
{"id":25749,"date":"2020-06-16T08:00:33","date_gmt":"2020-06-16T06:00:33","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=25749"},"modified":"2020-06-17T16:32:11","modified_gmt":"2020-06-17T14:32:11","slug":"dziewczyna-ktora-miala-za-duzo-pomyslow","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2020\/06\/16\/dziewczyna-ktora-miala-za-duzo-pomyslow\/","title":{"rendered":"Dziewczyna, kt\u00f3ra mia\u0142a za du\u017co pomys\u0142\u00f3w"},"content":{"rendered":"<p>\u017beby nie by\u0142o nieporozumie\u0144 &#8211; w tej notce nie chodzi o to, \u017ce ktokolwiek, a w szczeg\u00f3lno\u015bci dziewczyny, nie mo\u017ce przekracza\u0107 jakiego\u015b limitu pomys\u0142\u00f3w. Chodzi o to, \u017ce zdarzaj\u0105 si\u0119 postaci tak zdolne, \u017ce mog\u0142yby robi\u0107 od razu kilka karier &#8211; i ta wszechstronno\u015b\u0107 przeszkadza im w robieniu jednej. We\u017amy <strong>Wendy Eisenberg.<\/strong> Nie bardzo znana, ale bardzo zdolna. Po paru minutach nowej p\u0142yty <em>Dehiscence (2020)<\/em> wydaje si\u0119 kolejn\u0105 dziewczyn\u0105 graj\u0105c\u0105 po prostu bardzo oszcz\u0119dne, folkowe piosenki. Po kwadransie dochodzicie do wniosku, \u017ce te piosenki mo\u017cna opisa\u0107 jakkolwiek, ale ju\u017c na pewno nie jako proste i nie jako folkowe. Po przes\u0142uchaniu ca\u0142o\u015bci zaczynacie wierzy\u0107 w to, \u017ce Eisenberg to jaka\u015b zupe\u0142nie nowa jako\u015b\u0107 i \u017ce jej postawa to co\u015b w rodzaju wybitnie inteligentnej i dowcipnej osoby, kt\u00f3ra w czasie gor\u0105cej dyskusji milczy z za\u017cenowaniem, p\u00f3\u017aniej nagle wstaje, rzuca jak\u0105\u015b wyj\u0105tkowo celn\u0105 uwag\u0119 i wychodzi, bo znudzi\u0142a jej si\u0119 rozmowa. Po przes\u0142uchaniu tego materia\u0142u czuj\u0119 si\u0119 troch\u0119 jak przypadkowy uczestnik tej rozmowy. Czuj\u0119 si\u0119 te\u017c ca\u0142kowicie wyprowadzony na manowce.&nbsp;<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=2358625556\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless=\"\"><a href=\"http:\/\/wendyeisenberg.bandcamp.com\/album\/dehiscence-2020\">Dehiscence (2020) by Wendy Eisenberg<\/a><\/iframe>\n\n\n<p>Eisenberg &#8211; autorka i wykonawczyni piosenek &#8211; jest Amerykank\u0105, absolwentk\u0105 New England Conservatory. Improwizatork\u0105, kompozytork\u0105, wokalistk\u0105, graj\u0105c\u0105 tak\u017ce na gitarze i banjo. Kim\u015b pomi\u0119dzy Derekiem Baileyem a Caetano Veloso, chocia\u017c nawet rozpi\u0119to\u015b\u0107 tych dw\u00f3ch talent\u00f3w &#8211; gitarowego improwizatora i mistrza brazylijskiej Tropicalii &#8211; nie opisuje jej do ko\u0144ca. Zarazem jest zafascynowan\u0105 Robertem Wyattem i Scritti Politti songwriterk\u0105, kt\u00f3ra doskonale radzi sobie w odtwarzaniu atmosfery rockowych lat 90. Jej kariera zacz\u0119\u0142a si\u0119 od grupy Birthing Hips, kt\u00f3ra du\u017c\u0105 karier\u0119 mog\u0142aby zrobi\u0107 w\u0142a\u015bnie wtedy, ale w drugiej dekadzie XXI pozosta\u0142a nies\u0142usznie niezauwa\u017cona.&nbsp;&nbsp;<\/p>\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/oATOmn3n_Ag\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen=\"\"><\/iframe>\n\n\n<p>Podobnie zignorowana zosta\u0142a &#8211; przez wi\u0119kszo\u015b\u0107 medi\u00f3w i s\u0142uchaczy &#8211; formacja, kt\u00f3r\u0105 Eisenberg prowadzi z basist\u0105 Trevorem Dunnem i perkusist\u0105 Chesem Smithem. Ich album <em>The Machinic Unconscious<\/em> ukaza\u0142 si\u0119 w roku 2018, wcze\u015bniej pojawi\u0142 si\u0119 solowy debiut artystki <em>Time Machine<\/em> (w Feeding Tube; zebra\u0142 sporo dobrych recenzji), a w zesz\u0142ym roku &#8211; epka Editrix, jej kolejnej formacji, kt\u00f3ra to ogniste, rockowe brzmienie lat 90. \u0142\u0105czy z zajadliwo\u015bci\u0105 sceny nowojorskiej spod znaku No Wave oraz takich formacji jak Henry Cow czy This Heat. Tyle ciekawych p\u0142yt, a zajmuj\u0119 si\u0119 postaci\u0105 Eisenberg dopiero teraz. Za to wyrzuci\u0142em wszystkie inne albumy, kt\u00f3re dzi\u015b mia\u0142em opisa\u0107 &#8211; a ten wpis planowany by\u0142 jako kolejna zbior\u00f3wka &#8211; i ca\u0142e miejsce pozostawi\u0142em jej.