
{"id":2598,"date":"2012-02-28T09:10:11","date_gmt":"2012-02-28T07:10:11","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=2598"},"modified":"2012-02-28T11:43:58","modified_gmt":"2012-02-28T09:43:58","slug":"najbardziej-nielubiany-zespol-swiata","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2012\/02\/28\/najbardziej-nielubiany-zespol-swiata\/","title":{"rendered":"Najbardziej nielubiany zesp\u00f3\u0142 \u015bwiata"},"content":{"rendered":"<p>Bior\u0105c pod uwag\u0119 niech\u0119tny charakter komentarzy, <strong>Van Halen<\/strong> to zesp\u00f3\u0142 powszechnie nienawidzony. Bior\u0105c pod uwag\u0119 wyraz twarzy mojej \u017cony (wychowanej na ci\u0119\u017ckim rocku, jak by nie patrze\u0107), gdy postanowi\u0142em przetestowa\u0107 moje ulubione nagrania Van Halen na dzieciach &#8211; ewentualn\u0105 sympati\u0119 do tej grupy lepiej zachowa\u0107 dla siebie. A bior\u0105c pod uwag\u0119 odbi\u00f3r klasyk\u00f3w VH dzi\u015b, mo\u017cna by by\u0142o rzeczywi\u015bcie ze wstydem zakopa\u0107 si\u0119 z t\u0105 sympati\u0105 pod ziemi\u0119. Ale poniewa\u017c ukaza\u0142a si\u0119 nowa bardzo oczekiwana lub nikomu niepotrzebna p\u0142yta Eddiego Van Halena i koleg\u00f3w, warto na chwil\u0119 powr\u00f3ci\u0107 do wstydliwych przyjemno\u015bci sprzed lat.<!--more-->   <\/p>\n<p>O odbiorze Van Halena decyduje pokoleniowo\u015b\u0107. Pod koniec lat 70. stworzy\u0142 nowy wz\u00f3r gitarowej wirtuozerii, kt\u00f3ry potem na pot\u0119g\u0119 kopiowali inni. Poniewa\u017c by\u0142 diablo zdolny, sam siebie do\u015b\u0107 szybko tymi b\u0142yskotliwymi patentami (doprowadzone do doskona\u0142o\u015bci obur\u0119czne m\u0142oteczkowanie, perfekcyjne udawanie r\u017cenia konia i fla\u017colety, hm, wyciskane oraz \u015bwietne opanowanie ramienia tremolo) zdo\u0142a\u0142 zanudzi\u0107. Nie mnie. A przynajmniej nie od razu. Przez spor\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 lat 80. z otwartymi ustami \u015bledzi\u0142em poczynania Van Halena, przez kilka tygodni pr\u00f3buj\u0105c je odtworzy\u0107 na znalezionej pod choink\u0105 gitarze marki Defil (<a href=\"http:\/\/www.cheesyguitars.com\/defil_jowita.html\">o takiej<\/a> &#8211; to tak \u017ceby niemo\u017cliwo\u015b\u0107 odtworzenia uzasadni\u0107, po zdj\u0119ciu sze\u015bciu strun problem zreszt\u0105 nie znikn\u0105\u0142). Wydarzeniem pokoleniowym by\u0142o dla mnie pierwsze zetkni\u0119cie z filmem &#8222;Powr\u00f3t do przysz\u0142o\u015bci&#8221; i ta oto scena, najpewniej inspiracja dla p\u00f3\u017aniejszych tortur w bazie Guantanamo:<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"485\" height=\"260\" src=\"http:\/\/www.youtube.com\/embed\/YnZMa6Q5uo8\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe>  <\/p>\n<p>No wi\u0119c, jak ju\u017c pisa\u0142em, sam Eddie si\u0119 t\u0105 gitarow\u0105 wirtuozeri\u0105 znu\u017cy\u0142 &#8211; co trzeba mu zapisa\u0107 na plus, bo u Satrianiego i Vaia z dystansem do samych siebie bywa\u0142o gorzej &#8211; i ju\u017c w latach 80. od niej ucieka\u0142, czego dowodem fragmenty zabawnej p\u0142yty &#8222;Diver Down&#8221; (cho\u0107by &#8222;Big Bad Bill&#8221; &#8211; stare\u0144ki standard jazowy w opracowaniu na gitar\u0119, klarnet i Davida Le Rotha), a potem jedna &#8211; tu nawet hejterzy si\u0119 zgodz\u0105 &#8211; z najlepszych p\u0142yt Van Halen, czyli &#8222;1984&#8221;, gdzie w s\u0142ynnym &#8222;Jump&#8221; Eddie usiad\u0142 sobie i wykombinowa\u0142 klasyczny riff &#8211; tyle \u017ce na syntezatorze. Poza tym wyskokami bywa\u0142o gorzej, a w miar\u0119 jak pojawia\u0142y si\u0119 kolejne generacje na\u015bladowc\u00f3w Eddiego, z coraz wi\u0119ksz\u0105 niech\u0119ci\u0105 odbiera\u0142o si\u0119 jego techniki.    <\/p>\n<p><strong>Albumowy top 3 Van Halen:<br \/>\n&#8211; &#8222;Van Halen&#8221;<br \/>\n&#8211; &#8222;1984&#8221;<br \/>\n&#8211; &#8222;5150&#8221;<\/strong><\/p>\n<p>Rozpisuj\u0105c si\u0119 na temat historii, liczy\u0142em prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c na to, \u017ce odsun\u0119 w czasie pisanie o nowej p\u0142ycie &#8222;A Different Kind of Truth&#8221;, na kt\u00f3rej do Van Halen ostatecznie ju\u017c wraca cz\u0142owiek o osbourne&#8217;owsko zdartym g\u0142osie, David Lee Roth. I po raz pierwszy pojawia si\u0119 &#8211; jako basista &#8211; 20-letni syn Eddiego Van Halena, Wolfgang. Je\u015bli zajrzymy mu w metryk\u0119, stwierdzimy z os\u0142upieniem, \u017ce nie tylko z\u0142otej ery VH nie mo\u017ce pami\u0119ta\u0107. Po prostu go wtedy nie by\u0142o.