro praca nad nim trwa\u0142a 15 lat. Nowy ukazuje si\u0119 ju\u017c po siedmiu latach, ale &#8211; paradoksalnie &#8211; z punktu widzenia konwencji muzycznej Edyty Bartosiewicz, subtelnie liftingowanej, ale co do meritum niezmiennej &#8211; ten czas wydaje si\u0119 du\u017co d\u0142u\u017cszy. A ju\u017c na pewno jest d\u0142u\u017cszy z punktu widzenia w\u0142a\u015bnie zmieniaj\u0105cych si\u0119 nastroj\u00f3w publiczno\u015bci. Singlowy <em>Lovesong<\/em> z 250 tys. wy\u015bwietleniami na YouTube w ci\u0105gu 20 miesi\u0119cy musi si\u0119 mierzy\u0107 ju\u017c nawet nie z konkurencj\u0105 500 tys. nowego Kazika zdobytych w ci\u0105gu 48 godzin, tylko drugoligowymi raperami zbieraj\u0105cymi te \u0107wier\u0107 miliona w ci\u0105gu maksymalnie doby. A album zatytu\u0142owany <em>Ten moment<\/em> trafia w\u0142a\u015bnie precyzyjnie w ten moment, gdy zainteresowanie masowej publiczno\u015bci jest zupe\u0142nie, ale to zupe\u0142nie gdzie indziej. Co zasygnalizowa\u0142em ju\u017c na samym pocz\u0105tku.\u00a0 \u00a0<\/p>\n<p><span style=\"font-weight: 400;\">Jak\u0105\u015b now\u0105 jako\u015b\u0107 mieli przy pracy nad tym albumem wnie\u015b\u0107 jego producenci &#8211; Bodek Pezda i S\u0142awomir \u201aD\u017cabi\u2019 Leniart, znani m.in. z formacji Agressiva 69. Czyli dawna scena alternatywna, kt\u00f3ra po latach zasila dawny mainstream &#8211; tyle \u017ce perspektywa jest ju\u017c tak odleg\u0142a, \u017ce wszystko si\u0119 g\u0142adko maceruje, a daje o sobie te\u017c zna\u0107 charakter samej autorki, kt\u00f3r\u0105 jednak ci\u0105gnie mocno w raz ustalonym kierunku: je\u015bli by\u0142o tu co\u015b naprawd\u0119 zaskakuj\u0105cego, zosta\u0142o lekko wytarte i wyg\u0142adzone. Nie robi\u0105 wra\u017cenia rewolucji syntezatory, kt\u00f3re w ci\u0105gu ostatnich paru lat zacz\u0119\u0142y ju\u017c decydowa\u0107 o brzmieniu nie cz\u0119\u015bci, tylko prawie ca\u0142ego krajowego popu. Jedno, co zosta\u0142o naprawd\u0119 nowego w tym w wi\u0119kszo\u015bci balladowym, utrzymanym w wolniejszych tempach programie, to \u015blady nowej fali, takiej spod znaku The Cure i okolic. Daj\u0105 o sobie zna\u0107 w <em>cYRKu<\/em>, a jeszcze mocniej &#8211; w niez\u0142ym, mo\u017ce nawet najbardziej kojarz\u0105cym si\u0119 lirycznie z emocjonalno\u015bci\u0105 dawnych przeboj\u00f3w Bartosiewicz <em>Monstrum<\/em>.\u00a0 \u00a0<\/span><\/p>\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/c-W-7PasjnA\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen><\/iframe>\n\n\n<p>Trudno wyrokowa\u0107, czy to p\u0142yta lepsza ni\u017c <em>Renovatio<\/em>, ale na pewno jej bohaterka lepiej, pewniej \u015bpiewa. I pr\u00f3buje si\u0119 interesowa\u0107 \u015bwiatem zewn\u0119trznym (<em>Alarm! Ziemia staje si\u0119 stref\u0105 mroku<\/em>), ironizuj\u0105c na temat jego wad, tego, czym si\u0119 sta\u0142 pod jej nieobecno\u015b\u0107 (<em>cYRK<\/em>), zarazem patrz\u0105c na niego z pewnym pogodzeniem si\u0119 z losem (<span style=\"font-weight: 400;\"><em>Wszyscy widzimy si\u0119 po tamtej stronie<\/em>), dochodz\u0105c <\/span>do wniosk\u00f3w nierzadko banalnych i oczywistych, kt\u00f3re mo\u017cna odnie\u015b\u0107 pewnie tak\u017ce do sytuacji wczorajszych zwyci\u0119zc\u00f3w, takich jak ona<em> (<span style=\"font-weight: 400;\">\u015awiat nie bierze dzi\u015b je\u0144c\u00f3w \/ Rozstrzela na miejscu)<\/span><\/em><span style=\"font-weight: 400;\">. Jednego bym jednak nie bagatelizowa\u0142 &#8211; <em>Ten moment<\/em> ma singlowe momenty, a przede wszystkim jest w swoisty dla Bartosiewicz spos\u00f3b dopracowany. Nawet je\u015bli pr\u00f3\u017cno szuka\u0107 na tej p\u0142ycie zachwyt\u00f3w i ol\u015bnie\u0144, trudno o odruch za\u017cenowania. Kiksy, je\u015bli s\u0105, to drobne, nad ca\u0142o\u015bci\u0105 unosi si\u0119 duch starej kultury wykonawczej (i songwritingu &#8211; co s\u0142ycha\u0107 np. w bardzo dobrym, mocno beatlesowskim utworze tytu\u0142owym). Tak wygl\u0105da ta specyficzna, magiczna radiowo\u015b\u0107 piosenek Bartosiewicz &#8211; straci\u0142a dawno wdzi\u0119k nowo\u015bci, zgubi\u0142a du\u017c\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 swojej najbardziej oddanej publiczno\u015bci, ale t\u0119, kt\u00f3ra jest, da\u0142oby si\u0119 bez b\u00f3lu zgromadzi\u0107 wok\u00f3\u0142 tych piosenek. Tylko czy kto\u015b jeszcze zapyta?<\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-weight: 400;\"><strong>EDYTA BARTOSIEWICZ <em>Ten moment<\/em><\/strong>, EBA 2020, <strong>6\/10\u00a0<\/strong><\/span><\/p>\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" src=\"https:\/\/open.spotify.com\/embed\/album\/7HLiBFQvaET9DelnXxnByG\" width=\"500\" height=\"380\" frameborder=\"0\" allowtransparency=\"true\" allow=\"encrypted-media\"><\/iframe>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nikt jak do tej pory nie nominowa\u0142 Edyty Bartosiewicz do #hot16challenge2. Wiem, \u017ce ca\u0142a ta akcja z wej\u015bciem Korwina przekroczy\u0142a ju\u017c ostatni p\u0142ot dziel\u0105cy szlachetne &#8211; cho\u0107 pr\u0105ce ku ekspansji i autopromocji &#8211; przedsi\u0119wzi\u0119cia charytatywne od patostreamingu. Ale \u015bledz\u0119 j\u0105 pod k\u0105tem tego, jak si\u0119 rozk\u0142adaj\u0105 wewn\u0119trzne relacje i sympatie w show biznesie. Kto jest [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":25361,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[48,3,312,120,3319,107,3309,4197,1139,106],"tags":[4303],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/25357"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=25357"}],"version-history":[{"count":18,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/25357\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":25376,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/25357\/revisions\/25376"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/25361"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=25357"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=25357"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=25357"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}