&nbsp; &nbsp; &nbsp;&nbsp;<\/p>\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/EN8QnkWL3Nc\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen=\"\"><\/iframe>\n\n\n<p>Im d\u0142u\u017cej s\u0142ucham <em>Dehiscence<\/em> (tytu\u0142owe s\u0142owo opisuje p\u0119kanie, np. dojrza\u0142ych owoc\u00f3w), tym wi\u0119ksz\u0105 z\u0142o\u017cono\u015b\u0107 znajduj\u0119 w piosenkach Wendy Eisenberg. Wokale tylko pozornie wydaj\u0105 si\u0119 nagrane sucho &#8211; owszem, pierwszy plan to partie prawie pozbawione pog\u0142osu, cz\u0119sto \u015bpiewane falsetem, za to te pozosta\u0142e, dogrywane krok po kroku harmonie, przetworzone zosta\u0142y ju\u017c przez efekty. Na podobnej zasadzie akompaniament gitarowy to koronkowa robota. A ju\u017c sama zabawa konwencj\u0105, odbywaj\u0105ca si\u0119 na poziomie subtelno\u015bci, to co\u015b, co powinno zelektryzowa\u0107 s\u0142uchaczy niezwa\u017caj\u0105cych na nisze gatunkowe. Najbardziej przebojowy <em>Yellow Hand<\/em> pozostaje kapitaln\u0105 odpowiedzi\u0105 na styl Joni Mitchell, ale z rozbuchanym refrenem id\u0105cym ju\u017c w stron\u0119 The Beach Boys.<em> Little Doggy<\/em> prezentuje ujazzowion\u0105 wersj\u0119 piosenkowej formy z okresu Beatles\u00f3w.\u00a0<em>Buy Him a Horn<\/em> ma refren zbudowany na temacie Bacha z <em>Das Wohltemperierte Klavier. <\/em>A<em> Versions of Myself<\/em> &#8211; analogicznie &#8211; zdaje si\u0119 z kolei cytowa\u0107 w akordach Mussorgskiego. To nie ma nic wsp\u00f3lnego z brzd\u0105kaniem ballad w stylu lo-fi. Chocia\u017c nagrywa\u0142a solo i w domu.\u00a0<\/p>\n<p>Najbardziej zadziwiaj\u0105c\u0105 &#8211; i poci\u0105gaj\u0105c\u0105 &#8211; cech\u0105 p\u0142yty jest to, \u017ce utwory Eisenberg momentami do tego stopnia krzycz\u0105 o jakie\u015b bardziej rozbudowane, zespo\u0142owe aran\u017cacje, \u017ce przy\u0142apa\u0142em si\u0119 na tworzeniu sobie w g\u0142owie w\u0142asnych. Jedne mia\u0142y charakter nagra\u0144 Soft Machine, inne &#8211; Gentle Giant albo nawet Genesis (do tego stopnia to z\u0142o\u017cone struktury). Inne z kolei sz\u0142y w kierunku piosenkowej tw\u00f3rczo\u015bci Mary Halvorson. I mo\u017cna tak interpretowa\u0107, wy\u0142uskiwa\u0107 podobie\u0144stwa i analogie bardzo d\u0142ugo. A przy tym nie znudzi\u0107 si\u0119 albumem. Mam nadziej\u0119, \u017ce teraz ju\u017c rozumiecie, sk\u0105d to &#8222;za du\u017co&#8221; w tytule. W ka\u017cdym razie nie mam nic przeciwko temu, by Eisenberg porzuci\u0142a wszystkie swoje pozosta\u0142e kariery i skoncentrowa\u0142a si\u0119 na pisaniu takich piosenek.\u00a0\u00a0<\/p>\n<p><strong>WENDY EISENBERG <em>Dehiscence (2020)<\/em><\/strong>, wyd. w\u0142asne 2020, <strong>8\/10\u00a0<\/strong><\/p>\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/79ZG6OP8I_c\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen=\"\"><\/iframe>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u017beby nie by\u0142o nieporozumie\u0144 &#8211; w tej notce nie chodzi o to, \u017ce ktokolwiek, a w szczeg\u00f3lno\u015bci dziewczyny, nie mo\u017ce przekracza\u0107 jakiego\u015b limitu pomys\u0142\u00f3w. Chodzi o to, \u017ce zdarzaj\u0105 si\u0119 postaci tak zdolne, \u017ce mog\u0142yby robi\u0107 od razu kilka karier &#8211; i ta wszechstronno\u015b\u0107 przeszkadza im w robieniu jednej. We\u017amy Wendy Eisenberg. Nie bardzo znana, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":25754,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[12,3,312,120,4156,7,4197,3604],"tags":[4330],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/25749"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=25749"}],"version-history":[{"count":13,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/25749\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":25778,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/25749\/revisions\/25778"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/25754"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=25749"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=25749"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=25749"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}