<\/p>\n<p>Dla jego r\u00f3wie\u015bnik\u00f3w obcowanie z tym albumem teoretycznie mo\u017ce by\u0107 ciekawe, bo w sumie tak \u015bwie\u017co &#8211; w sensie swobody rockandrollowego zespo\u0142owego grania &#8211; Van Halen nie brzmieli od lat. Przynajmniej pod wzgl\u0119dem wykonawczym (warto zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119 na niedocenianego przez lata brata &#8211; perkusist\u0119 Alexa Van Halena!). Z drugiej strony &#8211; wirtuozeria ma dzi\u015b mniejsze wzi\u0119cie, a wszystkie patenty, kt\u00f3re obficie przypomina lider, nie robi\u0105 a\u017c takiego wra\u017cenia. Eddie najwyra\u017aniej podszed\u0142 po latach do sprawy z t\u0105 sam\u0105 metod\u0105 &#8211; chwyci\u0142 gitar\u0119 i zaprezentowa\u0142 kolejny odcinek. Nie regulowa\u0142 nawet ga\u0142ek we wzmacniaczach i efektach. Denerwuje mnie nadmiar studyjnie podrasowanych ch\u00f3rk\u00f3w i wokalowych efekt\u00f3w &#8211; daje to ma\u0142o moment\u00f3w, gdy Lee Roth \u015bpiewa naprawd\u0119 solo. Poza tym ca\u0142a p\u0142yta jest rozpaczliwym krzykiem o oryginalne kompozycje. Pod wzgl\u0119dem autorskich piosenek najlepszym okresem dla VH by\u0142a &#8211; co wida\u0107 zreszt\u0105 z powy\u017cszego napr\u0119dce skleconego zestawienia &#8211; w mojej opinii po\u0142owa lat 80. Ale mo\u017ce po prostu z nostalgi\u0105 wracam do momentu, gdy mia\u0142em sw\u00f3j pierwszy raz z Van Halenem?  <\/p>\n<p>W ka\u017cdym razie, je\u015bli ciekawi was, co zrobi\u0142y dzieci (kt\u00f3re dzi\u015b jak wiadomo wcze\u015bniej dojrzewaj\u0105, szybciej si\u0119 ucz\u0105 i w og\u00f3le), s\u0142ysz\u0105c po raz pierwszy w \u017cyciu Van Halena, spiesz\u0119 z informacj\u0105: kompletnie go zignorowa\u0142y.  <\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/02\/van_halen_different_kind_of_truth.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2012\/02\/van_halen_different_kind_of_truth-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"van_halen_different_kind_of_truth\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-2601\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2012\/02\/van_halen_different_kind_of_truth-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2012\/02\/van_halen_different_kind_of_truth.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>VAN HALEN &#8222;A Different Kind of Truth&#8221;<\/strong><br \/>\nThe Three Twins 2012<br \/>\n<strong>5\/10<br \/>\nTrzeba pos\u0142ucha\u0107:<\/strong> &#8222;As Is&#8221;. Ale lepiej innych p\u0142yt. Tak do &#8222;OU812&#8221;, i to te\u017c wybi\u00f3rczo. Na pocz\u0105tek &#8211; &#8222;5150&#8221;.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"http:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=http%3A%2F%2Fapi.soundcloud.com%2Fplaylists%2F1578326&#038;show_artwork=true\"><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Bior\u0105c pod uwag\u0119 niech\u0119tny charakter komentarzy, Van Halen to zesp\u00f3\u0142 powszechnie nienawidzony. Bior\u0105c pod uwag\u0119 wyraz twarzy mojej \u017cony (wychowanej na ci\u0119\u017ckim rocku, jak by nie patrze\u0107), gdy postanowi\u0142em przetestowa\u0107 moje ulubione nagrania Van Halen na dzieciach &#8211; ewentualn\u0105 sympati\u0119 do tej grupy lepiej zachowa\u0107 dla siebie. A bior\u0105c pod uwag\u0119 odbi\u00f3r klasyk\u00f3w VH dzi\u015b, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":2599,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[8,120,7,910,634],"tags":[936],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2598"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2598"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2598\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2614,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2598\/revisions\/2614"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/2599"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2598"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2598"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2598"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}