
{"id":25735,"date":"2020-06-15T08:45:03","date_gmt":"2020-06-15T06:45:03","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=25735"},"modified":"2020-06-15T09:24:32","modified_gmt":"2020-06-15T07:24:32","slug":"3-plyty-z-tygodnia","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2020\/06\/15\/3-plyty-z-tygodnia\/","title":{"rendered":"3 p\u0142yty z tygodnia"},"content":{"rendered":"<p>Najlepszy synthpop z Rosji. Londy\u0144ski flecista wsp\u00f3lnie z polskim pianist\u0105 w dalekim Pakistanie. I rozdzielone koronawirusowym lockdownem artystki z Ameryki nagrywaj\u0105ce kolejny studyjny materia\u0142 zamiast gra\u0107 koncerty. Trzy p\u0142yty, kt\u00f3re szkoda by by\u0142o pomin\u0105\u0107 w ostatnim tygodniu. W tym pewnie co najmniej jedna, kt\u00f3rej pomin\u0105\u0107 wr\u0119cz nie wolno. Pytanie &#8211; kt\u00f3ra z tych trzech to b\u0119dzie dla was?\u00a0 \u00a0\u00a0<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=918294768\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless=\"\"><a href=\"http:\/\/katenv.bandcamp.com\/album\/room-for-the-moon\">Room for the Moon by KATE NV<\/a><\/iframe>\n\n\n<p><strong>KATE NV <em>Room for the Moon<\/em><\/strong>, RVNG Intl 2020, <strong>8\/10<\/strong><\/p>\n<p>Na pocz\u0105tek jedna z p\u0142yt tygodnia. <em>Room for the Moon<\/em> spe\u0142nia wreszcie wszystkie nadzieje pok\u0142adane od jakiego\u015b czasu w pochodz\u0105cej z Rosji producentce i wokalistce <strong>Kate NV<\/strong>. <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2018\/08\/02\/klub-27-jest-gdzie-indziej\/\">Nieco krytykowa\u0142em j\u0105 poprzednio<\/a> za pewn\u0105 jednostajno\u015b\u0107 brzmieniow\u0105 &#8211; i pod tym wzgl\u0119dem <em>Room&#8230;<\/em> pozostaje konsekwentne: dominuj\u0105 perkusyjne brzmienia rodem z lat 80., czasem autorka zdaje si\u0119 wprost samplowa\u0107 z \u00f3wczesnej biblioteki muzycznej &#8211; ze \u015bwiata Jona Hassella, Briana Eno, Davida Byrne&#8217;a, grupy Japan, a wreszcie King Crimson (gitary w <em>Sayonara<\/em>). Jest w jej piosenkach, \u015bpiewanych w trzech j\u0119zykach (rosyjski, angielski, francuski) szczypta nowofalowej wra\u017cliwo\u015bci, awangardowy sznyt i zarazem popowa lekko\u015b\u0107, dobrze to brzmi z partiami wokalnymi w wi\u0119kszo\u015bci \u015bpiewanymi po rosyjsku. No i resztki fascynacji Kate NV japo\u0144skim ambientem (a by\u0142a jeszcze cz\u0142onkini\u0105 Moscow Scratch Orchestra, zespo\u0142u graj\u0105cego utwory Corneliusa Cardew). Zostaje te\u017c troch\u0119 dzieci\u0119cej, kresk\u00f3wkowej wyobra\u017ani, jak\u0105 mieli\u015bmy na poprzednich p\u0142ytach &#8211; tu cho\u0107by w <em>\u00c7a Commence Par<\/em>, gdzie Jekaterina Szy\u0142onosowa wypada, jak gdyby chcia\u0142a stworzy\u0107 wsp\u00f3\u0142czesn\u0105, syntezatorow\u0105 odpowied\u017a na <em>Piotrusia i Wilka<\/em>. Ale najlepiej wysz\u0142a piosenka <em>Plans<\/em> &#8211; pewna propozycja na roczn\u0105 playlist\u0119. Niez\u0142y jest te\u017c radosny fina\u0142owy <em>Telefon<\/em> &#8211; album rozwija si\u0119 znakomicie do samego ko\u0144ca, a elektroniczno-perkusyjnym programowanym liniom parokrotnie \u015bwietnie towarzysz\u0105 partie saksofonu &#8211; w stylu bliskim estetyce europejskiego jazz-rocka, a czasem bardziej free.\u00a0\u00a0<\/p>\n<p>Lata po Fizzarum i \u0421\u043e\u041d wreszcie jaka\u015b naprawd\u0119 mocna propozycja z kr\u0119gu szeroko rozumianej rosyjskiej elektroniki. Wyobra\u017cam sobie i w Polsce tego typu piosenkow\u0105 p\u0142yt\u0119 pogranicza. A Kate NV dogada\u0142aby si\u0119, mam wra\u017cenie, cho\u0107by z Juli\u0105 Marcell. Albo Enchanted Hunters.\u00a0\u00a0<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=3339524826\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless=\"\"><a href=\"http:\/\/tenderlonious.bandcamp.com\/album\/tender-in-lahore\">TENDER IN LAHORE by Tenderlonious<\/a><\/iframe>\n\n\n<p><strong>TENDERLONIOUS <em>Tender in Lahore<\/em><\/strong>, 22a 2020, <strong>7-8\/10<\/strong><\/p>\n<p>Nast\u0119pny album ma polski w\u0105tek, o kt\u00f3rym wspomn\u0119 od razu &#8211; gra tu Marek P\u0119dziwiatr z EABS. Dwaj pozostali partnerzy Eda Cawthorne&#8217;a, czyli <strong>Tenderloniousa<\/strong> (flet, saksofon sopranowy), to cz\u0142onkowie pakista\u0144skiej formacji Jaubi, <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2017\/04\/04\/trzask-prask-czyli-6-polskich-winyli\/\">kapitalnego