
{"id":26215,"date":"2020-07-24T15:50:18","date_gmt":"2020-07-24T13:50:18","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=26215"},"modified":"2020-07-24T16:26:07","modified_gmt":"2020-07-24T14:26:07","slug":"taylor-swift-sytuacja-po-pierwszej-dobie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2020\/07\/24\/taylor-swift-sytuacja-po-pierwszej-dobie\/","title":{"rendered":"Taylor Swift: sytuacja po pierwszej dobie"},"content":{"rendered":"<p>O, wielka popowa wokalistko, kt\u00f3ra otwierasz nam oczy na nowe muzyczne terytoria. Bez ciebie nigdy nie trafiliby\u015bmy na braci Dessner\u00f3w, cz\u0142onk\u00f3w nagrodzonej Grammy grupy The National dzia\u0142aj\u0105cej od 20 lat. Ani na wspania\u0142ego wokalist\u0119 Justina Vernona (Bon Iver), nagrodzonego dwiema nagrodami Grammy, dzia\u0142aj\u0105cego od 14 lat, czy wreszcie Jacka Antonoffa, producenta uhonorowanego czterema Grammy, a za zesz\u0142y rok nominowanego trzykrotnie dzi\u0119ki pracy z Lan\u0105 Del Rey, kt\u00f3rej nowatorskie, futurystyczne podej\u015bcie do piosenki sprowadzi\u0142 tak\u017ce do twojego repertuaru, wracaj\u0105c do wsp\u00f3\u0142pracy z tob\u0105. P\u0142yta <em>Folklore<\/em> jest dzi\u0119ki nim jeszcze bardziej (a) finezyjna, (b) pe\u0142na rozmachu, (c) przestrzenna. Kr\u00f3tki czas, kt\u00f3ry up\u0142yn\u0105\u0142 pomi\u0119dzy jej og\u0142oszeniem a wydaniem, sprawi\u0142, \u017ce wielu krytyk\u00f3w i fan\u00f3w usiad\u0142o jednocze\u015bnie do kontemplacji tego dzie\u0142a, a ich fale m\u00f3zgowe zosta\u0142y w ten spos\u00f3b zsynchronizowane, co doprowadzi\u0142o do szybkiego znalezienia wsp\u00f3lnego klucza i wniosku: mamy oto do czynienia z arcydzie\u0142em. A &#8211; i to tyle, teraz b\u0119dzie ju\u017c nieironicznie. Generalny wniosek p\u0142yn\u0105cy z pierwszej doby ods\u0142uch\u00f3w nowej p\u0142yty <strong>Taylor Swift<\/strong> jest bliski w\u0142a\u015bnie has\u0142u &#8222;arcydzie\u0142o&#8221;. W czym jest troch\u0119 prawdy i bardzo du\u017co po\u015bpiechu.\u00a0\u00a0<\/p>\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/K-a8s8OLBSE\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen><\/iframe>\n\n\n<p>Nag\u0142e &#8222;zrzuty&#8221; p\u0142yt bardzo znanych wykonawc\u00f3w obarczone s\u0105 du\u017cym ryzykiem braku dystansu. Nawet ta notka jest nim obarczona &#8211; tym bardziej \u017ce (jak ju\u017c wiadomo z <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2019\/08\/23\/opowiem-wam-o-taylor-swift\/\">zesz\u0142orocznej recenzji p\u0142yty <em>Lover<\/em><\/a>) jestem pe\u0142en sympatii do rozwijaj\u0105cej si\u0119 z p\u0142yty na p\u0142yt\u0119 piosenkarki. Album uderza niebywa\u0142\u0105 melodyjno\u015bci\u0105 i mimo pewnych oczywistych odniesie\u0144 do ostatniego, pow\u0142\u00f3czystego i nieco zaskakuj\u0105cego materia\u0142u Del Rey (komu nie wystarczy singlowy <em>Cardigan<\/em>, powinien si\u0119gn\u0105\u0107 po <em>Mad Woman) <\/em>&#8211; Swift zdaje si\u0119 tu przejmowa\u0107 od starszej kole\u017canki bardzo du\u017co, nawet brzydkie wyrazy &#8211; trzeba przyzna\u0107, \u017ce wi\u0119kszo\u015b\u0107 utwor\u00f3w wpada w ucho, \u015bwietnie znosz\u0105c kolejne ods\u0142uchy. Trzeba te\u017c przyzna\u0107, \u017ce s\u0105 tu tak\u017ce go\u015bcie nieco bardziej niespodziewani &#8211; jak Clarice Jensen, wiolonczelistka, autorka <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2020\/04\/06\/ta-plyta-najlepiej-oddaje-nastroj-chwili\/\">chwalonej przeze mnie w kwietniu<\/a>, bardzo przygn\u0119biaj\u0105cej, ale pi\u0119knej p\u0142yty solowej. A ci, kt\u00f3rzy wydaj\u0105 si\u0119 oczywisto\u015bci\u0105, wykorzystani zostali znakomicie &#8211; ballada <em>Exile<\/em> z Vernonem (\u015bpiewaj\u0105cym tu nie tylko charakterystycznym falsetem) to jeden z najlepszych popowych duet\u00f3w ostatnich lat, no i z ca\u0142\u0105 pewno\u015bci\u0105 najlepsza od wielu lat piosenka z udzia\u0142em Bon Iver, kt\u00f3rego charakterystyczny styl sta\u0142 si\u0119 z czasem dla zapraszaj\u0105cych go muzyk\u00f3w bardziej baga\u017cem ni\u017c atutem.