odkrycia Astigmatic Records<\/a>. P\u0142yta jest kr\u00f3tka, kilkunastominutowa, i dokumentuje sesje w Lahore &#8211; ledwie trzy ragi, w kt\u00f3re flet Tenderloniousa jako instrument solowy wpisuje si\u0119 tak naturalnie, jak gdyby przez ca\u0142e \u017cycie niczego innego nie grywa\u0142. Pierwszy, najd\u0142u\u017cszy, buduje klimat klasycznej muzyki hinduskiej. W drugim dominuj\u0105 brawurowe partie tabli Kashifa Ali Dhaniego, kt\u00f3ry w trzecim utworze popisuje si\u0119 z kolei wokalnie. Zohaib Hassan Khan gra na sarangi, a Marek P\u0119dziwiatr, w do\u015b\u0107 nietypowej dla siebie roli, ka\u017cdorazowo buduje elektroniczne drony w tle.\u00a0 \u00a0 \u00a0\u00a0<\/p>\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=3151608186\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless=\"\"><a href=\"http:\/\/kidambibertucci.bandcamp.com\/album\/end-of-softness\">End of Softness by Amirtha Kidambi &amp; Lea Bertucci<\/a><\/iframe>\n\n\n<p><strong>AMIRTHA KIDAMBI &amp; LEA BERTUCCI <em>End of Softness<\/em><\/strong>, Astral Spirits 2020, <strong>7-8\/10<\/strong><\/p>\n<p>Tu nie ma \u017cart\u00f3w. Pierwsza wsp\u00f3lna p\u0142yta wokalistki <strong>Amirthy Kidambi<\/strong> i saksofonistki <strong>Lei Bertucci<\/strong> (kt\u00f3ra w tym projekcie zajmuje si\u0119 manipulacj\u0105 ta\u015bmami), wydana siedem miesi\u0119cy temu <em>Phase Eclipse<\/em>, znalaz\u0142a si\u0119 na Polifonii na shortli\u015bcie <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2020\/01\/07\/27-plyt-roku-reszta-swiata\/\">p\u0142yt ubieg\u0142ego roku<\/a>. Ta nowa to przedsi\u0119wzi\u0119cie, kt\u00f3rym obie autorki zast\u0105pi\u0142y sobie najwyra\u017aniej granie koncert\u00f3w &#8211; zarejestrowana zosta\u0142 podczas pandemicznej izolacji, korespondencyjnie. Ekspresyjny styl wokalny Kidambi, ukszta\u0142towany przez fascynacj\u0119 jazzem, muzyk\u0105 Indii, ale te\u017c muzyk\u0105 wsp\u00f3\u0142czesn\u0105, w tym wydaniu staje si\u0119 jeszcze bardziej ekspresyjnym no\u015bnikiem skrajnych emocji &#8211; od strachu, paniki, przez seksualne uniesienie, po z\u0142o\u015b\u0107, desperacj\u0119 czy nawet ob\u0142\u0105kanie. G\u0142os przetwarzany jest tak, \u017ce w utworze tytu\u0142owym brzmi jak dialog barw m\u0119skiej i kobiecej. Nie pos\u0142uchacie tej muzyki przy kolacji, ale prawdopodobnie oderwie was od czegokolwiek, co akurat robicie. Mnie w pewnym stopniu zrekompensowa\u0142a brak koncertu tego duetu w jakim\u015b dobrym klubie muzycznym.&nbsp;<\/p>\n<p>Utw\u00f3r <em>Epilogue<\/em> mia\u0142 zosta\u0107 usuni\u0119ty z programu p\u0142yty po zako\u0144czeniu specjalnej akcji Bandcampa w pi\u0105tek 5 czerwca. Szkoda by by\u0142o przegapi\u0107 na przysz\u0142o\u015b\u0107 taki fina\u0142, proponuj\u0119 wi\u0119c doda\u0107 zar\u00f3wno Kidambi, jak i Bertucci, a tak\u017ce sam\u0105 wytw\u00f3rni\u0119 Astral Spirits do obserwowanych, \u015bledzonych czy ulubionych.&nbsp;<\/p>\n\n\n<p><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Najlepszy synthpop z Rosji. Londy\u0144ski flecista wsp\u00f3lnie z polskim pianist\u0105 w dalekim Pakistanie. I rozdzielone koronawirusowym lockdownem artystki z Ameryki nagrywaj\u0105ce kolejny studyjny materia\u0142 zamiast gra\u0107 koncerty. Trzy p\u0142yty, kt\u00f3re szkoda by by\u0142o pomin\u0105\u0107 w ostatnim tygodniu. W tym pewnie co najmniej jedna, kt\u00f3rej pomin\u0105\u0107 wr\u0119cz nie wolno. Pytanie &#8211; kt\u00f3ra z tych trzech to [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":25739,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,12,4110,3,3681,312,120,3319,3309,558,4197,1249,106],"tags":[3422,3631,3718,3775],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/25735"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=25735"}],"version-history":[{"count":8,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/25735\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":25744,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/25735\/revisions\/25744"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/25739"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=25735"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=25735"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=25735"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}