<\/p>\n<p>Je\u015bli co\u015b wydaje odg\u0142osy charakterystyczne dla przebojowej, dobrze wykalkulowanej i skazanej na sukces p\u0142yty pop, prawdopodobnie ni\u0105 jest. I nie jest zarazem p\u0142yt\u0105 wyznaczaj\u0105c\u0105 jakiekolwiek nowe standardy, kontrowersyjn\u0105 &#8211; a w szczeg\u00f3lno\u015bci czym\u015b tak prze\u0142omowym, by fani protestowali. Szersza akustyczna przestrze\u0144 i wi\u0119ksza swoboda partii instrumentalnych robi muzyce Taylor Swift dobrze, co s\u0142ycha\u0107 ju\u017c w <em>Cardigan<\/em>. Cho\u0107 w zgrabne teksty piosenek wdziera si\u0119 lekka monotonia &#8211; nawet je\u015bli przyjmiemy, \u017ce mi\u0142osne rozstania i wspomnienia dawnych zwi\u0105zk\u00f3w s\u0105 esencj\u0105 popowej liryki, to dostajemy tu ekstrakt z esencji. Pewna monotonia i jednorodno\u015b\u0107 znaczy te\u017c ca\u0142y ten album od strony muzycznej &#8211; folkuj\u0105ca ballada popowego pogranicza jest formu\u0142\u0105 wy\u015bwiechtan\u0105 do tego stopnia, \u017ce nawet przy najwy\u017cszym kompozytorskim kunszcie obcowanie z ni\u0105 w roku 2020 musi bole\u0107 i pachnie\u0107 lekk\u0105 konfekcj\u0105. Cho\u0107 nie mam najmniejszych w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce z kilkoma z moich ulubionych fragment\u00f3w z tej p\u0142yty &#8211; jak <em>Mirrorball<\/em>, <em>Illicit Affairs<\/em> czy <em>Betty<\/em> &#8211; spotkamy si\u0119 jako z utworami singlowymi i wtedy s\u0142ucha\u0107 si\u0119 ich b\u0119dzie zupe\u0142nie inaczej, bez takich obci\u0105\u017ce\u0144 godzinnego materia\u0142u o podobnej, chwilami ju\u017c lekko nu\u017c\u0105cej dynamice.<\/p>\n<p>Nie jest to jeszcze tak mocny artystyczny gest, na jaki zas\u0142u\u017cy\u0142a pracowito\u015bci\u0105 i talentem Swift, ale krok w dobrym kierunku. I warto tej p\u0142yty s\u0142ucha\u0107 &#8211; byle nie zas\u0142oni\u0142a nam wszystkich innych premier, jakie si\u0119 ukazuj\u0105, a wiemy, \u017ce w czasach streamingu zwyci\u0119zca bierze jeszcze wi\u0119cej ni\u017c zwyk\u0142 bra\u0107 &#8211; i wczuwaj\u0105 si\u0119 w to media, pr\u00f3buj\u0105c do cna wykorzysta\u0107 wsp\u00f3lny temat. St\u0105d te przesadzone, w mojej opinii, pierwsze g\u0142osy.\u00a0 \u00a0\u00a0<\/p>\n<p><strong>TAYLOR SWIFT <em>Folklore<\/em><\/strong>, Republic 2020, <strong>7\/10\u00a0<\/strong><\/p>\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" src=\"https:\/\/open.spotify.com\/embed\/album\/2fenSS68JI1h4Fo296JfGr\" width=\"500\" height=\"380\" frameborder=\"0\" allowtransparency=\"true\" allow=\"encrypted-media\"><\/iframe>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>O, wielka popowa wokalistko, kt\u00f3ra otwierasz nam oczy na nowe muzyczne terytoria. Bez ciebie nigdy nie trafiliby\u015bmy na braci Dessner\u00f3w, cz\u0142onk\u00f3w nagrodzonej Grammy grupy The National dzia\u0142aj\u0105cej od 20 lat. Ani na wspania\u0142ego wokalist\u0119 Justina Vernona (Bon Iver), nagrodzonego dwiema nagrodami Grammy, dzia\u0142aj\u0105cego od 14 lat, czy wreszcie Jacka Antonoffa, producenta uhonorowanego czterema Grammy, a [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":26218,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,3,312,120,3319,444,3309,4197,106],"tags":[3109],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/26215"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=26215"}],"version-history":[{"count":8,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/26215\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":26224,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/26215\/revisions\/26224"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/26218"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=26215"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=26215"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=26215"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}